Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

piątek, 3 kwietnia 2015

3 miesiące wyzwania książkowego 2015 za nami!

W związku z tym, że biorę udział wyzwaniu książkowym 2015, postanowiłam co trzy miesiące robić takie krótkie podsumowanie. Dlaczego pewnie spytacie, skoro i tak pokazuję Wam na bieżąco w recenzjach, jaka książka poleciała do jakiej kategorii. Czytam jednak książki, których nie zamierzam recenzować (głównie lektury) i dlatego wydaje mi się, że taki post jest ciekawą sprawą, żebyście się zorientowali również jak wypada zestawienie tego wszystkiego po trzech kolejnych miesiącach wyzwania.

Póki co nie są to zatrważające liczby książek, w dodatku nie do każdej punk odnosi się idealnie, ale nieważne. Ważna jest zabawa i szukanie tego w książkach, które się przeczytało. W większości przyporządkowałam punkty jeszcze przed rozpoczęciem czytania, ale jest kilka takich, gdzie nie dałam rady i musiałam dopiero po.

W dodatku zorientowałam się teraz, że jednej książki nie mam. A mianowicie Mapy przejść, o której zapomniałam. Niemniej jednak sprawdziłam i nie miałabym do czego jej zaliczyć, więc może to i dobrze. Ale teraz nie mogę zapominać o książkach, bo to karygodne zachowanie!

Póki co z 61 punktów dopasowałam 24, a przeczytałam, no niech będzie, 18, niektórych książek wprawdzie jeszcze nie skończyłam, ale na dniach powinno się to zmienić, bo to są lektury lub książki do matury, które mogą mi się przydać na maturze ustnej lub rozprawce.

Jeśli jesteście ciekawi, to póki co nie czytam za bardzo innych książek niż lektury lub dodatkowe dzieła literackie, staram się organizować czas między naukę do matury z matematyki rozszerzonej, matury z geografii oraz rysunek, który też jest ważny na moje studia, dlatego nie mam kompletnie czasu na rozrywkowe książki. Dopiero w tym tygodniu udało mi się znaleźć troszkę czasu na Wściekły wiatr po 12 godzinach rozwiązywania zadań z matmy. Bijcie brawo!

A teraz zapraszam do właściwej części postu. Mam nadzieję, że się Wam spodoba! 


Po kliknięciu na obrazek, powiększy się :)
Na pierwszy ogień idą cztery niepozorne książeczki (autor pod pseudonimem, z końca listy "do przeczytania", akcja rozgrywa się w miejscu, które zawsze chciałam odwiedzić, występuje trójkąt miłosny), które sprawiły, że na nowo zakochałam się w Cassandrze Clare. Każda z nich ma jakieś wady, ale czyta się je z wypiekami na twarzy i zapartym tchem w piersi, chcąc doczytać do ostatniej strony. Nie będę się rozpisywać, bo wszystko możecie lub będziecie mogli przeczytać na blogu w dłuższych nieco recenzjach.


Po kliknięciu na obrazek, powiększy się :)
O Pamiętniku nastolatki (pamiętnik, ma smutne zakończenie, akcja rozgrywa się w liceum, więcej niż 215 stron)  też nie zamierzam się dużo wypowiadać tutaj, bo są przygotowane recenzje. Są to jednak bardzo ciekawe i życiowe lektury, niczym nie ubarwione, niczym nie oczernione, jedynie prawdziwa rzeczywistość, która nas otacza. To ważne, gdy młode dziewczyny wkraczają dopiero w etap dojrzewania i wydaje mi się, że to im najbardziej mogą przypaść te książki do gustu, chociaż i ja, już dziewiętnastolatka, znalazłam w nich coś dla siebie.


Po kliknięciu na obrazek, powiększy się :)
Love, Rosie (epistolarna) i Przekleństwa niewinności (akcja nie dzieje się w Europie) to zupełnie dwie różne książki, ale obie tak samo mnie oczarowały. Obie na początku mnie nudziły i nie zachwyciły, obie chciałam rzucić w kąt, a jednak przy ostatnich stronach płakałam jak głupia (przy książce Cecilii Ahern oczywiście bardziej) i na pewno nie raz jeszcze je przeczytam. Recenzje są już na blogu, więc nie ma sensu więcej o nich pisać.


Po kliknięciu na obrazek, powiększy się :)

 Tutaj mamy do czynienia z zapomnianym przeze mnie już Dziedzictwem (zaczęłam kiedyś czytać, ale nie skończyłam) Błękitnokrwistych. Póki co nie zabiorę się za kolejny tom, bo mam na głowie co innego, ale wydaje mi się, że gimnazjalistkom może się spodobać ta seria. Na drugi ogień idzie trylogia Monument 14 (trylogia), z której do przeczytania zostało mi 3/4 Wściekłego wiatru, czyli ostatniego tomu. [EDIT] Udało mi się go skończyć jeszcze w marcu! jestem z siebie dumna. Oczarowała mnie ta seria, choć trochę brutalna, to bardzo ciekawa, postapokaliptyczna wizja świata może nie jest jakimś nowatorskim pomysłem, ale na pewno ciekawie opisanym. Busola snów (z odrobiną magii) z serii Sklepik Okamgnienie to pozycja dla młodszych czytelników lub tych starszych, którzy chcą na nowo odkryć magię książek. Bardzo ładnie wydana książka, która zmusza do kreatywnego myślenia i pozwala odpłynąć w zapomniany już świat błogości (albo i nie) dzieciństwa.


Po kliknięciu na obrazek, powiększy się :)
Szereg lektur, które czytałam w ostatnim czasie. Inny świat (historyczna lub polityczna) jest już u mnie na wyczerpaniu, zostało mi jakieś 80 stron. Wiem, że o takich książkach nie można mówić, że są fajne, ale bardzo ciekawi mnie to, co zostało tam opisane. Brutalna rzeczywistość panująca w obozach sowieckich mrozi krew w żyłach, ale warto pamiętać o takich rzeczach, bo ci zamordowani lub umierający z głodu, zimna czy wycieńczenia cierpieli po to, żebyśmy my teraz mogli żyć w wolnym kraju. Dżumę (ma tylko jedno słowo w tytule) już skończyłam i z początku mi się nie podobała, ale teraz stwierdzam, że jest bardzo ciekawa lektura, nad którą można się chwilę zatrzymać i zastanowić. Jeszcze nie zaczęliśmy omawiać, ale nie mogę się już doczekać wypracowania z tej lektury! Kolejną książką, a raczej krótkim czymś, czego nie umiem nazwać jest Zdążyć przed Panem Bogiem (oparta na prawdziwej historii) Hanny Krall, która rozmawia z Markiem Edelmanem na temat getta warszawskiego i tamtejszego życia. Były chwile, kiedy zamierałam zatrwożona tym, co się wtedy działo. A zakończenie, czyli:

I kiedy już to napięcie i ta radość całkiem z ciebie opadną – wtedy, dopiero wtedy uprzytamniasz sobie, jaka to jest proporcja: jeden do czterystu tysięcy. 1 : 400 000. Po prostu śmieszne. Ale każde życie stanowi dla każdego całe sto procent, więc może ma to jakiś sens.

tak mną wstrząsnęło, że zaczęłam się nad tym głębie zastanawiać. Długo nie mogłam się pozbierać po lekturze Zdążyć przed Panem Bogiem. Należy jednak wiedzieć, że: Przecież nie piszemy o historii. Piszemy o pamiętaniu. 

Przedostatnią pozycją jest Tango (sztuka) Sławomira Mrożka, o którym myślałam, że mi się nie spodoba, bo to sztuka, komedia, ale jednak przypadło mi do gustu. Choć nie skończyłam to wiem, że jeszcze nie raz przeczytam i nie mogę się doczekać, aż zaczniemy omawiać ją na języku polskim!
No i na samym końcu jest Folwark zwierzęcy (nie ma w niej ludzi), w którym choć nie ma ludzi, to jednak oni są. Wiedziałam, że nie będę miała czego dopasować do tego punktu, więc naciągnęłam trochę ten Folwark. Ale oj tam, oj tam. Przeczytałam ze względu na moją ciekawość (w gimnazjum czytałam fragmenty) oraz potencjalną przydatność do matury - przyjemne i pożyteczne, w dodatku książkowe, więc czego chcieć więcej!
 

[EDIT]

Jednak udało mi się przeczytać jeszcze jedną książkę, a mianowicie Obsydian Jennifer L. Armentrout. Nie myślałam, że mi się to uda i wprawdzie przeczytana w jeden weekend nie jest, bo przeczytałam ją w kilka godzin poniedziałku, ale oj tam oj tam. Recenzja niedługo się pojawi, ale wiedźcie, że ta książka jest tak genialna, że po prostu musicie ją przeczytać, jeśli jeszcze tego nie uczyniliście.


I na tym kończę ten post. Następny będzie pod koniec czerwca. Piszcie, czy Wy bierzecie udział w tym wyzwaniu, jak Wam idzie, a jeśli nie, to co byście dopasowali do tych punktów, jeśli byście musieli. 

9 komentarzy :

  1. Słyszałam o "Obsydianie" wiele dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne wyzwanie, z chęcią również wzięłabym udział, gdyby tylko ciągle nie brakowało mi czasu... ;)
    Życzę powodzenia i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe wyzwanie i ciekawe książki. Jednak z braku czasu nie poradziłabym sobie, może w przyszłości.
    Pozdrawiam !
    http://in-my-different-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję imponujących wyników! Bardzo miło wspominam "Pamiętnik nastolatki" oraz lektury, o których napisałaś. Przede mną "Love, Rosie" oraz "Przekleństwa niewinności". :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Obsydian" moja miłość <3 Cieszę się, że Ci się spodobał, a teraz musisz się zabrać za kolejne części ;) No i Mechaniczni, których tak bardzo chcę poznać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wyzwanie zaczęłam, jednak zrezygnowałam już w lutym:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję wyników i trochę podziwiam, bo ja nie mam wytrwałości w podobnych akcjach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję, ja też miałam pobawić się w dopasowywanie, ale teraz to już chyba trochę za późno, bo nie chcę mi się odtwarzać przeczytanych pozycji. ;)
    Obsydian kocham, kocham, kocham. Czekam na wrażenia :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zaczęłam, ale jakoś ciągle zapominam dopasowywać książki XD
    Ale staram się to nadrobić! :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka