Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

niedziela, 11 października 2015

Złodzieje snów - Maggie Stiefvater

Tytuł oryginału:
Tytuł polski: Złodzieje snów
Autorka: Maggie Stiefavater
Data premiery: 18 marca 2015
Wydawca: Wydawnictwo Uroboros
Liczba stron: 479
Czas czytania: 10 dni

 "Jeśli moglibyście wykraść przedmioty ze swoich snów, co byście zabrali? Amerykańska autorka fantasy kontynuuje magiczną sagę zapoczątkowaną tomem Król Kruków. W powieści Złodzieje snów opisane zostały dalsze losy trójki przyjaciół z elitarnej szkoły dla chłopców - Ganseya, Adama i Ronana - oraz pochodzącej z rodziny wróżek Blue. Teraz, kiedy linie mocy wokół Cabeswater zostały obudzone, życie bohaterów zmieni się nie do poznania. Nikt nie spodziewa się wyzwań, które mają nadejść... Ronan Lynch coraz głębiej wchodzi w świat snów. Ma pewien sekret, który ukrywa przed innymi, a czasem nawet przed samym sobą. Posiada szczególny dar - potrafi kraść przedmioty ze snów. Jednak nie jest jedyną osobą, która ich pragnie..."
- lubimyczytać.pl

The Raven Cycle
Król Kruków | Złodzieje snów | Blue Lily, Lily Blue | The Raven King*
   * według lubimyczytac.pl

   Jak wspominałam w recenzji pierwszego tomu, czyli Króla Kruków, jestem zachwycona historią, jaką stworzyła Maggie Stiefvater. Moim faworytem na początku z Kruczych Chłopców był Adam, jednak mimo że potem go lubiłam, to moją miłością stał się Ronan, a nie było go aż tak dużo. Jak dowiedziałam się, że drugi tom, czyli właśnie Złodzieje snów są poświęceni w głównej mierze Ronanowi to byłam niezwykle uradowana! Problemy zaczęły się, jak zaczęłam czytanie tej książki. Dlaczego? Zaraz przekonacie się sami. 

   Gansey, Adam, Ronan i Blue dalej szukają króla Walii - Glendowera, jednak tym razem zaczęły się dziać przedziwne rzeczy. Ronan skrywa pewną tajemnicę, zresztą tak samo jak Blue i Adam. Biedny Gansey sam nie wie już, w co ma wierzyć, komu ufać... Jednak wracając do średniego syna Nialla Lyncha... Chłopak potrafi wyjmować przedmioty ze swoich snów. I to nie byle jakie przedmioty. Jednak pewnego razu ze snu wyłazi z nim magiczna istota, która za punkt honoru obrała sobie zabicie chłopaka. Jak tragiczne skutki będą miały działania Ronana? Czy Adama wreszcie zgodzi się sobie pomóc? I jak potoczy się dalej relacja Blue z chłopakami? Na te i inne pytania dostaniecie odpowiedź właśnie w Złodziejach snów. 

    Coś mi się wydaje, że w tym tomie Maggie Stiefvater nieco się pogubiła, bo wprowadziła zbyt duży chaos. Zwracam honor, jeśli ten efekt był zamierzony. W końcu skoro Złodzieje snów to może chodziło o wprowadzenie takiego klimatu, że coś dzieje się między snem a jawą. Jeśli tak - to super, wyszło idealnie. Jednak nie jestem zbytnio przekonana, niektóre rzeczy (choćby to co dzieje się z Adamem) były absurdalne i nie chciało mi się w to wierzyć. W dodatku ta sytuacja, jaka zaszła między Blue a nim... Aż szkoda gadać, ale jestem oburzona! I to jak! Chciałabym jednak powiedzieć, że cieszę się, że pani Stiefvater zwróciła większą uwagę na Ronana, który dostał pierwszoplanową rolę w drugim tomie, bo to akurat wyszło powieści z plus. Początkowo obawiałam się, jak to wpłynie na odbiór tej historii przeze mnie, ale okazało się być lepiej, niż zapowiadało.

    Ten tom czytało mi się nieco gorzej, niż Króla kruków, bo jak widzicie, czytałam go aż 10 dni, podczas gdy z pierwszą częścią zeszło mi się w jeden dzień. Nie wróżyło to nic dobrego, ale koniec końców autorka wybroniła się historią i zakończeniem, więc nie będę dużo narzekać. Ba, prawie wcale. Fajne jeszcze jest to, że Maggie Stiefvater postanowiła wplątać w to wszystko osoby Bogu ducha winne, czyli braci Ronana, którzy ucierpieli na tym, co chłopak wyprawia. Dzięki temu można zobaczyć więź (lub jej brak) jaka jest między rodziną i jak to wszystko może wyglądać w obliczu zagrożenia życia jednego z braci.

   Podsumowując, Złodzieje snów to całkiem dobra kontynuacja, jednak nie tak dobra jak pierwszy tom. Niestety, było kilka niedociągnięć, które nie za bardzo przypadły mi do gustu - choćby to, że książkę przez większość czasu czytało mi się bardzo nieprzyjemnie i wolno. Jednak zakończenie wszystko rekompensuje i uważam, że jest to tak czy siak bardzo dobra książka. Jednak pozostawia pewien niedosyt, przez co chcemy sięgnąć po trzeci tom, którego nie ma jeszcze na rynku wydawniczym, więc prawdopodobnie przeczytam ją po angielsku, tak jak poradziła mi Klaudia. Zobaczymy. Jeśli macie okazję, to sięgajcie po Króla kruków, a następnie po Złodziei snów, bo raczej się nie zawiedziecie. Polecam! 

 ★★★★★★★★☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniach: 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka