Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

czwartek, 17 marca 2016

Czerwona królowa #2 Szklany miecz - Victoria Aveyard


"W kontynuacji bestsellerowej Czerwonej Królowej Mare Barrow musi zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę, stawić czoło bezlitosnemu królowi Mavenowi i własnym słabościom.

Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi, przybiera na sile. Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic – nadprzyrodzona moc zarezerwowana dla Srebrnych – sprawia, że rządzący chcą wykorzystać dziewczynę jako broń.

Mare odkrywa, że nie jest jedyną Czerwoną, która posiada umiejętności charakterystyczne dla Srebrnych. Są też inni. Ścigana przez okrutnego króla Mavena wyrusza na wyprawę, aby zrekrutować Czerwono-Srebrnych do armii powstańców gotowych walczyć o wolność. Wielu z nich straci życie, a zdrada stanie się chlebem powszednim. Mare musi też zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę. Czy sama stanie się potworem, którego próbuje pokonać?"
- lubimyczytac.pl

   Długi czas, jeszcze przed wydaniem drugiego tomu w Polsce zastanawiałam się, czy sięgać w ogóle po kontynuację Czerwonej królowej, która była po prostu beznadziejna. W końcu jednak stwierdziłam: kurde, skoro ludziom się podoba, to może coś w tym jest. Może drugi tom będzie lepszy? Cóż, dałam szansę tej książce i co? I się zawiodłam. Nie, przepraszam, tego nawet nie mogę nazwać zawodem, to istny koszmar, masakra, totalna beznadzieja. Nie wiem, co się innym w tej powieści podoba, ale wiecie co? Nie chcę widzieć, bo im więcej o tym myślę, tym bardziej boli mnie głowa. W każdym razie, przejdźmy do tego, co sądzę na temat Szklanego miecza, bo to jest dzisiejszym tematem posta. 

   Biedna Mare musi uciekać, jej ukochany ją zdradził (no tak, nie można było tego przewidzieć), królowa jej nienawidzi, a ona jest najbardziej poszukiwaną osobą w kraju, ponieważ wszyscy już wiedzą, że jest, oczywiście według Mavena, głupią oszustką, bo tak naprawdę ma czerwoną krew. Zrobiła z siebie gwiazdę w Norcie i pragnie przywrócić ład i porządek w swoim kraju. Idzie jak ta głupia owca na rzeź, ciągle, DOSŁOWNIE, powtarzając, że robi to dla innych, że ona sama nie jest ważna, jednocześnie mówiąc, że TYLKO ONA może naprawić to, co się zepsuła. Ona ze swoimi mocami i czerwoną krwią. Ma rację, ona jest taka wyjątkowa, ona jest jedyną Czerwoną z mocami Srebrnych, wręczcie jej Nagrodę Nobla, bo na nią zasłużyła.

   Zacznijmy może od Mare, która jest jeszcze większą idiotką, niż była. Głupia, zapatrzona w siebie, myśląca tylko o sobie, a sprawiająca pozory, że tak naprawdę najważniejsza dla niej jest rodzina. To jedne z niewielu cech, jakimi mogłabym ją określić. Głupia, infantylna, arogancka, najpierw robi potem myśli, pozbawiona jakichkolwiek zahamowań... Chcecie więcej? Proszę bardzo - nie liczy się zupełnie z nikim, życie ich braci w jej oczach nie jest warte, przecież to ona ma najfajniejszą i najlepszą moc. Dziewuszka od błyskawic. Za takie bohaterki to ja bardzo dziękuję. Czytałam już o wielu Mare podobnych, ale ta idiotka przebija dosłownie wszystkie inne razem wzięte. Ciągle powtarzała jaka to ona jest wyjątkowa, jak to ona uratuje innych Nowych i cały świat. Czego to ona nie potrafi? Cóż, sama chciałabym wiedzieć, ale chyba nie ma takiej rzeczy w jej mniemaniu! Ideał dziewczyny po prostu no, uratuje ludzkość kosztem własnej rodziny. Czy Wam naprawdę się to podoba? Nie rozumiem jej fenomenu, bohaterki, książki i autorki. Ludzie, trzymajcie mnie, bo zaraz wyjdę z siebie i stanę obok. 

   Zastanawiam się, gdzie autorka miała mózg, jak pisała tę powieść, chociaż żal mi to coś powieścią nazywać. Chociaż czyta się szybko, to akurat muszę przyznać, to nie ma to dla mnie większego sensu i nie czerpałam z tego przyjemności. Teraz tylko zaczęłam się zastanawiać, że może czytało mi się to szybko, bo po prostu chciałam już skończyć tę jedną wielką farsę, jaką jest Szklany miecz. Błagam, niech ta autorka przyjdzie na Targi w Warszawie, to jej powiem, co myślę o tych jej książeczkach.

   Racja, okładka jest ładna, nie jakoś mega cudowna, że muszę mieć tę powieść na swojej półce, ale ładna. Jednak oprawa graficzna to nie wszystko. Ona nie zakryje braku talentu autorki, braku jej kreatywności i ciągłego ściągania pomysłów z innych, nawet jeśli są to inspiracje, jak to ktoś mógłby określić. Nie wyjaśniajcie mi fenomenu Victorii Aveyard ani Czerwonej królowej, guzik mnie to obchodzi, bo dla mnie ta książka (pierwsza część również) to coś, co nie powinno istnieć na tym świecie i serce mi się kraje, jak widzę, ile papieru poszło na wydrukowanie tej szmiry. To jest gorsze niż serial Shadowhunters, serio. Tam jest chociaż Malec, a tutaj? Cóż, spoiler pozostawię dla siebie, ale ci, którzy czytali, pewnie wiedzą, o co mi chodzi.

   Pięćset pięćdziesiąt sześć stron, podczas których dzieje się jednocześnie tyle i nic. Nie wiem, jaki zamysł miała autorka, ale coś jej po drodze nie pyknęło i pogubiła się biedulka w tym, co ściągnęła od innych ludzi. Kontrowersyjne zakończenie? Raczej obrzydliwe. Czekam, aż w trzecim tomie wrzuci jeszcze coś w stylu Pięćdziesięciu twarzy Grey'a, może wtedy docenię to, co stworzyła E.L. James. Niemniej jednak jest to totalna porażka, jedna z dwóch najgorszych książek jakie miałam okazję przeczytać w całym swoim życiu. MA-SA-KRA! Udało jej się osiągnąć sławę, cóż, nie wnikam, jak ktoś chce to czytać, niech czyta. Nasuwa mi się kilka epitetów, jakimi mogłabym zakończyć tę recenzję, ale zachowam resztki swojego oburzenia dla siebie, a Wy dopowiedzcie sobie to, wnioskując z tego co już napisałam. Bez pozdrowień dla autorki. 

★☆☆☆☆☆☆☆☆☆

Czerwona królowa | Szklany miecz

Czerwona królowa #2 Szklany miecz, Victoria Aveyard; Wydawnictwo Otwarte/Moondrive, 2016

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka