Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 3 stycznia 2015

Jutro - Gemma Malley


Tytuł oryginału: The Legacy
Tytuł polski: Jutro
Autorka: Gemma Malley
Data premiery: 29 maja 2013
Wydawca: Wydawnictwo Wilga
Liczba stron: 320

Ostatni tom bestsellerowej serii Deklaracja!

Walka między Podziemiem a producentem długowieczności trwa. Wydaje się, że nic nie jest w stanie osłabić władzy Richarda Pincenta. Tymczasem światem wstrząsają pogłoski o masowych zaginięciach ludzi. Londyn pogrąża się stopniowo w fali zamieszek i demonstracji. Rośnie nienawiść mieszkańców do "terrorystów" z ruchu oporu, podsycana niepewnością jutra i celowymi oskarżeniami Władz.

Jak potoczą się dalsze losy Petera i Anny?
- od wydawcy
Trylogia „Deklaracja”

Deklaracja | W sieci | Jutro




Zwykle staram się nie nastawiać źle do książek, których poprzedniczki mi się nie podobały. Jednak w tym przypadku jest inaczej. Ja już od początku wiedziałam, że Jutro będzie bardzo kiepską kontynuacją i jednocześnie koszmarnym zakończeniem serii pod tytułem Deklaracja. I się nie pomyliłam, ale o tym przekonacie się zaraz, przechodząc do dalszej części recenzji.

Peter, Anna, Ben i Molly są szczęśliwi w domu, o którym nikt nie ma bladego pojęcia. Jednak ich szczęście burzy Peter, który ma coraz większe wątpliwości o słuszności decyzji ucieczki z wielkiego miasta i ukrywaniu się nie wiadomo gdzie. Annie nie podoba się decyzja jej męża, ale nie robi nic, by go zatrzymać. Pozwala mu jechać i robić swoje, jakby wiedziała, że i tak nie uda jej się go zatrzymać. Wydaje mi się, że ta bohaterka jest nieco… naiwna. Według niej powinni ukrywać się całe życie i nie dopuszczać do siebie całego tego zła, ponieważ im jest dobrze. Jednak Peter ma do wypełnienia zadanie, które może przypłacić nawet życiem, ale jest cień szansy, że mu się uda.

W tym tomie, autorka nie postarała się tak bardzo, jak w poprzednim. Mniejsza dawka opisów, więcej głupich dialogów, które nie wnoszą nic do sedna akcji, no i bohaterowie, o których wcześniej prawie nic nie wspominała, a teraz mają oni główne role w tym przedstawieniu. Gemma Malley nie dała rady uporządkować całego tego bajzlu, a wprowadziła jeszcze większy chaos. Wydaje mi się, że sama do końca nie wie, jak chciałaby aby ta historia się potoczyła dalej, w rezultacie zostawiła czytelnikowi pole do popisu, czyli wymyślenie i dopowiedzenie sobie całej reszty. Odnoszę wrażenie, jakby autorka nie miała zwyczajnie pomysłu na skończenie tej trylogii, albo nie potrafiła się zdecydować na jedną z opcji.

Styl pani Malley nie uległ zmianie, ani się nie poprawił, ani się nie pogorszył, więc w sumie nie wiem, co o tym sądzić. Z jednej strony, fajnie, że udało jej się utrzymać ten sam klimat, nie do końca fajny, ale na pewno jednolity, we wszystkich tomach, z drugiej jednak strony, skoro to zakończenie, liczyłam na więcej akcji, więcej emocji i wypieków na twarzy, co np. towarzyszyło mi podczas czytania Igrzysk śmierci, a to prawie ta sama zasada – walka o coś, co może uratować ludziom życie.

Zakończenie, a raczej jego ewidentny brak, mnie nie zadowoliło, chociaż, gdybym miała czytać kolejny tom, to chyba zapłakałabym się na śmierć, bowiem autorka nie da rady już poprawić swojego warsztatu, a przynajmniej nie w tej trylogii, która jest, jak się okazało, niezwykle słaba. Chciałabym móc powiedzieć, że polecam Wam choć trochę tę serię, bo po recenzji drugiego tomu, mogłoby się tak wydawać, jednak po Jutrze… Nawet się za to nie łapcie, gdy nie macie nic do czytania, bo po prostu nie warto.

Podsumowując, jest to słaba książka a jeszcze gorsze zakończenie Deklaracji, po której można by się spodziewać czegoś naprawdę fantastycznego. Pomysł jest całkiem okej, chociaż jest już dużo tego typu książek. Każdy autor jednak dodaje coś od siebie przy „oklepanym temacie” lub „odgrzewanym kotlecie”. Tutaj mamy nudną, pełną „ciepłych kluchów” historię, o której zaraz po przeczytaniu zapominamy i nie chcemy do niej wracać. Jest to książeczka dla dzieci w podstawówce, które wtedy może by polubiły czytanie i odkryły znacznie lepszych autorów i serii na wyższym poziomie. Nie polecam łapania pierwszego tomu, chociaż drugi jest całkiem okej, bo trzeci… to masakra.


★☆☆☆☆☆☆☆☆☆


Książka bierze udział w wyzwaniach: 



"Klucznik" (Niewspółcześnie)


12 komentarzy :

  1. Ja też się nie nastawiam negatywnie, jeśli poprzedniczki mi się nie podobały. Po prostu ich nie czytam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nawet nie trudziłabym się z dalszym czytaniem i kończeniem serii, skoro była zła od samego początku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro mam zaraz o książce zapomnieć, to nawet nie zamierzam się z nią zapoznawać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno temu przeczytałam trzecią część, którą większość osób zachwalało. Nie była idealna, tak czy siak jednak nie sięgnęłam po części kolejne i raczej tego nie zrobię.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja pomimo wszystko mam zamiar je przeczytać, myślę, że muszę sama wyrobić zdanie na temat tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie już pierwszy tom okazał się masakrą... Kompletnie nie przemawia do mnie ta historia dlatego wystawiłam swój egzemplarz na allegro i nie mam zamiaru sięgać po kolejne ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie powiem, żeby nastrajało mnie to optymistycznie. Czytałam "Deklarację" i podobał mi się zaprezentowany świat - miałam nadzieję, że kontynuacje będą co najmniej na tym samym poziomie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że słabiutka. Szkoda, że takie rozczarowanie czeka na czytelników.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam Twoją opinię tylko pobieżnie, bo sama nie byłam pewna czy chcę sięgnąć po tę serię. Bardzo podobają mi się okładki, jednak treść... to już było :(
    Ale wiadomo-muszą być lepsze i gorsze powieści :))

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurde, miałam przeczytać książki z tej serii, ale teraz sama nie wiem, czy jest sens. Co z tego, że spodoba mi się Deklaracja, skoro później będzie gorzej? Ech :(

    OdpowiedzUsuń
  11. O jej... w sumie zapomniałam o tej serii... Czytałam "Deklarację"(krótko po jej wydaniu) i byłam zachwycona... Mam nadzieję, że uda mi się skończyć tą serię do końca. Mam nadzieję również, że moje odczucia będą lepsze niż Twoje ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam kiedyś zapowiedzi pierwszego tomu, które były tak obiecujące, że do tej pory chciałam sięgnąć po tę trylogię. Teraz... zdecydowanie sobie odpuszczę :/ Nie spodziewałam się takie tragedii.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka