Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

środa, 7 października 2015

Ja, diablica - Katarzyna Berenika Miszczuk

Tytuł oryginału (polski): Ja, diablica 
Autorka: Katarzyna Berenika Miszczuk
Data premiery: 6 października 2010
Wydawca: Wydawnictwo W.A.B.
Liczba stron: 415
Czas czytania:  1,5 dnia


"Gdy dwudziestoletnia Wiktoria zostaje zamordowana, zaczyna nowe życie. Dosłownie. Trafia do piekielnego Los Diablos, gdzie dostaje intratną posadę diablicy. Jej zadaniem jest targowanie się o dusze zmarłych, czyli potencjalnych nowych obywateli Piekła. Jednak Wiktoria nie potrafi pogodzić się ze swoją przedwczesną śmiercią, dlatego ciągle wraca na ziemię. Postanawia też zawalczyć o miłość swojego życia i... wybrać między przystojnym diabłem Belethem a śmiertelnikiem Piotrem. Ja, diablica to wybuchowa mieszanka dwóch rzeczywistości - ziemskiej i piekielnej; to również korowód barwnych postaci, takich jak neurotyczna Śmierć, narcystyczna Kleopatra (tak, TA Kleopatra) czy diaboliczny Azazel, którego plan przewiduje zdobycie władzy nad całym światem piekielno-niebiańskim. Pisarka umiejętnie korzysta z dobrze znanych, popkulturowych tematów, odświeża je i bawi się nimi. Łącząc najlepsze cechy romansu, kryminału i powieści fantasy, stworzyła pełną humoru i - mimo kontrowersyjnego tematu śmierci - delikatnie zmysłową książkę."
- lubimyczytac.pl

Cykl "Wiktoria Biankowska"
 Ja, diablica | Ja, anielica | Ja, potępiona

   O Ja, diablica usłyszałam pierwszy raz w gimnazjum, jak był bum na te wszystkie paranormalne powieści, jednak nie udało mi się jakoś nigdy sięgnąć po tę książkę, no i okładka mnie nieco odstraszała (jest koszmarna, musicie przyznać). Jednak w końcu się skusiłam i pożyczyłam z biblioteki, ale i tak długo nie mogłam za nią się zabrać, bałam się, że nie przypadnie mi do gustu i będzie po prostu beznadziejna i nudna. Okazało się jednak wręcz przeciwnie! Ja, diablica to pełna humoru historia, która może nie jest jakaś wybitna, ale i jednak i tak spędziłam przy niej miło dzień. Zapraszam do dalszej części recenzji, a przekonacie się, o co dokładnie tutaj chodzi. 

   Nikt, kto ma dwadzieścia lat, chodzi na studia i wiedzie całkiem normalne życie nie podejrzewa, że nagle może zostać pozbawiony tych wszystkich rzeczy. Tak samo myśli Wiktoria, której życie jest całkiem normalne, jest otwarta i całkiem pewna siebie, ale ma jeden problem - zakochała się w swoim przyjacielu. Jej życie wywraca się do góry nogami, gdy wychodząc z klubu ktoś zaczyna ją śledzić, aż w końcu morduje na Polach Mokotowskich w Warszawie. Choć dziewczyna umarła, to tak naprawdę może wieść życie, do jakiego przywykła. A to wszystko za sprawą przetargu nad jej duszą, który został wygrany przez Piekło i diabły. Beleth, jej nowy przyjaciel i opiekun walczy o jej względy, ale również uprzykrza życie. Czy Wiki, wplątana w pewne tajemnice Lucyfera i reszty piekielnej gromadki będzie chciała zostać w Los Diablos, czy też może poniesie każdą cenę, byleby tylko wrócić na ziemię, jako człowiek, do swojego brata... i do Piotrusia? Ja już wiem, a Wy?

   Nie spodziewałam się wiele po tej książce i mile się zaskoczyłam, jak dostałam naprawdę fajnie poprowadzoną akcję, w dodatku dziejącą się w Warszawie (prawie)! Styl pani Miszczuk, który poznałam już w Wilku oraz w Wilczycy dawno temu jest przyjemny i bardzo, ale to bardzo szybko czyta się tę powieść. Jestem pod wrażeniem, że taki miły czas spędziłam na jej czytaniu i zajęło mi to nie więcej niż dwa dni! Choć wiadomo, nie jest to coś niezwykle wybitnego i wyróżniającego się z tłumu, to jednak sprawdza się świetnie przy tej historii, dzięki czemu jesteśmy tak oczarowani tą powieścią, że chcemy więcej i więcej! Dobrze, że już czeka na mnie drugi tom. 

   Bohaterowie są tworzeni w sumie nieco schematycznie. Wiadomo, piękna dziewczyna, która nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wspaniała jest, dwójka facetów (chyba mogę nazwać diabła facetem, prawda?), z których jeden póki co nie zdaje sobie sprawy, że ją kocha, a drugi robi wszystko, by ta zapomniała o tym pierwszym. Wiadomo, oczywiście każdy z nich pochodzi z innego środowiska i ciężko ich jest do siebie przyrównać. Typowy trójkąt miłosny. Ale jednak jest w tym coś urzekającego, szczególnie w tym Piotrusiu, bo Beleth ani trochę nie przypadł mi do gustu - jest irytujący i zarozumiały i powinien się zamknąć jeszcze zanim cokolwiek powie. 

   Od początku myślałam, że to będzie po prostu taka trochę paranormalna obyczajówka, że wiecie, ta Wiki tak sobie łazi to z Piekła do Warszawy, to na odwrót. Jednak pod sam koniec miło się zdziwiłam, gdy okazało się, że historia ta przybrała nieco inny obrót, o którym póki co Wam nic więcej nie powiem, bo sama za dużo nie wiem, ale musicie wiedzieć, że wojna wśród diabłów to dopiero początek i nikt nie jest bezpieczny, nigdzie!

   Wiktoria, jako bohaterka bardzo przypadła mi do gustu. Cieszę się, że jednak zdecydowałam się na sięgnięcie po Ja, diablica, bo na pewno bym tego żałowała, jakbym uczyniła to później, a i tak przecież zwlekałam pięć lat. Wydaje mi się, że bardzo ją lubię, bo w sumie mogę się z nią troszkę utożsamić. Nie, nie zostałam zamordowana. Po prostu jakoś tak czuję, że gdybym poznała ją w realnym świecie, to na pewno udałoby się nam zaprzyjaźnić. Z bohaterów lubię jeszcze Piotrusia, jak powiedziałam i bardzo kibicuję im jako parze! Ale jedną z moich ulubionych postaci jeszcze jest Azazel, który jest tak śmieszny, że po prostu nie mogę. 

   Właśnie. Mocną stroną tej powieści jest jeszcze humor, którego pełno na jej kartach. Cały czas ktoś rzuca jakimś żarcikiem, a ja nie mogłam się po prostu powstrzymać od śmiechu. Śmiało mogę powiedzieć, że humorem autorka dorównuje Rickowi Riordanowi, choć porównanie tego autora i pani Miszczuk jest trochę nietrafne. 

   Podsumowując, Ja, diablica to naprawdę fantastyczna historia, pełna humoru i ciekawych bohaterów. Chociaż jest trochę stereotypowy trójkąt miłosny, to i tak jestem naprawdę pod wrażeniem tego, jak autorka świetnie sobie poradziła. Gorąco Wam polecam, na pewno ubawicie się po pachy i czytanie tej książki, to nie będzie czas zmarnowany, gwarantuję! A ja nie mogę się już doczekać, aż zabiorę się za drugi tom, który czeka już grzecznie na stoliku nocnym na swoją kolej. Oby był taki dobry, jak pierwszy, a może i nawet jeszcze lepszy!

★★★★★★★★☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniach:

Gdy zaczynałam realizować punkty z tego wyzwania, wiedziałam, że punkt Akcja rozgrywa się w mieście, w którym mieszkam nie będzie łatwy do zrobienia. Jednak przypadkowo dowiedziałam się, że Weronika z Ja, diablica mieszkała w Warszawie nim trafiła do Piekła, więc wydaje mi się, że książka idealnie się tutaj nadaje, szczególnie, że właśnie głównymi miejscami, gdzie dzieje się akcja to Piekło i Warszawa.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka