Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

piątek, 13 maja 2016

PRZEDPREMIEROWO: Niebezpieczne kłamstwa // Becca Fitzpatrick

 "Stella to nie jest moje prawdziwe imię.
Thunder Basin w Nebrasce nie jest moim prawdziwym domem.

Po tym jak byłam świadkiem groźnego przestępstwa, zostałam objęta programem ochrony świadków i wysłana do spokojnego miasteczka na końcu świata. Moje życie rozpadło się na milion kawałków. Nie potrafię się tu odnaleźć. Miałam rozpocząć ostatni rok liceum. Miałam być z chłopakiem, którego kocham, ale zostaliśmy rozdzieleni. Teraz w moim życiu pojawił się ktoś inny – czy mogę mu zaufać? Coraz trudniej jest mi ukrywać uczucia. Coraz trudniej jest też kłamać…

Im bardziej czuję się bezpieczna, tym większe grozi mi niebezpieczeństwo."
- lubimyczytac.pl

// Przez całe życie próbujemy uciekać przed własną przeszłością, ale nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy z nią nierozerwalnie związani i nigdy nie zdołamy się od niej uwolnić // 

   Gdy tylko dowiedziałam się, że w Polsce będzie premiera kolejnej książki Becki Fitzpatrick, jednej z moich ulubionych autorek na przełomie gimnazjum i liceum, byłam wniebowzięta! A gdy okazało się, że Niebezpieczne kłamstwa będą w stylu Black Ice, to już w ogóle przepadłam i wiedziałam, że tę powieść jakoś muszę dorwać. I udało się. Jestem po lekturze Niebezpiecznych kłamstw i jak obstawiacie, podobała mi się, czy nie? Żeby się dowiedzieć, zapraszam do dalszej części recenzji.

   Stella Gordon nie ma łatwego życia, Thunder Basin nie jest dostosowane do tego, jak miała kiedyś. Imię również jej przeszkadza, wzdryga się, gdy ludzie tak do niej mówią. Może tak się dzieje dlatego, że to nie jest jej prawdziwe imię, a Thunder Basin nie jest jej rodzinnym miasteczkiem? Bardzo prawdopodobne. Jednak do codzienności Stelli wkradają się ludzie, których normalnie by do siebie nie dopuściła. Czy obdarzy ich zaufaniem, po tym wszystkim, co spotkało ją w rodzinnej Filadelfii? I czy program ochrony świadków rzeczywiście jest taki skuteczny, jakby się wszystkim wydawało? O tym przekonacie się tylko wtedy, gdy przeczytacie Niebezpieczne kłamstwa. 

   Zacznę może od głównej bohaterki, czyli Stelli, która na początku jest niemiłosiernie irytująca, jednak wydaje mi się, ba, jestem nawet pewna, że to typowe dla książek młodzieżowych w tych czasach, albo ja po prostu mam już dość takich postaci, w sumie ciężko stwierdzić. W każdym razie jest ona zadufaną w sobie, pewną siebie dziewczyną i zawsze musi być tak, jak ona tego chce. Typowy schemat, prawda? Później jednak ulega ona pewnej metamorfozie i gdy wychodzą na jaw pewne fakty jestem nawet w stanie troszkę jej współczuć, jednak koniec końców nie zostaje ona moją ulubioną książkową bohaterką, a szkoda.
   Jeśli już przy Stelli jesteśmy, to powinnam wspomnieć o dwójce (tak, tak, uwaga, trójkąt miłosny) męskich postaci występujących w tej powieści. Chociaż szczerze powiedziawszy, to jeden z nich jest na kartach tej książki bardzo rzadko. W każdym radzie, szanowni państwo, przedstawiam Wam Reeda i Cheta. Skąd autorka wytrzasnęła te imiona to nie mam bladego pojęcia, ale powiem Wam, że tak jak przy większości trójkątów miłosnych jestem w stanie obstawić swój team, to tutaj było ciężko. Później już byłam bardziej przekonana do jednego z nich, do Cheta, ale tak naprawdę nie jestem pewna na sto procent. Ci z Was, którzy już Niebezpieczne kłamstwa przeczytali, wiedzą o tajemnicach, jakie wyszły na jaw w miarę rozwoju akcji, ale mimo wszystko, każdy zasługuje na miłość, więc nie można od razu tej postaci skreślać. 

   Jednak żeby tak nie marudzić, to powiem teraz o tym, że tę powieść czyta się w zastraszającym tempie. Miałam dwa spadki szybkości czytania, ale to była tylko i wyłącznie moja wina, bo nabawiłam się jakiegoś kaca książkowego, przez którego czytanie szło mi jak krew z nosa i wiem, że nie tylko z tą powieścią tak miałam, bo i z Historią pszczół też, ale to już opowieść na inny czas. W każdym razie Becca Fitzpatrick dalej trzyma fason i świetnie idzie jej pisanie, szczególnie wolne rozwiewanie tych tajemnic, które namnożyły się od początku książki. Jestem pod ogromnym wrażeniem, bo w życiu nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, chociaż chyba po przeczytaniu tych wszystkich historii kryminalnych powinnam zacząć się czegoś domyślać, ale cóż, nieważne.

   Pod sam koniec czytanie szło mi już tak szybko i byłam tak oczarowana, ciekawa tym, co będzie na samym końcu, że nie zorientowałam się, że Niebezpieczne kłamstwa się po prostu skończyły! Nie znaczy to jednak, że czuję pewien niedosyt, chociaż ja zakończyłabym tę powieść nieco inaczej i przede wszystkim wyjaśniła kilka wątków, które nie zostały do końca rozwiązane, jednak niemniej uważam, że Niebezpieczne kłamstwa są świetną książką, hybrydą kryminału i thrillera dla młodzieży, troszkę gorszą od Black Ice, ale w dalszym ciągu dobrą. 

   Podsumowując, mimo nieco irytującej bohaterki i nie do końca dobrze wykreowanych innych bohaterów, jestem zdania, że Niebezpieczne kłamstwa większości z Wam przypadną do gustu. Nie jest to może literatura najwyższych lotów, jednak jak na ten gatunek trzyma wysoki poziom. Pełna akcji, niesamowitych wątków, które mrożą krew w żyłach historia sprawi, że zaczniecie się zastanawiać, co dalej stało się z poszczególnymi bohaterami. Nie wzbudza ona może aż takich emocji, nie zabierze Was w magiczną podróż, ani nic z tych rzeczy, ale to kawał naprawdę dobrej książki. Do Becki Fitzaptrick będę mieć sentyment i z chęcią przeczytam jej inne książki, a i Wam to radzę.

// Troska o drugiego człowieka to objaw słabości. Gdy nam na kimś zależy, w nasze życie wkrada się lęk, że możemy tę osobę utracić // 

★★★★★★★☆☆☆

Niebezpieczne kłamstwa, Becca Fitzpatrick; Wydawnictwo Otwarte, 2016

Za możliwość przeczytania Niebezpiecznych kłamstw dziękuję Wydawnictwu Otwartemu!
http://otwarte.eu/

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka