Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

niedziela, 26 kwietnia 2015

Folwark zwierzęcy - George Orwell



Tytuł oryginału: Animal Farm
Tytuł polski: Folwark zwierzęcy
Autor: George Orwell
Data premiery: 2006
Wydawca: Wydawnictwo MUZA


Orwell pisał: Folwark Zwierzęcy miał być przede wszystkim satyrą na rewolucję rosyjską. Jednak, jak podkreślam, przesłanie utworu jest szersze: chciałem wyrazić w nim myśl, iż ów szczególny rodzaj rewolucji (gwałtowna rewolucja oparta na konspiracji , z motorem napędowym w postaci nieświadomie żądnych władzy osób) może doprowadzić jedynie do zmiany władców. Mój morał brzmi tak oto: rewolucje mogą przynieść radykalną poprawę, gdy masy będą czujne i będą wiedzieć, jak pozbyć się swych przywódców, gdy tamci zrobią, co do nich należy. (...) Nie można robić rewolucji, jeśli nie robi się jej dla siebie; nie ma czegoś takiego jak dobrotliwa dyktatura.”

- lubimyczytac.pl

Fragmenty Folwarku zwierzęcego czytałam jeszcze w gimnazjum jako lekturę szkolną. Z tego co pamiętam, to nie do końca mi się to podobało, ale wtedy byłam nastawiona negatywnie do wszystkiego, co miało jakikolwiek związek ze szkołą. Przed maturą postanowiłam odnowić sobie tę książkę i przeczytać ją w całości, szczególnie, że nie należy ona do najdłuższych lektur na świecie. 

Orwell miał bardzo duże problemy z wydaniem Folwarku i udało mu się to dopiero po zakończeniu drugiej wojny światowej w 1945 roku. Historia opisana w tej cieniutkiej książęce jest alegorią komunizmu i jednocześnie ostrzeżeniem przed dyktaturą, totalitaryzmem. 

W Folwarku tak naprawdę przedstawione są autentyczne wydarzenia oraz postaci historyczne, dlatego też autor miał problemy z wydaniem tej powieści, gdyż podobieństwa do prawdziwych władców, czy innych postaci są widoczne już na pierwszy rzut oka. Jest to bardzo fajny zabieg, bo młodzi ludzie, którzy nie lubią historii, w ciekawie opisany sposób mogą się dowiedzieć czegoś ciekawego, oczywiście po następnym wytłumaczeniu im, o co tak naprawdę chodziło. 

Większość z Was zapewne wie, że w tej powieści opowiedziana została historia pewnego folwarku, z którego zostali wygnani ludzie, a ich miejsce zastąpiły zwierzęta, które same zaczęły pracować na gospodarstwie. Jest to z jednej strony pomysł niezwykle absurdalny, ale w miarę zagłębiania się w lekturę, widzimy, że te zwierzęta wcale nie są takie głupie, szczególnie tłuste świnie. Choć „filozofia” miała się opierać na równości w społeczeństwie, to z czasem widzimy, że świnie nie są sprawiedliwe. Przykazania, które były zawarte zostają w końcu przeinaczane, a wkrótce potem łamane przez ich ustanawiających, czyli właśnie przez świnie.

Było kilka momentów, w których po prostu się we mnie gotowało z wściekłości. Sama już nie pamiętam, które to były dokładnie, ale pod koniec książki miałam ochotę już komuś porządnie przyłożyć. 

Cieszy mnie też fakt, że byłam w stanie sama rozpoznać niektóre postaci, które miały symbolizować zwierzęta, a całą resztę doczytałam sobie w internecie. To zadziwiające, że choć możemy dowiedzieć się tylu ciekawych rzeczy, to mało kto chce z tego skorzystać, szczególnie ludzi młodych, których teraz już mało co w ogóle interesuje. 

Folwark zwierzęcy to była naprawdę ciekawa i pouczająca lektura, z której możemy wynieść dużo suchych faktów, trochę wiedzy historycznej, która powinna nas interesować, gdyż działo się to ledwie pół wieku temu, ale również humoru i zabawy. Można spojrzeć na tę książkę na różne sposoby, a gdy przymkniemy oko na aspekt historyczny, to nieźle można się ubawić podczas czytania o perypetiach tych zwierząt. Zachęcam Was do sięgania po Folwark i wracania do niego w wolnej chwili. Ja na pewno to zrobię, jak tylko ponownie znajdę troszkę wolnego czasu, a moje wspomnienia dotyczące twórczości Orwella będą wymagały odświeżenia. 

★★★★★★★★★☆



Punkt nie ma w niej ludzi nie jest do końca adekwatny, ale przymknijmy na to oko, gdyż ludzie przewijają się na kartach tej powieści w mniejszości. Piszcie mi, czy znacie jakieś ciekawe książki, gdzie nie ma ludzi, może bym to w takim razie zmieniła :)





 

Książka bierze udział w wyzwaniach: 




8 komentarzy :

  1. Jedna z moich ulubionych lektur!
    Gdy ją tylko zaczęłam, nie mogłam się oderwać!
    Genialnie ukazany mechanizm systemu totalitarnego!
    Tę książkę powinni przeczytać wszyscy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam. "Folwark" teraz jest i jedną z moich ulubionych lektur i bardzo żałuję, że nie przeczytałam jej wcześniej.

      Usuń
  2. U mnie Folwark Zwierzęcy również jest w kategorii "Nie ma w niej ludzi", jeżeli chodzi o to wyzwanie, ponieważ ciężko znaleźć książkę, w której nie przewijałby się choćby jeden człowiek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! A w tej książce jest chyba najmniej ludzi. Chyba, że wzięłoby się pod uwagę "Kubusia Puchatka" :p

      Usuń
    2. W Kubusiu występuje przecież Krzyś :D a to już człowiek... chyba :D

      Usuń
    3. Kurczę, rzeczywiście, zapomniałam o nim. To chyba nie ma takiej książki, gdzie całkowicie nie ma ludzi o.o

      Usuń
  3. Klasyka klasyki - nie czytałem, muszę się przyznać, ale na półce stoi i czeka na swoją kolej :D Za sobą mam lekturę "Roku 1984", który zrobił na mnie ogromne wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Rok 1984" zaczęłam, ale nie skończyłam. Zamierzam pożyczyć jeszcze raz jak napiszę wszystkie matury :)

      Usuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka