Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

piątek, 16 września 2016

Układ // Elle Kennedy

 Układ, Elle Kennedy; Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2016

 "Ona ma właśnie pójść na pewien układ z niegrzecznym studentem…

Hannah Wells w końcu znalazła chłopaka, który rozbudził jej namiętność. Wydaje się, że ta dziewczyna jest pewna siebie w każdym aspekcie życia… ale jeśli chodzi o seks i uwodzenie okazuje się, że ciągnie za sobą dotkliwy bagaż doświadczeń. Żeby zwrócić uwagę swojego wybranka, będzie musiała porzucić kokon bezpieczeństwa i sprawić, by to on się nią zainteresował. By osiągnąć swój cel, gotowa jest pójść na pewien układ i w zamian za udzielenie korków nieznośnemu, wkurzającemu i zadufanemu w sobie kapitanowi drużyny hokejowej, idzie na fałszywa randkę…

On dla kariery sportowej ma zamiar przyjąć od pewnej dziewczyny niemoralną propozycję…

Garrett Graham od zawsze marzył o zawodowej karierze w hokeju, ale gdy średnia jego ocen gwałtownie spada, wszystko na co tak ciężko pracował do tej pory, staje pod znakiem zapytania. Decyduje się pomóc pewnej brunetce z ciętym językiem wzbudzić zazdrość w innym chłopaku, bo w zamian za to może zabezpieczyć swoją pozycję w drużynie. Ale jeden nieoczekiwany pocałunek rozpala żar dwojga ciał i Garrett szybko uświadamia sobie, że udawanie nie wchodzi w grę. Musi teraz przekonać Hannah, że mężczyzna o którym marzy, wygląda dokładnie tak jak on…"
- lubimyczytac.pl



   Dawno nie miałam okazji czytać lekkiej i przewidywalnej młodzieżówki. Nie miałam ochoty na schematyczne opowiastki o (nie)szczęśliwej miłości, które zawsze kończą się taka samo. Jednak musiałam nieco odpocząć od nieco cięższych i bardziej ambitnych powieści i takim oto sposobem sięgnęłam po Układ, który zaczęłam jakoś w połowie sierpnia i który na początku i przypadł mi do gustu. Ani trochę. Prawda jednak jest taka, że wtedy przechodziłam ogromny czytelniczy kryzys spowodowany nie wiadomo czym, no i w sumie to żadna książka nie spełniała moich oczekiwań. Ale w końcu przyszła pora i na Układ i nareszcie (lub nie) go skończyłam! Czy mi się podobał? O tym zaraz się przekonacie!

   Elle Kennedy w Układzie opowiada nam historię studentki muzyki Hannah oraz hokeisty Garretta. Ta dwójka pochodzi z dwóch różnych światów, ona nie miała łatwego dzieciństwa, skazana na swoje czarne myśli dobrze się uczy i otrzymuje wysokie stypendium by móc studiować z dala od domu, natomiast on, perfekcyjny chłopak, mający ogromne perspektywy na zostanie kolejną wielką gwiazdą (tak jak jego ojciec), bogaty bohater każdej imprezy. Co się stanie, gdy światy tej dwójki się zderzą przez jeden głupi egzamin na zajęciach, na które oboje uczęszczają? Czymże jest ten tajemniczy i tytułowy układ? Ja już wiem, a Wy?

   Zdaję sobie sprawę, że ta historia brzmi banalnie i nie będę przed Wami ukrywała, że jest inaczej. Jest jak jest, ale jak widać, każdy potrzebuje czasem głupiutkiej i naiwnej opowiastki, chociaż nie mówię, że nie można z niej wyciągnąć czegoś fajnego. (Nie)stety jest to powieść z gatunku new adult, czyli nie dla każdego będzie to odpowiednia lektura. Jak dla mnie było okej, pomijając niektóre dziwnie opisane sceny miłosne, to było naprawdę okej. Oczywiście bez większego szału, nie spodziewajcie się po tej historii nie wiadomo czego. Ale był dobra, czytało mi się ją przyjemnie, a to chyba najważniejsze.
   Bohaterowie tej książki również nie są jacyś zaskakujący, momentami zbyt idealni, co oczywiście jest tylko maską, za którą kryje się kilka nieprzyjemnych sytuacji, ale czytelnik wciąga się w losy Hannah i Garretta, tego nie mogę zarzucić autorce, potrafi wzbudzić ciekawość. Ale jak mówiłam, takich Hannah i Garrettów mamy na pęczki w innych książkach, nie mówię, czy lepszych, czy gorszych, bo w new adult aż tak się nie zaczytuję, ale domyślam się, że to schematyczna powieść. 

   Ciężko mi stwierdzić, co takiego ma w sobie Układ, że przypadł mi do gustu bardziej, niż wszystko inne, ale wciągnęłam się. Może to za sprawą długiego oderwania od tego typu historii? Może tutaj leży sedno tej sprawy, sama nie wiem, ale jak się dowiem, to Wam powiem. Ale wracając już nie tyle, co do samego Układu, a generalnie do Elle Kennedy - ciekawi mnie druga część, czyli Błąd z bohaterem, którego poznałam tutaj - Johnem Loganem. Coś czuję, że to może być jeszcze lepsze! 

   Także koniec końców, Układ nie jest czymś wybitnym, ale jest czymś dobrym i wciągającym, przede wszystkim całkiem nieźle napisanym, a ciężko spotkać teraz coś dobrze napisanego na rynku wydawniczym z tego gatunku. Raczej skłaniam się ku polecaniu, niż odradzaniu, ale wiadomo, nie każdemu to przypadnie do gustu, a i ja powoli z tego typu historii już wyrastam. Raz na jakiś czas: okej, częściej: nie bardzo. Jednak jak mówię, wciągnęłam się w tę historię, gdzie tłem jest hokej i One Direction. No okej, oni nie są aż tak często wspominani, ale są. I to było bardzo miłe zaskoczenie.

★★★★★★☆☆☆☆

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka