Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

wtorek, 31 marca 2015

Seria książkowo-zdjęciowa #25


No i przyszła pora na kolejny zdjęciowy post! Nie mogę uwierzyć, że to już koniec marca, zostało ledwie 12 dni chodzenia do szkoły, a matura również już prędko mnie czeka. Dlatego chyba jest tak mało zdjęć. Ledwie rano wstaje, jem śniadanie, nie ma czasu na zdjęcia, na czytanie też raczej nie. Ostatnio jedyne o czym marzę to ciepła herbata, gorący prysznic i dziewięciogodzinny sen. Ale mam nadzieję, że ten krótki post i tak się Wam spodoba :)

Moja radosna twórczość. Zaliczam podstawowy indeks, ale już niedługo zaczynam poważne rzeczy rysować!

Troszkę kotka. Ostatnio nie lubi być fotografowany jeszcze bardziej niż zwykle.

Troszkę lenistwa chyba jeszcze nikomu nie zaszkodziło. 

Czy zima, czy wiosna - Alicja i tak zawsze na laptopie. 

Takie tam zlepki.

Bez kawy ostatnio żyć nie mogę. 

Jedzenia nigdy dość! :D

Spacerki po Warszawie | Otwarcie nowego metra he he 

Śniadanek i obiadków też nie mogło zabraknąć :3

Milion pięćset sto dziewięćset selfies :D 

Jak widzicie, troszkę mi się udało przeczytać, ale od długiego czasu nie siedziałam i porządnie nie czytałam książek. Nawet lektury czytam jedynie jak jadę do szkoły lub wracam z niej do domu. 


Snapczatowe fotki! :D

Jak widzicie - nauka pełną parą! 

Znów troszkę książek. 

Czasu na pocztówki też ostatnio nie mam :C


czwartek, 26 marca 2015

Oczy wlepione w ekran #8



 Oczy wlepione w ekran
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8


Nie wiem, jak moja siostra, ale ja, choć nie mam kompletnie czasu na oglądanie filmów i seriali (matura za miesiąc) to i tak oglądam wszystko co popadnie, byleby się tylko nie uczyć. Też tak macie lub mieliście? Niestety, pewnie obudzę się z ręką w nocniku, ale oj tam, przynajmniej będę miała kilka filmów do omówienia na ustnej maturze z polskiego, jeśliby któryś przypasował. 

Zapraszamy Was na kolejne zestawienie filmowe, oglądaliście coś? Zamierzacie? Piszcie!


Gorączka lodu | 2015 | Animacja, Przygodowy, Krótkometrażowy | Kristen Bell, Idina Menzel, Jonathan Groff

Będąc na Kopciuszku w kinie dwa tygodnie temu, przed seansem puścili Gorączkę lodu. Dopóki Klaudia, z którą wybrałam się do kina mi nie powiedziała, że będzie można to zobaczyć, to nie miałam o tym bladego pojęcia. 

Chociaż cały film, a raczej krótki filmik, trwa niecałe dziesięć minut, to uśmiałyśmy się obie niemiłosiernie widząc zmagania Elsy próbującej zrobić przyjęcie urodzinowe dla Anny. 

Po raz kolejny zakochałam się w Krainie lodu i nie mogę doczekać się drugiej części, która jest podobno zapowiadana, ludzie w Internecie tylko o tym krzyczą.

Love, Rosie | 2014 | Komedia romantyczna | Lily Collins, Sam Claflin, Jaime Winstone

O Love, Rosie w wersji papierowej możecie poczytać tutaj, a ja teraz opowiem Wam trochę o ekranizacji.

Chociaż w filmie się zakochałam, to nie mogę powiedzieć, że jest to idealna ekranizacja. Dlaczego? Po pierwsze uważam, że w filmie wszystko zadziało się zbyt szybko, w książce na te fantastyczne momenty trzeba było czekać aż do ostatniej strony. Jednak jeśli mam ocenić ten film, po prostu jako film, a nie jako ekranizację, to jest to bardzo urocza, pełna ciepła, ale i łez historia, którą można obejrzeć z chłopakiem w Walentynki, wiem, bo rozmawiałam z kilkoma chłopakami z mojej klasy i mówili, że Love, Rosie bardzo im się podobało.


Kopciuszek | 2015 | Familijny, Fantasy, Romans | Lily James, Cate Blanchett, Richard Madden, Helena Bonham-Carter

Historię o Kopciuszku chyba każdy zna, ale w tej wersji nie widział jej jeszcze nikt. Gdy tylko usłyszałam o tym, że ekranizacja tej baśni trafi wkrótce do kin, nie mogłam się doczekać aż ją zobaczę. Razem z Klaudią udałyśmy się do kina bardzo podekscytowane i już od pierwszych minut filmu wiedziałyśmy, że nam się spodoba.

Cały seans niemal wybuchałyśmy gromkim śmiechem z naprawdę stosunkowo głupich rzeczy. Efekty specjalne, choć się na nich kompletnie nie znam, były naprawdę fantastyczne, a suknia balowa i szklane pantofelki - żałuję, że ja nie wyglądałam tak na studniówce! Na pewno obejrzę jeszcze nie raz. Może nawet kolejny raz udam się do kina? Tym razem jednak na wersję z napisami, żeby sprawdzić, czy przypadkiem polscy tłumacze nie zrobili nas w konia!

Whiplash | 2014 | Dramat, Muzyczny | Miles Teller, J.K. Simmons

Cały internet huczał, jaki to świetny film. Każdy był zachwycony, każdy twierdził, że to najlepszy film, jaki ostatnio oglądali. Więc dlaczego mi się on nie podobał? Może to za sprawą właśnie tego internetowego zachwytu nabrał nie wiadomo jakich oczekiwań? Faktem jest, że film jest bardzo mocny, jednak nie tak bardzo, jak tego oczekiwałam. Historia młodego muzyka, którego nauczyciel doprowadza na skraj wyczerpania fizycznego i psychicznego jest bardzo interesująca i niesamowita, jednak forma filmu chyba do końca mi nie odpowiada.

Jeśli lubicie filmy, w których akcja nie jest zbyt napięta, a momentami nawet monotonna, to jest film dla Was.

Wilki plus za muzykę i grę aktorską, ale drugi raz już bym go nie obejrzała.

Teoria wszystkiego | 2014 | Biograficzny, Dramat | Eddie Redmayne, Felicity Jones, Charlie Cox, David Thewlis

Słodko-gorzki film o tym jak trudne jest zmaganie się ciężką chorobą ukochanej osoby, ale mimo wszystko trwa się razem, bo inaczej nie można żyć.

Film oparty jest na historii Stephena Hawikinga, znanego na całym świecie fizyka, i tego jak wyglądało jego życie po diagnozie nieuleczalnej choroby. Liczyłam jednak na trochę bardziej rozbudowany wątek jego pracy naukowej.

Film zdecydowanie dla par. :) Osoby, które cenią i lubią Hawkinga za jego osiągnięcia w dziedzinie nauki raczej nic nowego się w tym zakresie nie dowiedzą.



Tajemnice lasu | 2014 | Fantasy, Komedia, Musical | Meryl Streep, Emily Blunt, James Corden, Anna Kendrick, Johnny Depp

Na film poszłam bardzo spontanicznie. Widziałam kiedyś zwiastun, ale na tym się skończyło. Gdybym jednak wcześniej doczytała, że jest to musical w życiu nikt by mnie na niego nie zaciągnął. Fakt, stare musicale, jak Grease czy Cry Baby uwielbiam, ale ten film to totalna porażka!

Każda kwestia wypowiedziana przez bohaterów jest w formie piosenki, które wszystkie jak jeden mąż są niemożliwie irytujące. Bardzo męczyłam się na tym filmie, ze dwa razy nawet zdarzyło mi się usnąć.

I byłby to naprawdę fajny film, pomimo że historia Kopciuszka trochę odbiegała od tej nam znanej (dziewczyna miała złotą sukienkę i szczerozłote, a nie szklane pantofelki), gdyby nie te piosenki.

Nigdy więcej nie wybiorę się do kina, na coś czego wcześniej nie sprawdziłam!

Chappie | 2015 | Thriller, Akcja, Sci-Fi | Sharlto Copley, Dev Patel, Ninja, Yo-Landi Visser, Hugh Jackman

Film mocny, zwłaszcza ostatnie pół godziny gdzie krew leje się non stop, ale jest świetny. Pokazuje świat, w którym początkowo bezmyślne maszyny stają się istotami rozumnymi, mało tego mają swój wkład w rozwój technologiczny.

Chappie jako postać jest uroczy. Jak małe dziecko uczy się porozumiewać, rozpoznawać dobro i zło. Kocha, boi się i zawiera przyjaźnie.

Dawno nie widziałam filmu, który byłby tak bardzo życiowy.
No i moi ukochani Ninja i Yo-Landi z Die Antwoord, którzy świetnie zagrali... siebie. :P

sobota, 21 marca 2015

Pamiętnik nastolatki 5, 6, 7 - Beata Andrzejczuk


Tytuł oryginału (polski): Pamiętnik Nastolatki 5, 6, 7
Autorka: Beata Andrzejczuk
Data premiery: 31 sierpnia 2012 | 22 marca 2013 | wrzesień 2013
Wydawca: Dom Wydawniczy Rafael
Liczba stron: 261 | 254 | 334

„Kochani! Pasmo nieszczęść! Świat mi się rozpada! Wszystko mnie denerwuje! Straciłam miłość mojego życia! Liczyłam na to, że Maksym wróci ze Stanów po wakacjach. Na dodatek Blanka znalazła sobie nową przyjaciółkę. Wszyscy mnie opuścili… Ale los bywa przewrotny. Po burzy zawsze wychodzi słońce. A moje zabłysło jakże jasno i promiennie…
Mam dla Was jeszcze jedną ważną informację. W końcu nadszedł ten upragniony, dawno wyczekiwany dzień… Skończyłam 18 lat. Nareszcie! Wreszcie jestem dorosła. Świat leży u mych stóp. Tylko co z tego? Czy pojawią się przede mną nowe możliwości? Czy będę umiała dokonywać właściwych wyborów? Czy młodzieńcza miłość jest tą na całe życie?”

„Znów są wakacje. Sądziłam, że nastanie czas błogiego lenistwa w moim życiu, ale gdzie tam! Wewnętrzne rozterki i ciągłe intrygi wokół mnie nie dają mi spokoju. Maksym w szpitalu. Nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie chodził. Koło mnie znów zaczyna się kręcić Bartosz. Na horyzoncie pojawia się też Jeremi. I te dwie kosmiczne intrygantki - Kamila i Aleksandra. Czy uda im się skutecznie wetknąć kij w mrowisko mojego życia? Czy zdołam wreszcie jakoś sensownie to wszystko poukładać? Czy kiedykolwiek będę na tyle dorosła, żeby wiedzieć czego ja sama chcę ?”

„To był trudny rok, trudny, ale i...piękny. Za mną są już mozolne przygotowania do matury, rozwiązywanie testów próby wstrzelenia się w klucz odpowiedzi, za mną przygotowywanie prezentacji i Za mną – chyba mogę tak powiedzieć – młodość, a już na pewno nastoletniość. Fakt, jestem coraz bardziej dorosła, nie tylko w słowach, ale także w działaniu. A co w sprawach sercowych? Oj, działo się, działo... Uczucia to też trudna sprawa. Ale jedno mogę Wam, powiedzieć: miłość, ta prawdziwa, istnieje i nigdy istnieć nie przestanie!
To jedyne, czego jestem absolutnie pewna.”
- lubimyczytac.pl

Seria „Pamiętnik nastolatki” z Natką

Tom 1 | Tom 2 | Tom 2.5 | Tom 3 | Tom 4 | Tom 5 | Tom 6 | Tom 7

Chyba po raz pierwszy zdecydowałam się napisać recenzję więcej niż jednej książki w jednym poście. Zawsze uważałam, że jest to niezwykle niewygodne, pchać do postu kilka pozycji, ale tym razem postanowiłam inaczej. Dlaczego? Otóż dlatego, że książki  serii Pamiętnik nastolatki to krótkie, ale bardzo treściwe historie, jednak nie jestem w stanie o każdej z osobna wypowiedzieć się tak dużo, aby powstały z tego bardzo ładne i składne recenzje. Także wydaje mi się, że to jest najlepszy sposób, aby przekazać Wam swoje odczucia do tych trzech tomów i zakończenia historii (a może dopiero początku?) Maksyma i Natalii. Zapraszam więc do dalszej części recenzji, jeśli jesteście ciekawi!

O fabule dużo Wam nie opowiem, ale to, co musicie wiedzieć, to to, że Natalia jest już w liceum, a w ostatnim tomie zdaje maturę. Po drodze spotyka wiele nieprzyjemności, ale również i dobrych sytuacji. Pojawiają się nowi bohaterowie, ale i tych starych nie zabraknie. Dodam również, że Natalia odnowi swoją znajomość z jednym z chłopaków, których zna jeszcze z gimnazjum! Wydaje mi się to fajnym zabiegiem, bo w życiu nigdy nie wiemy, co nas spotka i jest to jak najbardziej prawdziwe. Znów możemy śledzić rozterki i radości nie takiej młodej już nastolatki, czasami dojrzalsze zachowania nas zadziwiają, ale to Natka! I ona dalej jest dzieckiem, który nie potrafi racjonalnie rozważyć sytuacji i robi durne rzeczy, tego nie unikniemy. 

Zakochałam się w tym zupełnie normalnych, czasem też troszkę mniej, fragmentach z życia Natalki, bo są one całkowicie prawdziwe i możliwe w normalnym życiu. Nie są to sytuacje typu „takie piękne, że aż niemożliwe”, co to to nie. Bardzo się z tego cieszę, co pewnie już pisałam w recenzjach poprzednich tomów z tej serii, ale nieważne. 

Cała ta seria to piękny obraz dorastania, poznawania samego siebie, nie dawania się złym emocjom (czasem jednak można) oraz pięknej miłości, która naprawdę istnieje i gdzieś tam na każdego z nas czeka. Natalia musi się zmierzyć z wieloma problemami, ale nigdy nie jest sama, zawsze ma obok siebie tatę, przyjaciół, no i Maksyma. To naprawdę ważne, mieć kogoś na kim można polegać w każdej sytuacji. 

Jeśli mam być szczera, to te trzy ostatnie tomy najbardziej przypadły mi do gustu. Może dlatego że sama jestem w liceum i najbardziej mogłam się z tym wszystkim utożsamić, a może dlatego, że po prostu Natka dojrzała, a wraz z nią język, w jakim musiała pisać pani Andrzejczuk. Bardzo ważne jest dla mnie też to, że sama jestem w okresie nauki do matury, i potrzebuję po prostu czegoś lekkiego, co pozwoli mi o tym stresie zapomnieć. Pamiętnikowi nastolatki się to w stu procentach udało. 

Cała seria Pamiętnik nastolatki to pełna wzlotów i upadków głównej bohaterki, Natki, historia, która spodoba się wszystkim młodszym dziewczynom i większości starszym, choć na pewno istnieją jakieś wyjątki. Ja polecam ją szczególnie dziewczynom, które zaczynają dopiero gimnazjum i są w okresie, kiedy nie wiedzą czego chcą. Może to pomoże im się nakierunkować, a jeśli nie, to przynajmniej będą wiedziały, że nie są same, a pod sam koniec dowiedzą się, że szczęście czeka także na nie, a błędy, jakie popełniły i będą popełniać to nieodłączna część ich życia. 

★★★★★★★☆☆☆ | ★★★★★★★★☆☆ |★★★★★★★★☆☆

 Do książkowego wyzwania 2015 i te tytuły udało mi się dopasować. Piąty tom Pamiętnika nastolatki zakwalifikowałam do kategorii pamiętnik, co jest chyba logiczne. Szósty podpasował mi do smutnego zakończenia. Jeśli jesteście ciekawi czemu, musicie przeczytać! Natomiast siódma część ma akcję dziejącą się w liceum, czego raczej też nie muszę tłumaczyć. A Wy co byście dopasowali do tych kategorii? :)

Książki biorą udział w wyzwaniach: 
"Przeczytam tyle, ile mam wzrostu" (1,8 cm | 1,7 cm | 2,1 cm)



 "Klucznik" (coś czerwonego, przecinek i kropka - i | przecinek i kropka - i | przecinek i kropka - i)

środa, 18 marca 2015

Diabelskie Maszyny. Mechaniczny Anioł - Cassandra Clare





Tytuł oryginału: The Infernal Devices. Clockwork Angel
Tytuł polski: Diabelskie Maszyny. Mechaniczny Anioł
Autorka: Cassandra Clare
Data premiery: 20 listopada 2013
Wydawca: Wydawnictwo Mag
Liczba stron: 472

„Magia jest niebezpieczna, ale miłość jeszcze bardziej. Kiedy szesnastoletnia Tessa Gray pokonuje ocean, żeby odnaleźć brata, celem jej podróży jest Anglia za czasów panowania królowej Wiktorii. W londyńskim Podziemnym Świecie, w którym po ulicach przemykają wampiry, czarownicy i inne nadnaturalne istoty, czeka na nią coś strasznego. Tylko Nocni Łowcy, wojownicy ratujący świat przed demonami, utrzymują porządek w tym chaosie. Porwana przez Mroczne Siostry, członkinie tajnej organizacji zwanej Klubem Pandemonium, Tessa wkrótce dowiaduje się, że sama jest Podziemną z rzadkim darem zmieniania się w inną osobę. Co więcej, Mistrz - tajemnicza postać kierująca Klubem - nie zatrzyma się przed niczym, żeby wykorzystać jej moc. Pozbawiona przyjaciół, ścigana Tessa znajduje schronienie w londyńskim Instytucie Nocnych Łowców, którzy przyrzekają, że znajdą jej brata, jeśli ona wykorzysta swój dar, żeby im pomóc. Wkrótce Tessę zaczynają fascynować dwaj przyjaciele: James, którego krucha uroda skrywa groźny sekret, i niebieskooki Will, zniechęcający do siebie wszystkich swym sarkastycznym humorem i zmiennymi nastrojami… wszystkich oprócz Tessy. W miarę jak w trakcie swoich poszukiwań, zostają wciągnięci w intrygę, grożącą zagładą Nocnych Łowców, Tessa uświadamia sobie, że będzie musiała wybierać między ratowaniem brata a pomaganiem nowym przyjaciołom, którzy próbują ratować świat… i że miłość potrafi być najbardziej niebezpieczną magią.”
- lubimyczytac.pl

Trylogia „Diabelskie maszyny”
Mechaniczny Anioł | Mechaniczny Książę | Mechaniczna Księżniczka

Sama sobie się dziwię, że przeczytałam tę książkę (w dodatku w niecały dzień!). Byłam negatywnie do niej nastawiona, wcześniej ją czytałam, ale jakoś mi się nie podobała, mało interesowała mnie Tessa i to, co się z nią później stanie. Willa polubiłam, ale… to zawsze Jace zajmował główne miejsce w moim sercu i nie mogłabym go zdradzić. Drugie podejście do tej książki było znacznie przyjemniejsze i na pewno mniej męczące. Można by wręcz rzec, że Mechaniczny Anioł mnie oczarował. Dlaczego? Sama nie wiem, może świeże spojrzenie (prawie nic nie pamiętałam z pierwszego podejścia) i sympatia do autorki po przeczytaniu Miasta szkła tak na mnie wpłynęły. Bardzo możliwe. Ale nie będę już przedłużać. Zapraszam Was na dalszą część tej recenzji, bo wtedy się dowiedzie, co sądzę więcej o tej książce. 

Akcja rozgrywa się przed wydarzeniami z Darów Anioła, w Londynie, w 1878 roku, kiedy to Theresa Gray przybywa na życzenie swojego brata z Nowego Jorku do tegoż miasta. Jak się okazuje jednak, jej brat zniknął, został „porwany” i przetrzymywany przez kogoś, kto zwie się Mistrzem, a biedna Tessa, tylko dzięki nauce pobieranej od Mrocznych Sióstr, które przejęły ją w porcie, może go uratować. Jednak czy miłość do brata okaże się silniejsza, niż wstręt, gdy dziewczyna dowie się, jakie rzeczy robił Nathaniel w Londynie? Czy dowie się, dlaczego jej dar jest tak cenny, czy nie zwariuje może od nadmiaru informacji o magicznych istotach, Nocnych Łowcach i demonach… Jaki wpływ na jej życie będzie miał tajemniczy Will Herondale, arogancki, pełen sarkazmu i sceptycyzmu do wszystkiego i wszystkich siedemnastolatek? Oraz jaką rolę odegra James Carstairs w jej życiu? Znajdzie lekarstwo na jego chorobę i ocali go od śmierci? Na te i wiele innych pytań dostaniecie odpowiedź w Mechanicznym Aniele. Ale uważajcie. Jeszcze więcej pytań wypełni Wasze umysły i na nie tak łatwo już nie uzyskacie odpowiedzi. 

Zacznę od tego, że według mnie, ta książka jest napisana po prostu dla kasy. Nie oszukujmy się, ale gdyby autorka miała wcześniej na nią pomysł, to napisałaby ją zdecydowanie wcześniej niż Dary Anioła, dzięki którym stała się sławna. To przez tę trylogię, Dary Anioła rozszerzyły się o kolejne trzy tomy i z trylogii stały się sześciotomowym cyklem. Ja wiem, fani autorki i Nocnych Łowców bardzo się cieszą, ja teraz troszkę też,  ale nie ma co się oszukiwać, to nie było zaplanowane i zostało zrobione wyłącznie dla kasy. Niektórzy tego nie kupują, ale taka jest prawda i już. Dlatego też miałam mieszane uczucia co do tej trylogii. I za pierwszym razem, gdy po nią sięgałam, i teraz. Jednak teraz… moje uczucia nieco się zmieniły i odebrałam Mechanicznego Anioła znacznie cieplej, niż wcześniej. Zakończenie zostawiło u mnie miłe łaskotanie w brzuchu, co znaczy, że jak najszybciej muszę sięgnąć po kolejny tom, Mechanicznego księcia, bo inaczej zwariuje. Póki co mam rezerwację w bibliotece, ale nie wiem, jak szybko książka ta do mnie trafi. Denerwujące uczucie. 

Odnoszę wrażenie, że Cassandra Clare ma troszkę inny styl, niż w Darach. Z nieco innej perspektywy opisuje nam miasto i przeżycia bohaterów. Ale co się dziwić, skoro to dwie zupełnie różne i odrębne epoki. Chociaż jeśli mam być szczera, to zwyczaje Nocnych Łowców nie są od siebie aż tak różne, co jest fajne i pokazuje bardzo zamknięty krąg społeczności, która żyje według wielowiekowych tradycji, tak mi się przynajmniej wydaje. 

Jest tu cała masa przeróżnych bohaterów, ale odnoszę wrażenie, jakbym już kiedyś ich znała. Zaczęłam się nad tym zastanawiać i doszłam do wniosku, że oni są bardzo podobni do bohaterów z Darów Anioła Tessa może być odpowiednikiem Clary, Will Jace’a, natomiast Jem Aleka. Może to trochę naciągane, ale dziewczyna ma tajemnicy dar, zupełnie jak nasza bohaterka z pierwszej serii, Will jest egocentrycznym idiotą, który myśli że świat kręci się wokół niego (cześć, Jace), a Jem trochę zalatuje Alekiem, który – tam gdzie Will, tam i on (cześć, Alec). Nie wiem, co o tym sądzić, to trochę tak, jakby chciała zapewnić im więcej popularności i fajności i żeby czytelnicy ich lubili. Nie rzucało się to bardzo w oczy podczas czytania ze względu na mechanikę, która jest wpleciona, i nieco inne wątki, ale generalnie, jeśli nad tym głębiej się zastanowić, to nie jest to takie głupie. Oczywiście, jak dla kogo, prawda?

Jeśli mam pominąć moje pierwsze podejście do Mechanicznego Anioła, to teraz jestem zachwycona, że udało mi się sięgnąć po tę książkę. Mogę choć odrobinę przedłużyć historię z Nocnymi Łowcami, bo bardzo się z nimi zżyłam w ostatnim czasie, na nowo odkryć wspaniałość i magię tego świata, który mógłby być bardzo blisko nas, jeśli by istniał. Nie ukrywam, że sama chciałabym kiedyś spotkać prawdziwego Nocnego Łowce, który uwolniłby moje życie od nudy. To byłoby wspaniałe! Czy polecam Wam tę serię? Tak. Ale jeśli nie zaczęliście Darów Anioła, to najpierw wdróżcie się w nie, następnie w Diabelskie maszyny. Dlaczego, pewnie zapytacie. Otóż dlatego, że jest to dobre uzupełnienie tej historii i coś czuję, że gdybyście zaczęli od tej trylogii, to Dary Anioła mogłyby się Wam nie spodobać. A jeśli wpierw przeczytacie pierwszą serię o Jasie i Clary, na bank spodobają się Wam Diabelskie maszyny. Odwrotnie możecie spodziewać się zdecydowanie innego skutku, chociaż pewnie nie wszyscy.

★★★★★★★★☆☆


Generalnie Mechaniczny Anioł nie znajdował się wysoko na mojej liście do przeczytania, bo z tego co pamiętałam (już miałam jedno spotkanie z tą książką) nie za bardzo mi przypadła do gustu ta powieść. Jednak po przeczytaniu Miasta szkła i po rozmowie z Klaudią z bloga Nic nie zabija czasu tak jak książka, dowiedziałam się, że po Mieście szkła powinno się przeczytać trylogię Diabelskich maszyn i dopiero potem zabrać się za kontynuację Darów Anioła. Tak więc książką niemal z samego końca listy DO PRZECZYTANIA znalazła się jako priorytetowa w pożyczaniu z biblioteki.

Książka bierze udział w wyzwaniach: 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka