Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

wtorek, 10 lutego 2015

Dary Anioła. Miasto Szkła - Casandra Clare



Tytuł oryginału: City of Glass. The Mortal Instruments – Book Three
Tytuł polski: Trylogia Dary Anioła Tom 3: Miasto Szkła
Autorka: Cassandra Clare
Data premiery: 24 marca 2010
Wydawca: Wydawnictwo Mag
Liczba stron: 556





„Trzecia część Darów Anioła. W kolejnym tomie, Miasto szkła, pośród chaosu wojny Nocni Łowcy będą musieli się zdecydować, czy podejmą walkę u boku wampirów, wilkołaków i innych Podziemnych… czy przeciwko nim. Również Jace i Clary muszą podjąć ważną decyzję: czy pozwolić sobie na zakazaną miłość?”
- lubimyczytac.pl
Seria „Dary Anioła”

MiastoKości | Miasto Popiołów | Miasto Szkła | Miasto Upadłych Aniołów | Miasto Zagubionych Dusz | Miasto Niebiańskiego Ognia



Chociaż to było moje drugie (lub nawet trzecie) spotkanie z Miastem szkła,  to byłam dość sceptycznie nastawiona do tej powieści. Dlaczego? Ponieważ kiedyś ją uwielbiałam, a gdy znów postanowiłam do niej wrócić… Przestała mi się podobać i sądzę, że nie jest warta uwagi. co się zadziało tym razem ze mną i moimi uczuciami, podczas czytania kiedyś uwielbianej trylogii, dziś – serii, której nawet nie udało mi się jeszcze skończyć? Tego dowiecie się tylko wtedy, gdy przeczytacie dalszą część tej recenzji, także zapraszam!

Chaos, jaki zapanował w świecie Nocnych Łowców jest teraz nie do ogarnięcia, przerażeni Nefilim nie wiedzą, co począć. Dlatego Instytut z Nowego Jorku postanawia udać się do Idrisu na spotkanie z Clave i ustalić, co zrobić z fantem zwanym Valentine’em. Clary, która musi znaleźć antidotum dla swojej matki jest jednak niezwykle podekscytowana wyjazdem do kraju Nocnych Łowców, do kraju z którego sama pochodzi. Jednak nadopiekuńczy Jace zrobi wszystko, byleby zniweczyć zamiary swojej młodszej siostry. Do czego jednak doprowadzi głupota, a może rozum i umiejętność zachowania zimnej krwi, blondwłosego bożyszcza wszystkich nowojorskich nastolatek? Tego przekonacie się tylko wtedy, jak sięgniecie po Miasto szkła.

Wiecie co? Chyba na nowo zakochałam się w Nocnych Łowcach i twórczości Cassandry Clare, chociaż nie jest ona niezwykle wybitna. Ale znów mi się podoba i to jest najważniejsze. I teraz z niecierpliwością czekam na możliwość przeczytania czwartego tomu, tylko że podobno najpierw się powinnam zabrać za Diabelskie maszyny. Więc właśnie to czynię aktualnie. Ale odbiegam od tematu.

Książkę czytało mi się naprawdę przyjemnie, i było to siódme niebo w porównaniu do Miasta popiołów, z którym miałam niemałe problemy. Pierwszy raz czytałam ją w gimnazjum, więc miło było wrócić do tamtych czasów i troszkę powspominać.

Co by tu napisać o bohaterach… Chyba wszyscy kojarzą głupiutką Clary oraz seksownego Jace’a, który podbił serca większości czytelniczek. Bardzo w tej części urzekł mnie Simon i mały Max. Te postaci, na pozór tak różne, a w rzeczywistości niezwykle do siebie podobne, że aż serce ściska. To co się wydarzyło… Aż szkoda mi słów.

Co mi się tylko nie podoba? To, że autorka z trylogii zrobiła sześciotomową serię. Już przecież trzeci tom zakończył się tak, jakby nic nie miało po nim nastąpić. I trochę to mnie drażni, że napisała to dla kasy, a nie dla przyjemności. No, może uszczęśliwiła wielu czytelników, mnie też w pewnym stopniu, bo kocham Jace’a. Ale jeśli ma się plany na trylogię, a potem nagle dostaje olśnienia, że napisze się kolejne trzy tomy, to uważam, że taka autorka (lub autor) nie powinien zabierać się za pisanie, jeśli nie jest pewien tego, co chce napisać. To tylko moje zdanie i możecie się ze mną nie zgodzić.

Koniec końców, Miasto szkła odebrałam bardzo pozytywnie i cieszę się, że dałam kolejną szanse tej serii i będę mogła poznać już te prawdziwe zakończenie cyklu, bo jego jestem bardzo ciekawa. Wprawdzie znam kilka wydarzeń, które mają miejsce w tomach od czwartego do szóstego, ale to nie szkodzi. Pewnie kiedy uda mi się je przeczytać, będzie to tak bardzo w przyszłości, że zapomnę o tym i sobie przypomnę i znów zapomnę jakieś pięćset razy. Czy Wam polecam? No polecam. Nawet jako trylogię, jeśli sześć książek to dla Was za dużo. Każdy znajdzie coś dla siebie. Ale na pewno nie należy podchodzić do tej książki (i serii), jako do czegoś niezwykle wybitnego i fantastycznego. Jest to typowa młodzieżówka z romansem i magią w tle, która fakt, jest fajna, ale na równym poziomie z innymi. Ale ja na nowo zakochałam się w Jasie i nie mogę się doczekać, aż przeżyję z nim kolejne przygody. 


★★★★★★★☆☆☆



Kogoś może to zdziwić, albo i nie, ale Cassandra Clare, tak naprawdę nazywa się Judith A. Rumelt. Mnie to zdziwiło, gdy się dowiedziałam, że to tylko literacki pseudonim autorki. Ale dużo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć dzięki tym wyzwaniom książkowym! 

Co Wy byście dopasowali do punktu Autor pod pseudonimem?






Książka bierze udział w wyzwaniach:

"Przeczytam tyle, ile mam wzrostu" (3,1 cm)

 


 "Klucznik" (Love story)

11 komentarzy :

  1. Skończyłam tą serię i coż mogę powiedzieć... :) chyba więcej do niej nie wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach Jace i Simon <3 Uwielbiam obu, więc lektura kolejnych tomów nie będzie raczej problemem heh ;) No ale przecież najpierw te 'Diabelskie maszyny' ;_: Coś czuję, że dopiero po maturze będę miała czas, żeby nadrobić zaległości :,(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciągle nie mogę znaleźć czasu na kontynuacje Miasta kości...

    Zmieniłam adres bloga -> http://www.bookeaterreality.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja przeczytałam tylko 3 pierwsze tomy i chyba nie chce znać dalszych losów :) trzeci tom zakończył się tak, że nie widzę tam pola do jakiejś rozsądnej kontynuacji...
    Najbardziej i tak podobał mi się pierwszy tom :)
    hmm nie wiedziałam, że to pseudonim autorki.... ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam wszystkie tomy, niedługo chyba zrobię to po raz kolejny, i po raz kolejny nie będę tego żałować :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam całą serię, jedna z moich ulubionych. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja świetnej książki! :) Co do twórczości pani Clare to jest to jedna z moich ulubionych autorek i aktualnie zaczytuję się w "City of Lost Souls". ;)
    A co do tego pseudonimu to powiem, że szczerze mnie zdziwiłaś. :D Ale również mam wyzwania na ten rok, więc wezmę to pod uwagę. :p
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się 4 tom bardziej podobał niż 3, nie znoszę czytać o jakichś bitwach, a ten tom mnie czymś takim uraczył.

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobnie jak przy "Niezgodnej" obejrzałam film, a do książek nie ciągnie mnie wcale. Prędzej niż po "Dary Anioła" sięgnę po historię Tris. )

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie seria była taka nijaka. Czytałam trzy tomy, ale bez szczególnego zaangażowania i do dalszych części nie mam ochoty zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mimo wszystko chcę przeczytać tę serię - a przynajmniej poznać pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka