Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

poniedziałek, 15 września 2014

Zło budzi się wiosną - Mons Kallentoft


Tytuł oryginału: Vårlik
Tytuł polski: Zło budzi się wiosną
Autor: Mons Kallentoft
Data premiery: 3 kwietnia 2012
Wydawca: Wydawnictwo Rebis
Liczba stron: 448


„Wiosenne słońce ogrzewa Linköping i jego mieszkańców, którzy rozkoszują się piękną pogodą w kawiarnianych ogródkach. Po niebie kołują jaskółki, na straganach jarzą się tulipany, do bankomatu podchodzi matka z dwojgiem dzieci. I wtedy znienacka sielankę przerywa wielka eksplozja, po której Linköping już nigdy nie będzie takie samo.
Komisarz Malin Fors stoi przy trumnie swojej matki, a już kilka chwil później jest
w drodze na plac Filbyter. Tego widoku nie zapomni do końca życia. Okruchy szkła. Zmiażdżone kwiaty i walające się wszędzie warzywa. Rozdarty dziecięcy bucik. Gołąb dziobiący coś czerwonego w ogłuszającej ciszy…”
- lubimyczytac.pl

Seria o porach roku z komisarz Malin Fors


Ofiara w środku zimy | Śmierć letnią porą | Jesienna sonata | Zło budzi się wiosną | Piąta pora roku




!!! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY Z POPRZEDNICH CZĘŚCI !!!


Wszyscy zapewne dobrze wiecie, albo i nie, że uwielbiam kryminały. A dobry kryminał według mnie to wstrząsający kryminał, który trzyma w napięciu niemal do ostatniej strony. Szukałam idealnego autora dla siebie, ale nie mogłam takowego nigdzie znaleźć, szczególnie, że trzeba się poświęcić czytaniu tego typu historii, a ja nie zawsze mam czas. Ale jednak, dzięki mojej starszej siostrze, udało mi się takowego autora znaleźć, zupełnie przez przypadek. Moja historia o tym jest „opowiedziana” chyba w recenzji pierwszej jego książki, która jest również otwarciem nowej serii kryminalnej z komisarz Malin Fors w roli głównej. Jeśli ktoś chciałby przeczytać, to zapraszam serdecznie – klik. Jednak nie o tym dzisiaj. Dzisiaj, będę się rozwodziła na temat podobny, ale dotyczący czwartego, czyli już przedostatniego tomu z serii o porach roku z tą panią komisarz. Będzie to recenzja wyjątkowa, gdyż książka właśnie taka jest. Jak dotąd, jest to najlepsza część z pięciotomowego cyklu, przynajmniej według mnie. Ale na razie nic Wam więcej nie zdradzę. Po resztę, musicie przeczytać nie tylko tę recenzję, ale i samą książkę. Zapamiętajcie więc, że zło budzi się wiosną. 

Malin Fors, po zmierzeniu się z demonami, które czyhały na nią na zewnątrz (i wewnątrz niej samej) w poprzednich trzech tomach, jest gotowa, by wreszcie ruszyć naprzód. Wyzwolona od nałogu alkoholowego, poprawiająca relacje ze swoją córką Tove i utrzymująca względnie dobre stosunki z byłym mężem, miała być gotowa na szok, który zaserwują jej rodzice: kochający (podobno kiedyś) ojciec i zmarła matka, która nigdy nie okazywała jej cieplejszych uczuć. Jednak czy i z tą sprawą, o której zaraz się dowiecie, ta młoda policjantka da sobie radę? Czy może rozszarpane ciała dwóch sześcioletnich dziewczynek (przypadkowo, czy też raczej nie?) będą śniły jej się po nocach, wyzwalając w niej najgorsze uczucia i znów przełączając guzik z podpisem „uzależnienie od alkoholu”? Jak poradzi sobie w życiu, gdy się okaże, że zmarły ojciec, to nie jest jej jedyna rodzina? Co powie na to Tove i Janne, którzy są w jej życiu tak ważni? Malin Fors to silna kobieta, nie ma sensu zaprzeczać, ale nawet ona może sobie nie dać rady z tym, co na nią teraz czeka. 

Autor już po raz kolejny zachwyca mnie swoją koncepcją przedstawienia całego wątku kryminalnego, który oczywiście, nie jest jedyny. Nie wiem, jak wielki musi mieć mózg, żeby każdą z wstążeczek połączyć z kolejną i jeszcze następną, żeby to wszystko trzymało się kupy. Tak genialnej „teorii spiskowej” to ja jeszcze nie widziałam. Żeby tak zaplanować przestępstwo? Hola, hola. Na tego pana trzeba uważać! 

Wiem, że wielu osobom nie podoba się twórczość tego mężczyzny, ale według mnie pisanie trzecio-osobowo o Malin i pierwszoosobowo, jako ofiary przestępstwa, to naprawdę genialny plan. Nie mam bladego pojęcia, czy ktoś wcześniej na to wpadł, ale uważam to za naprawdę niesamowity, chociaż trochę ryzykowny zabieg. Jednak Kallentoft nie przejmuje się niczym i dalej tworzy genialne historie, zaplanowane aż do ostatniego szczegółu.

Korciło mnie, żeby przeczytać Zło budzi się wiosną po raz kolejny, ale niestety, wiem, że nie wytworzyłoby już we mnie takiej ekscytacji, jak za pierwszym razem, co nieco mnie martwi. Jednak kryminały takie są: przeczytasz raz i musisz zapomnieć, żeby znów świetnie bawić się przy tej powieści. Mam jednak nadzieję, że za rok czy dwa, gdy moje wspomnienie o czytaniu tej książki zblednie, znów zabiorę się za tę fantastyczną historię.

Podsumowując, Zło budzi się wiosną, czyli przedostatni już tom z serii kryminałów „sygnowanych” porami roku z komisarz Malin Fors, jest jak najbardziej udany. Śmiem się nawet pokusić o słowo „najlepszy” z dotychczasowo wydanych części tego cyklu. Trzymająca w napięciu akcja, strach i niebezpieczeństwo to tylko niektóre elementy tej zaskakującej historii. Codzienne problemy Malin Fors, jej córki Tove i Jannego – byłego męża, nadają realizmu tej książce jeszcze bardziej, niż niecodzienne morderstwa, które i tak, jak wiemy, mogą się zdarzyć.


★★★★★★★★★★

Książka bierze udział w wyzwaniach:

"Klucznik" [Okładkowe Love ORAZ Wydana w serii]


9 komentarzy :

  1. Jejciu jaka piękna ta książka! W sensie wizualnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, też przykuła moją uwagę i jestem nią zachwycona. :)

      Usuń
  2. Może kiedyś przeczytam tę krwawą skarpetkę ... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tej serii już naprawdę wiele, ale nadal (aż wstyd się przyznać) nie sięgnęłam po pierwszy tom :C Może później się za nią rozejrzę :) Nic więcej, niestety na temat książki powiedzieć nie mogę... No, może poza tym, że kocham te okładki ^^

    PS Nominowałam Cię/Was ^^ do TAG'u 10 najważniejszych książek w moim życiu: http://anty---materia.blogspot.com/2014/09/10-najwazniejszych-ksiazek-w-moim-zyciu.html (zabawa polega na wybraniu 10 książek, nie zastanawianiu się nad ich wyborem zbyt długo. Nominuje się również 10 osób, choć to nie jest, oczywiście wymóg konieczny - tak samo, jak udział)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak siostra, ale ja z chęcią wezmę udział :) post pojawi się na dniach.

      Usuń
    2. Chętnie też wezmę udział :)

      Usuń
    3. Cieszę się ślicznie :) I proszę o informację zwrotną, jak już się pojawi/ą :D

      Usuń
  4. Ja należę do osób, które Kallentofta uwielbiają - każda kolejna książka tego pisarza jest dla mnie wspaniałą przygodą. I tak jak nie związuję się z postaciami, tak Malin Fors po prostu uwielbiam. Chętnie przeczytam również ten tom.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Twoim recenzją kupiłam sobie wszystkie książki Kallentofta :D Zabieram się za ich czytanie i mam nadzieję, że mnie nie zawiodą ( w co wątpię ;).

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka