Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 5 września 2015

Pod kloszem - Meg Wolitzer

Tytuł oryginału: Belzhar
Tytuł polski: Pod kloszem
Autorka: Meg Wolitzer
Data premiery: 17 czerwca 2015
Wydawca: Bukowy Las
Liczba stron: 288
Czas czytania: 3 dni

"Gdyby życie było sprawiedliwe, Jam Gallahue nadal mieszkałaby w rodzinnym New Jersey ze swoim uroczym chłopakiem z Wielkiej Brytanii – Reevem Maxfieldem. Oglądaliby razem stare skecze i całowali się między regałami szkolnej biblioteki. Z pewnością nie byłaby teraz w Wooden Barn, szkolnym ośrodku terapeutycznym w Vermoncie, i nie chodziłaby na przeznaczone tylko dla wybranych uczniów (rzekomo odmieniające życie) lekcje pt. „Specjalne zagadnienia z literatury angielskiej” poświęcone wyłącznie twórczości Sylvii Plath.
Życie jednak nie jest sprawiedliwe. Reeve’a nie ma już od ponad roku, a Jam wciąż nie może otrząsnąć się po stracie. Kiedy zadanie domowe polegające na pisaniu pamiętnika otwiera Jam i pozostałym uczniom drogę do innego świata, nazwanego przez nich Belzharem, dziewczyna odkrywa rzeczywistość, w której czas staje w miejscu, a ona znów może poczuć obecność Reeve’a. Jednak zapełniając kolejne strony dziennika, Jam musi zmierzyć się z prawdą i zdecydować, jak wiele jest gotowa poświęcić, by odzyskać to, co utraciła.
Zapierająca dech w piersiach i zaskakująca historia o pierwszej miłości, głębokim cierpieniu i sile, jaką daje pogodzenie się ze swoim losem. "
- lubimyczytac.pl

   Sama nie wiedziałam, czego po Pod kloszem mam się spodziewać. Jakiegoś thrillera w stylu Mary Dyer? A może zwykłej obyczajówki o problemach nastolatków? W pewnym sensie dostałam to i to, oczywiście ta powieść nie była tak psychodeliczna i przerażająca jak Mara, ale nie była to również zwykła powieść obyczajowa. Dlaczego? Wszystko za sprawą tajemniczego Belzharu, tajemnego miejsca, do którego dostęp ma tylko pięcioro uczniów. Chcecie więcej? Czytajcie dalej!

   Jam ma szesnaście lat i zdawałoby się miała idealne życie, przystojnego chłopaka z Wielkiej Brytanii, przyjaciółki, na które mogła zawsze liczyć, cudowną relację z rodzicami i młodszym bratem. Jednak Reeve, chłopak Jam, umiera, a dziewczyna po prostu się załamuje, tak silna była jej miłość do niego. Cóż, brzmi banalnie i w sumie rzeczywiście takie jest. Dziewczyna trafia do Wooden Barn, gdzie oczywiście przebywać nie chce, ma wstęp na prestiżowe zajęcia Specjalne zagadnienia z literatury angielskiej, gdzie co roku omawiane są dzieła tylko jednego autora. W tym - Sylvii Plath. Czy nasza bohaterka wreszcie upora się ze swoimi problemami, tak strasznymi, no bo przecież utrata ukochanego chłopaka to po prostu dramat, że dziewczyna nie może o tym nawet pisać? Ja już wiem, a Wy?

   Styl pisania Meg Wolitzer jest w sumie normalny, przyjemny i prosty w odbiorze, ale z początku miałam niemałe problemy z wbiciem się w fabułę. Dopiero tak koło 70-80 strony udało mi się osiągnąć takie sprawne i szybkie czytanie. Zastanawiało mnie to, dlaczego tak się dzieje, w sensie, dlaczego nie mogłam wbić się w historię i już wiem. Jam, czyli główna bohaterka po prostu mnie do siebie nie przekonała. Jej pomysły i zachowania momentami były bardzo absurdalne, wzięte z kosmosu i nie mogłam pojąć, czego ta dziewczyna tak naprawdę chce i potrzebuje. Uwagi, pomocy, chwili odpoczynku? Ona potrzebowała Reeve'a, co całkowicie rozumiem, ale naprawdę, były chwile, kiedy najzwyczajniej w świecie przesadzała!

   Zapytacie pewnie, skoro Jam nie polubiłam, to kto został moim ulubionym bohaterem/bohaterką. Otóż, już odpowiadam. Griffin to mój ulubiony bohater! Po prostu się w nim zakochałam. Nie mogę zdradzić Wam jednak nic więcej niż to, że jest to kumpel Jam z Wooden Barn, bo inaczej bym Wam co nieco zaspoilerowała. Ja tak polubiłam (pokochałam?) tego bohatera, że żałuję, iż autorka nie postanowiła poświęcić mu większej uwagi (choć i tak miał całkiem spory wątek).

   Powiem Wam, że zakończenie mnie nie zaskoczyło, ale chyba dlatego, że zostałam tak jakby naprowadzona na to, co się wydarzy. Nie zdradzę Wam, o co chodzi, no bo, halo, spoilery, ale wierzcie mi, że gdyby nie to, to raczej bym się nie domyśliła. Jednak nie było to satysfakcjonujące zakończenie tej historii, wydaje mi się ono tak... oderwane od rzeczywistości, że nie jestem w stanie tego ogarnąć. A, no tak! Ja byłam święcie przekonana, że to jest powieść obyczajowa, ale nie, jest pewna nieodłączna część tej historii, przez którą nie mogę nazwać tej książki zwykłą obyczajówką. Ale o co chodzi? Przekonajcie się sami, weźcie jednak pod uwagę, że doświadczony czytelnik, tak jak ja, może nie czuć się w pełni zadowolony, aczkolwiek czegoś takiego jeszcze nie czytałam, więc to jest ogromny plus.

   Historia opisana w Pod kloszem jest historią ciekawą, ale bez większego szału, przynajmniej dla mnie. Jestem zdania, że pomimo ciężkiej tematyki (mogę to tak nazwać?) jest to książka skierowana raczej do czytelnika w przedziale wiekowym od czternastego do siedemnastego roku życia z uwzględnieniem tego, że 14-letnia osoba może nie do końca ją zrozumieć, a 17-letniej może się już nie podobać. Niestety, zachowanie szesnastolatki zrozumie tylko inna szesnastolatka. Ja nie mówię, że Jam to głupiutka dziewczyna, bo wcale taka nie jest, ale przyznam szczerze, że nie za bardzo ją polubiłam, a jej zachowania w pewnych chwilach zrozumieć nie mogłam. Jednak szybko i sprawnie przebrnęłam przez niecałe 300 stron i całkiem było to przyjemne, jednak wracać do książki raczej nie będę. Żałuję, że wcześniej nie miałam okazji jej przeczytać, na przykład kiedy zaczynałam liceum.

★★★★★★☆☆☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniach:
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Bukowy Las!
 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka