Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

środa, 11 listopada 2015

Selekcja #1. Rywalki - Kiera Cass

Tytuł oryginału: Selection
Tytuł polski: Rywalki
Autorka: Kiera Cass
Data premiery: 5 lutego 2014
Wydawca: Wydawnictwo Jaguar
Liczba stron: 333
Czas czytania: 3 dni

"Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona.
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.
Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie.
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…"
 - lubimyczytac.pl

Cykl "Selekcja"
Rywalki | Elita | Jedyna | Następczyni + Książę i gwardzista 

   Rywalki polecali mi chyba dosłownie wszyscy. Nie było osoby, która nie znałaby całej serii książek w tych bajkowych okładkach z dziewczyną w cudnej, księżniczkowej sukience. Która z nas nie chciałaby tak wyglądać i nosić takich strojów w zwykłe dni? Polowałam na nie długi czas, ciągle ktoś ją pożyczał, a jak zarezerwowałam w bibliotece wreszcie po długich miesiącach oczekiwania, ktoś nagle ją przetrzymywał. Niemniej jednak w końcu trafiła w moje ręce, a ja byłam niesamowicie podekscytowana możliwością przeczytania pierwszego tomu z cyklu Selekcja. Niestety to spotkanie nie było tak miłe, jak się spodziewałam. Czemu? Zaraz się przekonacie.

   America Singer to Piątka, ma co jeść, ale o dokładkę nie może prosić. Średnia z rodzeństwa teraz jednak musi odgrywać rolę najstarszej, bo dwójka wyżej się wyprowadziła. Zajmuje się sztuką i całkiem jej to wychodzi, ma kochającego chłopaka, o którym tak naprawdę nikt nie wie, ale jej to nie przeszkadza. Aspen to dla niej cały świat. Wspomniałam, gdzie mieszka? W Królestwie Illei, gdzie społeczeństwo dzieli się na osiem kategorii, a im bliżej 8, tym biedniej tam jest. No i więcej ludzi. Zdecydowanie jest coraz więcej ludzi. W kraju panuje jednak dziwna tradycja, a mianowicie mówię tu o Eliminacjach, w których dla księcia (bądź księżniczki) zostaje wybierana dziewczyna (lub chłopak), która stanie się przyszłą królową (lub królem). Tym razem przypada na księcia Maxona, który spośród 35 kandydatek będzie musiał wybrać tę jedną. Jak się zapewne domyślacie, Ami nie zamierza zgłaszać się do Eliminacji, ale w końcu to robi i zostaje wybrana. Ale zwrot akcji, nie ma co. Bardziej byłabym zdziwiona, jakby się nie dostała, to byłoby coś! I wtedy autorka mogłaby skończyć tę trylogię już na pierwszym tomie, szkoda, że tego nie zrobiła. 

   Choć Rywalki czytało mi się naprawdę szybko i CAŁKIEM przyjemnie, to nie wyniosłam z tej lektury kompletnie nic. Ani za bardzo bohaterowie nie przypadli mi do gustu (z początku nie znosiłam nawet Maxona), ani historia nie wydała mi się przesadnie ciekawa, szczególnie, że znałam zakończenie, bo ktoś mi je zaspoilerował, w którejś recenzji. Ludzie, spoilery się oznacza! Przebrnęłam przez tę powieść w ciągu trzech dni - było warto? Nie za bardzo, choć przyznam szczerze, że jestem ciekawa tego wątku z rebeliantami, czy jak tam ich Maxon nazywa, więc na pewno sięgnę po 2 tom, ale na pewno nie w najbliższym czasie.

   Wracając do tych postaci, to najpierw lubiłam Aspena, później go znienawidziłam i nienawidzę go do teraz. Maxona nie polubiłam z początku, potem się do niego przekonałam, ale jak zadacie mi pytanie, czy jestem TEAM ASPEN czy TEAM MAXON to nie umiem stwierdzić. Nie jestem żadnym timem i póki co chyba tak pozostanie. Życie. America jest irytująca i głupia. Typowa bohaterka, która nie chce, ale robi, bo ktoś ją poprosił, albo po to by ratować rodzinę - Boże, ile można? Nie, nie i jeszcze raz nie. Podobał mi się naburmuszony młodszy brat Ami, którego imienia już nawet nie pamiętam. Wiem, że był na literkę G i tyle.

   Odnoszę wrażenie, że autorka naczytała się w dzieciństwie zbyt dużo bajek i naoglądała wielu filmów o księżniczkach. Wiadomo, każda z nas tak miała (mi zostało do tej pory, ale jakoś nie przekonała mnie twórczość autorki), ale to, jak zobrazowała ten świat Kiera Cass trochę mnie przeraża, bo jest to naprawdę słabe. Nazwy, jakie powymyślała (a może to tylko tłumacz zawinił) przyprawiają mnie o gęsią skórkę, a w głowie tworzy się ogromne WHAT THE HELL? Nie wiem i wnikać nie chcę. Śmiać mi się momentami chciało, jak pani Cass postanowiła stworzyć swój własny światek, jakby jedna kraina to było za mało. Nie nadaje się do tego, przynajmniej moim zdaniem i już lepiej by było, jakby akcja została osadzona w przyszłości, na gruzach innego państwa - oklepane, ale do tej historii pasuje idealnie, przez grzeczność nie zaprzeczę.

   Rywalki mnie nie porwały, ale na pewno sięgnę po kontynuację, choćby dla wątku polityczno-wojennego. Bohaterowie są słabo wykreowani, cała historia dość schematyczna, no i zakończenie, które już znam, i tak było do przewidzenia. Nie będę Wam Rywalek polecać, pewnie i tak większość z Was już je przeczytała i się nad nimi rozpływa. Nie rozumiem szału, choć okładki seria ma bardzo ładne, to muszę przyznać. Ale to tyle, śliczne wydania nie zapewnią mi dobrej rozrywki, ciekawej historii i niebanalnych bohaterów. Póki co nie jestem ani na tak, ani na nie. Nie wiem. Może już wyrosłam, a może ta książka jest po prostu słaba? Ciężko stwierdzić.

★★★★★☆☆☆☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniach:

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka