Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

środa, 10 grudnia 2014

Pod kopułą - Stephen King


Tytuł oryginału: Under the Dome
Tytuł polski: Pod Kopułą
Autor: Stephen King
Data premiery: 9 marca 2010
Wydawca: Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Liczba stron: 928

„Pewnego pogodnego, jesiennego dnia małe amerykańskie miasteczko Chester's Mill zostaje nagle i niewytłumaczalnie odcięte od świata. Otacza je niewidoczne pole siłowe, które mieszkańcy zaczynają nazywać kopułą. Sytuacja szybko się pogarsza. Pole wpływa niekorzystnie na środowisko, a ludzi powoli ogarnia panika…

Dale Barbara, weteran wojny w Iraku zarabiający na życie jako wędrowny kucharz, jest zmuszony do pozostania w Chester’s Mill. Wspierany przez wojsko, które znajduje się na zewnątrz kopuły, wraz z garstką ochotników próbuje uspokoić nastroje społeczne. Na drodze staje im Duży Jim Rennie, ambitny lokalny polityk, który za wszelką cenę chce wykorzystać sytuację dla własnych celów. Wraz z synem ukrywają wiele koszmarnych tajemnic, które nie mogą ujrzeć światła dziennego.

Czas ucieka, a największym wrogiem mieszkańców jest sama kopuła. Czy dowiedzą się, jak powstała, zanim będzie za późno? Czas goni. A właściwie czasu już brak...”
- lubimyczytac.pl




Już od dłuższego czasu chodziła za mnie myśl, aby przeczytać jakąś ciekawą książkę Kinga. Okazja, by pożyczyć coś z biblioteki nadarzyła się w Halloween, 31 października. Wybrałam się, by oddać do szkolnej biblioteki „Granicę” i trafiłam tam na „Pod kopułą”. Byłam załamana jej grubością i ciężkością, ale zdecydowałam się zaryzykować i pożyczyłam. Nie od razu rozpoczęłam czytanie, bo musiałam dokończyć Ferdydurke, ale gdy wylosowałam ze słoiczka Pod kopułą byłam po prostu wniebowzięta! 

Dale Barbara to były wojskowy, kuchta w Chester’s Mill, do którego przypadkiem zawitał. Zmęczony małomiasteczkowym życiem postanowił wyrwać się z jego szponów, miał wyjechać z piękną blondynką, jednak coś mu na to nie pozwoliło. Co mianowicie? Kopuła, która pojawiła się znienacka i doprowadziła do śmierci wielu ludzi. Czym jest, dlaczego postawiła i jaką rolę w miasteczku odegra Barbie? Wielu będzie przeszkadzało mu w poznaniu prawdy, wielu będzie chciało jego śmierci, ale równie wielu będzie chciało mu pomóc. Czy bohaterowie „Pod kopułą” wyjdą wreszcie na zewnątrz? Czy może do końca swoich dni będą skazani na nędzne życie, gdzie każdy będzie musiał zająć się samym sobą? Dowiecie się tego, tylko jak sięgnięcie po tę książkę Stephena Kinga. Czy warto? Zaraz się przekonacie. 

Ogólnie historia jest bardzo fajna, a większość bohaterów mnie nie denerwowała. No, poza Dużym Jimem i Juniorem, którzy naprawdę mnie wkurzali. Raz akcja pełzła niczym ślimak, a raz leciała z zawrotną prędkością, jednak koniec końców tempo się wyrównywało, więc nie było takich dużych dysproporcji.

Niemalże przez cały czas czytania „Pod kopułą” byłam zirytowana swoją bezsilnością wobec działań podejmowanych przez bohaterów. Większość czasu byłam zła na głównego bohatera, że dał się wkopać w tak wielkie bagno, ale nie tylko na niego. Byłam również zła na wszystkich dookoła, bo nikt nie potrafił zrobić nic sensownego, aby mu pomóc. 

Zakończenie bardzo mnie rozczarowało. Nie spodziewałam się czegoś tak trywialnego i… nie oszukujmy się, beznadziejnego. Chciałabym móc powiedzieć, że jest to książka na wysokim poziomie, bo jest, tylko że do pewnego momentu. Ostatnie strony, chociaż pochłonęłam bardzo szybko, nieco mnie zraziły do samej powieści, jak i do Kinga. Wiem, że nie mam na swoim koncie jeszcze tylu przeczytanych książek tego autora, co inni, ale po tym, co już mam jednak na swoim koncie, mogę jedynie stwierdzić, że Pod kopułą nie ma Kingowskiego klimatu, co bardzo mnie zmartwiło, bo sądziłam, że w tak grubej kobyle, dostanę coś przepełnionego tajemniczością, niewiedzą i fantastycznością twórczości Stephena Kinga. Niestety, nie otrzymałam tego w takiej formie, w jakiej chciałam. 

Na razie odpuszczam sobie powieści Kinga, by skupić się na czymś lżejszym i mniej… pokręconym. Na pewno wrócę do jego twórczości, bo jest kilka książek, które pragnę wręcz przeczytać, ale nie wiem kiedy, bo czasu na razie mi brakuje. 

Jeśli miałabym w kilku zdaniach napisać coś o tej książce, to byłoby to: Pod kopułą jest ciekawą powieścią, bardzo obszerną (lubię takie), która zawiera w sobie wiele wątków, wiele elementów, które jednak łączą się w jedną całość. Zakończenie nie powaliło mnie na kolana, było naprawdę słabe, ale że czyta się tę powieść szybko i przyjemnie, to nie było tak źle. Nie wrócę do „Pod kopułą”, ale Wam polecam, jeśli nie macie już czego czytać.
★★★★★☆☆☆☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniach:

"Klucznik" (śmierć w rozdziale, (wy)pożyczona, ąćęłńóśźż, mroczny klimat, autor jest mężczyzną)


Czytam fantastykę

 

8 komentarzy :

  1. Kurcze! Ja też chciałam ją przeczytać, ale chyba jednak narazie odpuszczę skoro taka opinia panuje... :) Nie mniej, nie zrażaj się do Kinga! Raz jest lepiej, a raz gorzej, ale przy takiej ilości książek jakie napisał chyba nie ma się czemu dziwić! :) Gorąco polecam Zieloną Milę, Cmentarz Zwieżąt, Czarną Bezgwiezdną Noc! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej książki Kinga nie czytałam. Ale na pewno nadrobię zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazwyczaj lubię obszerne książki, ale jakoś do "Pod kopułą" podchodziłam bardzo opornie... I ostatecznie jej nie przeczytałam. Może to dlatego, że do tej pory nie przeczytałam żadnej książki King'a i ciężko było mi się zmusić:).

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Kinga i Pod kopułą bardzo mi się podobało. Mimo iż to wielkie tomiszcze to dobrze czytało się tę książkę.

    Karlina W. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Próbowałam oglądać serial na podstawie tej książki, ale dość szybko odpadłam. Potem tylko sprawdziłam zakończenie książkowe (w serialu pewnie i tak będzie inne, no ale musiałam zaspokoić swoją ciekawość) - rzeczywiście okazało się rozczarowujące.
    "No, poza Dużym Jimem i Juniorem, którzy naprawdę mnie wkurzali" - W tych odcinkach, które widziałam, Junior zasłużył sobie na medal dla najbardziej irytującego bohatera roku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ech, miałaś pecha, bo ,,Pod kopułą" to zdecydowanie nie jest najlepsza powieść Kinga. Ja byłam nią rozczarowana.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaa, w końcu to przeczytałaś, brawo! :D Ja niestety Kinga nie lubię i macham mu ręką na pożegnanie. :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Z powieściami Kinga bywa różnie, jedne mi się podobają, inne zupełnie nie ;/ Za tą raczej się nie będę zabierać, przeraża mnie objętość :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka