Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

niedziela, 3 kwietnia 2016

Dziewczyna z pomarańczami - Jostein Gaarder

 "Dziewczyna z Pomarańczami - to przede wszystkim piękna opowieść o poszukiwaniu miłości i odwadze, by z trudnych ścieżek życia wybrać tę właściwą. 15-letni Georg - dotąd zupełnie przeciętny chłopak - zmienia się w dniu, kiedy otrzymuje niezwykły list. Nadawcą jest nieżyjący od lat ojciec Georga... W chwili jego śmierci chłopiec miał zaledwie 4 lata - pamięta go jedynie z przechowywanych w rodzinnych zbiorach starych zdjęć i filmów. Ojciec napisał list tuż przed śmiercią, gdy był pewien, że nie uda się pokonać choroby. Przez wiele lat list leżał w dziecięcym wózku, czekając na chłopca. Znaleziony u progu dojrzałości Georga staje się znakiem przemiany i inicjacji. Ojciec opowiada w nim o swojej miłości do tajemniczej Dziewczyny z Pomarańczami, także o próbach rozwiązania jej zagadki. Zadaje pytania o sens życia, gdy śmierć wydaje się nieuchronna... Inspirowany listem, chłopak usiłuje sprostać pytaniom ojca, przekroczyć granice czasu i śmierci. Posłuży temu pisana wspólnie z nim książka, której patronuje Dziewczyna z Pomarańczami. W znakomitej powieści nie tylko dla młodzieży Jostein Gaarder celuje prosto w serca czytelników i jak zwykle trafia w samo sedno."
- lubimyczytac.pl

// Jeśli wybierzesz życie, wybierzesz także śmierć //

   Szczerze powiedziawszy, sama bym pewnie nie zwróciła uwagi na tę powieść. Nie byłoby mi do niej po drodze, nie chciałabym jej czytać, a już na pewno kupować. Jednak Darka z kanału Więcej książków wie, jak człowieka do czegoś zachęcić i tak oto dzięki niej mam na swojej półce Dziewczynę z pomarańczami. I wiecie co? Nikomu jej nie oddam! NIKOMU! Żeby poznać tę historię musicie kupić własne egzemplarze, a wierzcie mi, że naprawdę, naprawdę, naprawdę warto! Jestem tą powieścią tak bardzo zachwycona, wzruszyła mnie, zakochałam się... ale, ale już na początku za bardzo się rozgadałam, także póki co się przymykam, ale Wy przejdźcie do dalszej części recenzji, nie zawiedziecie się, obiecuję!

   Georg ma piętnaście lat i pewnego dnia jego życie całkowicie się odmienia. Dziadkowie przywożą do Oslo swojemu wnuczkowi tajemniczą kopertę, w której, jak się później okazuje, jest list. List napisany przez zmarłego jedenaście lat temu ojca Georga. Chłopak zamyka się w swoim pokoju i ma nadzieję, że nikt nie będzie mu przeszkadzał podczas czytania tego listu. Czego dowie się ten wchodzący w dorosłość piętnastolatek? Czy zrozumie sens listu, czy dotrze do niego największy sens istnienia, jaki ojciec chciał mu przekazać? Na te i inne pytania otrzymacie odpowiedź po przeczytaniu Dziewczyny z pomarańczami, a warto, wierzcie mi!

   Nie spodziewałam się, że ta powieść tak mnie wzruszy, że tak mi się spodoba, że będę zachwycona! Dziewczyna z pomarańczami wydaje się być niepozorna, cienka, zaledwie sto czterdzieści stron, wydawałoby się, że nie jest to nic specjalnego. A wręcz przeciwnie! W tych niecałych stu pięćdziesięciu stronach zamknięta jest wspaniała historia, historia, która uczy, która bawi, wzrusza, doprowadza do smutnych i wesołych łez, która pochłania czytelnika, całego! Jostein Gaarder operuje językiem w taki sposób, że czytelnik się zakochuje, przeżywa wzloty i upadki nie tylko młodego Georga, ale przede wszystkim jego ojca - Jana Olava, który opowiada historię tajemniczej Dziewczyny z pomarańczami.

   Owiana tajemnicą historia Dziewczyny z pomarańczami ciekawi, ale jednocześnie trochę przeraża Georga, który jest zaledwie nastolatkiem. Chłopak nie wie czego się spodziewać, ale wierzy, że ojciec opowiada mu tę historię z jakiegoś konkretnego powodu. Czytelnik również nie ma bladego pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi. Oczywiście: do czasu. Jednak nawet po wyjaśnieniu sprawy, jest się oczarowany, zakochanym w tej powieści, oczekuje się na sam koniec, po którym nie wiadomo czego się spodziewać. 

   Nie jest to pędząca na łeb na szyję akcja, nie jest to świetnie napisana powieść z nie wiadomo jak odważnymi bohaterami, nie jest to powieść detektywistyczna, chociaż mogłaby być, gdyby się uprzeć. Jest to pełna rodzinnego ciepła, pełna miłości i siły przyjaźni, wytrwałości w poszukiwaniu powieść, którą naprawdę warto znać i mieć na swojej półce. Ja się po prostu zakochałam, nieźle wzruszyłam przy tej historii, ale jednak dalej ją kocham. Jej tajemnicę, magię i, mimo wszystko, prawdziwość.  

   W poprzednim akapicie napisałam, że nie jest to świetnie napisana powieść, jednak niekoniecznie chodziło mi o to, że jest napisana źle i słabo, wręcz przeciwnie! Język autora jest... ciężko go określić, sami musielibyście się przekonać, na własne oczy, o co tak naprawdę chodzi. Jednak naprawdę jest to pióro godne uwagi i mam nadzieję, że uda mi się coś tego autora jeszcze przeczytać. Szczególnie po tych wspaniałych mądrych cytatach, które zaznałam bardzo skrupulatnie i mam nadzieję, że ktoś, kto będzie kiedyś tę powieść czytał, będzie się zastanawiał, dlaczego zaznaczyłam ten, a nie inny cytat, co było w nim wyjątkowego i takie tam. Ale prawdopodobnie nie zaznaczyłam wszystkich, które chciałam, dlatego podczas drugiego czytania tej książki, pojawi się kilka więcej naklejek. Chociaż z drugiej strony będę czytała tę powieść na pewno jeszcze nie raz, nie dwa i nie trzy razy. Będę ją czytać dopóki strony nie zaczną wypadać, dopóki okładka nie będzie w stanie trzymać wszystkich kartek, rogi zaczną się brudzić i rolować, niektóre pewnie się podrą, ale nie będę o to dbała, bo treść jest wspaniała, naprawdę wspaniała.

   Dziewczyna z pomarańczami trafia na listę najlepszych książek przeczytanych nie tylko w 2016 roku, ale w całym moim życiu, swojego egzemplarza się nie pozbędę, na pewno jeszcze nie raz do tej powieści wrócę i mam nadzieję, że moje dzieci również z wielką chęcią będą ją czytały. To wspaniała historia, nie tylko miłosna, ale pokazująca sens niektórych rzeczy, a część trzeba po prostu odkryć samemu, wyciągnąć wnioski, poczuć tę magię, zapach świeżych pomarańczy, chłód padającego z nieba śniegu... Niektórych książek się nie zapomina i gwarantuję Wam, że Dziewczyna z pomarańczami do nich należy.

// Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma własną nazwę. Nazywamy je nadzieją //
 ★★★★★★★★★★★

Dziewczyna z pomarańczami, Jostein Gaarder; Wydawnictwo Czarna Owca, 2015

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka