Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

wtorek, 22 września 2015

Ene, due, śmierć - M.J. Arlidge

Tytuł oryginału: Eeny Meeny
Tytuł polski: Ene, due, śmierć
Autor: M.J. Arlidge
Data premiery: 4 marca 2015
Wydawca: Czwarta Strona
Liczba stron: 419
Czas czytania: 4 dni

"Witaj w świecie, w którym najbliższa Ci osoba staje się Twoim wrogiem, a każda podjęta decyzja może być ostatnią w życiu. W świecie, w którym łzy szczęścia mieszają się z zapachem krwi.
Dla Helen Grace praca w policji jest wszystkim. Dla mordercy, którego tropi, śmierć to gra. Zdeterminowana, twarda, ale też skrzywdzona Helen będzie musiała zagrać z mordercą według jego reguł.  

Ene, due, śmierć to mroczny i trzymający w napięciu thriller, który zmiażdży twoje poczucie bezpieczeństwa.
Zagrasz?
Ene, due, śmierć to pierwsza z serii książek z inspektor Helen Grace w roli głównej. Flagowy tytuł wydawnictwa Penguin Books. Wydarzenie Targów Książki we Frankfurcie w 2014 roku. Prawa do jej publikacji kupiło 25 krajów. Debiutancka powieść M.J. Arlidge’a – producenta telewizyjnego BBC –będzie miała też swoją ekranizację."
- lubimyczytac.pl

Seria z Helen Grace
Ene, due, śmierć | Powiedz panno, gdzie ty śpisz | The Doll's House* | Liar Liar*
* informacja znaleziona na goodreads.com

   Przed przeczytaniem Ene, due, śmierć miałam ogromne oczekiwania, co do tej książki. Sama nie wiem czemu, ale gdy widzę hasło THRILLER czekam na coś naprawdę genialnego, mrożącego krew w żyłach i nie dającego mi spać przez kilka następnych nocy. Dlatego też, gdy przebrnęłam przez nieco ponad czterysta stron tej powieści byłam zawiedziona, gdyż nie dostałam żadnej z tych rzeczy. Nie jestem wielką znawczynią kryminałów i thrillerów, ale wiem, co jest w stanie mnie zadowolić, a co, według mnie, jest po prostu słabą imitacją tego gatunku (przynajmniej w moim mniemaniu). Zaraz jednak przekonacie się, o co dokładnie mi chodzi. 

   Helen Grace to silna babka, ma ogromne wpływy na komisariacie, gdzie pracuje, jest najwyższą rangą kobietą w policji w pewnej dzielnicy Londynu. Jest naprawdę dobra w tym, co robi, uzyskała już wiele odznaczeń za swoje akcje, a koledzy z pracy ją szanują i podziwiają. Ma jednak sekret, o którym nikomu nigdy nie powiedziała. Ale teraz wszystko może wyjść na jaw. Zaczyna się fala porwań, a następnie morderstw, które jednak nie są do końca typowymi morderstwami. Dwoje ludzi, telefon i pistolet z jedną kulką. Ty wybierasz kto umrze, a kto przeżyje. Dałbyś radę? Ja na pewno nie. 

   Gdy kupowałam tę książkę nie spodziewałam się tego, co dostałam. Liczyłam na naprawdę trzymający w napięciu thriller, a tak naprawdę dostałam przeciętny kryminał i choć nie domyśliłam się, kto stał za tą chorą grą i bardzo ciekawiło mnie rozwikłanie tej zagadki, to nie byłam jakoś szczególnie zaszokowana, gdy zabrnęłam na ostatnią stronę Ene, due, śmierć. Autor niestety nie potrafił trzymać mnie aż w takim napięciu, jednak przyznam szczerze, że były chwile, gdy robiłam coś innego, niż czytałam, a myślami wracałam do historii Helen. 

   Pan Arlidge ma bardzo przyjemne pióro i jego książkę czyta się szybko, ale nic ponadto. Niektóre brutalne opisy mógł sobie darować, bo nie były straszne, a jedynie obrzydliwe, a nie o to chyba chodziło, skoro w zamyśle twórca miał porządny thriller. Jestem zła, że nie dociągnął tego do końca, tak, jak mi się wydaje, że chciał. A może to po prostu ja czytałam już dużo popapranych powieści i ta nie wydała mi się być wystarczająco nienormalna? Nie, jednak w to wątpię. 

   Generalnie książka nie jest zła. Całkiem nieźle skrojona historia, której nie do końca idzie się domyślić, przyjemne pióro i szybkość czytania świadczą dobrze o tej książce. Ale jednak coś mi tu nie pasowało i to chyba jest główna bohaterka. Silna, niezależna kobieta bez męża, nieutrzymująca kontaktu z rodziną (bliższą i dalszą), niepchająca się w związki... Zbyt idealna? Jasne, ma wady, jednak i tak kreowana jest jako idealna kobieta, którą powinna być każda z nas. No nie do końca. To główna bohaterka zepsuła moje zdanie o tej książce, bo historia sama w sobie jest naprawdę ciekawa.

   Obawiałam się, że Ene, due, śmierć może być wzorowane na [geim], które wcale a wcale mi się nie podobało. Jednak moje obawy zostały rozwiane i cieszę się, że autor nie poszedł w tę stronę, bo byłby to jeszcze większy zawód, niż w rzeczywistości teraz jest. 

   Podsumowując, Ene, due, śmierć nie jest złą książką, ale wytrawni czytelnicy na pewno mogą się na niej zawieść. Ja może nie należę do grona osób, które zaczytują się w thrillery, ale wiem, co mi się podoba, a to zdecydowanie nie spełnia moich oczekiwań. Brak większego napięcia i szoku, gdy zostaje sprawa dociągnięta do końca to zdecydowane minusy tej książki, ale głównym minusem jest Helen Grace, główna bohaterka, która tak naprawdę (jak książka) nie jest zła, po prostu nie trafia w mój bohaterkowy gust i tyle. Ciekawa jestem, czy Wam się podobała, o ile czytaliście i czy zamierzacie. Niestety, znów, nie polecę ani nie odradzę. Zdecydujcie sami.

★★★★★★☆☆☆☆ 

Książka bierze udział w wyzwaniach:

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka