Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 14 marca 2015

Krótka rozprawa na temat... #1 PRZESZŁOŚĆ


Są takie momenty w życiu każdego człowieka, podczas których należy się zatrzymać, wziąć głęboki oddech i zastanowić nad tym, co się w życiu zrobiło (albo czego się nie zrobiło). Ludzie zamartwiają się o rzeczy, na które nie mają żadnego wpływu, myślą o tym, co mogliby powiedzieć, zrobić kilka tygodni wcześniej lub nawet kilka miesięcy wcześniej. Ale jaki to ma sens? Szczególnie u nas, ludzi młodych, którzy muszą cieszyć się życiem i przeć do przodu walcząc o lepszy humor następnego dnia? Żaden, to fakt. Tylko w takim razie jaki sens miałoby to wszystko, co robiliśmy, czuliśmy i myśleliśmy kiedyś? Bez tego nie bylibyśmy tu, gdzie teraz jesteśmy, stalibyśmy w miejscu, bezczynni, bierni w swojej postawie i zachowaniu. 

Nie mówię, że należy rozpamiętywać to, co już było. Nie chodzi o pogrążanie się w smutku, jeśli stało się coś złego, rozstanie, czyjaś śmierć, utrata przyjaciół ze względu na przeprowadzkę czy inne rzeczy, których zdarzenia nie mogliśmy przewidzieć. Po coś żyjemy, a wspomnienia to jedyne co nam pozostaje, jeśli ważna osoba odchodzi z naszego życia. Należy ruszyć naprzód, ale tylko wtedy, gdy czujemy się na to gotowi, inaczej jest to bezcelowe, okłamywanie się, że wszystko jest w porządku, że jesteśmy gotowi zacząć nowe życie, nowy związek, nowy rozdział w życiu. Niektórym zajmuje to tydzień, innym miesiąc, a jeszcze innym rok lub dwa lata. To zależy od człowieka, uczucia jakim darzył drugą osobę, przywiązania i wrażliwości. Nie można jednak porównywać tych wszystkich ludzi, na pozór będących w tej samej sytuacji.


Przeszłości nie da się zmienić, dlatego należy o niej pamiętać w jak najlepszych kolorach, w świetle, które nie rzuca się na błędy, złe występki, kłótnie i łzy. Trzeba wiedzieć, że osoby będące w naszym życiu ukształtowały nas, nasze poglądy, drogi, którymi chciało się podążać, marzenia i oczekiwania wobec przyszłości. Trzeba wiedzieć, że wszystko, co się stało, stało się z jakiegoś konkretnego powodu, czy to rozstanie, czy śmierć czy cokolwiek innego. Każdy czasem ma gorszy dzień, można wtedy pozwolić sobie na łzy, na wspominanie zdarzeń, czy to dobrych, czy to złych. To nic złego czuć się źle, bezsilnie wobec nadchodzącej przyszłości. 

Znam ludzi, którzy wypierają z siebie to, co kiedyś było, udają, że nie jest to dla nich ważne, że już nie ma na ich życie żadnego wpływu. Czyż to nie jest przykre? Wypieranie z siebie wspomnień, udawanie, że nie mają one znaczenia? Jest. To nasze czyny, decyzje i słowa kształtują nasze teraźniejsze i przyszłe życie. Bez przeszłości jesteśmy nikim, czystą kartą, którą można zapisać na nowo. A to udawanie, zamiatanie rzeczy pod dywan nikomu nie służy. A czasem może nawet zrobić niemałe zamieszanie, szczególnie jak wszystko się skumuluje a człowiek wybucha w najmniej oczekiwanym momencie. 

Należy znaleźć więc umiar w tym co było, w tym co jest i w tym co będzie, bo to trzy płaszczyzny, dzięki którym jesteśmy tacy, jacy jesteśmy. Było, minęło. Ale trzeba pamiętać o ludziach, którzy kiedyś byli nam bliscy, nawet jeśli aktualnie nie mówicie sobie "cześć", a ostatnią normalną rozmowę odbywaliście kilka miesięcy temu. Trzeba jednak znać umiar i nie pogrążać się w czarnej rozpaczy. Należy iść z uśmiechem przez życie, goniąc nowy dzień, ale mając w głowie wspomnienia dnia wczorajszego. Jestem zbyt młoda, by znać już receptę na szczęście, ale póki co, szczęściem dla mnie są wspomnienia i możliwość pamiętania tego dobrego, co było. Bo bez tego jakie prawo miałabym iść dalej, zapominając, kto dał mi tyle radości, pogody ducha i wiary w lepsze jutro? 





OD AUTORKI: Jak obiecałam, tak jest. Pierwszy (i mam nadzieję, że nie ostatni) post z moimi przemyśleniami na różne głupie i mniej głupie tematy. Piszcie, czy Wam się podoba i co sądzicie w ogóle o tym, co napisałam biorąc pod uwagę Wasze życiowe doświadczenia i rozterki dotyczące tego tematu :)

6 komentarzy :

  1. Piękny post z przemyśleniami :3 Bardzo się wzruszyłam podczas jego czytania.Mam nadzieję, że będzie się pojawiać tutaj więcej tego typu postów :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie poruszać takie tematy, jest w tym dużo racji, że ludzie wola wypierać, często też popełniają te same błędy nie pamietając , że to juz było.

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny tekst, mówiłam, że komu jak komu, ale tobie na pewno wyjdzie :* Tyle w tym prawdy eh... Jednak najważniejsze, że mimo że smutny temat to można z niego wynieść pozytywne wnioski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Daje do myślenia, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo interesujący post, pełen mądrych, życiowych refleksji. Widać, ze jesteś dobrą obserwatorką życia, gdyż trafiłaś w sedno ze swoimi przemyślanami na temat przeszłości. Zgadzam się z tobą w 100%. Bez przeszłości jesteśmy nikim, czystą kartą, którą można zapisać na nowo. Ale takie udawanie nikomu ani niczemu dobremu nie służy. Dlatego ''należy iść z uśmiechem przez życie, goniąc nowy dzień, ale mając w głowie wspomnienia dnia wczorajszego''. Oby więcej młodych ludzi miało tak zdrowe podejście do życia, jak Ty.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka