Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

wtorek, 16 czerwca 2015

Czas Żniw - Samantha Shannon

Tytuł oryginału: The Bone Season
Tytuł polski: Czas żniw
Autorka: Samantha Shannon
Data premiery: 6 listopada 2013
Wydawca: Wydawnictwo Sine Qua Non (SQN)
Liczba stron: 520
Czas czytania: 4 dni

"Sajon.
Nie ma bezpieczniejszego miejsca.

Może nie wiesz, ale Żniwa nazywane są też dobrymi zbiorami. Wciąż mówią tak na ulicach: Dobre Żniwa, Zbiory Obfitości. Rozumieją to jako odbieranie nagrody, podstawowy warunek ich negocjacji z Sajonem. Ludzie oczywiście postrzegają je inaczej. Dla nich są symbolem nieszczęścia. Oznaczają głód. Śmierć. Dlatego nazywają nas kosiarzami. Ponieważ pomagamy prowadzić ludzi na śmierć.

Rok 2059. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Jej szefem jest Jaxon Hall, na którego zlecenie pozyskuje informacje, włamując się do ludzkich umysłów. Paige jest sennym wędrowcem i w świecie, w którym przyszło jej żyć, zdradą jest już sam fakt, że oddycha.

Pewnego dnia jej życie zmienia się na zawsze. Na skutek fatalnego splotu okoliczności zostaje przetransportowana do Oksfordu – tajemniczej kolonii karnej, której istnienie od dwustu lat utrzymywane jest w tajemnicy. Kontrolę nad nią sprawuje potężna, pochodząca z innego świata rasa Refaitów. Paige trafia pod protektorat tajemniczego Naczelnika – staje się on jej panem i trenerem, jej naturalnym wrogiem. Jeśli Paige chce odzyskać wolność, musi poddać się zasadom panującym w miejscu, w którym została przeznaczona na śmierć.

Czas Żniw jest dziełem wyjątkowym. Samantha Shannon to młoda pisarka o ogromnych ambicjach i imponującej wyobraźni, która w swej debiutanckiej powieści stworzyła niezwykle sugestywną i inteligentnie skonstruowaną wizję świata. "
- lubimyczytac.pl

Cykl "Czas żniw"
Czas żniw | Zakon mimów | Tom 3 | Tom 4 | Tom 5 | Tom 6 | Tom 7

   O Czasie żniw było głośno dawno, ale i jest głośno teraz, a to wszystko za sprawą drugiego tomu, czyli Zakonu Mimów. Ja powiem szczerze, że miałam niemałe obawy co do tej książki, dużo osób mówiło/pisało, że to wszystko jest takie skomplikowane, ale koniec końców warte przeczytania, nawet jeśli przez pierwsze pół książki trzeba zaglądać do słowniczka i głowić się, co to są ci jasnowidze. No i przede wszystkim: książka podobno jest genialna, więc jak tu nie sięgnąć po takie cudeńko, szczególnie gdy jest dostępne na bibliotecznej półce? Mówię: nie wiem, dlatego też nie umiałam się powstrzymać i zarezerwowałam, a w ciągu najbliższych dni stała się dostępna i podreptałam po nią do biblioteki. Jesteście ciekawi, czy i mnie Czas żniw zachwycił tak bardzo, że będę mówiła na okrągło o tej książce? Zaraz się przekonacie!

   Paige Mahoney ma dziewiętnaście lat i żyje w SajLo, czyli po prostu w Londynie. Jednak jej życie nie jest łatwe, ma pewien dar, który zdecydowanie utrudnia jej normalną prace, a już w szczególności, normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Według większości jest chora. Jednak dziewczyna nie bardzo się tym przejmuje, gdyż otacza się ludźmi podobnymi do niej - chorymi, albo jak mówią sami o sobie - jasnowidzami. W Sajon Londynie zdawać by się mogło, rządzi człowiek, który nienawidzi jasnowidzów, odmieńców, jednak czy aby na pewno to on sprawuje realną władzę?
   Paige pod wpływem impulsu popełnia przestępstwo, które skazuje ją na zesłanie do Szeolu I, kolonii karnej, gdzie ma możliwość życia jako jasnowidz bez większych przeszkód, tak przynajmniej może się wydawać. Kim są jednak tajemniczy Refaici, którzy kontrolują niemal cały europejski kontynent? Jaką rolę odegra nasza bohatera w tym wszystkich i, co najważniejsze, czy uda jej się wyrwać z tego przeklętego miejsca pozbawionego sensu i jakichkolwiek zasad moralnych? Ja już wiem, a Wy?

   Muszę przyznać, że autorka miała naprawdę fajny pomysł i doskonale wręcz wyszło jej zrealizowanie go. Pominę tylko fakt, że same Żniwa (jest to wydarzenie, które odbywa się co dziesięć lat i polega na zesłaniu do Szeolu czterdziestu nowych, młodych jasnowidzów z SajLo, którzy zostali złapani przez NDK lub DDK (Nocna/Dzienna Dywizja Kontrolna)) są podobne do Głodowych Igrzysk, chociaż ich cel jest nieco inny, a testy, jakie muszą przechodzić zesłańcy są podobne do testów frakcyjnych z Niezgodnej. Ale jeśli pominiemy te dwie rzeczy, to Samantha Shannon stworzyła coś, czego wcześniej nie było. Ciężko jest opisać, kim są Refaici (oraz Emmici, którzy pojawiają się później). Mogę jedynie powiedzieć, że to nie są kosmici, to stworzenia spoza naszego wymiaru, one pochodzą z Zaświatów i mają bardzo podobne zdolności do jasnowidzów, są one jedynie nieco ubarwione i zdecydowanie bardziej rozwinięte. Początkowo myślałam, że to będą dwie rasy kosmitów, jakże się pomyliłam! Ale to bardzo dobrze, bo już dużo książek o kosmitach czytałam i potrzebowałam jakiejś miłej odmiany. Całe szczęście, że trafiłam na Czas Żniw! 

   Mniej więcej gdzieś tak do 65 strony miałam wiele problemów z czytaniem i ogarnięciem tego całego nowego świata. Przede wszystkim było za dużo informacji, jednakże wydawnictwo postarało się o słowniczek, wykres przedstawiający klasowe rozmieszczenie poszczególnych zdolności, które mogą mieć jasnowidze. Była również mapa, jednak ona za bardzo mi się nie przydała, bo wszystko wyobrażałam sobie na bieżąco w głowie i stworzyłam swoją własną wersję Szeolu I. Jednak niektórym to bardzo ułatwia sprawę i może okazać się zbawieniem, gdy już zapętlimy się w tym natłoku informacji. 

   Mniej więcej po tej 60-70 stronie zaczęłam czytać chętniej i szło mi to łatwiej, ale jednak w dalszym ciągu nie tak, jakbym chciała, żeby mnie wciągnęło. To stało się dopiero koło 250 strony i wtedy po prostu przepadłam! Czytałam tak szybko, tak bardzo chciałam poznać zakończenie, że to naprawdę jest ciężkie do ogarnięcia. Autorka tak mną zmanipulowała, że po prostu nie mogłam odłożyć tej książki, nie w kluczowym dla sprawy momencie. Jednak wisienką na torcie było zakończenie, które tak mnie zauroczyło, a jednocześnie wzruszyło, że nie wiem, czy się uśmiechać, czy płakać przez to wszystko.

   Co mi się podobało to relacja, jaka się tworzy między Paige a Naczelnikiem, czyli opiekunem, który wziął ją pod swoje skrzydła w Szeolu I. To naprawdę fascynujące, jak zmieniło się wszystko między nimi w ciągu tych kilkuset stron. Nie będę za dużo zdradzać, ale wiele z Was pewnie się już domyśla, o co chodzi i jak to się wszystko skończyło. Jestem ciekawa, czy w kolejnym tomie autorka rozwinie to jakoś, czy może odpuści, ale oby to pierwsze!

   Jeśli chodzi o samych bohaterów, to powiem szczerze, że nie miałam jakichś negatywnych odczuć wobec kogoś. Nie wszystkich pokochałam, ale ważne jest dla mnie to, aby w książce była różnorodność, a nie ciągłe powielanie tych samych twarzy, dlatego fajnie, że Paige, Lissa, Julian i cała reszta to tak naprawdę zupełnie inne postaci, które po prostu znalazły się w tym samym miejscu z wielu różnych powodów. Jak na tak młody wiek autorki, jestem pod wrażeniem, bo większość młodziutkich autorów nie potrafi stworzyć czegoś takiego dopracowanego i zupełnie innego od tego, co jest na półkach w księgarniach.

   Podsumowując, chociaż książka ta nie okazała się być tak genialna, jak słyszałam, to była to naprawdę dobrze skonstruowana powieść i bardzo fajnie przedstawiony świat, który jest czymś całkiem nowym na rynku wydawniczym. Jestem pod wrażeniem, że autorce, tak młodej, udało się osiągnąć wielki sukces. Paige jest bardzo ciekawą bohaterką, zakończenie bardzo mi się podobało (najlepsze z całej książki), więc polecam. Na pewno się nie zawiedziecie, bo ja miałam mieszanie odczucia, a jednak Czas żniw bardzo mi się spodobał i chętnie przeczytam drugi tom, jak już trafi do biblioteki.  

★★★★★★★★☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniach: 


29 komentarzy :

  1. To seria będzie się ciągnęła aż przez 7 tomów?!
    To raczej spasuję... mam inne pozycje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, 7 tomów to bardzo dużo, ciekawa jestem, kiedy wydadzą ostatni, za 15 lat?

      Usuń
  2. Dużo tych tomów coś planuje autorka zrobić ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, chociaż uwielbiam wielotomowe serie, to mam ich dosyć, bo się ciągną, a zakończenia ostatnio mnie nieco zawodzą, no ale zobaczymy jak będzie tutaj :)

      Usuń
  3. Jestem świeżo po lekturze i wprost nie mogę doczekać się kolejnego tomu, ajjj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, a już jutro będę go miała! :D

      Usuń
  4. Nie wiedziałam, że ta seria będzie taka długa. Spodziewałam się trylogii. :o Przynajmniej przez długi czas będę miała co czytać ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam, że to będzie trylogia :)

      Usuń
  5. Opis książki jak i Twoja recenzja bardzo ciekawa. Ale widząc tyle tomów trochę się boję ją zaczynać. Lubię serie jednak kiedy mają tylko 3 do 4 tomów, najlepiej gdy jeszcze mniej,
    http://in-my-different-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio również mam jakąś awersję do długich serii, ale po "Czas żniw" naprawdę warto sięgnąć.

      Usuń
  6. Te 7 tomów lekko przeraża, ale poza tym muszę przeczytać tę książkę. Chociaż pamiętam, że zaraz po premierze byłam zdecydowanie na nie. Ale pojawił się drugi tom i szum z nim związany i wyjątkowo nabrałam ochoty na "Czas Żniw" ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam zdecydowanie na nie, dopóki nie zobaczyłam, że tę książkę mam w bibliotece i jakoś stwierdziłam, że dobra, przeczytam, zobaczę, czy taka fajna :p A teraz nie mogę się doczekać aż przeczytam "Zakon mimów" :D

      Usuń
  7. Uwielbiam tą książkę :). Już niedługo zabieram się za drugi tom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, już nie mogę się doczekać!

      Usuń
  8. Trochę nie moje klimaty, ale kto wie, może kiedyś przeczytam, choć pierwszy tom :)

    KsiążkowyŚwiat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również myślałam, że to nie moje klimaty i że mi się nie spodoba, ale okazało się inaczej, więc warto próbować! :D

      Usuń
  9. Nie jestem, co do niej przekonana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie byłam, ale w końcu się przekonałam i bardzo mi się "Czas żniw" spodobał :D

      Usuń
  10. Drugi tom jest jeszcze lepszy, więc nie przejmuj się opiniami i daj szansę kontynuacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro zamierzam wybrać się do biblioteki po "Zakon mimów" bo czeka na mnie zarezerwowany i od razu rozpoczynam czytanie! :D

      Usuń
  11. Tak bardzo chcę ją przeczytać :) Póki co jednak trochę poczeka na półeczce :/
    Świetna recenzja c:

    P.S. Nominowałam Cię do tagu na moim blogu! :D
    bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby Ci się spodobała! Ja jutro idę do biblioteki po "Zakon mimów" i już nie mogę się doczekać, aż zacznę czytać :D
      + Dziękuję bardzo, a do tagu zaraz zajrzę :)

      Usuń
  12. Nie mogę się doczekać kiedy wreszcie po nią sięgnę :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na to, że i Tobie się tak spodoba, bo to naprawdę warta uwagi książka :D

      Usuń
  13. Chciałabym kiedyś przeczytać ;) Nie wiedziałam nawet, że ma być tyle tomów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero po przeczytaniu tej książki się dowiedziałam :)

      Usuń
  14. "Czas żniw" to moja najukochańsza seria. Uwielbiam w niej praktycznie wszystko! Jedyny fakt który mnie przeraża to te 7 części. Patrząc odległość czasu wydania drugiej części to ok. 2 lata. Dlatego ciekawa jestem kiedy będzie wydania siódma część.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również jestem ciekawa i coś mi się wydaje, że zakończenia nie uda mi się już poznać :p

      Usuń
  15. Dużo o niej słyszałam, przede wszystkim tego dobrego. Czas się za nią zabrać :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka