Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 28 lutego 2015

Seria książkowo-zdjęciowa #24


Kolejny miesiąc dobiega końca, a ja jak zwykle jestem spóźniona i do matury z nauką w lesie jestem, chociaż już dawno "zaczęłam się" uczyć. Zaraz będzie marzec i koniec roku szkolnego w kwietniu. Nie wiem, kiedy to minęło. Ale nie o tym dzisiaj. Dzisiaj zdjęciowe podsumowanie lutego, gdzie możecie zobaczyć co czytałam, co jadłam, gdzie byłam, co robiłam. Jak dużo czasu zmarnowałam na robienie zdjęć oczywiście też widać :D Nie przedłużając już... Zapraszam Was na Wasz ulubiony chyba post, a przynajmniej najchętniej komentowany :)

Ostatnia już, obiecuję (!), zbitka zdjęć studniówkowych, które dostałam jakiś czas temu od fotografa. 

Lutowy "słoik", chociaż nie wiem, kiedy to wszystko uda mi się przeczytać. 

I jak tu nie kochać tego kociaka? <3

Jak byłam jeszcze w ferie u mojej przyjaciółki, to pokazała mi ona kalendarz z rysunkami do kolorowania. Postanowiłam, że to bardzo rozwijające i sama sobie taki zakupiłam.

 Paczka z lutowej wymianki walentynkowej! Bardzo dziękuję :*

Ciężkie życie maturzystki-matematyczki, ech...

Tutaj zlepek zdjęć "innych". Kolczyki w kształcie śnieżynek podbiły moje serce, a różowe New Balance'y to moje ulubione buty jakie posiadam. 

Tutaj z bliska możecie popatrzeć na kolczyki. Dwa zdjęcia paznokciowe (ostatnio w ogóle nie mam czasu na robienie sobie manicure'ów) oraz moneta Martyny Wojciechowskiej, której kupno wspomaga Fundację TVN.

Tutaj oglądałam serial Supernatural, natomiast na drugim widzicie gruszkę z IKEA, która daje delikatne światło w nocy (nie lubię spać całkowicie po ciemku).

Tutaj znów zlepek różnych fotek. Na pierwszej widzicie część prezentu od Klaudii, maturzystka lubi sobie umilać naukę kolorowymi zakładkami. Na drugim gdzieś szłam (snapczatowe foto), na trzecim kaczki w stawie, który mijałam jak poszłam po kolejny podręcznik do języka niemieckiego. Ostatnie również snapczatowe. Pierwszy dzień na 8 do szkoły po feriach, czyli wtorek. 

Cudo z dzieciństwa powróciło! 

Najczęściej na śniadanie jem jajka, w przeróżnych postaciach, jednak ostatnio nawet udało mi się zjeść kanapkę na croissancie z masłem orzechowym i dżemem malinowym i kanapki z serkiem śmietankowym, łososiem wędzonym i szczypiorkiem. MNIAM!

Tutaj odmianą są jedynie tosty XD

Tutaj w sumie misz masz. Śniadanie, obiad, kawusia (rano) i kolacyjka. 

Na pierwszym zdjęciu widzicie ryż z mieszanką chińską, a dwa pozostałe to już normalka w lutym.

"Ozdrawiam" moje nawyki żywieniowe. Udało mi się przez tydzień, potem klapa! XD

Takie prace udało mi się ostatnio skończyć. 

A na tych dwóch zlepkach widnieją etapy ich powstawania. 

Wiem, jak bardzo lubicie zdjęcia mojego kota, więc tutaj prezentuję Wam ich sporo :)

Pocztówkowe zlepki. Która podoba Wam się najbardziej? :)

Prezent urodzinowy od najwspanialszej Klaudii! Słodyczy już nie ma, a kejs sprawuje się bardzo dobrze :)

Mini stosiki, które powinnam przeczytać, ale na które nie mam czasu, bo matura. 

Tutaj te same stosiki tylko w nieco innej odsłonie. 

Pełno książek! Nie wszystkie udało mi się jeszcze przeczytać. Ale nadrabiam.


Czarno-białe selfiacze. 

Snapczatowe fotki koteczkowe :3

Gotowa do szkoły versus po wstaniu.

Chyba cierpię na jakieś zaburzenia w robieniu sobie tych wszystkich zdjęć.

Sklejki typowo snapczatowe.

13 komentarzy :

  1. Ooo... Czekałam! :3 | Ale elegancko! | Ooo... "Alibi na szczęście". Uwielbiam! Jak ci się podobało? | Uroczy kociak ☺ | Niesamowity kalendarz! | Och. Powodzenia z matmą! | Śliczne kolczyki i piękne buciki! | Ale pychotka! | Ale cudeńka! Piękne rysunki. | Uwielbiam zdjęcia w twoim wydaniu! (Słitki też!) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z "Alibi na szczęście" póki co przeczytałam 3 strony, ale już wiem, że to będzie genialna książka! <3

      Usuń
  2. Miło na Was popatrzeć. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Matura to serio bzdura, stwierdzam w rok po niej bijąc się z pierwszą sesją. ;) Śliczne rysunki i uroczy kot. A przez zdjęcia jedzenia zgłodniałam, dlaczego mnie to nie dziwi? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sukienka jest cudowna! Zakochałam sie w bluzie w misie polarne! Gdzie mogłabym kupić taki kalendarz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swój kupiłam w Empiku, tam na pewno go znajdziesz :)

      Usuń
  5. Jak zwykle zapomniałam, że to juz koniec miesiąca, wiec twoj post mi przypomina, że mój tez powinien niedługo sie pojawić haha :D I jak zwykle tyle książek, pysznego jedzenia, kot i rysunki - RAJ! <3
    PS to ze juz koniec miesiąca przypomniało mi jak dawno sie nie widziałyśmy :,(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! :(((( więc musisz tu do mnie do Warszawy przyjechać jak najszybciej :3

      Usuń
  6. Nie mogę się napatrzeć na Twojego kota. Zdjęcia jak zawsze pełne świeżości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku, przepięknie rysujesz! Ja niestety nie mam większych uzdolnień w tym kierunku. :) Też mam wrażenie, że z nauką do matury jestem strasznie w tyle, a zostały już tylko 2 miesiące… Tragedia, brak czasu na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale świetny kalendarz, nie spotkałam się wcześniej z takim ;)
    Te jedzenia na zdjęciach wyglądają tak apetycznie...
    Powodzenia z matmą!
    Miłego czytanka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kalendarz faktycznie interesujący, nawet sama się zastanawiałam ostatnio czy sobie go nie sprezentować ;) Masz rewelacyjną rękę jeśli chodzi o szkice, pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żebyś wiedziała, jak ja uwielbiam twoje zdjęciowe posty! :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka