Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 1 lipca 2017

magnus chase / młot thora / rick riordan

 Magnus Chase i bogowie Asgardu. Tom II: Młot Thora / Rick Riordan / Galeria Książki / 2015

Riordan to topowe nazwisko, które średnio pojawia się w zapowiedziach raz do roku. Jest to również jeden z moich ulubionych autorów, dlatego jestem sama zaskoczona swoim oporem przed zabraniem się za kontynuację serii o odważnym Magnusie Chase'ie (który swoją drogą jest moją ulubioną postacią od Ricka zaraz po Nico di Angelo), natomiast jak to mawiają: lepiej późno, niż wcale. Muszę jednak powiedzieć, że bardzo się cieszę z tej mojej zwłoki, ze względu na to, że dopiero niedawno dotarło do mnie, że to tylko trylogia i kolejny tom będzie już ostatnim. Dlatego teraz będę umierać tylko parę miesięcy, a nie półtora roku. Bądźmy pozytywni!

Magnus Chase jest normalnym nastolatkiem. Zaraz, co? Żartowałam. Jest normalny w stopniu minimalnym. Ten mieszkający w Walhalli chłopak nie ma praktycznie nic wspólnego z normalnością, a mimo to nie przechwala się na prawo i lewo, jaki jest super oryginalny. Oby tak dalej, Magnus! W każdym razie, jak sam tytuł wskazuje na to, a jeśli nie tak stuprocentowo, to osoby czytające wcześniej powieści Ricka Riordana na pewno domyślają się, że jest aktualnie w świecie asgardzkich bogów problem z młotem Thora, Mjölnirem, który swoją drogą już zawsze będzie mi się kojarzył z Kat Dennings. Ale wracając do tego młotka, to on zaginał i spokojnie, to nie spoiler!!! Szok i niedowierzanie, co nie? Też nie mogłam się po tym otrząsnąć. 

Powiem Wam, że nie spodziewałam się, że ten tom przebije pierwszy i tak, miałam rację, nie przebił Miecza Lata, ale tak naprawdę brakowało tylko niewiele. Nie wiem, czy to za sprawą pojawienia się Alex (to jest naprawdę super postać, kocham ją całym serduszkiem, ale błagam Magnus, opanuj się!), czy też może przez to, że było mniej Heartha i Blitzena? A może powodem było coś innego? Ciężko stwierdzić, natomiast mimo wszystko jest to i tak bardzo dobra książka i świetny drugi tom z trylogii, a tych się podobno zazwyczaj nienawidzi.


Pamiętacie może, jak przy recenzji Radio Silence (kliknij tutaj) pisałam Wam o diverse books? Kocham takie książki, dzięki nim utwierdzam się w przekonaniu, że można pisać o czymś innym, niżli o takich samych bohaterkach, które po prostu żyją w innym świecie (albo nawet i nie) i robią dokładnie to samo. I chociaż mogłoby się wydawać, że Rick Riordan pisze ciągle o tym samym, a jego bohaterowie są do siebie bardzo podobni, to seria o Magnusie na pewno wyprowadzi Was z tego błędu. Mamy tutaj bardzo dużo różnorodnych postaci, przede wszystkim mamy bohaterkę, która jest Muzułmanką, występują tu postacie gender fluid, jest jeszcze niesłysząca postać, to pewnie jest raczej częstsze zjawisko w książkach, natomiast ja, póki co, chyba się z tym nie spotkałam. W dodatku jest dużo więcej tego typu rzeczy, których można się domyślić lub autor pozostawia je do własnej interpretacji, natomiast sądzę, że część z nich zostanie potwierdzona w trzeciej części. Wydaje mi się, że w XXI wieku, gdzie rzekomo wszyscy są tolerancyjni i nic nie powinno być tematem tabu, to świetny zabieg, by wplatać takie postaci w książki dla dzieci, bo prawda jest taka, że jeśli od razu się nie powie, że to tak naprawdę nie ma znaczenia: płeć, orientacja, narodowość, religia, czy też multum innych rzeczy, to później może być problem i to na naprawdę dużą skalę. Dlatego też jestem wdzięczna Rickowi Riordanowi za to, że tworzy tak wspaniałe historie, w dodatku dodając do nich, nawet nie odrobinę, ale naprawdę dużą ilość tego typu rzeczy.

Jeśli macie już te naście lat i nigdy nie czytaliście Percy'ego Jacksona lub Olimpijskich Herosów, ale chcielibyście zobaczyć, o co ten cały szum wokół Ricka Riordana, to Magnus Chase jest moim zdaniem świetny. W dodatku przyznam szczerze, że mimo sentymentu do Persiaka i herosów, to jednak jest to moja ulubiona trylogia od tego autora. Nie znaczy to jednak, że te dwie serie są mi obojętne, kocham je, ale jednak Magnus rządzi! I tak samo rządzi super poczucie humoru Ricka Riordana, niezaprzeczalnie.

★★★★☆

https://pl.pinterest.com/booksforlynch/magnus-chase/

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka