Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

poniedziałek, 29 lutego 2016

#LUTY2016


CO PRZECZYTAŁAM?


   W lutym udało mi się dokończyć Linię serc Raibow Rowell (link do recenzji), książka nie była najgorsza, ale do najlepszych również nie należała. Zaraz później zabrałam się za Uroczysko (link do recenzji), które mnie urzekło, jednak spodziewałam się czegoś lepszego. Dorwałam w końcu swój własny egzemplarz i mimo wszystko nie zamierzam go oddać. Endgame. Wezwanie (link do recenzji) to kolejna książka po którą sięgnęłam w tym miesiącu, a wszystko dzięki Beatce (Czas dla książki). To była wspaniała powieść i już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po drugi tom! Następnie udało mi się przeczytać W 80 dni dookoła świata, którego wcześniej nie miałam okazji czytać, co jest dziwne, to to obowiązkowa lektura w podstawówce, ale już mniejsza o to. Na pewno jeszcze nie raz po nią chwycę, ale wpierw muszę kupić własny egzemplarz (ten był z biblioteki) i zapoznać się z innymi powieściami tego autora. W międzyczasie czytałam Szklany miecz oraz Małego przyjaciela, ale gdy Mrówka przywiozła do nas Wiedźmę z lustra nie mogłam się powstrzymać i to po nią sięgnęłam w następnej kolejności. Przeczytałam ją w niecałe dwa dni (link do recenzji), jest fenomenalna i żałuję, że tyle trzeba czekać na kolejny tom, który nie jest nawet wydany za granicą. Ile można, ile można?! W ramionach gwiazd zaczęłam jeszcze w trakcie czytania Wiedźmy z lustra, jednak nie za bardzo mi przypadło do gustu na początku. Postanowiłam jednak dać szansę tej książce, szczególnie, że miałam ją na czytniku i nie musiałam jej dźwigać. Czy mi się podobała? Nie. Jedna z gorszych książek, jakie miałam okazję czytać (oczywiście, nie tak zła jak Czerwona królowa). Nie polecam i po kolejne tomy sięgać raczej nie będę. Raczej na pewno.


   Niestety, nie posunęłam się dalej z czytaniem Pięćdziesięciu twarzy Grey'a i nie wiem czy nad tym ubolewać, czy też nie. W każdym razie zaczęłam również Małego przyjaciela Donny Tartt, jestem już mniej więcej na 300 stronie i jestem zachwycona. Początek był męczący, ale teraz jest świetnie! Nie mogę się doczekać, aż tę powieść skończę i zabiorę się za inne tej autorki. Co jeszcze zaczęłam? Jak mnie obserwujecie na Instagramie, to wiecie, że czeka na mnie jeszcze Szklany miecz, który jest... tragiczny, ale pożyjemy, zobaczymy, może mi się spodoba XD

  
   Generalnie ten miesiąc nie był aż taki zły, 5 książek to nie jest aż tak tragiczny wynik, więc nie mm na co narzekać. Nie będę liczyła stron, szerokości grzbietów, bo już dawno przestało mnie to interesować, ale przestawiam Wam to, co udało mi się przeczytać. Nie wszystko jest na zdjęciach, ale musicie mi wybaczyć, nie wszystkie książki miałam u siebie, jak przygotowywałam zdjęcia.

CO CIEKAWEGO WYSZPERAŁAM W SIECI?

   Jak możecie zauważyć, jest to nowa kategoria, która prawdopodobnie będzie się pojawiła co miesiąc, ale nic nie mogę Wam obiecać, bo nigdy nic nie wiadomo. W każdym razie w lutym jest, więc mam nadzieję, że się Wam spodoba. Jak się domyślacie, będzie to coś pokroju linków miesiąca, które możecie zobaczyć na wielu blogach. Nie chciałam jednak robić z tego oddzielnej serii postów, bo nie wiem, jak dużo tego będzie. Zobaczymy. 

   Pierwszą rzeczą, jaką chciałabym Wam pokazać jest krótki filmik, który znalazłam zupełnym przypadkiem siedząc na YouTubie w poszukiwaniu czegoś ciekawego, a że moja obsesja na punkcie The Vamps urosła mniej więcej do skali obsesji na punkcie One Direction... Cóż, samo tak wyszło. W każdym razie nie chodzi mi tutaj o kolejny teledysk, piosenkę czy inne coś, a o filmik dotyczący... kotów! Zresztą nie o koty tylko chodzi. Krótki, ale treściwy i przede wszystkim z naprawdę świetnym przekazem.


    Peta to międzynarodowa organizacja non-profit, której główną działalnością jest walka o prawa zwierząt. Jakieś pół roku temu James wziął udział w kampanii Save a Life: Adopt!, więcej informacji dowiecie się klikając w ten link. Natomiast jak ciekawią Was inne projekty tej organizacji, to zapraszam na ich oficjalną stronę (w języku angielskim). 

   A czy Wy znacie swoje podstawowe prawa, jako czytelnicy? Jeśli nie, to Paulina Wam je pokazała w tym poście, także na co czekacie, lećcie i się z nimi zapoznajcie! Bo jak to mawiają, nieznajomość prawa szkodzi.

   Klaudia i Karina, a raczej Karina i Klaudia zajęły się dyskusją oraz przekazaniem Wam tego, co sądzą na podstawie książkowej blogosfery. Karina opowiada o tym dlaczego blogi książkowe są nudne, a ja się z nią zgadzam, bo rzadko kiedy można znaleźć na nich coś, co rzeczywiście należy do właściciela. Natomiast Mrówka napisała dla nas tekst, który jest poniekąd odpowiedzią na to, co napisała Karina. Tutaj klikajcie, żeby sprawdzić post Kariny, a tu: Mrówki.

   Zostawmy jednak ten smutny temat i powiem wreszcie o czymś, co mi się spodobało odkąd tylko dowiedziałam się o tym od Mrówy, ale to Kariny dotyczy. Otóż Karina jest tak świetną osobą z tak cudownym blogiem, że postanowiła zorganizować dla nas Kryminalny Klub Książkowy! Kocham kryminały, ale czytam ich mało, sama nie wiem czemu, a dzięki niej mam okazję wkręcić się w nie i zacząć czytanie na większą skalę. Także tutaj też zostawiam Was z linkiem, możecie jeszcze chyba dołączyć, dogadacie się z Kariną na pewno!


   Jeśli jeszcze nie obserwujecie Krystiana, to nie wiecie, jaki fajny temat poruszył w swoim ostatnim poście. No właśnie, a Wy wiecie, co tracicie, czytając przetłumaczone książki

    Tutaj łapcie bardzo fajną reklamę odnośnie interesowania się losem innych, tutaj: kotów. Nissan przygotował taki krótki spot odnośnie sprawdzania, czy przypadkiem w autach, w okresie zimy, nie schowały się tam kotki, żeby nie doszło do jakiejś tragedii. Może dzięki temu więcej ludzi zacznie na to uważać.

   Młodzi dwudziestoletni, czyli internetowa gazeta dla młodych prowadzona przez młodych, opublikowała wywiad z Olą Jagłowską, którą możecie kojarzyć z Instagrama (jaglowska) lub bloga (Daleko od wiatru). Pamiętam, jak Olę znalazłam w wakacje na insta właśnie i do tej pory uwielbiam czytać jej bloga i korzystać z przepisów, zajrzyjcie do niej, bo mimo, że jest młoda, to wie co robi i wie, jak to zrobić dobrze.


   Nie wiem, czy wiecie, ale kocham The 1975. W każdym razie, uważam, że ten teledysk jest super nie tylko dla mnie, jako fanki, ale generalnie pokazuje, jaki stosunek powinniśmy mieć do hejterów i niemiłych komentarzy, szczególnie, gdy zajmujemy się czymś w sieci na większa skalę, niż fejsbuk, czy inne takie stronki. Polecam gorąco sobie obejrzeć. W dodatku piosenka cudowna. 

   I na koniec chciałabym udostępnić Wam jeszcze raz mój vlog, który pojawił się na kanale 13 lutego. Nagrałam większość w Kociej Kawiarni Miau Cafe w Warszawie. Może nie wszyscy jeszcze widzieli, odkąd nie mam snapa i nie mogę Was informować o takich rzeczach na bieżąco. Jeśli będziecie mieć okazję to zajrzyjcie do tej kawiarenki. Kotki przyjazne, kawa dobra i nie jest aż tak droga. Polecam.


Tak więc na dziś to tyle. Dajcie mi znać, jak Wam minął miesiąc i trzymajcie kciuki za mnie, bo coraz bliżej do matury i coraz bliżej egzaminy na studia, takżę tego... 

Dajcie znać, co Wam udało się przeczytać w lutym :)
Pozdrawiam ciepło i życzę miłego dnia!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka