Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

czwartek, 31 marca 2016

#MARZEC2016


HEJKA NAKLEJKA!

   Czyżbym znów miała marudzić na temat tego, jak szybko minął mi ten miesiąc? Otóż nie, ha! Nowości, co nie? Stety, albo też niestety, sama nie wiem, ten miesiąc wlókł mi się niemiłosiernie, może to za sprawą paskudnego choróbska, które mnie dopadło, albo dlatego, że czytałam mało książek i przemijające dni nie były wprost proporcjonalne do stosu (a raczej malutkiego stosiku) książek, który rósł na moim nocnym stoliku? Możliwe. Ale nieważne, że przeczytałam mało, bo nie czytamy na wyścigi, prawda? Dlatego może po prostu pokażę od razu, co udało mi się przeczytać.

CO PRZECZYTAŁAM?

    Marzec zaczęłam z Czy wspominałem, że cię potrzebuję? Estelle Maskame i książka bardzo, ale to bardzo mi się spodobała. Jest o wiele lepsza od swojej poprzedniczki i teraz z niecierpliwością czekam na trzeci tom. Mały przyjaciel to pozycja, którą czytałam bardzo długo w marcu, ale w końcu przez nią przebrnęłam. Książka ma jakieś 600 stron, ale ja przeczytałam 350, które mi zostały z lutego. Nie ma tragedii. A książka jest naprawdę intrygująca, także też Wam polecam. Następnie bardzo długo męczyłam się ze Szklanym mieczem. Jego przeczytałam około 500 stron, czyli prawie całą książkę, ale nie całą, bo jej czytanie rozpoczęłam w lutym. Nie polecam i bez pozdrowień dla autorki. Natomiast koniec marca, tak, tak, zbliżamy się już do końca, spędziłam z Ekspozycją Remigiusza Mroza, która była... okej i nic ponadto. Kocham Mroza, ale ta powieść nie za bardzo mu wyszła. Ciekawa jestem, czy drugi tom spodoba mi się bardziej. Samą samiutką końcówkę, czyli Święta Wielkiej Nocy spędziłam z Osobliwymi i cudownymi przypadkami Avy Lavender, o tej książce jeszcze nie umiem się wypowiedzieć, ale wkrótce to zrobię, więc czekajcie. No i na sam koniec pozostała Dziewczyna z pomarańczami, po której nie spodziewałam się tego, co otrzymałam. Zakochałam się w tej powieści i gwarantuję Wam, że Wy również się zakochacie. Recenzja już wkrótce! Na samym końcu miesiąca przeczytałam DUFF. Ta brzydka i gruba i nie była to jakaś mega wybitna powieść, ale miło spędziłam przy niej czas i nie uważam, żeby była to tragiczna książka, tak jak wszyscy mówią.

 CO CIEKAWEGO WYSZPERAŁAM W SIECI?

 

   Zuzia aka Banshee dodała ostatnio bardzo fajny filmik odnośnie tego, jak wyglądamy i jak powinniśmy się z tym czuć. Oczywiście, jak ktoś z Was wie, że ćwiczę i staram się zdrowo odżywiać, to powie, że jestem hipokrytką czy coś, ale nie. Zgadzam się z tym, co mówi Zuzia, ale jednocześnie uważam, że jeśli chcę i sprawia mi radość zarówno ćwiczenia jak i przygotowywanie zdrowych posiłków to czemu nie? No i przede wszystkim nie chodzi tutaj tylko o to, jak wyglądamy, ale jak reagujemy na innych, a to już inna sprawa. Obejrzyjcie i się przekonajcie, o co w tym chodzi, naprawdę warto.

   Beatka z bloga Czas dla książki pokazała tanie książki warte uwagi, także jak macie ochotę coś kupić, ale nie za miliony monet, to zapraszam. Również Klaudia z bloga Claudlez, którą na pewno kojarzycie po przepięknym insagramie, przygotowuje co miesiąc (albo i częściej) posty z cyklu 10 książek za 10 złotych. Też tanio, też fajnie, także na pewno znajdziecie coś dla siebie!


Linków w tym miesiącu nie jest dużo, ale nie siedziałam w sieci aż tyle (raczej leżałam i chorowałam), także radujcie się tym, co jest, bo mimo wszystko to linki warte uwagi!


Dajcie znać, ile Wam udało się przeczytać i jak podobały się Wam książki z marca.
Życzę wszystkim powodzenia w kwietniu i cieplutko pozdrawiam!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka