Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 4 października 2014

Olimpijscy Herosi #4: Dom Hadesa - Rick Riordan


Tytuł oryginału: The Heroes of Olympus. Book Four: The House of Hades
Tytuł polski: Olimpijscy Herosi. Tom IV: Dom Hadesa
Autor: Rick Riordan
Data premiery: 30 października 2013
Wydawca: Galeria Książka
Liczba stron: 534

„HAZEL STOI NA ROZDROŻU. Ona i cała załoga Argo II mogą powrócić do domu z posągiem Ateny Partenos i zapobiec wojnie między Obozem Herosów i Obozem Jupiter. Mogą też kontynuować wyprawę do Domu Hadesa, gdzie mają nadzieję otworzyć Wrota Śmierci, uwolnić Percy’ego i Annabeth z Tartaru i udaremnić potworom odradzanie się w świecie śmiertelników. Bez względu, jaką decyzję podejmą, muszą się spieszyć, bo czas ucieka. Gaja, krwiożercza Matka Ziemia, wyznaczyła 1 sierpnia na swój powrót do władzy.

ANNABETH I PERCY SĄ W ROZPACZLIWYM POŁOŻENIU. Jak przejdą przez cały Tartar? Głodni, spragnieni i obolali, wloką się w mroku przez trujące pustkowia, gdzie napotykają wciąż nowe potworności. Nie wiedzą, jak odnaleźć Wrota Śmierci, wiedzą tylko, że po stronie Tartaru strzeże ich legion najpotężniejszych potworów Gai. Sami, we dwoje, nie zdołają ich pokonać.

Mimo tych strasznych, mrożących krew w żyłach okoliczności Hazel, Annabeth, Percy i reszta półbogów z Przepowiedni Siedmiorga są przekonani, że mają tylko jedno wyjście: porwać się na to, co wydaje się niemożliwe. Nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich, których kochają. Nawet jeśli miłość okaże się najbardziej ryzykownym z wyborów.

Przyłącz się do półbogów stojących przed największym wyzwaniem w swoim życiu.”
- lubimyczytac.pl

!!! MOGĄ WYSTĘPOWAĆ SPOILERY Z POPRZEDNICH CZĘŚCI !!!

Seria „Olimpijscy Herosi”

Zagubiony Heros | Syn Neptuna | Znak Ateny | Dom Hadesa | Krew Olimpu (premiera 22 października 2014)

Poprzedni tom, czyli Znak Ateny recenzowałam bardzo dawno, a jeszcze dawniej go czytałam. Jestem na siebie zła, że nie „odnowiłam” sobie tej historii, no ale już trudno. Stało się, to się stało, nie ma co nad tym biadolić. Cieszę się, że chociaż udało mi się przeczytać i zrecenzować ten tom, przed wyjściem finałowej części, czyli Krwi Olimpu, której szczerze nie mogę się doczekać, ale z drugiej strony jeszcze jej nie chcę. Boję się tego, co tam wyczytam. Ale nie o tym dzisiaj! Dzisiaj się dowiecie, co to jest ten Dom Hadesa tak właściwie. I co się stało z naszymi ulubionymi bohaterami, Annabeth i Percym. Zapraszam!

Zaczniemy opowieść od herosów znajdujących się na Argo II. Piper, Hazel, Jason, Frank i Leo są zrozpaczeni po utracie Percy’ego i Annabeth i nie mają pojęcia co robić dalej. Gaja wcale nie ułatwia im podróży, którą powinni (choć nie za bardzo chcą) kontynuować. Bez dwóch najpotężniejszych i najmądrzejszych boskich potomków boją się, że nie dadzą rady. Muszą udać się do bardzo niebezpiecznego miejsca, jakim jest Dom Hadesa, gdzie znajdują się Wrota Śmierci, które w jednym momencie muszą zostać zamknięte z obu stron. Ze świata ludzi i ze świata nieśmiertelnych, z Tartaru, gdzie właśnie przebywają Percy i Annabeth. Ta dwójka ma znacznie gorzej, chociaż jest przystosowana do nie sprzyjających warunków, to tym razem ich możliwości są wystawione na bardzo ciężką próbę. Córka Ateny i syn Posejdona mogą przypłacić życiem uratowanie (bądź nie) planety Ziemi. Są jednak gotowi poświęcić wszystko dla wyższego celu. W Tartarze wcale nie jest lekko, wiecznie czyhające na nie potwory, które samym zapachem są w stanie ich wyczuć nie ułatwiają im zadania. Gdyby tylko mogli wezwać pomoc… Sami przekonajcie się, czy uda im się wyrwać ze szponów wielkiego Tartaru. Koniec jest blisko, zarówno dla ludzi, jak i dla nieśmiertelnych istot boskich i ich dzieci. Ciekawe tylko, czy szczęśliwy.

Autor znów popisał się swoim warsztatem pisarskim, który na przestrzeni tak wielu czytanych przeze mnie książek się zmienił, na lepsze zdecydowanie. Jednak jest to dalej ten sam stary i poczciwy Rick Riordan, którego wszyscy tak podziwiamy i kochamy. Jego książki nigdy mi się nie znudzą. Jednak szczerze? Brakowało mi czegoś w tej książce. Ciężko mi stwierdzić, czego dokładnie, ale wydaje mi się taka niepełna, trochę niedokończona. Ja wiem, że Percy dorasta, zmienia się, i to nie jest to samo co w pierwszej serii, gdy ten chłopaczek ma dopiero dwanaście lat, no ale jednak… Może to tylko smutek spowodowany tym, że zaraz nastąpi koniec i już nigdy, przenigdy nie spotkam mojego ukochanego bohatera, z którym momentami się utożsamiam. Chciałabym mieć takiego brata, a czytając te książki czuję się, jakbym go miała, więc stracę bardzo wiele, wraz z ostatnią częścią, czego bardzo nie chcę. Więc to chyba to, to ten smutek zmienił moje wyobrażenie o tej powieści. Chociaż nie jest ona zła, nie zadowala mnie w stu procentach. Jako przedostatnia z serii powinna być nieco lepsza.

W Domu Hadesa było wiele zaskakujących momentów, których wcale a wcale się nie spodziewałam. W tym tomie również przestałam darzyć Nica sympatią (nie, to nie przez to, czego się dowiadujemy o nim). To po prostu nie ten sam chłopak w którym się zakochałam. Wydaje mi się, że on również dorósł, jak Percy, bo to najprawdziwsza prawda, jednak stało się to nie w taki sposób, jakiego oczekiwałam i jakiego chciałam. Wydawało mi się, że ta część powinna być najlepsza z dotychczasowych i jest, to fakt, ale nie spełnia moich oczekiwać w stu procentach, a na to, niestety, liczyłam.

Rick Riordan zaserwował nam jednak wiele niesamowitych przygód, chociaż w każdej bohaterowie ocierali się o śmierć swoimi wątłymi ciałkami wyczerpanymi z głodu i wycieńczonymi nieustanną pracą. Zaskoczył mnie tym, że cały czas ma naprawdę wspaniałe pomysły, które nigdy się nie powtarzają. To niesamowite, że można stworzyć tak dopracowaną (niemal do perfekcji) historię, z zakończeniem, które na pewno będzie bardzo niespodziewane i (nie oszukujmy się) niezbyt przyjemne dla niektórych bohaterów.

Chciałabym wierzyć, że to nie koniec, że Dom Hadesa wcale nie poprzedza Krwii Olimpu, czyli ostatniego tomu, ale niestety nie umiem. Wiem, że to już koniec i tego się obawiam. Zachęcam Was wszystkich jednak do sięgnięcia nie tylko po tę książkę, ale i inne Ricka Riordana. Najlepiej zacznijcie od serii „Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy” i cieszcie się, że ta cała przygoda jeszcze jest przed Wami.

Podsumowując, Dom Hadesa mimo swoich wad i moich rozczarowań jest naprawdę bardzo dobrą książką, jak dotąd najlepszą, która wyszła spod pióra Ricka (każdy jak widać się może jeszcze uczyć). Pełna grozy, ale i humoru w odpowiednich chwilach jest idealną lekturą na każdą porę dnia i nocy oraz porę roku. Wspaniałe opisy przeżyć bohaterów umożliwiają nam zobaczenie tego z zupełnie nowej perspektywy, nie tylko z tej z szufladki „czytelnik”. Posługujący się wprawnie terminami mitologicznymi autor przekazuje nam również potrzebną w szkole wiedzę w naprawdę przystępny sposób. Przeczytajcie, a na pewno się nie rozczarujecie.

 

★★★★★★★★☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniach:

"Klucznik" [Mroczny klimat]

2 komentarze :

  1. Ugh, od dawna chcę zapoznać z Riordanem, ale albo nie mam książek, albo czasu.
    Muszę coś wykombinować, żeby to zmienić!

    oxu-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie mam zacząć czytać trzecią część tej serii, więc, gdy zobaczyłam napis, że mogą występować spojlery, musiałam zrezygnować z przeczytania Twojej recenzji :( A szkoda, bo byłam bardzo ciekawa tego co napisałaś :)

    ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka