Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

wtorek, 31 maja 2016

Co przeczytałam? #maj2016


   Cześć! Jak Wam minął maj? Mój był bardzo, ale to bardzo zabiegany, poza tym czytałam różne książki, jedne zaczynałam i odkładałam na później, z innymi musiałam się trochę pomęczyć, ale koniec końców i tak jestem zadowolona z tego, jaki wynik uzyskałam w maju. Tak więc, nie będę już przedłużać i opowiem Wam o tym, co udało mi się przeczytać.


   Swój czytelniczy maj zaczęłam z Historią pszczół, której lekturę rozpoczęłam jeszcze w kwietniu. Ta powieść mimo swojej prostoty jest tak cudowna i magiczna, że nie mam po prostu słów, by opisać, jak bardzo mi się to podobało! Po więcej informacji zapraszam Was do recenzji tej książki, która ukazała się jakiś czas temu na blogu. Następnie zabrałam się za Niebezpieczne kłamstwa, których nie możecie zobaczyć na zdjęciu, ponieważ czytałam tę książkę w formie ebooka. Powiem Wam, że nie była zła, ale mogła być o wiele lepsza i to ni jest już ta sama Becka Fitzpatrick, co kiedyś. Siedem minut po północy oraz Książka wszystkich rzeczy to historie dla młodszych czytelników, aczkolwiek wniosły w sumie sporo do mojego życia i obie są tak cudowne! Jeszcze recenzji żadnej z nich na blogu nie ma, ale są w przygotowaniu, także czekajcie! Opposition, czyli piąty tom i zarazem ostatni z Serii Lux był totalną klapą. Nie wiem, jakim cudem udało mi się dotrwać do piątego tomu, ale stanowczo Wam odradzam czytanie tej serii, nawet jeśli uwielbiacie Obsydian, tak jak ja. Tam, gdzie śpiewają drzewa kupiłam stosunkowo niedawno i jak na mnie, to bardzo szybko udało mi się za nią zabrać, ale tutaj kolejny zawód mnie spotkał. Magiczna okładka i klimatyczny opis wcale nie mają odzwierciedlenia w treści i wiele osób może się na niej zawieść. Polecam raczej dla młodszego czytelnika. Tak samo jest już z ostatnią książką z tego miesiąca, czyli z Girl Online w trasie, która miała być przyjemna i lekka i w sumie taka była, ale szerze powiedziawszy, to również mnie zirytowała tym, że jest aż tak przewidywalna i nudna. Pierwszy tom zdecydowanie na plus, ale mogłoby się obyć bez drugiego, wtedy bardziej szanowałabym Zoe Sugg za jej pisarską karierę. 

   Jak więc widzicie, w tym miesiącu książki dobre i złe się równoważą, jednak powiem Wam, że nie jestem jakoś bardzo załamana tym, że przeczytałam tyle złych książek, a wiecie dlaczego? Dlatego, że teraz wiem, po co już nie sięgać i dlaczego chcę ograniczyć czytanie tej pisaniny na jedno kopyto, którą teraz zwykle otrzymujemy.

***

   Nie wiem, czy widzieliście, ale na moim blogu kilka dni temu pojawiło się Wyzwanie czytelnicze Rory Gilmore i jest tam tyle cudownych książek, klasyków gatunku, które zasługują na uwagę i to na nich zamierzam się skupić, zamiast na czytaniu głupich młodzieżówek, które nic nie wnoszą do mojego życia. Chcecie się przyłączyć? 

http://siostry-w-bibliotece.blogspot.com/2016/05/czytelnicze-wyzwanie-rory-gilmore.html

Dajcie znać w komentarzach, co Wam udało się przeczytać i jak zamierzacie spędzić czytelniczo czerwiec!Pozdrawiam serdecznie i życzę zaczytanego dnia!

sobota, 28 maja 2016

WYZWANIE CZYTELNICZE RORY GILMORE

POWSTAŁA ODDZIELNA ZAKŁADKA NA BLOGU Z TYM WYZWANIEM




   Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z czymś innym, czymś, czego sama nie wymyśliłam, ale w polskiej blogosferze i vlogosferze nie jest to znane (albo niechciane)! Nie wiem czy wiecie, ale od paru miesięcy mam obsesję na punkcie serialu Gilmore Girls, nagrałam nawet o nim filmik na kanał, niedługo się ukaże! I teraz po prostu robię co tylko w mojej mocy, by jakoś przeżyć do listopada, kiedy wypuszczą nowe odcinki (niestety tylko cztery!). No i wpadłam na pomysł, że może i Wam spodoba się takie czytelnicze wyzwanie, oczywiście, nie jest to ani obowiązkowe, ani nie ma żadnych terminów, bo i u mnie to pewnie zajmie całe życie, by się z tym uporać, ale już mówię, o co mi chodzi, bo taka tajemnicza troszkę jestem. 

   Rory Gilmore to jedna z głównych bohaterek serialu Gilmore Girls i wiecie co?! Ona kocha czytać, tak jak my! Jakaś bardzo dobra duszyczka przygotowała listę wszystkich książek, które się przetaczają przez te wszystkie siedem sezonów, niestety, jest ona po angielsku, więc dużo osób może nie chcieć siedzieć kilku godzin i rozszyfrowywać, która książka to która w języku polskim. Więc wiecie co? Zrobiłam to za Was! I się z Wami tym dzielę. 

   Książki, które znajdują się na tej liście są przeróżne, jednak jako że Rory ma wyrafinowany gust czytelniczy, no i serial powstał w latach 2000-2007 nie znajdziecie na niej żadnych nowości i ckliwych młodzieżówek, ale może to właśnie najwyższa pora by sięgnąć po literaturę z wyższej półki? Co Wy na to? Ja jak najbardziej się na to piszę! Planuję czytać jedną książkę miesięcznie z tej listy, aczkolwiek wiadomo, że to może różnie wyjść, więc jak coś mi nie wyjdzie, to nie będę się przejmować! Ale teraz przejdę po prostu do tej listy. Podzieliłam ją na dwie części, pierwszą, na której są książki wydane po polsku, w kolejności alfabetycznej oraz drugą, na której znajdują się te po polsku niewydane. Najpierw planuję czytać oczywiście te po polsku, bo z dostępnością tych w języki angielskim może być problem, ale zobaczymy, jak to wyjdzie. 


 

LISTA KSIĄŻEK, KTÓRE ISTNIEJĄ W JĘZYKU POLSKIM
451° Fahrenheita // Ray Bradbury
Absolwent // Charles Webb
Alicja w Krainie Czarów // Lewis Carroll
Anna Karenina // Lew Tołstoj
Azyl // William Faulkner
Babe. Świnka z klasą // Dick King-Smith
Balzac i chińska krawcówna // Dai Sijie
Bambi: opowieść leśna // Feliks Salten
Belcanto // Ann Patchett
Beowulf. Średniowieczny anglosaski poemat heroiczny // autor nieznany, istnieją różne przekłady
Bez mojej zgody // Jodi Picoult
Bhagawadgita
Biesy // Fiodor Dostojewski
Boska komedia // Dante
Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya // Rebecca Wells
Bóg rzeczy małych // Arundhati Roy
Bracia Bielscy // Peter Duffy
Brick Lane // Monica Ali
Buszujący w zbożu // J. D. Salinger
Charlie // Stephen Chbosky
Carrie // Stephen King
Chata wuja Toma // Harriet Beecher Stowe
Christine // Stephen King
Chwasty // William J. Kennedy
Cień wiatru // Carlos Ruiz Zafon
C jak cisza // Sue Grafton
Chłopiec z latawcem // Khaled Hosseini
Co się zdarzyło Baby Jane? // Henry Farrell
Córka Fortuny // Isabel Allende
Cudotwórczyni // William Gibson [scenariusz]
Cujo // Stephen King
Czarnoksiężnik z Krainy Oz // Frank L. Baum
Czarownice z Salem // Arthur Miller
Czekając na Godota // Samuel Beckett
Czerwony namiot // Anita Diamant
Czuła jest noc // F. Scott Fitzgerald
Czułe słówka // Larry McMurtry
Czytając Lolitę w Teheranie // Azar Nafisi
Daisy Miller // Henry James
David Copperfield // Charles Dickens
Dewiza Woosterów // P.G. Wodehouse
Diabeł w białym mieście // Erik Larson
Dobry żołnierz // Ford Maddox Ford
Dolina lalek // Jacqueline Susann
Dom duchów // Isabel Allende
Dom z piasku i mgły // Andre Dubus III
Duma i uprzedzenie // Jane Austen
Don Kichot // Cervantes
Dr Jekyll i Pan Hyde // Robert Louis Stevenson
Droga do Indii // E.M. Forster
Druga płeć // Simone de Beauvoir
Dziecko Rosemary // Ira Levin
Dziennik 1950-1962 // Sylvia Plath
Dziennik // Anna Frank
Dziewczynka z zapałkami // Hans Christian Andersen
Dziwny przypadek psa nocną porą // Mark Haddon
Emily the Strange. Dziwna Emily // Rob Reger
Emma // Jane Austen
Ethan Frome // Edith Wharton
Ewa Luna // Isabel Allende
Ewangelie Gnostyckie // Elaine Pagels
Finneganów tren // James Joyce
Fletch // Gregory McDonald
Frankenstein // Mary Shelley
Franny i Zooey // J. D. Salinger
Galapagos // Kurt Vonnegut
Grona gniewu // John Steinbeck
Grupa // Mary McCarthy
Grzęzawisko // Upton Sinclair
Hamlet // William Shakespeare
Harry Potter i Czara Ognia// J. K. Rowling
Harry Potter i Kamień filozoficzny // J. K. Rowling
Helter Skelter. Prawdziwa historia morderstw Mansona // Vincent Bugliosi i Curt Gentry
Henryk IV, część 1 // William Shakespeare
Henryk IV, część 2// William Shakespeare
Henryk V // William Shakespeare
Historia mojego życia // Helen Keller
Hrabia Monte Cristo // Alexandre Dumas (ojciec)
Iliada // Homer
Imiennik // Jhumpa Lahiri
Imie Róży // Umberto Eco
Jakiego koloru jest twój spadochron? // Richard Nelson Bolles
Dziwne losy Jane Eyre // Charlotte Brontë
Jak Grinch ukradł święta // Dr. Seuss
Jądro ciemności // Joseph Conrad

Juliusz Cezar // William Shakespeare
Już za parę dni // Tony Vigorito
Kandyd, czyli optymizm // Wolter
Katedra Marii Panny w Paryżu // Victor Hugo
Kiedy cesarz był Bogiem // Julie Otsuka
Kiedy umieram // William Faulkner
Klub Radości i Szcześcia // Amy Tan
Kochanek Lady Chatterley // D. H. Lawrence
Kod Da Vinci // Dan Brown
Komedia omyłek // William Shakespeare
Koniec Empire Falls // Richard Russo
Król Ryszard III // William Shakespeare
Kruk // Edgar Allan Poe
Kto się boi Virginii Wolf? // Edward Albee
Kto zabrał mój ser? // Spencer Johnson
Kuzynka Bietka // Honoré de Balzac
Kwiaty dla Alegrona // Daniel Keyes
Lęk i odraza w Las Vegas // Hunter S. Thompson
Listy do młodego poety // Rainer Maria Rilke
Loteria // Shirley Jackson
Lot nad kukułczym gniazdem // Ken Kesey
Lśnienie // Stephen King
Love Story, Opowieśc Olivera // Erich Segal
Makbet // William Shakespeare
Mała Dorrit // Charles Dickens
Małe kobietki // Louisa May Alcott
Mantykora // Robertson Davies
Maratończyk // William Goldman
Martwe dusze // Mikłaj Gogol
Mechaniczna pomarańcza // Anthony Burgess
Middlesex // Jeffrey Eugenides
Mieć i nie mieć // Ernest Hemingway
Miasteczko Peyton Place // Grace Metalious
Mistrz i Małgorzata // Michaił Bułhakov
Moby Dick // Herman Melville
Myszy i ludzie // John Steinbeck
Nadzy i martwi // Norman Mailer
Nasz wspólny przyjaciel // Charles Dickens
Niania w Nowym Jorku // Emma McLaughlin
Niepokonany Seabiscuit // Laura Hillenbrand
Noc // Elie Wiesel
Noc wyroczni // Paul Auster
Nostalgia anioła // Alice Sebold
Nowy wspaniały świat // Aldous Huxley
Ojciec Chrzestny // Mario Puzo
Opactwo Northanger // Jane Austen
Opowieści i poematy // Edgar Allan Poe
Opowieści kanterberyjskie // Chaucer
Opowieści zebrane // Dorothy Parker
Opowieść o dwóch miastach // Charles Dickens
Opowieść Wigilijna // Charles Dickens
Opowiadania // Wudora Welty
Oryks i Derkacz // Margaret Atwood
O sławnej skaczącej żabie z Calaveras // Mark Twain
Ostre brzytwy // W. Somerset Maugham
Otello // William Shakespeare
Outsiderzy // S. E. Hinton
Pajęczyna Charlotty // E. B. White
Pamięci, przemów // Vladimir Nabokov
Pamiętnik statecznej panienki // Simone de Beauvoir
Pani Bovary // Gustave Flaubert
Pani Dalloway // Virginia Woolf
Pan Proust // Celeste Albaret
Paragraf 22 // Joseph Heller
Pięć osób, które spotkamy w niebie // Mitch Albom
Pieśń imion // Norman Lebrecht
Pigmalion // George Bernard Shaw
Pinokio // Carlo Collodi
Poematy // Anne Sexton
Poezje // Emily Dickinson
Pokój z widokiem// E. M. Forster
Pokuta // Ian McEwan
Portret Doriana Graya // Oscar Wilde
Powieści zebrane // Dawn Powell
Pożegnanie z Afryką // Isac Dineson
Proces // Franz Kafka
Prochy Angeli // Frank McCourt
Próba kwasu w elektrycznej oranżadzie // Tom Wolfe
Przebudzenie // Kate Chopin
Przeciwieństwo losu // Amy Tan
Przekleństwa niewinności // Jeffrey Eugenides
Przemiana // Franz Kafka
Przeminęło z wiatrem // Margaret Mitchell
Przerwana lekcja muzyki // Susanna Kaysen
Przygody Hucka Finna // Mark Twain
Reakcja. Niewypowiedziana wojna przeciw kobietom // Susan Faludi
Rebeka // Daphne du Maurier
Rebeka ze Słonecznego Potoku // Kate Douglas Wiggin
Roczniak // Marjorie Kinnan Rawlings
Rok 1984 // George Orwell
Rok magicznego myślenia // Joan Didion
Romeo i Julia // William Shakespeare
Roszpunka//Bracia Grimm
Rozważna i romantyczna // Jane Austen
Ruchome święto // Ernest Hemingway
Rzeźnia numer pięć // Kurt Vonnegut
Sekretne życie pszczół // Sue Monk Kidd
Sexus // Henry Miller
Siddhartha // Hermann Hesse
Skazani na Shawshank // Stephen King
Sonety // William Shakespeare
Słońce też wschodzi // Ernest Hemingway
Sprzysiężenie głupców // John Kennedy Toole
Sto lat samotności // Gabriel Garcia Marquez
Stuart Malutki // E. B. White
Szkarłatna litera // Nathaniel Hawthorne
Szkarłatny płatek i biały // Michel Faber
Szklany klosz // Sylvia Plath
Sztuka wojny // Sun Tzu
Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków // Mary Roach
Śmierć komiwojażera // Arthur Miller
Śniegi Kilimandżaro // Ernest Hemingway
Śnieżka i Różyczka // Bracia Grimm
Targowisko próżności // William Makepeace Thackeray
Tragedia Amerykańska // Theodore Dreiser
Traktaty. Etyka // Baruch De Spinoza
Tramwaj zwany pożądaniem i inne dramaty // Tennessee Williams
Twierdza samotności // Jonathan Lethem
Tworząc historię. Wspomnienia // Hillary Rodham Clinton
Trylogia Władca Pierścieni 1 | 2 | 3 // J. R. R. Tolkien
Ulisses // James Joyce
Umiłowana // Toni Morrison
Upadek Cesarstwa Rzymskiego // Edward Gibbon
Uwikłani w płeć // Judith Butler
Walden, czyli życie w lesie // Henry David Thoreau
W drodze // Jack Kerouac
Wesołe kumoszki z Windsoru // William Shakespeare
Wichrowe wzgórza // Emily Brontë
Wicked. Życie i czasy złej czarownicy z Zachodu // Gregory Maguire
Wielkie nadzieje // Charles Dickens
Wielki Gatsby// F. Scott Fitzgerald
Wierność w stereo // Nick Hornby
Władca much // William Golding
Własność // Valerie Martin
Własny pokój // Virginia Woolf
Wojna i pokój // Lew Tołstoj
W stronę Swanna // Marcel Proust
Wszystko jest iluminacją // Jonathan Safran Foer
Wstrząsające dzieło kulejącego geniusza // Dave Eggers
Wściekłość i wrzask // William Faulkner
Wtorki z Morriem // Mitch Albom
Wybór Zofii // William Styron
Wysepka // Andrea Levy
Zabić drozda // Harper Lee 
Za grosze pracować i (nie) przeżyć  // Barbara Ehrenreich
Zapiski starego świntucha // Charles Bukowski
Zbrodnia i kara // Fiodor Dostojewski
Zjem to, co ma na sobie // David Sedaris
Złotowłosa i trzy niedźwiadki // Alvin Granowsky
Z zimną krwią // Truman Capote
Źdźbła trawy // Walt Whitman
Źródło // Ayn Rand
Żona podróżnika w czasie // Audrey Niffenegger
Życie Pi // Yann Martel

LISTA KSIĄŻEK W JĘZYKU ANGIELSKIM


A Bolt from the Blue and Other Essays // Mary McCarthy
A Monetary History of the United States // Milton Friedman
A Month Of Sundays: Searching For The Spirit And My Sister // Julie Mars
A Quiet Storm // Rachel Howzell Hall
Archidamian War // Donald Kagan
A Separate Peace // John Knowles
A Tree Grows in Brooklyn // Betty Smith
Autobiography of a Face // Lucy Grealy
Bitch in Praise of Difficult Women // Elizabeth Wurtzel
Bridgadoon // Alan Jay Lerner [skrypt do musicalu]
David and Lisa // Theodore Issac Rubin
Deenie // Judy Blume
Driving Miss Daisy // Alfred Uhrv [skrypt do sztuki]
Eleanor Roosevelt // Blanche Wiesen Cook
Ella Minnow Pea: A Novel in Letters // Mark Dunn
Eloise // Kay Thompson
Encyclopedia Brown: Boy Detective // Donald J. Sobol
Europe through the Back Door // Rick Steves
Extravagance // Gary Krist
Fahrenheit 9/11 // Michael Moore
Fat Land: How Americans Became the Fattest People in the World // Greg Critser
Fiddler on the Roof // Joseph Stein
Freaky Friday // Mary Rodgers
Gidget // Fredrick Kohner
George W. Bushism: The Slate Book of the
Holidays on Ice: Stories // David Sedaris
How to Breathe Underwater // Julie Orringer
Howl // Allen Gingsburg
How the Light Gets in // M. J. Hyland
I’m with the Band // Pamela des Barres
Inherit the Wind // Jerome Lawrence i Robert E. Lee
It Takes a Village // Hillary Clinton
Less Than Zero // Bret Easton Ellis
Lies and the Lying Liars Who Tell Them // Al Franken
Memoirs of General W. T. Sherman // William Tecumseh Sherman
Mencken’s Chrestomathy // H. R. Mencken
Moliere: A Biography // Hobart Chatfield Taylor
Mutiny on the Bounty // Charles Nordhoff and James Norman Hall
My Lai 4: A Report on the Massacre and It’s Aftermath // Seymour M. Hersh
My Life as Author and Editor // H. R. Mencken
My Life in Orange: Growing Up with the Guru // Tim Guest
Myra Waldo’s Travel and Motoring Guide to Europe, 1978 // Myra Waldo
Nervous System: Or, Losing My Mind in Literature // Jan Lars Jensen
Novels 1930-1942: Dance Night/Come Back to Sorrento, Turn, Magic Wheel/Angels on Toast/A Time to be Born // Dawn Powell
Old School // Tobias Wolff
Pigs at the Trough // Arianna Huffington
Please Kill Me: The Uncensored Oral History of Punk Legs // McNeil i Gillian McCain
Pushkin: A Biography // T. J. Binyon
Quattrocento // James Mckean
Rescuing Patty Hearst: Memories From a Decade Gone Mad // Virginia Holman
R Is for Ricochet // Sue Grafton
Robert’s Rules of Order // Henry Robert
Roman Holiday // Edith Wharton

The Rough Guide to Europe, 2003 Edition
Sacred Time // Ursula Hegi
Savage Beauty: The Life of Edna St. Vincent Millay // Nancy Milford
Secrets of the Flesh: A Life of Colette // Judith Thurman
Selected Hotels of Europe
Selected Letters of Dawn Powell: 1913-1965 // Dawn Powell
Several Biographies of Winston Churchill
Shane // Jack Shaefer
Social Origins of Dictatorship and Democracy: Lord and Peasant in the Making of the Modern World // Barrington Moore
Songbook // Nick Hornby
Song of the Simple Truth: The Complete Poems of Julia de Burgos // Julia de Burgos
Sonnets from the Portuegese // Elizabeth Barrett Browning
Swimming with Giants: My Encounters with Whales, Dolphins and Seals // Anne Collett
Sybil // Flora Rheta Schreiber
The Amazing Adventures of Kavalier & Clay // Michael Chabon
The Art of Fiction // Henry James
The Children’s Hour // Lillian Hellman [skrypt do sztuki]
The Dirt: Confessions of the World’s Most Notorious Rock Band // Tommy Lee, Vince Neil, Mick Mars i Nikki Sixx
The Fall of the Athenian Empire // Donald Kagan
The Gospel According to Judy Bloom
The Holy Barbarians // Lawrence Lipton
The Kitchen Boy: A Novel of the Last Tsar // Robert Alexander
The Last Empire: Essays 1992-2000 // Gore Vidal
The Legend of Bagger Vance // Steven Pressfield
The Little Locksmith // Katharine Butler Hathaway
The Meaning of Consuelo // Judith Ortiz Cofer
The Mojo Collection: The Ultimate Music Companion // Jim Irvin
The New Way Things Work // David Macaulay
The Norton Anthology of Theory and Criticism // William E. Cain, Laurie A. Finke, Barbara E. Johnson, John P. McGowan
The Outbreak of the Peloponnesian War // Donald Kagan
The Price of Loyalty: George W. Bush, the White House, and the Education of Paul O’Neill // Ron Suskind
The Peace of Nicias and the Sicilian Expedition // Donald Kagan
The Polysyllabic Spree // Nick Hornby
The Portable Dorothy Parker // Dorothy Parker
The Portable Nietzche // Fredrich Nietzche
The Scarecrow of Oz // Frank L. Baum
The Song Reader // Lisa Tucker
The True and Outstanding Adventures of the Hunt Sisters // Elisabeth Robinson
The Vanishing Newspaper // Philip Meyers
Time and Again // Jack Finney
Truth & Beauty: A Friendship // Ann Patchett
Unless // Carol Shields
Velvet Underground’s The Velvet Underground and Nico (Thirty Three and a Third series) // Joe Harvard
We Owe You Nothing – Punk Planet: The Collected Interviews // Daniel Sinker
Tak się czuję po spędzeniu kilku godzin w ciągu kilku dni nad tą listą:


   Książki zaznaczone kursywą i pokolorowane na błękitno są już za mną, więc widzicie, że jest tego malutko, ale mam nadzeiję, że jak najszybciej będę zwiększać ich ilość. Nie wiem, jak mi będzie szło to wyzwanie, zobaczymy, nie wiem nawet, czy będę te książki recenzować, bo nie wszystkie się do tego nadają w mojej opinii, ale na pewno będę dawać Wam znać, jak mi idzie, a tych z Was, którzy chcą się przyłączyć, zapraszam serdecznie!

Pozdrawiam serdecznie i życzę zaczytanego dnia :)

piątek, 27 maja 2016

Dark Afternoons - Bani Basu

"When Jina takes up a job to fill her empty afternoons, she doesn't know that her secure insular world will be taken by storm. That the darkness lurking in the recesses of the city will rise to lift the veneer from her middleclass bhadralok existence. A Jigsas puzzle, a gripping tale that unravels slowly, this novel strips bare the truth about human relationships."

- od wydawcy

   Mam w domu kilka książek w języku angielskim. Wszystkie zaczęte, żadna nieskończona. Dlaczego? Cóż, powód jest dosyć prosty. To nie jest tak, że nic z nich nie rozumiem. Mój angielski jest na niezłym poziomie, ale nie wiem, jakoś książki w obcym języku nie potrafią mnie wciągnąć. Albo zatrzymać na dłużej przy sobie. Czytanie w języku angielskim nie sprawia mi tak dużej frajdy jak czytanie po polsku. Macie na to jakiś sposób?

   Tę książkę musiałam przeczytać. Musiałam, ponieważ postanowiłam wykorzystać ją przy pisaniu pracy dyplomowej. W połowie miałam załamanie nerwowe, bo strasznie się męczyłam, ale szczęśliwie udało mi się dobrnąć do końca. I muszę przyznać, że nawet mi się podobała, pomimo początkowych problemów z wejściem w fabułę.

   Kilka słów o autorce, bo zapewne niewiele z Was w ogóle ją kojarzy. Bani Basu jest bengalskojęzyczną indyjską autorką, poetką, eseistką oraz krytykiem. Otrzymała wiele indyjskich nagród za swoje utwory. 

   Okładka w ogóle nie jest w moim guście. Jednak wydaje mi się, że oddaje, przynajmniej w niewielkim stopniu, klimat Indii. Ale sami oceńcie.

   Fabuła jest naprawdę dobrze skonstruowana. Przedstawia życie pewnej indyjskiej rodziny z Kalkuty. Momentami to szczęka mi opadała jak na światło dzienne wychodziły nowe fakty. Warto przeczytać tę książkę chociażby dla świetnie skonstruowanej fabuły. Chociaż muszę przyznać, że na początku bardzo ciężko było mi się połapać w konotacjach rodzinnych, kto jest kim dla kogo, z jakiej rodziny, itd.

   Zanim przejdę do fabuły muszę wyjaśnić klika spraw ważnych dla zrozumienia całej fabuły. W społeczeństwie indyjskim nadal funkcjonuje 'motyw' rodziny wielopokoleniowej. Gdy syn się żeni jego nowo poślubiona żona wprowadza się do domu męża, który mieszka ze swoimi rodzicami oraz braćmi, jeżeli ma siostry to mieszkają one ze swoimi mężami. Od nowożeńców oczekuje się, że zaraz po zaślubinach zaczną starać się o dziecko. Gdy to się nie udaje bardzo często wini się żonę - nawet jeśli wina jest męża, bo np. jest bezpłodny. Mimo problemów żadne z małżonków się nie bada na płodność - takie tabu. Kobiety bardzo rzadko po wyjściu za mąż podejmują się jakiejkolwiek pracy, nawet jeśli ma wyższe wykształcenie. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich rodzin, są rodziny nowoczesne. Ten opis to taki stereotyp, ale mimo wszystko bardzo powszechny.

   Jina należy do rodziny z klasy średniej. Mieszka w domu rodzinny męża Nikhila. Mimo że od ślubu minęło już sześć lat małżeństwo nadal nie posiada dzieci. Jina czuje się samotna i opuszczona, ponieważ mąż całe dnie i noce spędza w pracy. W akcie desperacji prosi przyjaciółkę o znalezienie jej zajęcia. Mukut, przyjaciółka Jiny, pracuje dla organizacji pozarządowej, która zajmuje się edukacją prostytutek w Kalkucie. Zaoferowana praca w roli nauczycielki początkowo przeraża bohaterkę, jednak mimo wszystko decyduje się ją przyjąć. Przez pierwszy okres bardzo zdystansowana do tych kobiet z biegiem czasu zaczyna się z nimi zaprzyjaźniać i starać się pomóc nie tylko poprzez edukację. Udaje jej się jedną z prostytutek wyrwać z rąk stręczycieli i zapewnić warunki na dalszą edukację, a w przyszłości może nawet na lepszy zawód. Jednak praca w dzielnicy czerwonych latarni pociągnie za sobą nieodwracalne skutki, których Jina nawet się nie spodziewa. Czy uda jej się przetrwać w tym brutalnym świecie? Czy mąż zaakceptuje jej nowe zajęcie? Nie odpowiem Wam na te pytania, ale gwarantuję, że jeśli sięgniecie po tę książkę nie będziecie zawiedzeni. 

   Ciężko mi cokolwiek powiedzieć o stylu, bo jest to moja pierwsza przeczytana książka w języku angielskim i nie wiem jak wypada na tle innych powieści w tym języku. Mam jednak wrażenie, że w porównaniu do języka polskiego, angielski jest strasznie płaski. Rzecz, którą w polskim można opisać na kilka sposobów w angielskim jest tylko jeden. To dosyć przykre jak ubogi jest ten język.

   Nie wiem czy ta książka dostępna jest gdziekolwiek w Polsce, ale jeśli jakimś cudem uda Wam się na nią trafić to polecam przeczytać. Nie jest to oczywiście książka dla każdego, ze względu na umiejscowienie fabuły, ale jest to książka warta przeczytania. Książka, która ma w sobie pewne uniwersalne wartości życiowe.

★★★★★★★★☆☆

Dark Afternoons, Bani Basu, Katha, 2007

poniedziałek, 23 maja 2016

Most do Terabithii // Katherine Paterson

"Terabithia to sekretna kraina, do której można dostać się jedynie za pomocą zaczarowanej liny zawieszonej dawno temu na drzewie rosnącym na brzegu rzeki. Władcami tej twierdzy w środku lasu są Jess i Leslie. Terabithia jest ich tajemnicą. Strzegą jej i walczą o nią. Jednak pewnego dnia wydarzy się coś, co wszystko zmieni…

Katherine Paterson stworzyła niezapomnianą książkę o przyjaźni i potędze wyobraźni, o odwadze i walce o swoje miejsce w świecie, o przełamywaniu barier i o byciu sobą!"
- lubimyczytac.pl

// Lepiej urodzić się bez ręki niż iść przez życie, nie będąc odważnym //

    Z własnego doświadczenia pewnie wiecie, że są osoby, które mają podobny gust książkowy do Was i każda polecona przez nich powieść Wam również przypadnie do gustu. Są jednak również takie przypadki, w których dwie osoby niekoniecznie lubią te same serie, ale gdy sięgniesz po polecaną przez tę osobę powieść będziesz chciał bardzo, ale to bardzo przeczytać i się w niej zakochasz. Dzięki Darii z Więcej książków miałam już tak dwa razy - raz z Dziewczyną z pomarańczami, a drugi raz z Mostem do Terabithii. Niekoniecznie z Darią lubimy te same serie, przynajmniej z tego co widzę oglądając jej filmiki, ale te książki są niezaprzeczalnym dowodem na to, że mimo różnych gustów czytelniczych można znaleźć coś, co łączy ludzi czytelniczo. Tak właśnie było w przypadku tych dwóch powieści, nigdy nie byłam do końca do nich przekonana, ale zachęcona przez Darię po nie sięgnęłam. I wiecie co? Ani trochę tego nie żałuję!

   Jestem osobą, która stara się szukać w powieściach tego, co najlepsze, jednak są sytuacje, w których nie muszę w ogóle nic szukać, ponieważ są tak idealne. I mimo faktu, że Most do Terabithii to powieść skierowana do dzieci, to uważam, że wcale nie jest ona tylko dla nich przeznaczona.

   Jesse Aarons ma dziesięć lat, ale musi robić więcej niż starsze dzieciaki w domu. To dla niego normalność. Tak jak rysowanie, chociaż nikomu się do tego nie przyznaje. Nie ma przyjaciół, raczej trzyma się z boku, do momentu, w którym w jego okolice nie przeprowadza się Leslie Burke, dziewczyna, która wygląda jak chłopak i jest najszybsza wśród uczniów piątej klasy. Wtedy znajduje radość z chodzenia do szkoły, ma z kim porozmawiać i nie wstydzi się pokazywać Leslie swoich prac. Dzieciaki znajdują Terbiathię, tajemniczą krainę, w której wszystko jest możliwe.

   Większość z Was zapewne Most do Terabithii zna w wersji filmowej i muszę przyznać, że jeśli o to chodzi, to jest on niemal idealnie odwzorowany, mimo że dawno go nie oglądałam, to czytając widziałam te wszystkie sceny przed oczami i to jest duży plus tej książki, przynajmniej jeśli o mnie chodzi, bo tutaj ciężko zauważyć jest tę granicę między filmem, a książką, więc jeśli kochacie film, to książką na pewno się nie zawiedziecie.

   Ale wróćmy do książki... Most do Terabithii, tak jak już wiecie i jak wspomniałam, to powieść dla dzieci. Ale tak jak książki o Harrym Potterze nigdy się nie zestarzeją, tak samo będzie z tą historią. Jestem święcie przekonana, że jeśli sięgniecie po nią w odpowiednim momencie (nie wiem, jak dużo bardzo młodziutkich osób czyta tę recenzję), to na pewno znajdziecie w niej nawet to, czego nie szukaliście, albo nie wiedzieliście, że szukacie.

   To jedna z tych powieści, które należy przeczytać, a przynajmniej powinno się pomyśleć o jej przeczytaniu. Wiem, że gdy się słyszy tytuł, to jedyne co ma się w głowie to wzruszający film puszczany czasami na TVN i wiem, że książka może zostać odebrana nieco pobłażliwie i bez większych ekscytacji, ale jeśli naprawdę się w nią wciągniecie (co nie jest trudne), to pokochacie jej bohaterów na papierze, tak bardzo, jak tych wykreowanych w telewizji.

   Podsumowując, ta powieść może się wydawać błaha, jednak wcale taka nie jest. Na pewno wprowadzi Was w melancholijny nastrój, a niektórych doprowadzi do łez (w tym mnie) i na długo pozostawi Was z dziwnym uczuciem niepewności i strachu o to, co może się wydarzyć. Muszę zaopatrzyć się we własny egzemplarz Mostu do Terabithii i na pewno zaznaczę ulubione fragmenty, a za kilka lat dam to moim dzieciom do przeczytania. Podpisuję się pod słowami Darki i polecam serdecznie.

// Czasem trzeba dać komuś coś, co jest specjalnie dla niego, a nie dlatego, że sprawia to przyjemność ofiarodawcy //

★★★★★★★★★★★

Most do Terabithii, Katherine Paterson; Wydawnictwo Polityka, 2007

Tutaj zostawiam Wam filmik Darki, chociaż jestem przekonana, że wszyscy i tak już go widzieliście

czwartek, 19 maja 2016

Tam, gdzie śpiewają drzewa // Laura Gallego Garcia

"Viana jedyna córka księcia z Rocagrís wraz z nadejściem wiosny planuje swój ślub z ukochanym Robianem z Castelmar, któremu przyrzeczona została jeszcze gdy byli dziećmi. Jednak podczas święta zimowego przesilenia na zamek przybywa Wilk, rycerz z gór, aby ostrzec króla Nortii o zbliżającej się inwazji stepowych barbarzyńców. Robian, książę, jak i pozostali rycerze, zmuszeni są bronić swojego króla i ziem. Większość z nich ginie w walce i królestwo zostaje podbite przez barbarzyńców. Pozostałymi przy życiu rebelianci wraz z Vianą postanawiają uwolnić królestwo Nortii spod panowania okrutnego i pozornie nieśmiertelnego króla Haraka. Aby zwyciężyć, muszą poznać tajemnicę Wielkiego Lasu i dotrzeć tam, gdzie śpiewają drzewa... Wzruszająca i niezwykle wciągająca historia o miłości i pokonywaniu przeszkód."
- lubimyczytac.pl


// Teraz sama musisz zdecydować, czy będziesz dalej słuchaczem, czy wprost przeciwnie, wyruszysz na poszukiwanie własnej historii //

   Nie wiem, czy Wy też tak macie, ale ja widząc niektóre książki czuję od razu, że będą fantastyczne. Czasami niestety się zawodzę i niestety, cudowny opis i magiczna okładka, która hipnotyzuje, nie mogą wynagrodzić treści, która czasem właśnie nie idzie w parze z ładnym wydaniem. Do Tam, gdzie śpiewają drzewa miałam ogromne oczekiwania, sama nie wiem czemu, bo nie czytałam dużej ilości recenzji (chyba nawet wcale) i nie wiem, skąd u mnie to przeświadczenie, że ta książka będzie genialna się wzięło. Ale cóż, ta powieść nie spełniła moich oczekiwań, nie mówię jednak, że jest zła. Ale o tym przekonacie się czytając dalszą część recenzji. 

   Viana mieszka na zamku Rocagrís i ma wszystko, czego tylko dusza zapragnie. Jest również zaręczona, choć nieoficjalnie z Robianem z Castelmar. Na ucztę zorganizowaną z okazji przesilenia zimowego, na której oboje są, przybywa Wilk, aby poinformować króla Nortii, że z gór nadchodzą barbarzyńcy. Król jednakże lekceważąc Wilka decyduje się, że dopiero na wiosnę zbierze rycerstwo i ruszy z odwetem na barbarzyńców. Niestety Nortia zostaje najechana przez Plemię Stepowe i opanowana, a każda kobieta wysokiego pochodzenia zostaje wydana za jednego z obcych. Losy Viany wydawałyby się już z góry przesądzone, jednakże, gdy jej się udaje zbiec z zamku, czeka na nią coś o wiele gorszego, niż barbarzyński małżonek. Dziewczyna jeszcze nie wie, w co się wplątała i jak fatalne tego mogą być skutki. 

   Zacznę może od tego, że powieść zarówno z opisu, jak i z okładki wydaje się być piękną i magiczną baśnią, która oczaruje każdego czytelnika. Cóż, nie do końca to jest prawda, aczkolwiek muszę przyznać, że Tam, gdzie śpiewają drzewa ma coś w sobie, co przyciąga czytelnika. Mimo że z opisu możemy wnioskować, o czym będzie ta książka, to tak naprawdę do samego końca jesteśmy niepewni, czym są te magiczne śpiewające drzewa i jaki to rodzaj fantastyki będzie, Spodziewałam się raczej magicznych wróżek i elfów, a co dostałam... Cóż, to byłby spoiler, więc nie powiem, aczkolwiek jest to coś ciekawego, co na pewno większość czytelników może zaskoczyć, więc tutaj ogromny plus.

   Bohaterowie tej powieści nie są jej dużym atutem, aczkolwiek poznałam już gorszych, więc zarówno Vianę, jak i Robiana można przeżyć, szczególnie że, mam dobrą wiadomość, Viana nie jest prawie wcale irytująca! Owszem, były momenty, pod sam koniec, kiedy ta dziewczyna była denerwująca, ale porównując ją z Mare Barrow z Czerwonej królowej, to ta jest aniołkiem. Wiadomo, że ciężko jest wykreować bohaterkę, która nie jest irytująca i pani Laurze prawie się to udało, co również jest niemałym osiągnięciem. Bohaterowie męscy to jednak inna sprawa. Nie wiem czemu, ale Robian nie przypadł mi do gustu, wydał mi się być jakiś podejrzany... Jest jednak Wilk, który jest naprawdę dobrze zrobioną postacią, żadną taką płaską i papierową, tylko bardzo dobrą. Więcej jednak niestety nie mogę zdradzić, bo jego historia jest owiana tajemnicą, którą sami musicie poznać. 

   Styl Laury Gallego Garcii jest bardzo prosty i łatwy w zrozumieniu, nie należy do tych bardziej ambitnych, aczkolwiek jest na tyle... bogaty i plastyczny, że mknie się po prostu przez tę powieść. Nie ukrywam, że akurat język mi się spodobał, niemniej jednak, niektóre momenty opisałabym nieco inaczej i nie chodzi mi tutaj o to, że autorka poprowadziła akcję w sposób, jakiego nie chciałam, tylko inaczej mogłaby to ubrać w słowa.

   Wiecie czym się tak naprawdę zawiodłam? Zakończeniem. Nie wiem czemu, ale zakończenie książki to coś, co najczęściej zapada mi w pamięć, zresztą pewnie nie tylko mi i dlatego taką dużą wagę do niego przywiązuję. Tutaj, mimo że jest ten element zaskoczenia, mimo że nie wiemy, co się stanie później (a przynajmniej ja nie wiedziałam) to nie mogę stwierdzić, że to było dobre, aczkolwiek chciałabym dodać, że rozumiem, dlaczego autorka tak postąpiła i że wielu osobom może się taki zabieg spodobać. W dodatku wyjaśnienie śpiewających drzew do mnie nie przemawia, jednak co kto lubi.

   Jeśli chodzi o schematyczność, to nie wiem, czy zauważyliście, ale w ostatnich czasach bardzo ciężko zrobić coś, co schematu się nie trzyma. Czy tutaj jest coś innowacyjnego? I tak, i nie. Wiem, że to głupia odpowiedź, aczkolwiek przyznam się szczerze, że były momenty, w których nie byłam w stanie przewidzieć, co się stanie, ale również były chwile, kiedy od razu było czuć, co będzie na następnej stronie. Tutaj to już tylko i wyłącznie kwestia indywidualna, zależąca od ilości przeczytanych powieści i tego, jak myśli czytelnik. Jednakże mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nie na pierwszy rzut oka widać te schematy, o ile w ogóle je ktoś jest w stanie zauważyć. 

   Podsumowując, Tam, gdzie śpiewają drzewa mogą się Wam spodobać, ale radziłabym uważać i nie mieć wobec tej powieści wielkich oczekiwań. Bo lepiej się miło zaskoczyć, niż głęboko rozczarować. Magiczny i baśniowy klimat tej powieści jest w jakimś stopniu oddany, czuć go, ale jednak jest również wiele niedopracowanych elementów, które można by było poprawić. Ciężko mi Wam ją odradzać, bo nie jest to totalny gniot, ale polecić również nie mogę... Sami zdecydujcie, czy chcecie poznać losy Viany, córki księcia, która musiała uratować całe królestwo na własną rękę. 

// Lepiej być martwym bohaterem, niż żywym zdrajcą //

★★★★★☆☆☆☆☆

Tam, gdzie śpiewają drzewa, Laura Gallego Garcia; Wydawnictwo Dreams, 2013

poniedziałek, 16 maja 2016

Historia pszczół // Maja Lunde

"Epicka w swoim wymiarze, rozgrywana na trzech płaszczyznach czasowych, opowieść, której spoiwem są… pszczoły.

Anglia, rok 1857. William marzył o karierze naukowca przyrodnika. Los jednak chciał inaczej. Żona, gromadka dzieci i sklep z nasionami. Poczucie życiowej porażki sprawiło, że William pogrąża się w depresji. Ponowne natchnienie przychodzi wraz z dawnym naukowym wywodem na temat życia pszczół. William postanawia zbudować ul. Ul, który przyniesie jemu i jego potomkom zaszczyty i sławę…

Stany Zjednoczone, rok 2007. George jest hodowcą pszczół i właścicielem kilkuset uli. Chce rozwijać swoją farmę, by przekazać ją w spadku jedynemu synowi. Cóż z tego, skoro jego marzenia są tak dalekie od marzeń żony i syna. W dodatku wśród pszczelarzy coraz częściej pojawiają się pogłoski o niewyjaśnionej śmierci setek tysięcy owadów.

Chiny, rok 2098. Jedyne miejsce na ziemi, które poradziło sobie z katastrofą. Młoda kobieta Tao całymi dniami ręcznie zapyla drzewa owocowe, które są podstawą gospodarki Chin. Rozpaczliwe chce dać synkowi szansę lepszego życia - życia nadzorcy…

Historia pszczół to do bólu prawdziwa powieść doskonale ukazująca meandry ludzkiej psychiki, napięcia między rodzicami i dziećmi, dojmującą szarość dnia codziennego i pasję, która daje siłę do walki o lepsze jutro. Maja Lunde porusza te wszystkie tematy snując równoległą i porywającą opowieść o niezwykłych owadach, ich miejscu w przyrodzie i ludzkiej cywilizacji."
- lubimyczytac.pl

// Bez pasji jesteśmy niczym // 

   Wcześniej o Historii pszczół nie słyszałam, na zagranicznym booktubie chyba mało kto tę powieść czytał, ale przyznam się szczerze, że od dawna nie jestem z większością filmików na bieżąco, więc coś mogłam przeoczyć. Gdy tylko jednak zobaczyłam ją w zapowiedziach i przeczytałam opis, wiedziałam, że muszę ją mieć na swojej półce i poznać tę historię, która zapowiada się po prostu świetnie! I teraz mogę się z Wami podzielić swoimi wrażeniami, po stosunkowo długim czasie czytania, ale wierzcie mi, było warto!

   Zacznę może od fabuły, która dzieje się na trzech płaszczyznach czasowych. Pierwszym bohaterem jest William, sklepikarz, właściciel niewielkiego przybytku z roślinami i ziołami, żyje w dziewiętnastowiecznej Anglii. Nawiedzany przez chorobę, z której podobno nie ma wyjścia, leży całe dnie w łóżku, niezdolny do jakiegokolwiek działania. Kolejnym bohaterem jest George. Właściciel własnego gospodarstwa, gdzie hoduje pszczoły, które są dla niego niczym druga rodzina. Akcja dzieje się w 2007 roku, kiedy rozpoczyna się CCD (ang. Colony Collapse Disorder), czyli masowe wymieranie pszczół. I ostatnim bohaterem, a raczej bohaterką, jest Tao, która żyje w 2098 roku w Chinach, gdzie pszczoły już nie istnieją i to ludzie za pomocą miniaturowych przyrządów muszą zajmować się zapylaniem roślin. Pozornie ci bohaterowie nie mają ze sobą nic wspólnego poza tymi pszczołami, które przewijają się zarówno przez tytuł, jak i przez wszystkie historie. Jednak gdy zabrniecie wystarczająco daleko, zrozumiecie, o co tutaj tak naprawdę chodzi. A wierzcie mi, że naprawdę warto. 

   Nie wiem, czy pamiętacie książkę Atlas chmur Davida Mitchella, która nie bardzo mi się podobała (recenzja TU) i z opisu mogłoby wynikać, że ta powieść jest mniej więcej podobna właśnie do niego. Obawiałam się tego, bo jak już pisałam, powieść Mitchella nie przypadła mi do gustu tak, jak się spodziewałam, że mi przypadnie, więc ogromne rozczarowanie wpłynęło na moje obawy. Ale teraz wiem, że w ogóle nie miałam powodów do strachu, bo Historia pszczół, dziejąca się na nieco innej płaszczyźnie, choć trochę podobna, jest o wiele, o wiele lepsza od wcześniej wspomnianej książki. 

   Gdybyście spytali się mnie, o czym jest ta powieść, jakie jest jej drugie dno, to odpowiedziałabym Wam, że o wszystkim. O strachu, o miłości, pasji, nadziei... Mogłabym wymieniać godzinami to, co w tej powieści można znaleźć, ale nie ma to większego sensu, bo wierzę, że sami będziecie chcieli pod koniec tej recenzji sięgnąć po Historię pszczół. Mimo że pozornie jest to powieść o niczym, to wciąga i to bardzo! Pióro Mai Lunde jest jednocześnie lekkie, jak i poważne, czasami przyznam, miałam chwile, kiedy nie mogłam kompletnie skupić się na tym, co czytam, ale broń Boże, nie jest to wina historii. Dopadł mnie bowiem kac czytelniczy i w żadną historię nie mogłam się wbić. Na szczęście to minęło i z wielkim zapałem zabrałam się za kontynuowanie losów Williama, George'a i Tao. Czekałam na moment, w którym losy tych bohaterów zaczną się splatać i na zakończenie, które nawiasem mówiąc było piękne, ale o tym później.

   Jeśli miałabym wybrać swojego ulubionego bohatera to chyba byłby nim William, jednakże George'a również polubiłam. Tao, matka, której zaginął ukochany synek, była nieco irytująca (a ten dzieciak jeszcze bardziej), ale bez niej i bez Wei-Wena, jej syna, ta historia nie miałaby sensu i byłaby niedopracowana. Niemniej jednak to Will, mimo że chory, to stający na nogi dzięki swojemu synowi Edmundowi, stał się moim ulubieńcem. Co smutne, to z nim było najmniej rozdziałów, ale to muszę jakoś przeżyć. Bardzo też polubiłam pobocznych bohaterów właśnie z 19-wiecznej Anglii, szczególnie Charlotte, jedną z córek głównego bohatera. Jednak wszyscy z nich, cała trójka, są naprawdę ciekawymi postaciami, nad których losami można by było się zastanawiać przez kolejne kilka dni i to, co zrobili, jak dbali o swoje rodziny, jak chcieli coś zmienić, było fantastyczne. 

   Przez cały czas, gdy czytałam Historię pszczół tak naprawdę nie wiedziałam czego się spodziewać i dopiero pod sam koniec w mojej głowie wszystko zaczęło się łączyć, większość wątków zaczęła się wyjaśniać, chociaż przez tytuł można się domyślić, co się tak naprawdę przydarzyło jednemu z bohaterów i prawdopodobnie większość z Was by się domyśliła. Niemniej jednak uważam, że to zostało świetnie, wręcz mistrzowsko poprowadzone, cała ta akcja i połączenie bohaterów. Wątek został wyczerpany i nie ma tutaj niedosytu po zakończeniu książki, a to ogromny plus, bo gdy się zaczyna wprowadzać dużo rzeczy do fabuły, to później ciężko jest autorce lub autorowi wszystko wyjaśnić. Mai Lunde się to udało i chwała jej za to.

   Zakończenie tej historii może nie należy do jakichś najbardziej zaskakujących, ale jednocześnie jest piękne, wzruszające i tragiczne. Nie wszystko może się dla wszystkich dobrze skończyć, ale taka jest kolej rzeczy i Maja Lunde idealnie to odzwierciedliła. Jest to historia trochę straszna, trochę smutna, trochę intrygująca, ale przede wszystkim prawdziwa i bohaterowie również należą do osób prawdziwych. Nie zdziwiłabym się, jakby inspiracją dla autorki były jakieś jej prywatne przeżycia i właśnie możliwe, że dzięki temu historia jest tak autentyczna.

   Ja jestem oczarowana tym,. co stworzyła Maja Lunde i nie obraziłabym się, jakbym kiedyś miała do czynienia z jej innymi książkami, choć przyznam się szczerze, że jeszcze nie sprawdziłam nawet, czy cokolwiek innego napisała. Wam gorąco polecam tę magiczną opowieść o pszczołach, ale nie tylko. Jest naprawdę godna uwagi i nie przerażajcie się liczbą stron, bo przez tę powieść się mknie, z zapartym tchem śledzi się losy Williama, George'a i Tao oraz ich rodzin i zupełnie obcych dla nich ludzi. To piękna opowieść o pasji, nadziei, miłości, której potrzebuje każdy z nas, o niepowodzeniach, o wzlotach i upadkach. Każdy w niej znajdzie coś dla siebie. Gwarantuję Wam to i gorąco polecam.
 
// Jedna pszczoła bowiem jest niczym, cząstką tak małą, że całkiem pozbawioną znaczenia, natomiast razem z innymi jest wszystkim // 
 
★★★★★★★★★☆

Historia pszczół, Maja Lunde; Wydawnictwo Literackie, 2016

Za możliwość przeczytania Historii pszczół serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu!

piątek, 13 maja 2016

PRZEDPREMIEROWO: Niebezpieczne kłamstwa // Becca Fitzpatrick

 "Stella to nie jest moje prawdziwe imię.
Thunder Basin w Nebrasce nie jest moim prawdziwym domem.

Po tym jak byłam świadkiem groźnego przestępstwa, zostałam objęta programem ochrony świadków i wysłana do spokojnego miasteczka na końcu świata. Moje życie rozpadło się na milion kawałków. Nie potrafię się tu odnaleźć. Miałam rozpocząć ostatni rok liceum. Miałam być z chłopakiem, którego kocham, ale zostaliśmy rozdzieleni. Teraz w moim życiu pojawił się ktoś inny – czy mogę mu zaufać? Coraz trudniej jest mi ukrywać uczucia. Coraz trudniej jest też kłamać…

Im bardziej czuję się bezpieczna, tym większe grozi mi niebezpieczeństwo."
- lubimyczytac.pl

// Przez całe życie próbujemy uciekać przed własną przeszłością, ale nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy z nią nierozerwalnie związani i nigdy nie zdołamy się od niej uwolnić // 

   Gdy tylko dowiedziałam się, że w Polsce będzie premiera kolejnej książki Becki Fitzpatrick, jednej z moich ulubionych autorek na przełomie gimnazjum i liceum, byłam wniebowzięta! A gdy okazało się, że Niebezpieczne kłamstwa będą w stylu Black Ice, to już w ogóle przepadłam i wiedziałam, że tę powieść jakoś muszę dorwać. I udało się. Jestem po lekturze Niebezpiecznych kłamstw i jak obstawiacie, podobała mi się, czy nie? Żeby się dowiedzieć, zapraszam do dalszej części recenzji.

   Stella Gordon nie ma łatwego życia, Thunder Basin nie jest dostosowane do tego, jak miała kiedyś. Imię również jej przeszkadza, wzdryga się, gdy ludzie tak do niej mówią. Może tak się dzieje dlatego, że to nie jest jej prawdziwe imię, a Thunder Basin nie jest jej rodzinnym miasteczkiem? Bardzo prawdopodobne. Jednak do codzienności Stelli wkradają się ludzie, których normalnie by do siebie nie dopuściła. Czy obdarzy ich zaufaniem, po tym wszystkim, co spotkało ją w rodzinnej Filadelfii? I czy program ochrony świadków rzeczywiście jest taki skuteczny, jakby się wszystkim wydawało? O tym przekonacie się tylko wtedy, gdy przeczytacie Niebezpieczne kłamstwa. 

   Zacznę może od głównej bohaterki, czyli Stelli, która na początku jest niemiłosiernie irytująca, jednak wydaje mi się, ba, jestem nawet pewna, że to typowe dla książek młodzieżowych w tych czasach, albo ja po prostu mam już dość takich postaci, w sumie ciężko stwierdzić. W każdym razie jest ona zadufaną w sobie, pewną siebie dziewczyną i zawsze musi być tak, jak ona tego chce. Typowy schemat, prawda? Później jednak ulega ona pewnej metamorfozie i gdy wychodzą na jaw pewne fakty jestem nawet w stanie troszkę jej współczuć, jednak koniec końców nie zostaje ona moją ulubioną książkową bohaterką, a szkoda.
   Jeśli już przy Stelli jesteśmy, to powinnam wspomnieć o dwójce (tak, tak, uwaga, trójkąt miłosny) męskich postaci występujących w tej powieści. Chociaż szczerze powiedziawszy, to jeden z nich jest na kartach tej książki bardzo rzadko. W każdym radzie, szanowni państwo, przedstawiam Wam Reeda i Cheta. Skąd autorka wytrzasnęła te imiona to nie mam bladego pojęcia, ale powiem Wam, że tak jak przy większości trójkątów miłosnych jestem w stanie obstawić swój team, to tutaj było ciężko. Później już byłam bardziej przekonana do jednego z nich, do Cheta, ale tak naprawdę nie jestem pewna na sto procent. Ci z Was, którzy już Niebezpieczne kłamstwa przeczytali, wiedzą o tajemnicach, jakie wyszły na jaw w miarę rozwoju akcji, ale mimo wszystko, każdy zasługuje na miłość, więc nie można od razu tej postaci skreślać. 

   Jednak żeby tak nie marudzić, to powiem teraz o tym, że tę powieść czyta się w zastraszającym tempie. Miałam dwa spadki szybkości czytania, ale to była tylko i wyłącznie moja wina, bo nabawiłam się jakiegoś kaca książkowego, przez którego czytanie szło mi jak krew z nosa i wiem, że nie tylko z tą powieścią tak miałam, bo i z Historią pszczół też, ale to już opowieść na inny czas. W każdym razie Becca Fitzpatrick dalej trzyma fason i świetnie idzie jej pisanie, szczególnie wolne rozwiewanie tych tajemnic, które namnożyły się od początku książki. Jestem pod ogromnym wrażeniem, bo w życiu nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, chociaż chyba po przeczytaniu tych wszystkich historii kryminalnych powinnam zacząć się czegoś domyślać, ale cóż, nieważne.

   Pod sam koniec czytanie szło mi już tak szybko i byłam tak oczarowana, ciekawa tym, co będzie na samym końcu, że nie zorientowałam się, że Niebezpieczne kłamstwa się po prostu skończyły! Nie znaczy to jednak, że czuję pewien niedosyt, chociaż ja zakończyłabym tę powieść nieco inaczej i przede wszystkim wyjaśniła kilka wątków, które nie zostały do końca rozwiązane, jednak niemniej uważam, że Niebezpieczne kłamstwa są świetną książką, hybrydą kryminału i thrillera dla młodzieży, troszkę gorszą od Black Ice, ale w dalszym ciągu dobrą. 

   Podsumowując, mimo nieco irytującej bohaterki i nie do końca dobrze wykreowanych innych bohaterów, jestem zdania, że Niebezpieczne kłamstwa większości z Wam przypadną do gustu. Nie jest to może literatura najwyższych lotów, jednak jak na ten gatunek trzyma wysoki poziom. Pełna akcji, niesamowitych wątków, które mrożą krew w żyłach historia sprawi, że zaczniecie się zastanawiać, co dalej stało się z poszczególnymi bohaterami. Nie wzbudza ona może aż takich emocji, nie zabierze Was w magiczną podróż, ani nic z tych rzeczy, ale to kawał naprawdę dobrej książki. Do Becki Fitzaptrick będę mieć sentyment i z chęcią przeczytam jej inne książki, a i Wam to radzę.

// Troska o drugiego człowieka to objaw słabości. Gdy nam na kimś zależy, w nasze życie wkrada się lęk, że możemy tę osobę utracić // 

★★★★★★★☆☆☆

Niebezpieczne kłamstwa, Becca Fitzpatrick; Wydawnictwo Otwarte, 2016

Za możliwość przeczytania Niebezpiecznych kłamstw dziękuję Wydawnictwu Otwartemu!
http://otwarte.eu/

wtorek, 10 maja 2016

Szklany tron // Sarah J. Maas


"Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są tajniki fachu zawodowego mordercy. Jeśli się jej powiedzie, po kilkuletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie – zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie. Szanse na pomyślne przejście wszystkich etapów turnieju są niewielkie, ale Celaena nie ma nic do stracenia.

Pod okiem wymagającego dowódcy straży rozpoczyna przygotowania do starcia z najgroźniejszymi osobnikami królestwa. Wkrótce jednak pojawiają się komplikacje: ginie jeden z uczestników turnieju, a niedługo potem podobny los spotyka innego rywala młodej zabójczyni.

Czy Celaena zdoła dowiedzieć się, kto stoi za tajemniczymi zabójstwami? Czasu jest coraz mniej, a dziewczyna musi mieć się na baczności – zabójca może obrać za kolejny cel właśnie ją. Śledztwo doprowadzi do odkryć, których nigdy by się nie spodziewała."
- lubimyczytac.pl

// Najprawdziwszym złem na świecie są czyny człowieka //

   Nie wiem jak Wy, ale ja mam tak, że im bardziej ktoś poleca mi przeczytać jakąś powieść, tym mniejszą mam ochotę po nią sięgnąć. Nie wiem, czemu tak się dzieje, czasami mnie to drażni, czasami nie, zależy. Jednak w tym przypadku jestem totalnie, totalnie niepocieszona! Z czytaniem Szklanego tronu zwlekałam stanowczo zbyt długo i nie wiem, jak mogłam do tego w ogóle dopuścić. Głupia ja! Ale już nadrobiłam część swoich książkowych zaległości i dzięki temu mogę z Wami podzielić się tym, co sądzę o tej powieści. A wierzcie mi, mam troszkę do opowiedzenia!

   Celaena Sardothien jest Zabójczynią. Po utracie rodziców, niemal martwa została wzięta pod skrzydła mężczyzny, który wyszkolił ją tak, by zabijała. Coś jednak w jej życiu w końcu się zmieniło, złapana za swoje uczynki trafia do kopalni soli na ciężkie, niemal katorżnicze prace. Książę Dorian Havilliard, następna królewskiego tronu włożył wiele siły w to, by odnaleźć Zabójczynię. Proponuje jej pewien układ - ona stanie do turnieju o tytuł Królewskiej Obrończyni albo zostaje w Endovier. Dziewczyna nie może nie skorzystać z takiej okazji. Pytanie tylko, czy rzeczywiście bardziej jej się to opłaca? W zamku królewskim czai się wielkie zło i nikt nie jest tam bezpieczny. Nawet Zabójczyni Adarlanu.

   Gdy tylko rozpoczęłam czytanie Szklanego tronu trochę się przestraszyłam, że Celaena będzie typem irytującej bohaterki. Momentami, nie powiem, miałam do niej żal o to, jak się zachowuje, ale były to jedynie pojedyncze epizody i w porównaniu do objętości książki nie było tak źle (nie to, co przy Mare z Czerwonej królowej). Wręcz przeciwnie. Pokochałam tę bohaterkę tak bardzo, że nawet nie wiem, czy przypadkiem nie wygrałaby w pojedynku na miejsca na podium z Katniss z Igrzysk śmierci.

   Stety lub niestety istnieje w tej powieści trójkąt miłosny i chociaż to wiedziałam, to się obawiałam, że ten wątek obrzydzi mi całą historię, która wydawała się być naprawdę wciągająca (i w rzeczywistości taka była). Jakże się myliłam! Tutaj nie miałam problemu z trójkątem miłosnym między Celaeną, Dorianem i Chaolem (swoją drogą, za tym trzecim to nie bardzo przepadam), ponieważ od początku miałam już swój typ i nie zraziły mnie nawet komentarze innych, że pewnie w drugiej części mi się odmieni. Wątpię. Swoją drogą wątek miłosny w tej powieści nie był aż tak straszny i coś zaczęło się dziać tak naprawdę dopiero na ostatnich 170 stronach! Zwykle w tego typu powieściach miłość głównej bohaterki jest już od drugiego rozdziału rozdmuchiwana do rozmiarów porządnego warszawskiego liceum. 

   Tę powieść czyta się w zastraszającym tempie! Krótkie rozdziały, przyjemny, lecz nie do końca banalny styl pisania i to napięcie, jakie autorka buduje przez cały czas to zdecydowanie czynniki, które wpływają na szybkość czytania. Jednak uważajcie. Ja jednocześnie chciałam czytać dalej, jak i nie zamierzałam w tak szybkim tempie skończyć tej książki. Zakochacie się i mimo że są kolejne tomy, to i tak skończenie Szklanego tronu będziecie specjalnie przeciągać, byleby tylko kilka dni dłużej delektować się historią Celaeny. 

   Co do zakończenia, to jestem przekonana, że nie tylko mi złamało serce. Ale... JAK TAK MOŻNA?! Nie wiem, co zarówno Celaena, jak i autorka sobie myślały, ale ich nienawidzę z całego serca za to, co mi zaserwowały obie na ostatnich stronach. Buntuję się i chcę już drugi tom i tam ma być wszystko dobrze, tak jak chce! 

   Zdaję sobie sprawę, że niektórym może się wydawać, że Szklany tron to kolejna książka fantasty, gdzie główna bohaterka będzie ratowała świat przy okazji rozmyślając o dwójce przystojnych chłopaków, z których jeden jest księciem, a drugi jest po prostu dobrze urodzony, ale mylicie się. Szklany tron to fantastyczna historia, w której poznajemy naprawdę super bohaterkę (jasne, ma swoje wady, ale to przynajmniej nie jest Mare Barrow z Czerwonej królowej). Ja jak najbardziej polecam i nie mogę się już doczekać, aż zagłębię się w Koronę w mroku i równie cieplutko będę mogła Wam ją polecić!

// Światło i mrok. Życie i śmierć. Gdzie jest moje miejsce? //

★★★★★★★★★☆

Szklany miecz, Sarah J. Maas; Wydawnictwo Uroboros, 2013

piątek, 6 maja 2016

Pod gwiazdami smoka - Maureen Jennings


"Przed detektywem Murdochem kolejne śledztwo.
Latem 1895 roku w pewnym zapuszczonym mieszkaniu w Toronto znaleziono zwłoki Dolly Merishaw. Początkowo William Murdoch podejrzewa nieszczęśliwy wypadek. Jednak nowy koroner, doktor Julia Ogden, dowodzi, że kobieta została zamordowana. Detektyw Murdoch odkrywa, że stara Dolly była akuszerką i dyskretnie pomagała wielu kobietom pozbyć się ich kłopotu. Co wiedziała Dolly i komu mogło zależeć na jej śmierci?
Pod gwiazdami smoka to druga z serii siedmiu książek o kanadyjskim detektywie, ukazujących wiernie realia Toronto z końca XIX wieku. Obdarzony dużą wiedzą i intuicją detektyw Murdoch jest niezwykle oddany swej pracy i wykorzystuje w niej najnowsze zdobycze kryminalistyki. Ten nieśmiały, samotny i doświadczony przez los miłośnik jazdy na rowerze musi się wykazywać stanowczością i odwagą, kiedy śledztwa prowadzą go w najmroczniejsze zakamarki ludzkich dusz, skrytych pod pozorem konwenansów."
- od wydawcy

   Uwielbiam swój supermarket! Czasami mogę znaleźć tam książki, które już od bardzo dawna chciałam przeczytać, lecz niekoniecznie chciałam na nie wydawać dużo pieniędzy. A od czasu do czasu znajduję perełki za klika złotych w supermarkecie. Tak było i w tym przypadku. Tylko dopiero w domu zorientowałam się, że kupiłam drugi tom serii. -.- Dlatego musiałam odłożyć lekturę na później, aż uda mi się przeczytać pierwszą część.

   Okładki całej serii są zachwycające. Uwielbiam stare fotografie w kolorze sepii. Te straszne są najlepsze, ale tutaj wykorzystano oryginały. Patrząc na nie czuję klimat XIX wieku.

   Tym razem detektyw Murdoch musi rozwiązać zagadkę śmierci Dolly Shaw. Kobieta mieszkała w biednej dzielnicy Toronto. Osierociła dwójkę adoptowanych synów i niepełnosprawną córkę. Policja nie może znaleźć córki ofiary, a niedługo ktoś morduje jednego z chłopców. Czy to chora na umyśle dziewczyna zamordowała matkę i brata? Co z całą sprawą ma wspólnego żona wpływowego mieszkańca Toronto? I co tak ważnego znajdowało się z dzienniku Dolly, że ktoś postanowił go ukraść? Czy detektywowi uda się rozwiązać to śledztwo musicie przekonać się sami.

   Polecam każdemu kto lubi takie klimaty. Fani współczesnych mrożących krew w żyłach kryminałów mogą się przy tej książce troszkę nudzić, ponieważ akcja nie trzyma w napięciu. Czytelnik nie wyczekuje z niecierpliwością co za chwilę się wydarzy. Fabuła płynie lekko i najfajniejsze jest odkrywanie, jak zmieniała się nauka i sposoby badania dowodów.

★★★☆☆
Ostatnia noc jej życia | Pod gwiazdami smoka | Biedny Tom już wystygł | Spuśćmy psy | Dziecko nocy
Pod gwiazdami smoka, Maureen Jennings, Wydawnictwo Oficynka, 2011

poniedziałek, 2 maja 2016

Seria książkowo-zdjęciowa #kwiecień2016


HEJKA NAKLEJKA!

   Maj już nastał, wiosna wisi w powietrzu, więc przyszła pora na kolejny zdjęciowy post na blogu! Wiem, jak bardzo je uwielbiacie, dlatego starałam się w kwietniu robić baaaaaardzo dużo zdjęć i chyba mi się udało. Ale nie mnie to oceniać, ja jednak jestem zadowolona z tego, jak wyglądał mój kwiecień. Bywałam w fajnych miejscach, na fajnych wydarzeniach, z fajnymi ludźmi i to jest dla mnie najważniejsze. Do tego trochę się uczyłam, szukałam pomysłu na życie na PW, zmieniłam kilka swoich życiowych planów, ale wszystko wyjdzie w praniu i zobaczymy, jak to będzie. 

   Tymczasem zapraszam Was na podsumowanie mojego miesiąca w zdjęciach. Dajcie znać, czy się Wam podobało i jak Wam minął kwiecień. Plany na maj? Póki co tylko Warszawskie Targi Książki. Ale zobaczymy, jak to się potoczy.




























Pozdrawiam serdecznie i zaczytanego maja życzę!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka