Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

czwartek, 25 czerwca 2015

Jutro 7. Po drugiej stronie świtu - John Marsden

Tytuł oryginału: The Other Side of Dawn
Tytuł polski: Jutro 7. Po drugiej stronie świtu
Autor: John Marsden
Data premiery: 17 września 2012
Wydawca: Wydawnictwo Znak Litera Nova
Liczba stron: 352

"- Jeśli was złapią, musicie udawać, że niczego nie wiecie. Jesteście tylko dzieciakami, które działają na własną rękę. Ci ludzie są twardzi i bezwzględni, a stawka jest wysoka. Jeśli wam nie uwierzą, spróbują was złamać. Są w tym bardzo dobrzy.

Spojrzałam na Fi, która patrzyła na Ryana blada jak kreda.
- To kontrofensywa, którą przygotowujemy od blisko pół roku.
- Chcesz powiedzieć, że idziemy na całość? - zapytał Kevin. - Wszystko albo nic?
Kto okaże się prawdziwym przywódcą grupy? Czy Ellie uda się odnaleźć rodzinę? Czy wśród przyjaciół jest jeszcze miejsce na miłość?
Jutro 7. Po drugiej stronie świtu to ostatnia część bestsellerowej serii, która zdobyła czytelników na całym świecie. W USA znalazła się ona na liście najlepszych książek dla młodzieży, a w Szwecji na pierwszym miejscu na liście książek polecanych przez nastolatków. W Polsce również stały się bestsellerami.

W przyszłym roku ukaże się pierwsza część cyklu Kroniki Ellie opowiadająca dalsze losy głównej bohaterki serii Jutro." 
- lubimyczytac.pl
Seria "Jutro"
  Kiedy zaczęła się wojna | W pułapce nocy | W objęciach chłodu | Przyjaciele mroku | Gorączka | Cienie | Po drugiej stronie świtu 

   Ostatnie tomy ostatnio mi nie podchodzą, zawodzę się na nich, uważam, że autorzy się do nich nie przykładają, piszą, bo piszą i tyle. Nie czułam radości ani smutku na wieść, że będę wreszcie mogła poznać zakończenie losów Ellie, Lee, Fi, Homera, Kevina i reszty gromadki bohaterów z książek Johna Marsdena. Mam jednak postanowienie, że każdą serię zamierzam skończyć i nie mogłam go złamać, tylko dlatego, że Ellie mnie niemiłosiernie denerwowała. Chciałam poznać to choćby dlatego, żeby mieć za sobą masakrę, jaką dla nas przygotował autor. Myliłam się co do tego, że mi się nie spodoba, że będę wręcz wychwalać pana Marsdena pod niebiosa dzięki siódmemu tomowi serii Jutro? Nie. A wręcz się jeszcze bardziej zdziwiłam, gdy ujrzałam jak wysoką ocenę (bo ponad osiem gwiazdek) ma w serwisie lubimyczytac.pl. Ja w żadnym stopniu nie utożsamiam się z tą oceną, a wręcz mogłabym ją podważyć. No ale każdemu podoba się coś innego. 

   Tym razem nasi bohaterowie, jak i we wcześniejszych częściach, muszą zmierzyć się z finałem wojny, która zgotowali im (dalej nieznanej nam narodowości) najeźdzcy. Nie wiem, co autor chciał osiągnąć tym tajemniczym akcentem, bo mnie jedynie wkurzył, a wcale nie zachęcił do dalszego czytania i rozwikłania zagadki, której rozwiązania i tak na końcu nie zdradził. Nie będę o tym zbyt dużo mówiła, bo jeśli nie czytaliście poprzednich tomów, to mało zrozumiecie i uznacie to za spoilery, więc odpuszczę. Ale szczerze? Nic byście nie stracili, bo czytanie tej książki i tak jest pozbawione większego sensu.  

     Nie wiem, dlaczego jestem jedyną osobą, której się książki Johna Marsdena nie podobają, ale tak już jest i nic z tym nie zrobię. Według mnie główna bohaterka jest niezwykle irytująca z tymi swoimi wahaniami nastrojów, brakiem zdecydowania i bycia niby silną twardzielką, która zawsze musi kontrolować sytuację. Są bohaterki, których największym problemem jest wybór tego czy tamtego chłopaka i nawet one nie irytują mnie tak jak Ellie z serii Jutro.

     Było kilka momentów, które mnie rozbawiły, ale jakoś bez większych rewelacji jest cała ta książka. Nie poczułam żadnych dreszczyków emocji, gdy nasi bohaterowie dzielnie walczyli o kolejny dzień życia, nie wzbudziło we mnie nic poczucia solidarności z nimi, tak jak to miało miejsce jeszcze w pierwszym tomie. Nic nie odczuwałam w związku z tym i chociaż książkę czytało się bardzo szybko i całkiem przyjemnie, to niestety, byłam wobec niej całkowicie obojętna. 
 
     Po za tym... Czy Wy widzicie tą okładkę?! Jestem zdegustowana, zbulwersowana, zdziwiona i zniesmaczona. Jak można dać taką okładkę książce o tematyce wojennej, naprawdę. To jest żałosne, nawet nie śmieszne, tylko żałosne. Nie mam pojęcia, kto wymyślał ten projekt, ale jest okropny. Naprawdę, nie mogli wymyślić nic lepszego? Ale dobra. Jeszcze ją byłam w stanie zdzierżyć. Wkurzającej Ellie już nie.


     Nie wiem, czy to ze mną jest coś nie tak, że nie podoba mi się seria, uważana za jedną z lepszych, o której się mówi, że nawet powinna wejść do kanonu lektur gimnazjalnych, ale nie, ja nie jestem fanką serii Jutro. Podobał mi się pierwszy tom, byłam nim zachwycona, a każda kolejna była coraz słabsza. A ostatni tom? Już szczególnie. Najgorszy ze wszystkich, pozbawiony jakiejkolwiek logiki. Autor chyba na siłę chciał pokazać, że nasza radosna gromadka nie ma jednak takiego szczęścia (a może wręcz przeciwnie, skoro wszyscy przyszli im z pomocą?). Liczyłam na jakąś tragiczną śmierć, ale pan Marsden chyba stwierdził, że wyczerpał limit na zabijanie głównych bohaterów, a szkoda, może wtedy poczułabym jakąś ekscytację podczas czytania tej książki. Nie polecam, jeśli czujecie jakieś wątpliwości, gdy sięgacie po którykolwiek tom z tej serii, odłóżcie ją i zacznijcie czytanie jakiejś innej lektury, bo ta nie jest tego warta.

★★☆☆☆☆☆☆
Książka bierze udział w wyzwaniach:
Zdecydowałam dopasować tę książkę do punktu akcja rozgrywa się podczas wojny. Pasuje idealnie, a to, że jest beznadziejna, to już inna sprawa. 


OD AUTORKI: Jeśli Was ciekawi, to zamierzam zabrać się za Kroniki Ellie, owszem, mogliście to zobaczyć w kwietniowym WRAP UPie i TBR na maj i prosiłabym o darowanie sobie komentarzy typu: po co czytasz, jak Ci się nie podoba, czytam, bo chcę, daję każdej książce szansę, chcę dobrnąć do końca, bo a nóż widelec może odnajdę coś w tym ciekawego, co znów sprawi, że seria stanie się w moich oczach fantastyczną, tak jak to było po pierwszym tomie. Po prostu mam nadzieję, że może coś się zmieni :)

25 komentarzy :

  1. Skończyłam na trzecim tomie i obecnie nie planuję kontynuować.No,chyba,że od września będę potrzebowała lekkiej lektury,nad której fabułą nie będę próbowała się rozwodzić i rozumieć .. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeśli będziesz zamierzała kontynuować przygodę z książkami Johna Marsdena to przypadną Ci one do gustu bardziej niż mi :)

      Usuń
    2. Na razie się na to nie zapowiada,ale także mam taką nadzieję ;)

      Usuń
  2. Przyznam, że po przeczytaniu recenzji raczej jej nie przeczytam ale również przez słabe opinie moich znajomych. :>
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    http://fandomowe-zycie-prim.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z całego serca odradzam tę serię, chyba że po trzecim tomie dalej się to komuś podoba, to wtedy jest sens. Ale według mnie to bardzo słabe książki i nie wiem, czemu robią taką furorę.

      Usuń
  3. Ciekawi mnie ta seria, niestety zniechęca mnie ilość tomów i opinie. Mam tendencję do znudzenia się cyklem po kilku tomach, cóż mogę powiedzieć dwie pierwsze części wystarczą już po trzeciej nudzę się ciągle czytać o jednych i tych samych bohaterach.
    http://in-my-different-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie kiepska sprawa, ale szczerze Ci powiem, że w tym przypadku akurat nic nie stracisz :)

      Usuń
  4. Mnie już pierwszy tom zanudził na śmierć i po kontynuację nie sięgałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi pierwszy tom właśnie się podobał, dlatego sięgnęłam po kolejne, ale nie było warto i Tobie też to odradzam! :)

      Usuń
  5. Słyszałam o tej serii i dobre i złe opinie, ale jeśli mówisz, że tylko pierwszy tom był warty uwagi to może na razie nie będę się zabierać za czytanie jej ;)

    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie i lepiej, przynajmniej się nie zawiedziesz, tak jak ja :)

      Usuń
  6. Mam pierwszy tom na półce, ale jakoś mnie nie ciągnie żeby go przeczytać, zwłaszcza jeśli pozostałe tomy nie są rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale skoro już udało Ci się go zdobyć, to warto spróbować, może Tobie się akurat spodoba :)

      Usuń
  7. Miałam ochotę, bo Maja tak gorąco to polecała, a i sama fabuła wydawała się pomysłowa i ciekawa. Chyba sięgnę, żeby przekonać się na własnej skórze. Pozdrawiam!
    coffeethebook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi z początku też wydawało się ciekawe, ale potem przestało, a bohaterowie strasznie mnie zaczęli drażnić. Ale przekonasz się jedynie, jak sama przeczytasz :)

      Usuń
  8. Kiedyś miałam "przyjemność" przeczytać pierwszy tom, ale odłożyłam go gdzieś w 3/4. Nie podszedł mi totalnie. Teraz chciałam do tego wrócić, ale chyba dobrze, że nigdy nie mogę na niego trafić w bibliotece. Pójdę za Twoją radą i przeczytam coś innego, co może mi się bardziej spodobać :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: ilmiogattonero.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze robisz! Żałuję, że ja nie potrafię odłożyć książki/serii w połowie, muszę zawsze doczytać do końca.

      Usuń
  9. Zawsze chciałam przeczytać książki z tej serii. Wszyscy je tak zachwalali, więc chciałam też sprawdzić czy mi się podobają. Po przeczytaniu Twojej recenzji już nie jestem tego taka pewna...
    Jeżeli trafię gdzieś na pierwszy tom to może go przeczytam by przekonać się czy mi się spodoba, ale raczej nie będę go szukać na siłę.
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto spróbować, jeśli przy okazji do Ciebie trafi, bo wiem, że wiele osób sobie książki tego autora bardzo ceni :)

      Usuń
  10. Nawet jeszcze nie zaczęłam czytać tej serii, ale oglądałam film i doszłam do wniosku, że przynajmniej pierwszy tom przeczytam. I mam to w planach, ale nie wiem czy przypadkiem moja przygoda z autorem się na tym jednym nie skończy... Zobaczymy.
    Szkoda, że ty się zawiodłaś. :(
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film też widziałam, ale powiem szczerze, że już nie pamiętam czy mi się podobał, czy też nie, chyba nie.
      Zawsze warto spróbować, ale nigdy nie ma gwarancji, że przypadnie Ci ta seria do gustu :)

      Usuń
  11. a ja i tak mam ochotę na tę serię! *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Tobie spodoba się bardziej, niż mi :)

      Usuń
  12. Zatrzymałam się bodajże na 4 tomie i szczerze mówiąc już wtedy trochę mnie książka męczyła. A szkoda, bo początek serii był bardzo obiecujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę, pierwszy tom zapowiadał naprawdę genialną serię, ale każdemu kolejnemu spada już poziom, niestety...

      Usuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka