Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

poniedziałek, 9 listopada 2015

Osobliwy dom Pani Peregrine - Ransom Riggs

Tytuł oryginału: Miss Peregrine's Home for Peculiar Childre
Tytuł polski: Osobliwy dom Pani Peregrine
Autor: Ransom Riggs
Data premiery: 7 listopada 2012
Wydawca: Media Rodzina
Liczba stron: 398
Czas czytania: 1 dzień

"Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem, wojną i potworami… Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w niejasnych okolicznościach. I wtedy wszystko się zaczęło…

Jacob wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Czy zmierzy się z potworami ze swoich snów? Czy osobliwe dzieci ze starych fotografii naprawdę istniały? Co jest bajką, a co prawdą? Co jest faktem, a co urojeniem?

Osobliwy dom pani Peregrine to trzymający w napięciu thriller nie tylko dla młodzieży. Rdzeń książki stanowią niezwykłe, dziwne fotografie, od których trudno oderwać wzrok, choć sprawiają, że ciarki chodzą po plecach i zasnąć jakoś trudniej. Całości dopełniają niesamowite zwroty akcji, klimat grozy i postacie… cokolwiek osobliwe.
Może ta książka jest dziwaczna, może jest ekscentryczna, ale uważaj! — pochłonie Cię bez reszty.

Powieść przez 56 tygodni znajdowała się na liście bestsellerów New York Timesa.

Prawa do ekranizacji zostały sprzedane wytwórni 20th Century Fox, a reżyserem filmu ma być Tim Burton, znany m.in. z reżyserii filmów: Batman, Alicja w Krainie Czarów czy Charlie i fabryka czekolady."
- lubimyczytac.pl

Cykl "Pani Peregrine"
Osobliwy dom Pani Peregrine | Miasto Cieni | Library of Souls*
*informacja znaleziona zarówno na lubimyczytac.pl jak i na goodreads.com + na stronie autora

   Są książki, o których zawsze i wszędzie jest głośno i wydaje mi się, że właśnie Osobliwy dom Pani Peregrine należy do tych książek. Wychwalanych pod niebiosa na blogach, na Youtube, na Lubimy czytać. Dlatego tak dużo osób sięga po nią i mówi: no, rzeczywiście, bardzo fajna. Myślałam, że i ze mną będzie tak w tym przypadku. Niestety, po pochlebnych recenzjach spodziewałam się czegoś... wow! A dostałam... aż szkoda słów. Podobno miał być thriller, miało być strasznie, zdjęcia miały mrozić krew w żyłach... I w sumie z początku to robiły, zdjęcia. Książka to całkiem niezła historia, ale dla dzieci, a straszna to chyba będzie dla tych w podstawówce, a nie dla młodzieży w gimnazjum czy liceum. Niestety, niby moje klimaty, a jednak jakoś nie za bardzo... 

   Jacob ma piętnaście lat, bogatych rodziców i ukochanego dziadka obok siebie. Nie brakuje mi niczego, no może z wyjątkiem przyjaciół. Ma jednak niepowtarzalną więź z dziadkiem, o której większość młodych ludzi może pomarzyć. Gdy był młodszy to opowiadał mu dziwne historie o osobliwych dzieciach na wyspie w Walii. Chłopak do pewnego momentu wierzył w te opowieści, jednak z czasem, gdy w szkole stał się wyśmiewany, przestał. Dziadek przyjął to ze spokojem, jednak w pewnym momencie zaczął wariować. Chłopak nie miał pojęcia, co tak naprawdę się stało, szczególnie, gdy był świadkiem śmierci, niewyjaśnionej śmierci, Abe'a, swojego dziadka. Wraz z ojcem Jacob wyrusza na wyspę, gdzie część swojej młodości spędził jego dziadek i okazuje się, że jego bajki tak naprawdę bajkami nigdy nie były. Jake będzie musiał zmierzyć się z wieloma problemami, których sam nie da rady rozwiązać. Ale od czego są przyjaciele, prawda? 

   Długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki. Bałam się, że okaże się tak straszna, że nie będę mogła później spać po nocach. W końcu zdecydowałam się na zaczęcie jej w dzień i najwyżej dokończenie w nocy, albo następnego dnia. Jak się jednak okazało, książka ta wcale a wcale nie jest straszna. Nic, dosłownie nic mnie nie przeraziło, a niektóre rzeczy to nawet doprowadziły mnie do śmiechu swoją absurdalnością. Wiadomo, to fantastyka, to wymyślone, ale dajcie spokój, ta książka to jakiś chory żart. Ja nie wiem, co inni widzą w tej powieści. Nie chcę nikogo obrażać, ale to zwyczajna książka dla dzieci, a nie żaden młodzieżowy thriller, który zmrozi czytelnikom krew w żyłach. 

   Ransom Riggs miał bardzo fajny pomysł, bo odkąd tylko usłyszałam o tej książce, strasznie mnie do niej ciągnęło. Niestety, na dobrym pomyśle się skończyło. Autor czasami pisze tak chaotycznie, że nie da się nic zrozumieć z jego pisaniny, która koniec końców niby się jakoś trzyma kupy, ale jednak też nie tak dobrze, jakby można było tego oczekiwać. Książkę tę czyta się szybko, tego nie mogę jej zarzucić, ale to chyba jej największy (i jedyny) plus. 

   Powieść pana Riggsa jest zdecydowanie zbyt słaba, więc nie wiem, dlaczego została okrzyknięta bestsellerem. Może ludziom się to podoba, ale nie wiem, dlaczego. Niech mi ktoś wyjaśni. Miał być klimat, słyszałam, że trzyma w napięciu, jest niepowtarzalna i wspaniała. Żadna z tych cech w moim mniemaniu nie odnosi się do Osobliwego domu Pani Perergrine a do czegoś zupełnie innego. Może ja po prostu czytam złą książkę, kto to wie!

    Ja nie mam pojęcia, dlaczego wydaje się tak słabe książki. Chociaż trzeba przyznać, że pod względem wizualnym, to ta książka prezentuje się genialne! Ta okładka, twarda oprawa, niezwykłe wstawki między jednym a drugim rozdziałem... Nad tym można by się rozpływać. Ale to tyle w kwestii dobrych rzeczy. Naprawdę. Chciałabym powiedzieć móc coś więcej dobrego, ale po prostu się nie da. To jest po prostu naprawdę tragiczne. Aż mi szkoda o tym cokolwiek więcej pisać. 

   Podsumowując, Osobliwy dom Pani Peregrine to po prostu dobrze rozreklamowana książka, dlatego tak wszyscy po nią sięgają. Jest to może coś ciekawego i oryginalnego, ale autor nie za bardzo się postarał, żeby zrobić z tego powieść dla nieco starszych czytelników. Fajnie, że się namęczył z tymi zdjęciami, które, o zgrozo!, są podobno autentyczne. Stworzył naprawdę ciekawy klimat, ale tylko w opisie.... Niestety, podczas czytania nie czułam tego, co rzekomo miałam czuć i bardzo, ale to bardzo się zawiodłam. Ani trochę się nie bałam, w żadnym momencie. Miło zaskoczył mnie jedynie fakt, że został poruszony wątek podróży w czasie, to jest ciekawe i nie tego się spodziewałam. I książkę szybko się czyta. Ale na tym plusy się kończą. Nie wiem, dlaczego wszystkim się to tak podoba. Sięgnę po drugi tom, ale na pewno nie będę się o niego zabijać w bibliotece. Niestety, książka nie dla i Wam zdecydowanie też jej nie polecam. 

★★★☆☆☆☆☆☆☆ 

Książka bierze udział w wyzwaniach:

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka