Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

środa, 2 września 2015

Byliśmy łgarzami - E. Lockhart

Tytuł oryginału: We were liars
Tytuł polski: Byliśmy łgarzami
Autorka: E. Lockhart
Data premiery: 16 kwietnia 2015
Wydawca: YA!
Liczba stron: 247
Czas czytania: 9 godzin

"Byliśmy łgarzami to współczesna, wyrafinowana i trzymająca w napięciu powieść, która przebojem wdarła się na listy bestsellerów „New York Timesa”.
Polecana przez Johna Greena, autora bestsellera Gwiazd naszych wina.
Szacowna i bogata rodzina spędza wakacje na prywatnej wyspie. Dwóch braci i ich piękna siostra zaprzyjaźniają się z charyzmatycznym rówieśnikiem o politycznych ambicjach. Łącząca ich relacja niebawem zmieni się w destrukcyjną więź. Wypadek. Tajemnica. Kłamstwo. Wielka miłość. Prawda."

- lubimyczytac.pl

    Pierwszy raz o tej książce usłyszałam za granicą, a raczej ją zobaczyłam. Będąc na wakacjach w Szwecji i nie mając już nic do czytania, chciałam przeczytać jakąś książkę po angielsku. Chodziłam po księgarniach, oglądałam różne powieści, a mój wzrok przykuło We were liars. Zrezygnowałam jednak z kupna jakiejkolwiek książki i stwierdziłam, że przeczytam jeszcze raz Harry'ego Pottera. I szczerze? Teraz się cieszę, że nie wydałam na tę powieść prawie pięćdziesięciu złotych (po przeliczeniu z koron szwedzkich). Czemu? Otóż zaraz się przekonacie, ale powiem jeszcze, że Byliśmy łgarzami nie przeczytałabym tak szybko, gdyby nie Klaudia z bloga Nic nie zabija czasu tak jak książka, to ona mnie zachęcała, żeby ją przeczytać. Jednak to chyba nie moje klimaty, niestety.

    Cady jest obrzydliwie bogata, ma trzy golden retrievery i myśli, że może wszystko. Każde wakacje spędza ze swoją wielką rodziną na wyspie Beechwood, gdzie jedzą luksusowe lunche i obiadki, gdzie mają tyle wolnego miejsca, ile tylko dusza zapragnie. Mogą grać w tenisa, opalać się na prywatnych plażach i robić wszystko na co mają ochotę. Wszystko jest dobrze. Do czasu aż w jej życiu zachodzą ogromne zmiany, których nikt się nie spodziewa. W wyniku tragicznego wypadku traci pamięć i nie ma bladego pojęcia o co chodzi. Wokół niej dzieją się dziwne rzeczy, każdy jej nadskakuje, każdy nagle zaczyna się o nią troszczyć, okazując w ten sposób słabość, której nie można było nigdy spotkać u rodziny Sinclairów. Jednak wszystko ma swoje ukryte motywy. Chcecie przekonać się, jakie?

    Sam pomysł tej książki nie jest chyba zły, chociaż mi ciężko stwierdzić, bo dla mnie jest po prostu idiotyczny. Ale wiem, że wielu osobom ta powieść się podoba. Ja nie znalazłam w niej nic interesującego. Bohaterowie są strasznie słabi i mnie denerwowali na każdym kroku. Historia jest tak chaotyczna (w Marze Dyer wyszło to jednak na plus, tu - nie), że ciężko się połapać o co w ogóle chodzi i chociaż Byliśmy łgarzami czyta się szybko, to nieprzyjemnie. Bardzo się męczyłam z tą powieścią, ale chciałam ją jak najszybciej skończyć, więc po prostu się zmobilizowałam i skończyłam. 

   Według mnie to jakiś wielki żart, że ta powieść znalazła się na listach bestsellerów. Nie ma tam nic, co mogłoby mnie zainteresować, ja nie uznaję takich książek. Zwykle szukam w nich plusów, tutaj też chciałam je znaleźć, ale ich po prostu nie ma! Dawno już nie czytałam takiej słabej książki i nie zamierzam do niej wracać. Chcę jak najszybciej o niej zapomnieć

   W dodatku ten tytuł. Co on niby ma znaczyć? Jakoś nie udało mi się dotrzeć do rozwiązania tej zagadki. Chyba że, tak jak rozmawiałam z Klaudią, autorce chodziło o to, że oni tylko pozowali na takich fajnych, wyluzowanych, a tak naprawdę byli zupełnie inni i nikt ich nie znał. Jeśli tak, to i tak beznadziejna puenta tej historii. Słyszałam, że to miało być tak życiowe, jak książki Johna Greena. Jego rekomendacja znajduje się na okładce - kolejny żart, którego nie jestem w stanie zrozumieć. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Nie czytajcie tej książki, to jedna wielka strata czasu.

   Podsumowując, Byliśmy łgarzami to jedna z najgorszych książek, jakie czytałam w życiu, nie zamierzam do niej wracać i chcę o niej jak najszybciej zapomnieć. Nie wniosła ona nic do mojego życia poza jedną rzeczą, a mianowicie taką, że słabe książki w dalszym ciągu istnieją i jeszcze zajmują wysokie miejsca na listach bestsellerów. Tracę powoli wiarę w rynek wydawniczy, który nie ma co robić, tylko publikuje takie słabe książki. Odnoszę do biblioteki i wymazuję sobie pamięć. To było po prostu słabe. Bardzo słabe.

★★☆☆☆☆☆☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniach:

"Przeczytam tyle, ile mam wzrostu" (1,9 cm)

 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka