Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

czwartek, 20 sierpnia 2015

Pamiętniki półbogów - Rick Riordan

Tytuł oryginału: The Demigod Diaries
Tytuł polski: Pamiętniki półbogów
Autor: Rick Riordan
Data premiery: 3 kwietnia 2013
Wydawca: Galeria Książki
 Liczba stron: 276
Czas czytania: 4 dni

"Młodzi herosi!
Już znacie swój los!
Musicie się przygotować na trudną przyszłość: będziecie walczyli z potworami, przeżywali przygody na całym świecie i mieli do czynienia z kapryśnymi greckimi i rzymskimi bogami. W tym supertajnym zbiorze nigdy dotąd niepublikowanych opowiadań, wywiadów, planów, diagramów i zagadek spotkacie waszych ulubionych bohaterów serii „Percy Jackson i bogowie olimpijscy” i „Olimpijscy herosi”, którzy stawią czoła groźnym potworom i podejmą się niebezpiecznych zadań. Wiedza, którą zdobędziecie podczas lektury tych opowiadań, może i wam uratować życie!"
- lubimyczytac.pl

Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy
*jeszcze nie zrecenzowana

Olimpijscy Herosi

   Tę książkę mam u siebie już bardzo długo, bo minęły chyba już ze dwie Gwiazdki, a ja jeszcze nie miałam czasu, żeby się za nią zabrać. Trafiła do mnie w ramach prezentu bożonarodzeniowego od mojego ówczesnego chłopaka i to był bardzo milusi prezent, bo chciałam mieć całą kolekcję książek Ricka Riordana (opórcz Kronik Rodu Kane, które były słabe), no i teraz udało mi się to wszystko skompletować. Właściwie to nie teraz, a właśnie dwa lata temu na Gwiazdkę. No, ale dość o tym, jak ta książka do mnie trafiła. Czas przejść do właściwej recenzji. Zapraszam!

   Na początku powiem może, że jest to zbiór krótkich opowiadań, znajdują się tam aż 4 krótkie historie, trzy z nich są autorstwa Ricka Riordana, natomiast czwarta, ostatnia (i chyba najdłuższa) to twór jego szesnastoletniego (wtedy) syna. Bardzo ciekawiło mnie, co ten chłopak miał do powiedzenia na temat historii Percy'ego i reszty naszej zabawnej gromadki, ale ten kąsek zostawiłam sobie na sam koniec.

   Pierwszym opowiadaniem jest Pamiętnik Luke'a Castellana, syna Hermesa. I poznajemy go jak miał te naście lat i razem z czternastoletnią Thalią błąkają się po Richmond. To opowiadanie irytowało mnie najbardziej, bo Luke'a szczerze nienawidzę, a za Thalią nie przepadam, ale przebrnęłam przez tę historię i pod sam koniec nawet mi się spodobała. Zakończenie było fajne i miłe.

   Kolejnym opowiadaniem było Percy Jackson i laska Hermesa, które opowiada już o tych czasach, jak Percy i Annabeth są parą, ale to nie znaczy jeszcze, że mają błogie życie zwykłej nastoletniej zakochanej pary, co to to nie, taka kolej rzeczy nie może nastąpić, gdy jest się półbogiem. Ktoś ukradł Hermesowi jego kaduceusz, pytanie tylko: kto? Nasi młodzi bohaterowie muszą rozwikłać tę zagadkę, odbić magiczny przedmiot, symbol boga podróżnych, kupców i złodziei, a to wszystko musi stać się przed piątą. Zdążą?

   Ostatnim opowiadaniem napisanym przez Ricka jest Leo Valdez i pościg za Bufordem. Ta historia opowiada losy Leo, któremu uciekł jego żyjący na trzech nóżkach stolik, a wszystko przez to, że zamiast użyć cytrynowego pronto z ekstra nawilżaczem użył zwykłego ajaxu. No cóż, takie życie wybrednego stolika i jego właściciela, że należy zachcianki swojego pupila traktować poważnie. Jak skończył się pościg za przeklętym stołem? Ja już wiem, a Wy?

   I ostatnią historią, napisaną nie przez Ricka Riordana, a przez jego syna, Haleya, jest Syn Magii, który opowiada o tym, jak powstałą Mgła i dlaczego niektórzy śmiertelnicy potrafią przez nią patrzeć i co najważniejsze, czasem uratować kogoś, zwykle jakiegoś półboga, przez rychłą śmiercią.

   Wszystkie te opowiadania były całkiem przyjemne i miłe, ale najlepsze chyba jest to z Leo w roli głównej. Nie mówię jednak, że tamte mi się nie podobały, po prostu wybrałam najlepsze, tak mi się wydaje. Jednakże muszę powiedzieć, że jak na twórczość tego autora, książka ta wypada niezwykle blado na tle Bogów Olimpijskich czy też Olimpijskich herosów. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego, ale niestety, zawiodłam się. Gdyby nie fakt, że opowiadania zostały napisane przez jednego z moich ulubionych autorów, ocena spadłaby pewnie o jedną lub dwie gwiazdki.

   Podsumowując, nie polecam ani nie odradzam. Sami zdecydujcie, czy chcecie poznać krótkie historie swoich ulubionych (lub wręcz przeciwnie) bohaterów, którzy muszą zmagać się, momentami z niemożliwymi rzeczami. Było to miłe doświadczenie, ale jednak cieszę się, że to nie ja wydałam na to pieniążki, bo pewnie bym tego żałowała. Zdecydowanie bardziej polecam wrócić do ulubionych książek z tych serii, niż sięgać po to, aby odświeżyć sobie wspomnienia z Percym, Annabeth, czy innymi podróżnikami na Argo II. Jednak jeśli jesteście ciekawi, jak działa ten cały Mglisty świat dla zwykłych śmiertelników, to opowiadania Haley'a fajnie to wyjaśnia, choć momentami jest męczące. No, ale to opowiadanie mogę Wam polecić, jak na szesnastolatka, spisał się on nad wyraz dobrze.

★★★★★☆☆☆☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniach: 

Wydaje mi się, że Pamiętniki półbogów idealnie nadają się do kategorii zbiór opowiadań. A już się bałam, że nic nie znajdę, żeby wypełnić tę książeczkę na wyzwaniu.

11 komentarzy :

  1. Dopiero niedawno zaczęłam historię PJ, właśnie czytam "Klątwę tytana" i jestem zachwycona. Żałuję, że wcześniej nie miałam okazji zabrać się za tą serię, bo kilka lat wcześniej z pewnością jeszcze bardziej by mi się spodobała. Teraz momentami książki wydają mi się trochę dziecinne i przewidywalne, ale i tak oceniam je bardzo wysoko. "Pamiętniki półbogów" są jeszcze przede mną, razem z pozostałymi książkami Riordana. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę książeczkę polecam Ci przeczytać dopiero po skończeniu serii "Olimpijscy herosi", bo są tam osoby, których w BO jeszcze się nie spotka.

      Usuń
  2. Niestety, ale PJ nie przypadł mi do gustu, chyba miałam wobec niego za duże wymagania, dlatego na razie nie zamierzam sięgać po powieści tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, każdemu podoba się coś innego :) Ja PJ uwielbiam od gimnazjum i nie wyobrażam sobie, żebym nie lubiła tego autora i jego książek :)

      Usuń
  3. Kompletnie nie moja bajka ;)

    http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo inne książki tego autora są naprawdę godne uwagi :)

      Usuń
  4. Jakoś nie mam chęci w najbliższym czasie zapoznawać się z twórczością Riordana. Może kiedyś ;)
    Nominowałam Was do The Courtship Book Tag! Więcej u mnie na blogu :)
    ilmiogattonero.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie szkoda, bo te książki są naprawdę godne uwagi, ale szczerze się przyznam, że gdybym nie czytała ich w gimnazjum, to teraz (pierwsze czytanie) pewnie nie sprawiłoby mi takiej przyjemności :)

      Dzięki za nominacje, jedną już dostałyśmy do tego tagu, ale nie jest on jeszcze gotowy, więc na pewno post się pojawi i informacja, że nas nominowałaś :D

      Usuń
  5. Uwielbiam mitologię, uwielbiam postacie, uwielbiam pana Riordana... ale do książek nie mogę się przekonać, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało. Jestem po lekturze trzech, a po "Bitwę w labiryncie" sięgnę jak tylko wróci do biblioteki.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piąta część jest naprawdę genialna i trzymająca w napięciu, a kontynuacja, czyli "Olimpijscy herosi" to kolejna dawka fantastycznych historii, więc koniecznie sięgnij po dalsze tomy :D

      Usuń
  6. Nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z żadną książką Riordana. Przyznam, że jakoś nigdy mnie do tego nie ciągnęło. Może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka