Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

poniedziałek, 27 czerwca 2016

REWOLUCJA CZYTELNICZA


   Cześć! Pamiętacie mój wpis z końcówki kwietnia o tym, że każda książka zasługuje na swoja szansę i żadnej nie powinno się oceniać przez pryzmat pierwszych pięćdziesięciu stron? Cóż, ja pamiętam, jakby to było wczoraj, ale wiecie co? Mam dość! Koniec tego dobrego, koniec dawania szansy autorom i ich książkom, które nic nie wnoszą do mojego życia. Za dużo słabych powieści naczytałam się w ostatnim czasie i po prostu mam po dziurki w nosie oceniania książek na trzy czy cztery gwiazdki, podczas gdy mogłabym przeczytać coś bardziej wartościowego. 

   I wiecie co? Ja teraz nie chcę mówić, że wszystkie młodzieżówki są beznadziejne, że nigdy ich nie przeczytam, że Wy też nie powinniście ich czytać, ale ja potrzebuję odpoczynku. Potrzebuję chwili przerwy i relaksu ze starą dobrą klasyką, która nawet jak mi się nie spodoba, to i tak wniesie do mojego coś, czego w nim nie było, dowiem się, czegoś nowego, poznam nowy styl. Jasne, równie dobrze mogę to zrobić przy młodzieżówce, tyle że czytając klasyki nie mam poczucia winy, że zmarnowałam swój czas. I teraz zamiast po głupie młodzieżówki, z których nawiasem mówiąc, już wyrastam, zamierzam sięgać po coś z wyższej półki, bo chcę, bo mogę, bo nikt mi nie zabroni. 

   Znacie moje zdanie na temat lektur szkolnych i innych książek z tego typu zestawień. Warto je czytać i wiadomo, czasem są to stosunkowo ciężkie w czytaniu dzieła, więc przydaje się chwilka odpoczynku z lekką młodzieżówką. I takie u mnie będą, ale od dziś wybierać będę je zdecydowanie rozważniej. Przestaję kończyć serie, które mi się nie podobały, wracam na stare śmieci i na razie będę się trzymać tego, co lubię. Ostrożniej będę dobierać nowych autorów do grona moich najukochańszych. Zdecydowanie częściej będę sprawdzać oceny na lubimyczytać.pl, chociaż jak wiadomo, ocena ocenie nierówna, a i gusta różne ludzie miewają. Ale będę brała pod uwagę też inne czynniki, a recenzji świeżo po premierze, albo nawet przed nie będą już dla mnie wyznacznikiem poziomu powieści, ale to temat na inny post, który możliwe, że też się pojawi w niedalekiej przyszłości. 

   Tak się ten miesiąc temu odgrażałam, że to mój czas, moje zmarnowane godziny i moje wkurzenie i dezaprobata podczas czytania złych książek, ale koniec z tym. KONIEC Z BEZNADZIEJNYMI KSIĄŻKAMI! Ładna okładka nie równa się ładnej treści. Bajkowy opis nie jest równoznaczny z tym, że historia również nas urzeknie. A zmarnowanych pieniędzy nikt nam nie zwróci. Zmarnowany czas, to również jakaś nauczka. Ale w sumie, czy warta tego wszystkiego? Ja na razie mówię stanowcze nie wszystkim nowościom (no dobra, niektórym się nie oprę, ale to wyjdzie w praniu), mówię nie głupim i bezsensownym kontynuacjom. I MÓWIĘ NIE WSZYSTKIEMU, CO MI SIĘ NAPATOCZY POD RĘCE.

   Rewolucję w tym temacie rozpoczęłam już jakiś czas temu, jak mogliście zobaczyć, gdyż rozpoczęłam czytanie Nędzników, Portretu Doriana Graya, a w planach inne wspaniałe historie, z minionych wieków, jak i te bliższe naszym czasom. Zobaczymy, jak to wyjdzie, ale trzymajcie za mnie kciuki. I wiem, że będziecie czekać, aż zrobię chwilkę wytchnienia między jednym tomiszczem, a drugim, by sięgnąć i po coś, co Was zainteresuje. Bo z tego nie zrezygnuję, z dzielenia się z Wami czymś dobrym, czymś, co i Wam się spodoba.

Jakie Wy macie do tego podejście? Wiem, ze wiele z Was się wypowiadało już tutaj, ale może i u Was nastąpił przełom, jakaś rewolucja? Dajcie mi znać w komentarzu i do następnego! 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka