Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

piątek, 7 sierpnia 2015

Książkowe porządki - podsumowanie


W tym poście ogłosiłam Wam, że biorę udział w wyzwaniu Książkowe porządki organizowanym przez Little Decoy z bloga Znalezione wśród wielu. Pokazałam Wam również moje plany, czyli 10 książek, które już leżą u mnie i się kurzą, nie wiadomo jak długo. Dziś przyszedł czas na podsumowanie tego miesiąca, w którym miałam uporać się z częścią swoich zbiorów. Czy mi się udało? Zaraz się przekonacie. 


Najpierw sięgnęłam, a raczej dokończyłam Ene, due, śmierć, które było średnie, ale całkiem znośne i chętnie przeczytam inne książki tego autora, jak trafią w moje ręce. Później skusiłam się na drugi tom o Blaire i Rushu, czyli Spróbujmy jeszcze raz, skończyłam go w zastraszającym tempie czytania jednego dnia i od razu rozpoczęłam przygodę z drugim tomem z serii Oddechy, czyli z Oddychając z trudem. Byłam tak pochłonięta historią Evana i Emmy, że bardzo szybko ją skończyłam i miałam ochotę od razu z miejsca rozpocząć Biorąc oddech, postanowiłam jednak zrobić sobie malutką przerwę i dokończyć historię napisaną przez Abbi Glines. I tak oto udało mi się przeczytać Zacznijmy od nowa, która była tak uroczą książką, że aż nie wierzę. Polecam gorąco tę serię. Dopiero potem zabrałam się za Biorąc oddech, o którym słyszałam dużo złych rzeczy, jednak koniec końców całkiem mi się spodobał, choć nie był tak fantastyczny jak pierwszy tom. Ale trylogia ta trafiła na półkę moich ulubionych książek i na pewno szybko nie zepchnie jej żadna inna seria. Tak więc przeczytałam połowę z tego, co zaplanowałam już 11 lipca. Jednak potem zaczęły się schody. Poszłam do biblioteki, pożyczyłam dużo książek, okazało się, że kilka innych ma naprawdę krótki termin i muszę je szybko oddać. Tak więc porzuciłam swoje Książkowe porządki i zajęłam się pozycjami z biblioteki.

W końcu pod koniec lipca postanowiłam zabrać się za Do wszystkich chłopców, których kochałam i była to naprawdę fantastyczna powieść! Żałuję, że nie sięgnęłam po nią wcześniej i że póki co nie ma wydanego po polsku drugiego tomu, ale jeśli nie zostanie wydany, to na pewno sięgnę po angielską wersję w formie e-booka.

I niestety to już wszystko, co udało mi się przeczytać w ramach tego wyzwania, nie podołałam całemu, ale cóż... Nie zawsze się osiąga wszystko, co się zaplanuje. I tak jest dobrze, bo przeczytałam aż 6 książek z 10, czyli ponad połowę - a dokładniej 60%. Może jeszcze kiedyś wezmę udział i już wtedy pozbędę się wszystkiego? Albo przyjdą mi nowe książki i już nigdy się z nich nie wygrzebie :D

22 komentarze :

  1. Jak najszybciej sięgnij po "Hopeless'', jestem ciekawa Twojej opinii. Myślałam, ze będzie to dość banalna i płytka historia, a zakochałam się w niej i w postaciach :)

    A wyniku gratuluję, każdy jest dobry. Ja też mam kilka takich książek, które od dobrych paru lat leżą na półce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam w planach właśnie, ale jakoś nie udało mi się zdążyć z terminem, niestety. Zobaczymy, może uda mi się jeszcze w sierpniu to przeczytać :)

      W sumie racja, gorzej by było, jakbym nic nie przeczytała :D

      Usuń
    2. Nie tylko Ty masz w planach ;)
      Ja już Hopeless mam u siebie i niebawem się za niego biorę - wcześniej jednak trafił do przyjaciółki, która przeczytała książkę w jeden wieczór!

      Usuń
    3. W takim razie chyba też powinnam ją szybko przeczytać! A że póki co siedzę w domu... :D

      Usuń
    4. Ja też dodam, że przeczytałam w jeden wieczór... :D Czekam na Wasze opinie :)

      Usuń
  2. Wynik dobry, gratuluję :)
    Ja tonę pod stertą swoich książek, podczas gdy moja biblioteka wciąż zaopatruje się w nowe, ciekawe pozycje - i plany uporania się z moją stertą leżą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to samo! Powinnam mieć bana na chodzenie do bibliotek, bo tonę w morzu nie tylko własnych, ale i bibliotecznych pozycji.

      Usuń
  3. Fantastyczny wynik ! ;) Z mojej strony serdecznie polecam Ci "Hopeless"- moja druga ulubiona książka Hoover ;) Poza tym zastanawiam się nad kupnem "Do wszystkich chłopców, których kochałam", tylko ten brak drugiej części mnie lekko wstrzymuje :)
    "Spróbujmy jeszcze raz" było naprawdę dobre, nie mogę się doczekać trzeciego tomu :)
    A "Powód by oddychać" niestety mnie nie zachwycił, więc nie wiem kiedy i czy w ogóle sięgnę po kontynuacje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Do wszystkich chłopców..." jest genialne, ale wiadomo, że ten brak drugiego tomu może być uciążliwy. Ja szukałam e-booków, ale niestety nie ma i chyba muszę się zaopatrzyć w wersję papierową w języku angielskim.
      Szkoda, że "Powód by oddychać" Cię nie zachwycił, ale może masz rację, nie sięgaj po kolejne części, bo według mnie są gorsze od pierwszego tomu.

      Usuń
  4. Bardzo dobry wynik, gratuluję!
    Polecam Ci przeczytać "Hopeless", z którą niedawno miałam okazję się zetknąć i jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem.
    Pozdrawiam ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie postaram się przeczytać w sierpniu tę powieść. Sama jestem jej ogromnie ciekawa.

      Usuń
  5. Nieźle! Ja nie mam dużo swoich książek, zazwyczaj nie mam gdzie je kupić, a jak już jestem za miastem dopada mnie syndrom pustego portfela... Dlatego większość książek co czytam to pożyczone z biblioteki ;)
    Znając życie nie uda ci się 100% przeczytać, ciągle wydawane są coraz nowsze książki i kuszą sobą, a my kupujemy je i nie wiemy kompletnie od czego zacząć haha
    Pozdrawiam cieplutko!
    pozeracz-ksiazekk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też często pożyczam z biblioteki, nawet zdecydowanie za często. I muszę się z tym jakoś szybko ogarniać :)
      Zgadzam się!
      Pozdrawiam również, ale chłodniutko, coby nie było Ci tak gorąco w te niebotyczne upały.

      Usuń
  6. Bardzo ładny wynik ;) Glines zachwyca i ciebie, jakoś się temu nie dziwie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Jestem ciekawa jej innych książek, którymi, mam nadzieję, również mnie zachwyci :D

      Usuń
  7. Biblioteka zawsze psuje plany czytelnicze :D Ilekroć zamierzam ogarnąć jakoś stosy moich nieprzeczytanych książek, biblioteka pojawia się na mojej drodze i wracam do domu z milionem książek, a idąc później je oddać, wypożyczam kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie tak samo i do tej pory nie udało mi się wymyślić, co z tym fantem zrobić xD

      Usuń
  8. Uwielbiam takie posty! Piękny wynik, a co do serii "Oddechy" to zgadzam się w 100%. Dodam jeszcze tylko, że ubóstwiam Twoje instagramowe relacje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, cieszę się w takim razie :3
      A czytałaś może "Co, jeśli..." tej autorki? Bo ja słyszałam, że nawet lepsza od Oddechów.

      Usuń
  9. Wszyscy polecają "Hopeless", polecę też i ja, bo książka jest świetna i warta uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu się za nią zabiorę. Jak tylko skończę "Oddam ci słońce" planowałam zabrać się za coś z własnych zbiorów, znów, nie wiem, jak to wyjdzie, ale może padnie na Hopeless :D

      Usuń
  10. Strasznie się cieszę, że lubisz serię Rosemary Beach. Mnie też ona rozczula i właściwie sięgam po nią kiedy mam zły nastrój, bo niesie tyle emocji, że natychmiast samopoczucie mi się poprawia. :) Zresztą, polecam "Rush Too Far" - to dopiero jest ładunek emocjonalny!
    A ja czytam i czytam "Powód by oddychać" i nie mogę skończyć. Nie wiem. Coś mi w tej historii się nie podoba i nie jestem w stanie brnąć w nią dalej. :/
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka