Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

piątek, 2 września 2016

Czytelnicze podsumowanie wakacji


   Hejka! Pewnie wiele osób może się zastanawiać, dlaczego dodaję podsumowanie wakacji, skoro dla mnie się jeszcze nie skończyły, ale robię to z dwóch powodów, po pierwsze dlatego, że realizację wakacyjnego TBR zaczęłam wtedy, kiedy skończył się rok szkolny dla wszystkich uczniów, a po drugie dlatego, że chcę się z Wami wszystkimi solidaryzować i udawać chociaż w pewnym stopniu, że mogę iść do szkoły #jestemtakazabawna

   W każdym razie... z moich wyliczeń tych książek jest szesnaście. Czy to dużo? Hmm... 8 książek miesięcznie to nie jest taki zły wynik, więc powiem, że jestem z siebie zadowolona. Odkąd robiłam cotygodniowe podsumowania na swoim kanale, liczba czytanych przeze mnie książek była bardzo abstrakcyjna, więc teraz, gdy sobie to podsumuję, będzie to zobrazowane lepiej nie tylko dla mnie, ale i dla was. Także może bez zbędnego przedłużania, po prostu przejdę do książek, jakie udało mi się przeczytać. 


Tutaj zamieszczam jeszcze dla was filmik, w którym pokazuję swój wakacyjny TBR, bo na blogu nigdy się nie pojawił, w każdym razie możecie sobie zobaczyć, jak mi poszło zrealizowanie go.

   Zacznę może od pięciu tomów z serii o Harrym Potterze, które przeczytałam w języku angielskim. Przyznam się szczerze, że za każdym razem, jak czytam Harry'ego Pottera to coś mnie zaskakuje i to jest w tych książkach chyba najbardziej niesamowite, że nie da się wszystkiego spamiętać i wszystko można (prawie) przeżywać na nowo! Miałam ambitny plan ukończyć tę serię, może uda się we wrześniu, kto wie. Jednakże i tak gorąco polecam zapoznanie się z losami młodego czarodzieja w oryginale.

   Poza tym, że moje wakacje spędziłam pod znakiem Harry'ego Pottera to muszę wam powiedzieć o najlepszej trylogii nie tylko tych wakacji, ale chyba całego mojego życia. Ci z was, którzy mnie oglądają na YouTubie, już wiedzą, o co mi chodzi, ale i wy też w sumie powinniście się domyślać. Mówię tutaj oczywiście o fenomenalne trylogii All For The Game Nory Sakavivc, która opowiada o Neilu Jostenie, dziewiętnastoletnim graczu Exy, który musi stawić czoła swoim największym lękom. Więcej opowiem wam o tej trylogii już niedługo w recenzji, ale póki co zapraszam na post 5 powodów, dlaczego warto przeczytać tę trylogię. A wierzcie mi, że naprawdę warto. 

   O Persepolis jeszcze też nie ma pełnowymiarowego posta, jednakże musicie wiedzieć, że tę powieść graficzną naprawdę warto przeczytać. Opowiada ona losy Marjane Satrapi, która musiała w wieku nastoletnim opuścić rodzinny Teheran i żyć z dala od swoich rodziców. Jest to naprawdę piękna, ale niesamowicie smutna historia, która zachwyci wiele osób. Surowe i przerażające momentami ilustracje jeszcze bardziej intrygują, gdy czytelnik dowiaduje się, że jest to autobiografia autorki.

    Anna i pocałunek w Paryżu (recenzja) to była lekka i bardzo przyjemna młodzieżówka, której w wakacje nie mogło u mnie zabraknąć. Chociaż mówiłam, że nie będę czytała dużej ilości książek typowo dla nastolatków, to na tę akurat się skusiłam. Dlaczego? I czemu tak bardzo mi się podobała? Tego dowiecie się klikając wyżej w słówko recenzja, bo ta akurat jest już na blogu.

   Tak jak recenzję Anny, recenzję The Cursed Child, czyli sztuki teatralnej, która powstała na podstawie Harry'ego Pottera również znajdziecie na blogu tutaj. Powiem tyle, że nie jest to powrót do świata, gdzie żył Harry, przynajmniej nie w takim stopniu, w jakim wszyscy by tego chcieli, ale i tak uważam, że jest to niesamowita przygoda, troszkę naciągana, ale wierzcie mi, że będzie przy niej fangirlować. I to nieraz!


  Teraz powinnam wspomnieć o Wymarzonym domu Ani, ponieważ w sumie to chyba najwcześniej udało mi się przeczytać. W każdym razie... Recenzji poszczególnych tomów u mnie nie znajdziecie, bo szykuję dla was zbiorczy post o Ani, ale powiem wam, że póki co jest to mój ulubiony tom (chyba mówię tak z każdym kolejnym) i już nie mogę się doczekać, aż będę czytać kolejne! Żałuję, że dopiero teraz pokochałam Anię Shirley, ale jak powiadają, lepiej późno, niż wcale...

    Lo. Li. Ta. Nad nią będę się zachwycać chyba od końca swojego życia. Chociaż nie spodziewałam się, że taka historia może mi przypaść do gustu, to muszę się przyznać, że zakochałam się w Lolicie. Po więcej informacji zapraszam do recenzji, albowiem taka się na blogu ukazała, w porównaniu do niektórych, tutaj wspomnianych książek.

    Wiecie, jak bardzo kocham Ricka Riordana, prawda? No więc i w te wakacje przeczytałam sobie Ukrytą wyrocznię, którą pożyczyłam od Klaudii, i której recenzji na blogu jeszcze nie ma #nowościproszę W każdym razie... To jest jeszcze lepsze od serii o Percym i jej kontynuacji. Te dalsze losy, które w sumie na pozór niekoniecznie wydają się być powiązane, są bardziej tajemnicze, jeszcze bardziej niesamowite i przede wszystkim genialnie napisane. Przyznam szczerze, że teraz, kiedy mój pierwszy entuzjazm opadł, mogę się doszukać wielu powtórzeń, jakie miały też miejsce w poprzednich seriach, ale mimo wszystko, na tę chwilę jest to najlepsza książka Ricka Riordana (może poza Magnusem Chasem), jaką czytałam.

   Przedostania już książka, czyli Obca wcale nie jest jednak najmniej przeze mnie lubianą, w sumie, wręcz przeciwnie. Zakochałam się! Cieszę się, że udało mi się po tego grubaska sięgnąć jeszcze w wakacje, może niedługo zabiorę się za drugi tom, na razie mam inne książki do czytania, ale wiedzcie, że się zakochałam! I prędko się nie odkocham, bo jak to tak, nie kochać Jamiego, prawda?!

   I w sumie, mój najnowszy nabytek i jednocześnie ostatnia książka, jaką przeczytałam w te wakacje, który został zamówiony jeszcze przed wakacjami, to This Modern Love, i recenzja jest już na blogu także klikajcie. Dla tych, co jeszcze nie wiedzą... This Modern Love to projekt pewnego brytyjskiego YouTubera, Willa Darbyshire'a, który przechodząc swoje pierwsze rozstanie wpadł na pomysł stworzenia czegoś, co będzie przy ludziach w potrzebie, tak jak on był. Otrzymując wsparcie od swoich widzów, postanowił stworzyć coś wraz z nimi. W przeciągu pół roku zostało zadane sześć krótkich pytań, na które odpowiedzi można było wysyłać drogą mailową lub za pomocą fizycznych listów. Will zebrał (znów prawie) wszystko w jedną całość. Nie dość, że samo wydanie jest niesamowite, to może i nie pomaga w najgorszych chwilach (momentami może wprowadzić czytelnika w jeszcze głębszą rozpacz), ale na pewno pokazuje, jak dużo ludzi ma problemy podobne do naszych. Jak napisałam, więcej będzie w recenzji, także czekajcie, ale nie żałuję kupna tej książki i na pewno wiele razy będę ją jeszcze przeglądała.

 ~*~

   Najbardziej chyba żałuję tego, że nie udało mi się dokończyć całego Harry'ego Pottera (co z tego, że to miała być dodatkowa pula książek na wakacje) i chyba równie duży żal mam do siebie nie przeczytawszy Tajemnej historii Donny Tartt. Tak jak Szczygła mogłabym sobie odpuścić i zająć się nim jakoś na jesieni, tak wcześniej wspomnianą książkę bardzo chciałam przeczytać. Ale chyba jeszcze nie jest na to pora.

   Co do samego podsumowania, to z ilości książek nie jestem zawiedziona, z jakości w sumie również, bo czytałam raczej dobre pozycje i nie nienawidzę teraz żadnej z nich, ale jestem na siebie troszkę zła, bo chciałam realizować książki z listy Rory Gilmore, ale jeszcze nic straconego, mam nadzieję, że w kolejnych miesiącach pójdzie mi lepiej!


  Także to by było na tyle, z tego co udało mi się przeczytać. Nie jest tego zatrważająco dużo, wiem, że wiele osób czytało po szesnaście książek w jednym miesiącu, ale i tak jestem zadowolona ze swojego wyniku. I planuję jeszcze więcej na wrzesień, ale o tym się dowiecie kiedy indziej.

Dajcie znać, jak wam poszło czytanie w wakacje!

P O Z D R A W I A M  S E R D E C Z N I E !

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka