Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

wtorek, 31 maja 2016

Co przeczytałam? #maj2016


   Cześć! Jak Wam minął maj? Mój był bardzo, ale to bardzo zabiegany, poza tym czytałam różne książki, jedne zaczynałam i odkładałam na później, z innymi musiałam się trochę pomęczyć, ale koniec końców i tak jestem zadowolona z tego, jaki wynik uzyskałam w maju. Tak więc, nie będę już przedłużać i opowiem Wam o tym, co udało mi się przeczytać.


   Swój czytelniczy maj zaczęłam z Historią pszczół, której lekturę rozpoczęłam jeszcze w kwietniu. Ta powieść mimo swojej prostoty jest tak cudowna i magiczna, że nie mam po prostu słów, by opisać, jak bardzo mi się to podobało! Po więcej informacji zapraszam Was do recenzji tej książki, która ukazała się jakiś czas temu na blogu. Następnie zabrałam się za Niebezpieczne kłamstwa, których nie możecie zobaczyć na zdjęciu, ponieważ czytałam tę książkę w formie ebooka. Powiem Wam, że nie była zła, ale mogła być o wiele lepsza i to ni jest już ta sama Becka Fitzpatrick, co kiedyś. Siedem minut po północy oraz Książka wszystkich rzeczy to historie dla młodszych czytelników, aczkolwiek wniosły w sumie sporo do mojego życia i obie są tak cudowne! Jeszcze recenzji żadnej z nich na blogu nie ma, ale są w przygotowaniu, także czekajcie! Opposition, czyli piąty tom i zarazem ostatni z Serii Lux był totalną klapą. Nie wiem, jakim cudem udało mi się dotrwać do piątego tomu, ale stanowczo Wam odradzam czytanie tej serii, nawet jeśli uwielbiacie Obsydian, tak jak ja. Tam, gdzie śpiewają drzewa kupiłam stosunkowo niedawno i jak na mnie, to bardzo szybko udało mi się za nią zabrać, ale tutaj kolejny zawód mnie spotkał. Magiczna okładka i klimatyczny opis wcale nie mają odzwierciedlenia w treści i wiele osób może się na niej zawieść. Polecam raczej dla młodszego czytelnika. Tak samo jest już z ostatnią książką z tego miesiąca, czyli z Girl Online w trasie, która miała być przyjemna i lekka i w sumie taka była, ale szerze powiedziawszy, to również mnie zirytowała tym, że jest aż tak przewidywalna i nudna. Pierwszy tom zdecydowanie na plus, ale mogłoby się obyć bez drugiego, wtedy bardziej szanowałabym Zoe Sugg za jej pisarską karierę. 

   Jak więc widzicie, w tym miesiącu książki dobre i złe się równoważą, jednak powiem Wam, że nie jestem jakoś bardzo załamana tym, że przeczytałam tyle złych książek, a wiecie dlaczego? Dlatego, że teraz wiem, po co już nie sięgać i dlaczego chcę ograniczyć czytanie tej pisaniny na jedno kopyto, którą teraz zwykle otrzymujemy.

***

   Nie wiem, czy widzieliście, ale na moim blogu kilka dni temu pojawiło się Wyzwanie czytelnicze Rory Gilmore i jest tam tyle cudownych książek, klasyków gatunku, które zasługują na uwagę i to na nich zamierzam się skupić, zamiast na czytaniu głupich młodzieżówek, które nic nie wnoszą do mojego życia. Chcecie się przyłączyć? 

http://siostry-w-bibliotece.blogspot.com/2016/05/czytelnicze-wyzwanie-rory-gilmore.html

Dajcie znać w komentarzach, co Wam udało się przeczytać i jak zamierzacie spędzić czytelniczo czerwiec!Pozdrawiam serdecznie i życzę zaczytanego dnia!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka