Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 25 lipca 2015

Król Kruków - Maggie Stiefvater

Tytuł oryginału: The Raven Boys
Tytuł polski: Król Kruków
Autorka: Maggie Stiefvater
Data premiery: 19 czerwca 2013
Wydawca: Wydawnictwo Uroboros (Grupa Wydawnicza Foksal)
Czas czytania: 1 pochmurny dzień

"Pierwszy tom magicznej sagi.

Jedna dziewczyna i trzech chłopaków.

Blue pochodzi z rodziny wróżek, jest medium do kontaktów ze światem zmarłych.

Gansey, Adam i Ronan, trzej przyjaciele w elitarnej szkoły dla chłopców, obsesyjnie poszukują tajemniczych linii mocy legendarnego Króla Kruków - Glendowera.

Z ich powodu pozornie ciche i spokojne miasteczko staje się scenerią niezwykłych wydarzeń.

Gdy razem z Blue trafią do magicznego lasu, gdzie czas płata figle, nic już nie będzie takie samo...

Przerażające tajemnice, mroczne rytuały, stare przepowiednie, wizje, duchy, ofiary, a to dopiero początek tej historii...

Wkrótce następne tomy tej fascynującej sagi." 
- lubimyczytac.pl

The Raven Cycle
Król Kruków | Złodzieje snów | Blue Lily, Lily Blue | The Raven King*
   * według lubimyczytac.pl

   Byłam bardzo ciekawa tej książki po tym, jak Klaudia z bloga Nic nie zabija czasu tak jak książka mi ją przez bardzo długi czas polecała. Kiedy w końcu znalazłam ją w bibliotece, zupełnym przypadkiem, stwierdziłam, że ją pożyczę i przeczytam. Miałam oczywiście na swojej nocnej półce cały stos książek zaplanowany wcześniej, ale to mnie nie powstrzymało. Niemal od razu sięgnęłam po Króla Kruków. Czy się zawiodłam? Zaraz się przekonacie! 

   Akcja dzieje się współcześnie, w małym i spokojnym miasteczku - Henriettcie, w południowej Wirginii. Można by rzecz, że są trzy główne wątki - wątek Blue Sargent, głównej bohaterki, córki wróżki, która potrafi umacniać moc innych, watek Gansey'a i jego świty, czwórki chłopaków z Aglionby Academy - elitarnego liceum dla chłopców z internatem oraz wątek Barringtona Whelka, nauczyciela ze szkoły chłopców, który skrywa pewien mroczny sekret. Jednak w pewnym momencie drogi tych bohaterów się złączą, prędzej, niż się tego spodziewacie. Chcecie wiedzieć, jaką rolę odegra Blue w odnalezieniu tytułowego Króla Kruków? A może jesteście ciekawi, dlaczego tajemniczy mężczyzna chce odnaleźć linię mocy (linię umarłych, jak mówią na nią wróżki)? A na samym końcu, kim jest Glendower, o którym Gansey nie potrafi przestać opowiadać? Tego, i oczywiście wiele więcej rzeczy, dowiecie się tylko wtedy, gdy sięgniecie po Króla Kruków.

   Chociaż nie mogę powiedzieć, że Maggie Stiefvater to moja ulubiona autorka, to przy czytaniu jej książek (seria Drżenie oraz Wyścig śmierci) bawiłam się świetnie. Jedne są gorsze, inne lepsze, ale przy każdej bawiłam się naprawdę dobrze! Tak samo było przy Królu Kruków, który okazał się fantastyczny. Również szybko się go czytało, tak samo jak inne powieści tej autorki, zajęło mi to nie więcej niż dwanaście godzin, przy czym siedziałam w domu na skutek brzydkiej pogody, ale pewnie jakbym miała jakieś plany, odwołałabym je, bo książka aż tak mnie wciągnęła!

   Sedno tej książki zaczęło rozwijać się stosunkowo długo, ale w sumie zawsze tak jest przy pierwszych tomach. Gdyby pani Stiefvater od razu rzuciła nas w wir akcji, pewnie byśmy marudzili, że jak to tak można nic nie tłumaczyć, nic nie znać i od razu ruszać w poszukiwaniu przygody. Więc nie ma, co do tego wątpliwości, że tak po prostu musiało być. Ale mi to nie przeszkadzało, bo Króla Kruków tak czy siak czytało się naprawdę szybko i z wypiekami na twarzy (przynajmniej w moim wypadku).

   Co przykuło moją uwagę, a raczej brak tej rzeczy, to wątek miłosny. Choć nie mogę powiedzieć, że go nie było wcale, bo był, ale to jedynie delikatne tło dla akcji, w którą się wciągamy. Jest taki delikatny i spokojny, nie nachalny, jak w niektórych książkach. Dla jednych jest to plus, dla innych minus. Ja szczerze się przyznam, że wolałabym jakiegoś rozwinięcia tego aspektu, ale również zainteresowała mnie historia Glendowera i obsesyjne poszukiwanie go przez Gansey'a udzieliło się również mnie, że w pewnym momencie po prostu przestałam o tym myśleć, a gdy tylko miłość wychodziła na pierwszy plan, miałam ochotę krzyknąć do nich: opamiętajcie się, szukamy Króla Kruków!

   Jeśli uznamy Blue i Gansey'a za głównych bohaterów, to powiem Wam w tajemnicy, że jednak zdecydowanie wolę tych pobocznych - Adama, Ronana, Noaha (czy Noah - nie wiem, czy jego imię się odmienia jakoś). Nie mówię, że główni bohaterowie są źli, bo nie są, bardzo ich lubię, ale jednak zdecydowanie bardziej zaciekawiła mnie historia przyjaźni tych chłopaków z Gansey'em, bogatym dzieciakiem, który może wszystko. Blue to jedyna dziewczyna w towarzystwie i powinnam się nią jakoś bardziej zainteresować, ale poza tym, że chciałam poznać jej dalsze losy i stworzyła z jednym z chłopaków mój OTP, to bardziej się z nią nie zżyłam. Mam nadzieję, że to się zmieni w drugim tomie.

   Zakończenie tej książki jest bardzo fajne. Niby póki co wszystko dobrze się kończy (choć nie dla wszystkich, ale tym się nie przejmujcie), ale jednak czujemy gdzieś pod skórą, że to jeszcze nie koniec, że w kolejnych tomach czeka na nas coś fantastycznego. To było dopiero wprowadzenie do przygody z Blue, Ganseyem, Glendowerem i całą resztą zabawnej gromadki, to było naprawdę wspaniałe doświadczenie, choć pewnie czytywałam już podobne powieści, choć nie przypominam sobie, żebym czytała coś o wróżkach poza Królową Lata, do której swoją drogą chyba powrócę niedługo.

   Były chwile radości, były chwile rozbawienia, ale i czasami powiało grozą! W pewnym momencie (nie zdradzę w jakim, bo to byłby spoiler) miałam gęsią skórkę i myślałam, że nie dam rady dalej czytać, szczególnie, że był niemal środek nocy już. W tej książce można poczuć bardzo dużo emocji, i tych pozytywnych i tych negatywnych, ale przecież w książce nie chodzi o to, żeby być tylko szczęśliwym i cieszyć się powodzeniem bohaterów! Ja jestem zadowolona z tego, jak Maggie Stiefvater pokierowała moimi uczuciami.

   Na sam koniec wspomnę jeszcze o okładce, która jest po prostu śliczna. Tego nie widać, ale okładka nie jest cała taka śliska, jedynie kruk i napisy, a cała reszta jest matowa - uwielbiam takie okładki, bo są zdecydowanie milsze w dotyku i nie ma kłopotu z trzymaniem ich w rękach. W sumie, to jakie znacznie może mieć okładka, prawie żadne, ale lepiej być zadowolonym z oprawy graficznej czytelnikiem, niż się wkurzać, że jedna z ulubionych książek jest po prostu brzydka, mimo pięknego wnętrza, prawda? Tutaj zdecydowanie na plus dla Wydawnictwa Uroboros.

   Podsumowując, Król Kruków to fantastyczna książka, na którą warto zwrócić uwagę. Historia Blue, która przez przepowiednię (o której Wam nie mówiłam, bo musicie sami ją poznać) musi mieć się cały czas na baczności. To historia o poszukiwaniu samego siebie, pokonywaniu swoich lęków, dążeniu do wyznaczonego celu i nie poddawanie się w najgorszych chwilach. To również opowieść o sile przyjaźni, która niezależnie od przeszłości cały czas może trwać, bez względu na wszystko inne, o obronie przyjaciół przed niebezpieczeństwami i delikatnie o miłości, tej, która nie powinna istnieć. Naprawdę gorąco Wam polecam, tak jak i mi Klaudia ją poleciła, bo wiem, że gdybym nie sięgnęła po Króla Kruków to ominęłaby mnie wspaniała przygoda, do której na pewno kiedyś jeszcze wrócę.

   ★★★★★★★★☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniach:


Moje recenzje innych książek Maggie Stiefvater

12 komentarzy :

  1. O! Aż żałuję, że moje zdanie o tej książce jest trochę, nie dużo co prawda, ale trochę - mniej pozytywne od twojego. Tyle entuzjazmu! :D
    Jeśli chodzi o bohaterów, to osobiście, również zauroczyli mnie przyjaciele Gansey'a, choć jego też bardzo polubiłam. Jedna postać, na którą klęłam i ciągle się denerwowałam, to Adam. Mój Boże, ależ ten facet mnie irytował. Taka Mary Sue, w wersji męskiej. :(
    Niemniej, klimat książki faktycznie był intrygujący i choćby dla ponownego zanurzenia się w nim, chciałabym sięgnąć po kontynuację. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Adama w "Królu kruków" pokochałam, ale jestem już po lekturze drugiego tomu, Złodziei snów, i po prostu go nie cierpię i teraz moim faworytem zdecydowanie jest Ronan :D

      Usuń
  2. Słyszałam o niej kilka razy i koniecznie muszę przeczytać. Tak samo jak "Wyścig śmierci".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wyścig śmierci" również polecam, jest genialny!

      Usuń
  3. Mam na półce drugi tom, a nadal nie dorwałam tego, pierwszego. Mam tendencję do zdobywania książek z różnych serii nie w tej kolejności, co powinnam. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a to zaskoczenie! Mam nadzieję, że pierwszy tom szybko trafi w Twoje ręce :D

      Usuń
  4. Cieszę się, że też tak ci się spodobała <3 Może w końcu będę miała kogoś, kto będzie ze mną czekał z utęsknieniem na czwarty tom :,(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już niedługo zabieram się za 3 tom i na pewno będziemy razem czekać na czwarty!

      Usuń
  5. Uwielbiam!
    Uwielbiam tę powieść, jest naprawdę świetna. Okładka jest przecudna i podobnie, jak tobie, mnie też udzieliło się to całe poszukiwanie.
    Osobiście uważam brak lub wsunięcie na dalszy plan wątku miłosnego było dobrym rozwiązaniem. Bo cóż... znów bym narzekała na zbyt szybki przebieg relacji między bohaterami.
    Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co racja, to racja. Mnie czasami też denerwuje to, jak między bohaterami uczucie zbyt szybko przybiera poważne znaczenie (zdanie zupełnie nie po polsku chyba, ale mam nadzieję, że wiadomo o co chodzi XD), więc tu jest to fajnie pokazane, tak samo jak w drugiej części, którą już przeczytałam.
      Ciekawa jestem, czy zostanie wydana po polsku 3, ale jak nie, to na pewno przeczytam e-booka po angielsku! A Ty już czytałaś kolejne tomy?

      + Dziękuję :*

      Usuń
  6. Tyle o niej słyszałam i odkładam przeczytanie jej już byt długo, ale niestety będę musiała zwlekać jeszcze dłużej, bo wakacje mam już książkami zawalone ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :c ale mam nadzieję, że w końcu się za nią zabierzesz i będziesz zachwycona, tak jak ja :D

      Usuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka