Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

poniedziałek, 7 września 2015

Cudowne tu i teraz - Tim Tharp

Tytuł oryginału: The Spectacular Now
Tytuł polski: Cudowne tu i teraz
Autor: Tim Tharp
Data premiery: 22 kwietnia 2015
Wydawca: Bukowy Las
Liczba stron: 368
Czas czytania: 4 dni

 "Sutter Keely to rozrywkowy gość, który poderwie do tańca największego smutasa. W szkole daleko mu do orła, nie planuje studiów i prawdopodobnie spędzi większość życia, składając koszule w sklepie z męską odzieżą. Trudno. Ważne, że miasto jest pełne kobiet, a dobry alkohol potrafi sprawić, że życie jest absolutnie fantastyczne.

Pewnego ranka po nocnej balandze Sutter budzi się na obcym trawniku i poznaje Aimee. Aimee nie wie, o co chodzi w życiu. Aimee to towarzyska porażka. Aimee potrzebuje pomocy, więc bohaterski Sutterman podejmuje wyzwanie. Ma plan: pokaże jej, na czym polega dobra zabawa i puści ją wolno, gdy będzie gotowa żyć pełnią życia. Jednak okazuje się, że Aimee to dziewczyna inna niż wszystkie, które poznał do tej pory. Nie wiedząc kiedy i jak, Sutter zakochuje się po uszy. Do tego czuje, że po raz pierwszy w życiu ma wpływ na kogoś innego – może mu pomóc, ale może też go zniszczyć…"
- lubimyczytac.pl 

    Macie czasem tak, że nie spodziewacie się po książce nic szczególnego, ot taką, zwykła historię o nastolatkach, która nic nie wniesie do Waszego życia, a pod sam koniec miło się zaskakujecie? Ja tak miałam właśnie z Cudownym tu i teraz. Chociaż książka należy do serii Myśl-nik od Bukowego Lasu, to jednak nie spodziewałam się, że ta powieść zmusi mnie do takich głębszych refleksji i aż tak mi się spodoba. Przyznam szczerze, że jakoś nie czytałam dużej ilości recenzji tej książki. Dwie, może trzy, ale i tak chciałam ją przeczytać. Sama nie wiem, czemu. Po prostu. Jak już się domyślacie, książka mi się podobała. Ale jak bardzo? A o tym za chwilkę. Zapraszam!

   Sutter Keely końcy liceum (just like me he he), to imprezowy chłopak, które nawet w środku tygodnia uwielbia wypić sobie odrobinę (albo więcej niż odrobinę, znacznie więcej) alkoholu, najchętniej whisky z 7UP-em. Cóż, nie dziwię się. Życie potrafi być naprawdę okropne, prawda? Pomyślicie sobie pewnie, czym może przejmować się nastolatek? Otóż może. Każdy z nas ma swoje problemy, o których nie mówi. Tak samo jest z Sutterem. A Aimee? W ogóle, pewnie jesteście ciekawi, kim ona w ogóle jest? Otóż, Aimee Finecky to kujonka, która nie ma przyjaciół (poza inną kujonką, która jest bardzo apodyktyczna) i żyje w swoim świecie, świecie rozwożenia gazet, czytania książek sci-fi i w świecie bez chłopaków i imprez przede wszystkim. Jak myślicie, czy dobrze skończy się historia, która zaczyna się w momencie, gdy Aimee spotyka śpiącego Suttera z kacem na trawniku domu, do którego dostarcza gazety? Ja już wiem, Wy koniecznie się dowiedzcie. 

   Ci z Was, którzy obserwują mnie na snapie, wiedzą, że książka jest bardzo zbliżona do tego, co kiedyś wydarzyło się w moim życiu. Znaczy, nie opowiadałam, co konkretnie jest tak bardzo zbliżone, ale wspominałam o tym. Z początku trochę mnie to przeraziło, bo wcale a wcale nie spodobała mi się sytuacja, w jaką została wpląta Aimee i w takim razie to, co spotkało i mnie, było nieco... przerażające i dziwne, z czego w tamtym momencie nie zdawałam sobie sprawy. Ale było minęło, nie rozgrzebujmy przeszłości w tym momencie. Ale wiecie, teraz wiem, że to bardzo dobrze. Utożsamianie się z bohaterem i świadomość, że mi też się to kiedyś przydarzyło świadczy bardzo dobrze o autorze i jego powieści - są to bez dwóch zdań prawdziwe osoby i wydarzenia, a nie wymyślone z kosmosu. Oczywiście nie mam nic przeciwko fantastycznym światom, ale to powieść obyczajowa, więc nie można tworzyć absurdalnych historii, które nie mają miejsca w prawdziwym świecie. Co mi się jeszcze podoba to to, że dziewczyna Suttera, czyli Cassidy nie jest piękną, nie wiadomo jak szczuplutką modelką. To normalna dziewczyna, która jest piękna, ale nie została zdjęcia z wybiegu - kolejny plus dla Tima Tharpa. 

   Trzeba jednak nadmienić, że to nie jest arcydzieło. Cudowne tu i teraz to książka wspaniała, która może naprowadzić niektórych na lepsze rozwiązania i tę drogę, na której być powinni, ale dużo starszym czytelnikom może do gustu nie przypaść. Wydaje mi się, że gdybym miała czytać ją za dwa lata, to raczej by mi się już nie spodobała. Sprawdzę to jednak za kilka lat, bo na pewno będę do Suttera chciała powrócić, bo się w nim po prostu zakochałam!

   Chciałabym Wam napisać coś jeszcze, co mi się bardzo spodobało, ale niestety, nie mogę. To mogłoby być uznane za spoiler, a wiecie, jak ja nie lubię spoilerów. Ale powiem tyle, że po skończeniu liceum rozumiem pewne wydarzenia zupełnie inaczej, niż bym je zrozumiała jeszcze w 2 lub na początku 3 klasy. To wszystko, co dzieje się w Cudowym tu i teraz to zwykłe życie, szara rzeczywistość przeplatana właśnie z cudownym tu i teraz.

   W pełni rozumiem postawę Suttera, to rekacja obronna wiele smutnych sytuacji, dramatów, jakie dzieją się dookoła jego osoby. To środek na smutki, ale z drugiej strony, ten chłopak naprawdę mógłby wiele osiągnąć, czego jednak chyba sam nie chce. To odskocznia. Na chwilę. Jednak jak to zostało pięknie powiedziane: Problem polega na tym, że chwila potrafi trwać wieki.* Ten chłopak ma jednak piękną wizję świata. Marzenia, walka o nie, życie to nieustanna walka, walka o to, czego się pragnie. Zgadzam się z nim. Jednak nic nie trwa wiecznie.* I trzeba się z tym pogodzić.

   Wspomnę jeszcze trochę o zakończeniu, które każdy może odbierać na rożne sposoby. Chciałabym Wam wyjawić, jak ja je rozumiem, jednak to byłby spoiler, naprawdę wielki spoiler, nawet jeśli są to tylko moje domysły. Jeśli jednak ktoś jest chętny do dyskusji, to zapraszam, ale nie do pisania w komentarzach, bo te każdy może przeczytać, ale na maila, albo na snapa - chętnie się dowiem, jak Wy rozumiecie zakończenie tej książki.

   Podsumowując, Cudowne tu i teraz to naprawdę interesująca książka, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Jest to historia o przyjaźni, o tym, że należy dawać szansę ludziom, po których nie można się wiele spodziewać. Jest też o miłości, bo jej nie mogłoby zabraknąć, o tej nastoletniej, pierwszej, czy prawdziwej? Cóż, nie mnie jest to oceniać. Jednak przede wszystkim wydaje mi się, że Cudowne tu i teraz to piękna historia o podróży wgłąb samego siebie, Sutter to super gość, niezły imprezowicz, ale czy na pewno? No właśnie, każdy ma jakieś swoje tajemnice, tak samo i on. Czy rozumie swoje błędy, to, jaki styl życia prowadzi i czy wreszcie dojrzeje do chwili, w której będzie musiał zdecydować, co chce w życiu robić? Tego nie wie chyba nawet sam Sutter, ale ja wiem, że niejednokrotnie będę wracać do powieści Tima Tharpa i żałuję, że na polskim rynku wydawniczym nie ma więcej jego książek. A jeśli to jedyna jaką napisał, to niech pisze więcej, koniecznie!
 ★★★★★★★★☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniach: 

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Bukowy Las!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka