Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

niedziela, 14 czerwca 2015

Monument 14. Wściekły wiatr - Emmy Laybourne



Tytuł oryginału: Monument 14. Savage Drift
Tytuł polski: Monument 14. Wściekły wiatr
Autorka: Emmy Laybourne
Data premiery: 8 października 2014
Wydawca: Wydawnictwo REBIS
Liczba stron: 352
Czas czytania: 4 dni

„3. tom cyklu MONUMENT 14

KILKANAŚCIORO DZIECI. JEDEN SUPERMARKET. MILION RZECZY, KTÓRE MOGĄ PÓJŚĆ ŹLE.

ZOSTAŃCIE NA MIEJSCU. ALBO JEDŹCIE DO DENVER.

Ostatni, bardzo emocjonujący tom nowej serii dla młodzieży „Monument 14” trzyma w napięciu do samego końca. Jak grupka zżytych ze sobą dzieciaków przetrwa koszmar świata po apokalipsie? Czy powiedzie im się kolejna próba ocalenia?

TO KONIEC.
Dean, Alex i inni w ostatniej chwili opuszczają przeznaczoną do zniszczenia strefę i lądują w obozie dla uchodźców w Kanadzie. Niektórzy odnajdują tam rodziny. Wszyscy cieszą się względnym spokojem po strasznych przejściach. Wtedy Niko natrafia w gazecie na zdjęcie Josie. Dziewczyna żyje.

A MOŻE…

Jej los jest jednak tragiczny. Razem z nowymi towarzyszami o grupie krwi zero przebywa w obozie-więzieniu na terenie Stanów. Zakochany Niko jest zdecydowany ją stamtąd wyciągnąć. Postanawia po nią jechać. Dołączają do niego Dean, Jake i Astrid, której ciążą i nienarodzonym dzieckiem interesuje się wojsko. Chcą ją poddać tajemniczym eksperymentom, musi więc zniknąć.

Monument 14 to interesujące połączenie Władcy much z filmem Pojutrze.

„Autorka zręcznie przemienia to, co mogło być kolejną postapokaliptyczną książką dla młodzieży, w pełen napięcia, przerażająco prawdziwy thriller” – Publishers Weekly

„Mocny początek, a potem niesamowicie realistyczna historia przetrwania bohaterów z krwi i kości, której zakończenie budzi autentyczny dreszcz” – Booklist”

 - lubimyczytac.pl

Trylogia „Monument 14”
Odcięci od świata  | Niebow ogniu | Wściekły wiatr

   Po dwóch naprawdę fantastycznych tomach przyszedł czas na zakończenie serii, która podbiła moje serce od pierwszych stron Odciętych od świata. To, co miało nastąpić po tym wszystkim… tego się nie spodziewałam i miałam naprawdę duże oczekiwania, co do finału tej historii. Czy się rozczarowałam? Nie. Ale też nie uważam, żeby było to dobre zakończenie serii. Dlaczego? Przekonacie się o tym za chwilę.

   Zacznę może od tego, że nasi bohaterowie znaleźli się w „bezpiecznym miejscu”, gdzie mogą sobie wieść niby normalne życie. Szukają swoich rodzin, przyjaciół, zajęcia, aby za bardzo nie myśleć o tym, co ich spotkało. Uzyskali od Kanady wsparcie i miejsce do życia, za co są im naprawdę wdzięczni. Jednak żadne z nich nie może pogodzić się z jakąś stratą. Są jednak pewne sprawy, o których nie mówi się głośno i właśnie dlatego nasi bohaterowie muszą wyruszyć i ratować niektórych „swoich” jednocześnie ratując tych obok przed śmiercią. Celowo nie wymieniam nikogo z imienia i nazwiska, bo sam opis książki może już Wam za dużo zdradzić, ale wierzcie mi, że nie są to ogromniaste spoilery, szczególnie jeśli nie wiecie, co działo się w poprzednim tomie.

   Autorka dalej świetnie radzi sobie z brutalnymi opisami, których nam nie szczędzi we Wściekłym wietrze. Dialogi dalej są utrzymane na wysokim poziomie, a bohaterowie nie zmienili się nagle diametralnie z dnia na dzień.

   Emmy Laybourne świetnie przeskakuje z jednego wątku do drugiego, gdyż w tym tomie rozdziały występują naprzemiennie z dwoma narracjami, co urozmaica czytelnikowi spędzony nad lekturą czas. Niektóre momenty mnie nudziły, ale to chyba tylko za sprawą tego, że czytałam te wszystkie części niemal pod rząd i byłam przyzwyczajona do bohaterów i ich potencjalnych zachowań.

   W tej części działo się dużo rzeczy, jednak równie sporo nie trzymało się kupy. Chwilami głupota bohaterów załamywała, ale gdy tylko zastanawiałam się, co ja bym zrobiła w takiej chwili, to szybko się zreflektowałam, bo ja pewnie bym się zabiła już dawno, dawno temu, jeszcze przed uratowaniem mi życia przez kanadyjski rząd.

   To, co mi się nie podobało, to zbyt szybkie rozwiązanie sprawy już na końcu. Nie będę zdradzała niczego, ale spotkanie między niektórymi bohaterami wcale do mnie nie przemawia. W dodatku Epilog w moim mniemaniu jest za krótki, a autorka poskąpiła nam informacji o tym, co się stało dalej z niebezpiecznymi chemikaliami, które rzekomo miały zniknąć. Nie podobało mi się odgrodzenie czytelnika od tych wszystkich wyjaśnień, które sama sobie miałam dopowiedzieć. W dodatku nie wierzę w takie happy endy. Liczyłam na coś innego, coś bardziej… brutalnego.

   Nie mogę powiedzieć, że Wściekły wiatr mi się nie podobał, bo to byłoby kłamstwo. Nie należy jednak on do moich najbardziej ulubionych książek w tej trylogii, raczej plasuje się na ostatnim miejscu. Nie było szału, ale autorka chociaż poziomem pisania i trzymania w napięciu nie odbiega znacznie od pierwszego i drugiego tomu, gdzie wypieki na twarzy miałam znacznie większe, a oddech w piersi zatrzymywałam na znacznie dłużej. Były momenty smutne, były też zabawne, jak i mrożące krew w żyłach, ale nie tego oczekiwałam i nieco się zawiodłam. Niemniej jednak jest to dobrze napisana książka i wiem, że wielu z Was się spodoba, dlatego polecam Wam tę trylogię jak najbardziej. Nie zniechęcajcie się moim narzekaniem, bo to tylko kilka niewinnych kropelek w całym oceanie, ale liczcie się z tym, że zakończenie nie do końca powala na kolana. I tyle.

★★★★★★☆☆☆☆

 
 No więc udało mi się wreszcie zrealizować punkt trylogia. Jak już pisałam, mogłam zaliczyć do niego Diabelskie maszyny, ale nie spodziewałam się, że tak mi się spodobają, że całość przeczytam w ciągu tego roku, co lepiej - w ciągu niecałych dwóch tygodni (o ile nie tygodnia!). Jeśli bierzecie udział w tym wyzwaniu, to napiszcie mi, jaką trylogię Wy wybraliście :D






Książka bierze udział w wyzwaniach: 


23 komentarze :

  1. Czytałam tyle pozytywnych opinii na temat tej trylogii,że planuję zapoznać się z pierwszą częścią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie to miłe spotkanie :)

      Usuń
  2. Nie wiem czemu, ale na wielu stronach widzę niepochlebne opinie o tej serii, a i tak chcę ją przeczytać. Chyba muszę się przekonać na własnej skórze, ale recenzja przydatna! ;)
    Pozdrawiam!

    coffeethebook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak czasem mam. Dzięki temu może uda Ci się uniknąć wielkiego rozczarowania, które mnie w sumie spotkało po lekturze ostatniej części, bo liczyłam na zupełnie inne zakończenie.

      Usuń
  3. Pierwszy tom czeka już na swoją kolej na półce. Zobaczymy, mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu, tak jak Tobie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy tom był rewelacyjny, mam nadzieję, że Ci się spodoba!

      Usuń
  4. Od dawna zastanawiam się czy warto sięgnąć po serię, bo uwielbiam ten gatunek ale zawsze bardzo rygorystycznie wybieram lektury tego typu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie jeśli jesteś bardzo wymagająca, to Monument 14 nie jest chyba dla Ciebie. Ale zawsze warto spróbować!

      Usuń
  5. Na razie przeczytałam jeden tom i podobało mi się, chociaż nie mam jakiegoś dużego parcia na dalsze części - na spokojnie raczej podchodzę. :) Jak się uda, to się uda - jak nie, to przeżyję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I prawidłowo, takie podejście jest najlepsze. Wydaje mi się, że gdybym czytała te książki w większych odstępach czasu, a nie niemal jedną po drugiej, to nie dostrzegłabym tych wszystkich wad i "Wściekły wiatr" mógłby mi się bardziej podobać.

      Usuń
  6. Nie czytałem i jakoś mnie nie ciągnie. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś Cię zainteresuje ta seria :)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  7. Szkoda że bohaterowie nie są zbyt ciekawi, a ich głupota aż razi. Nie lubię takich książek. Dla mnie bohaterowie muszą być barwni i posiadać duszę, a z tego co widzę w tej książce tego brakuje. A jako że jest to trzecia część cyklu, to na pewno po nią nie sięgnę. Może skuszę się na pierwszy tom z ciekawości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy tom jest naprawdę rewelacyjny, więc warto, jednak zakończenie nieco zawodzi, więc tutaj już samemu trzeba zdecydować.

      Usuń
  8. Czytałam pierwszy tom, jakoś tam... od razu po premierze, a więc parę dobrych miesięcy temu. Czy nawet paręnaście. Czy nawet rok. W sumie to nie pamiętam dokładnie. W każdym razie, drugi i trzeci tom trafiły do mnie dopiero niedawno, ale jestem dość pozytywnie do nich nastawiona, a już zwłaszcza do dwójki, bo z tego co słyszałam, a ty teraz potwierdzasz - zachwyca. Jeśli chodzi o finał to trochę ostudziłaś mój zapał, ale zobaczymy jakie na mnie zrobi wrażenie. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie 3 tom nie jest zły, tylko jakoś mnie po prostu nie zachwycił, bo spodziewałam się czegoś zupełnie innego :c

      Usuń
  9. Nie znam tej ksiazki ani całej serii. Mam mieszane uczucia i chyba raczej nie siegnę po nią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trudno, jednak zawsze możesz spróbować :)

      Usuń
  10. Niedawno kupiłam pierwszą część, więc wszystkie emocje związane z tą trylogią jeszcze przede mną, ale już się trochę smucę na myśl o nie do końca satysfakcjonującym zakończeniu. Też nie lubię jak autorzy na siłę, na szybko wszystko wyjaśniają, więc przeczuwam, że pewnie również będę trochę narzekać na ostatnią część.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już zwykle jest z tymi 3 lub ostatnimi częściami. Gdy niedawno sięgałam po jakieś zakończenia, to zwykle one takie nudne i nieco mdłe były :(

      Usuń
  11. Rzadko czytam serie, czy trylogie, ale z trzecimi częściami tak to właśnie jest... Kończą się, bo się kończą i zazwyczaj dość średnio. I ogólnie ostatnia książka zazwyczaj jest najgorsza. Co nie zmienia faktu, ze sama historia mnie zainteresowała... Może kiedyś przeczytam :)

    Podrawiam, Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam aby pierwszy tom tej trylogii, ale niestety nie przypadł mi do gustu, dlatego nie mam ochoty na poznawanie dalszych tomów.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka