Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

wtorek, 16 lutego 2016

Kroniki Bane'a - Cassandra Clare, Maureen Johnson, Sara Rees Brennan


"Najnowsza książka Cassandry Clare ze świata Nocnych Łowców. 
Zbiór opowiadań jak nigdy przedtem przybliża wielbicielom „Darów Anioła” i „Diabelskich Maszyn” postać czarownika Magnusa Bane’a, którego uwodzicielska osobowość, ekstrawagancki styl i cięty dowcip oczarowały fanów bestsellerowych cykli."
- lubimyczytac.pl

   Pamiętam jak w pierwszej gimnazjum czytałam pierwszy tom Darów Anioła i wtedy się w nim zakochałam. Później z niecierpliwością czekałam na kolejne tomy i gdy doczytałam do trzeciego byłam wniebowzięta. Potem, jak okazało się, że mają powstać kolejne nie byłam nimi zainteresowana, ale w zeszłym roku stwierdziłam, że jednak bym je przeczytała. No i przeczytałam, no i niby się zakochałam, w Diabelskich maszynach niby też, ale coś mi nie pasowało. Wyszły Kroniki Bane'a i coś czułam, że to będzie słabe. I wiecie co? Takie właśnie jest. Pozbawione jakiegokolwiek zamysłu, który mógłby czytelnika, a przede wszystkim fana Cassandry Clare, zachwycić. Tracę do tej autorki coraz większe ilości szacunku i się zastanawiam, czy w ogóle sięgnę po Pani Noc, bo chyba mam dość zawodów na tej autorce. Ale jeszcze nie zdecydowałam. Może przeczytam, a jak będzie beznadziejne, to przynajmniej sobie pohejtuję, a co mi tam! Ale nie o tym dzisiaj. Dzisiaj na Kroniki Bane'a przyszła pora, więc zapraszam do dalszej części recenzji!

   Ciężko mi jest opisać, o czym jest ta książka tak konkretnie, bo jest to zbiór jedenastu (chyba, nie pamiętam dokładnie) opowiadań, które są powiązane ze sobą jedną osobą, a mianowicie, jak się zapewne domyślacie, Magnusem Bane'em. Bardzo lubię tą postać i jestem oburzona tym, jak Cassandra Clare obrzydziła mi czytanie o nim. Ułożone chronologicznie opowiadania nie budują jednak żadnej całości, gdyż możemy czytać je po kolei, wiadomo, że każde ma stanowić oddzielną całość, ale na jakie licho w takim razie są ułożone w takiej kolejności, w jakiej miały miejsce? No właśnie. Czytałam nie po kolei, zaczynając od tych, gdzie miał być Malec (szip Magnusa i Aleca), jednak nawet te opowiadania nie były w stanie uratować tej książki.

   Strasznie się męczyłam podczas czytania... tego czegoś, czego nie mogę nazwać dobrą, a nawet średnią książką. Totalnie, totalnie się zawiodłam i polecam Wam trzymać się z daleka od Kronik Bane'a, bo są beznadziejne tak bardzo, że nawet nie mam na to słów. Wygląda to tak, jakby Cassandra Clare dostała esemesa: hej typiaro, napisz ileś opowiadań, które składają się z pięćdziesięciu stron każde. Damy Ci sto tysięcy (ewentualnie wstawcie sobie tu inną kwotę, nie znam się na tym). Totalna porażka i z przeczytaniem tych opowiadań straciłam szacunek do tej autorki, bo uważałam ją za naprawdę niezłą, z dużym potencjałem. Cóż, zawiodłam się. Pytacie teraz pewnie: Alicja, dlaczego nic nie powiedziałaś odnośnie tamtych dwóch współautorek? Cóż, może dlatego że prawdopodobnie żadna z nich nie brała udziału w ich pisaniu? Nie wiem, jak dla mnie po prostu dostały hajs za umieszczenie nazwiska (albo nawet same za to zapłaciły, kto by nie chciał przecież być na okładce obok szanowanej przez wszystkich pani Clare?). Współczuje im jednak, bo ta książka to dno totalne. Nie polecam, wręcz odradzam. Nie wiem, czym ludzie się zachwycają.

★★☆☆☆☆☆☆☆☆

DARY ANIOŁA

DIABELSKIE MASZYNY

Kroniki Bane'a; Cassandra Clare, Maureen Johnson, Sara Rees Brennan; Wydawnictwo Mag, 2015

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka