Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

niedziela, 17 sierpnia 2014

ReadWeek 3.0

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o akcji ReadWeek na blogu Marty - SECRET BOOKS - to zastanawiałam się, co to takiego. Kiedy minęła pierwsza edycja, postanowiłam, że wezmę udział w kolejnej. Jednak i z drugą nie wypaliło, gdyż wyjeżdżałam na wakacje. Teraz przyszedł czas na trzecią, najpewniej najfajniejszą, gdyż została ona "rozszerzona". Bardzo spodobał mi się ten pomysł i postanowiłam, że nim się rozpocznie tydzień od 11 do 17 sierpnia, zrobię sobie listę "celów" na ten tydzień. Zaprezentuję więc najpierw moje postanowienia, a potem systematycznie codziennie będę dopisywała do posta relacje z każdego dnia, żeby wieczorem 17 sierpnia dodać podsumowanie. Czy mi się uda? Nie wiem, bo poprzeczkę postawiłam sobie wysoko, ale kto nie gra, ten nie wygrywa! Więc do dzieła. 

POSTANOWIENIA

1. Książka z czymś czerwonym na okładce
     Dom Hadesa - Rick Riordan
     The Perks of Being a Wallflower - Stephen Chbosky
     Niebo istnieje... Naprawdę! - Todd Burpo i Lynn Vincent
     Wierna - Veronica Roth
     Wyspa masek - Pierdomenico Baccalario
     Tunele. Otchłań - Roderick Gordon i Brian Williams

2. Książka z niebem na okładce
     Dom Hadesa - Rick Riordan
     Klątwa Tytana - Rick Riordan
     Wierna - Veronica Roth
     Wyspa masek - Pierdomenico Baccalario
3. Książka z tytułem na literę P
     The Perks of Being a Wallflower - Stephen Chbosky
     Pretty Little Liars. Niewiarygodne - Sara Shepard

4. Książka autora na literę R 
     Dom Hadesa - Rick Riordan
     Klątwa Tytana - Rick Riordan
     Wierna - Veronica Roth

5. Książka, w której tytule jest 10 liter
     Dom Hadesa - Rick Riordan
     Wyspa masek - Pierdomenico Baccalario

6. Książka z szerokością grzbietu pomiędzy 2-2,5 cm
     Klątwa Tytana - Rick Riordan 
     Wierna - Veronica Roth
     Pretty Little Liars. Niewiarygodne - Sara Shepard

7. Nowela, krótka książka, max. 200 stron
     Przewodnik po świecie herosów - Mary-Jane Knight
     Niebo istnieje... Naprawdę! - Todd Burpo i Lynn Vincent

8. Książka polskiego autora
      Diupa - Ewa Nowak

9. Drugi tom serii
      Diupa - Ewa Nowak

10. Książka ostatnio zdobyta 
     Niebo istnieje... Naprawdę! - Todd Burpo i Lynn Vincent
     Mroczne umysły -  Alexandra Bracken
     Wierna - Veronica Roth

Książek razem: 7 + 4
Stron razem: 2120 + 1531
Średnia liczba stron dziennie: 303 (521)



RELACJA

DZIEŃ 1 (11 sierpnia)

Jest godzina 7:40. Wstałam na zajęcia i jestem zmęczona jak sto pięćdziesiąt. Nie mam ochoty czytać, więc nie wiem, jak to będzie. Może przymuszę się do przeczytania czegoś w drodze na zajęcia, ale nie wiem, czy przypadkiem nie usnę.

Godzina 21:20 - wróciłam do domu po ciężkim dniu zajęć i deszczowym wieczornym spacerku. Ale jednak przeczytałam dość sporo. Mroczne umysły i The Perks of Being a Wallflower. Pierwsza beznadziejna, druga spoko, czytałam już w wersji polskiej. Ta angielska jest zdecydowanie lepsza.

22:43 - Skończyłam czytać Przewodnik po świecie herosów, więc jedna książka już z głowy.

Powinnam przeczytać: 303 strony
Przeczytałam: 185 (Mroczne umysły) + 83 (The Perks of Being a Wallflower) + 148 (Przewodnik po świecie herosów) = 416

Zostało: 2120 - 416 = 1704
Zostało średnio stron dziennie: 284
Zostało książek: 6


DZIEŃ 2 (12 sierpnia)

Siedziałam dzisiaj do pierwszej trzydzieści i chciałam dokończyć The Perks of Being a Wallflower, ale niestety mi się nie udało. Doczytałam do 167 strony i poszłam spać. Wstałam o szóstej, specjalnie, żeby dokończyć książkę i jak na razie jest 7:04 a mi zostało 45 stron. Oby udało mi się przed wyjściem o 9 na zajęcia! Jadąc metrem zamierzam czytać Dom Hadesa, ale jeszcze się zastanowię, czy przypadkiem nie dokończyć Mrocznych umysłów. Ale są nudne, więc nie wiem.

Dzisiaj wróciłam z zajęć nieco wcześniej, bo wyszłam 20 minut po drugiej, więc została mi godzina i czterdzieści minut do końca, ale niestety, źle się czuję i chciałam poleżeć troszkę w łóżku, bo w poniedziałek wyjeżdżam i nie mogę pojechać chora. Dokończyłam The Perks of Being a Wallflower i zaczęłam Dom Hadesa. Na razie jestem na 41 stronie i jakoś mi się nie podoba... Podobno dopiero po 1/3 się rozkręca. Oby nastąpiło to wcześniej! Nie wiem, czy do końca dnia będę czytała czwarty tom Olimpijskich Herosów, bo mnie zwyczajnie nudzi. Ale na pewno złapię coś innego.

Nie ma jeszcze nawet dziewiątej, a ja skończyłam kolejną książkę. Chociaż Mroczne umysły wcale nie są takie dobre, to końcówka nieco mnie zasmuciła. Chętnie sięgnę po kolejny tom, żeby się dowiedzieć, co stanie się z Ruby i Liamem, ale nie będę na gwałt szukała tej książki w bibliotekach lub na promocjach. 

Powinnam przeczytać: 284 strony
Przeczytałam: 149 (The Perks of Being a Wallflower) + 41 (Dom Hadesa) + 264 (Mroczne umysły) + 124 (Diupa) = 578

Zostało: 1704 - 578 = 1126
Zostało średnio stron dziennie: 225
Zostało książek: 4


DZIEŃ 3 (13 sierpnia)

Dzisiejszy dzień rozpoczęłam o godzinie 10. Nawet nie będę mogła nic czytać w trakcie jazdy na zajęcia... Bo na nie nie poszłam. Niestety, ale rozłożyła mnie choroba, więc dziś tylko leżę w łóżku i czytam, czytam i czytam!

11:50 - właśnie skończyłam kolejną książkę z ReadWeekowego stosiku. "Diupa" była przyjemną lekturą i nie mogę się doczekać już sięgnięcia po kolejną część z serii Miętowej! Recenzja na pewno się pojawi jeszcze w sierpniu. Mam taką nadzieję przynajmniej. Jeszcze nie wiem, co teraz będę czytać. Pewnie zabiorę się za Dom Hadesa, a potem za Niebo istnieje... Naprawdę! Jeśli uda mi się dorzucić dodatkową powieść do stosika, to będzie to Wierna. Już nie mogę się doczekać, aż zacznę ją czytać! Ale najpierw chyba troszkę porysuje ludzi, bo wychodzą mi kiepsko.

Do siedemnastej udało mi się przebrnąć przez 33 strony Domu Hadesa. Jeszcze nic się nie rozkręciło, ale czekam cierpliwie. Zrobiłam sobie przerwę i rysowałam, a zaraz będę jadła obiad. Nie wiem, czy wyrobię codzienną normę stronicową, ale jak nie, to trudno. Nic na siłę.

Wreszcie Dom Hadesa zaczął się rozkręcać. Podejrzewam, że jutro uda mi się go skończyć i zacząć Syna Sobka, czyli dodatek w DH. A potem zabiorę się za Niebo istnieje... Naprawdę! Zobaczymy, jak to pójdzie jeszcze dalej, ale oby udało mi się skończyć wszystko, co sobie na ten tydzień zaplanowałam. 

Powinnam przeczytać: 225 stron
Przeczytałam: 86 (Diupa) + 271 (Dom Hadesa) = 357

Zostało: 1126 - 357 = 769
Zostało średnio stron dziennie: 192
Zostało książek: 3


DZIEŃ 4 (14 sierpnia)

Siedziałam dziś prawie do trzeciej i czytałam Dom Hadesa, bo tak mnie wciągnął. Skończyłam na 399 stronie, a rano gdy wstałam, koło 10, zabrałam się ponownie za tę książkę. Już niemal kończę historię Percy'ego i Przepowiedni Siedmiorga, ale czeka na mnie jeszcze Syn Sobka, więc się nie martwię. Potem zabiorę się za Niebo istnieje... Naprawdę!, ale to po obiadku pewnie dopiero. Zresztą zobaczymy, bo została mi jeszcze Klątwa Tytana. Btw, na zajęcia dziś znów nie poszłam, ciekawe czy do końca tygodnia stawię się w pracowni jeszcze choć raz :c No ale wyjazd w poniedziałek, więc lepiej się wykurować, szczególnie, że pogoda w Sztokholmie ma nie być taka ładna.

Wreszcie skończyłam Dom Hadesa i jestem pozytywnie zaskoczona, ale i nieco rozczarowana. Myślałam, że to rozegra się nieco inaczej, ale jak zwykle Riordan nie pozwolił nam nawet na chwilę wytchnienia. A co do Syna Sobka... Nie, nie lubię Kronik Rodu Kane, Cartera najbardziej i nie podobało mi się połączenie bohatera z KRK i Percy'ego. Według mnie nie powinno się to znaleźć w tej książce, no ale co poradzę. Nic. Tak bardzo chcę dalej brnąć z Percym w świat herosów, że chyba odpuszczę sobie Niebo istnieje... Naprawdę! na jakiś czas i zabiorę się za Klątwę tytana. Ale zobaczymy.

Jest godzina prawie jedenasta w nocy, a ja skończyłam właśnie Niebo istnieje... Naprawdę! I choć ta historia jest wzruszająca, to nie bardzo podobała mi się ta książka i więcej pewnie po nią nie sięgnę. Masowo recenzje wstawię albo po powrocie ze Szwecji, albo będą sukcesywnie ukazywały się we wrześniu. Zobaczymy. 

Powinnam przeczytać: 192
Przeczytałam: 240 (Dom Hadesa) + 37 (Syn Sobka) + 189 (Niebo istnieje... Naprawdę!) + 61 (Klątwa tytana) = 527

Zostało: 769 - 527 = 242
Zostało średnio stron dziennie: 80
Zostało książek: 1


DZIEŃ 5 (15 sierpnia)

Jak na razie jest dwunasta, a mi czytanie idzie kiepsko. Piszę recenzje, żeby siostra miała co wstawiać, podczas gdy mnie nie będzie. Tych recenzji chyba starczy do końca września! O.o Ale to dobrze, bo od września zaczynam naukę pełną parą i pewnie nie będę miała czasu na żadne dodatkowe książki. Może przeczytam coś od czasu do czasu, ale nie wiem, jak u mnie z tym czasem będzie, bo chcę się zapisać na wiele dodatkowych zajęć. No i matura w maju, więc trzeba się przygotowywać! Ale obym wyrobiła dzisiejszą normę! To na pewno mi się uda. I hope so.

Wreszcie skończyłam Klątwę tytana! Cieszę się niezmiernie, bo mam jeszcze trochę czasu i na pewno sięgnę po coś jeszcze. Tak więc oficjalnie mówię: przebrnęłam przez swoje książkowe-readweekowe wyzwanie i jestem z siebie dumna! Przez ten niecały tydzień przeczytałam więcej niż przez całe wakacje O.O 

W związku z tym, że udało mi się sprostać wyzwaniu, które sobie postawiłam, dodałam dodatkowy stosik książek nadprogramowych do ReadWeeka. Czy i tutaj okazałam się genialna i przebrnęłam przez dodatkowe stronice?

Książki nadprogramowe:
Wierna - Veronica Roth
Pretty Little Liars: Niewiarygodne - Sara Shepard
Wyspa Masek - Pierdomenico Baccalario
Tunele. Otchłań - Roderick Gordon i Brian Williams


Książek razem: 4
Stron razem: 1531
Średnia liczba stron dziennie: 511

Powinnam przeczytać: 80 + 511
Przeczytałam: 242 (Klątwa tytana)  + 82 (Pretty Little Liars: Niewiarygodne) = 324

Zostało stron:  1531 - 82 = 1449


DZIEŃ 6 (16 sierpnia)

Znów siedziałam do trzeciej i czytałam. I udało mi się skończyć Pretty Little Liars: Niewiarygodne! Co to się działo w tym tomie, to ja nie mam pytań! Jak na razie to chyba był najlepszy tom tej serii, ale hola hola, czekają mnie jeszcze jakieś 10 kolejnych :D Teraz zabieram się za Tunele. Otchłań. A potem chyba za Wierną. Ale najpierw muszę się uporać z tym wielkim tomiskiem.

Rzuciłam Otchłań w kąt i zabrałam się za Wyspę Masek. Już ją kończę, więc pewnie potem sięgnę po Wierną, a najgorszą zostawię sobie na koniec. Zaraz i tak wyjeżdżam, więc nie będę zmuszona jej kończyć, gdyż na wyjazd zabieram czwarty tom Harry'ego Pottera i Zło budzi się wiosną. No, ale to post nie o tym. Więc jest godzina prawie piętnasta, a ja mam za sobą około 400 stron. Ciekawe jak pójdzie mi do wieczora. 

I udało mi się skończyć kolejną książkę przed szesnastą! Teraz trochę posprzątam i spakuję kilka rzeczy do Szwecji, a następnie poczytam coś ciekawego. Także tego... do napisania!

Aż mnie dziw bierze, gdy widzę, że rzeczywiście udało mi się wyrobić "dzienną normę" i to równo! Wcale tego nie planowałam. Zaczęłam Wierną i na razie mi się nie podoba. Zobaczymy co będzie później, ale nie liczę na fajerwerki. 

Powinnam przeczytać: 724
Przeczytałam: 236 (Pretty Little Liars: Niewiarygodne) + 132 (Tunele. Otchłań) + 289 (Wyspa Masek) + 67 (Wierna) = 724

Zostało: 1449 - 724 = 725
Zostało średnio stron dziennie: 725
Zostało książek: 2

DZIEŃ 7 (17 sierpnia)

Rozpoczęłam dzień od Wiernej. Jestem już na jakiejś 150 stronie i wcale się nie polepsza moje zdanie o niej. Narracja Tobiasa jest kiepska, w dodatku ciągłe jej zmienianie nie służy orientacji "w terenie". 

I skończyłam Wierną. Zakończenie wywarło na mnie ogromne wrażenie, autorka zdecydowała się na odważny krok i to mi się podoba, choć sama w sobie Wierna nie jest tak dobra. Liczyłam na nieco bardziej dogłębne rozwiązanie całej sprawy, a dostałam niewiele. No, ale chociaż znalazłam troszkę pozytywów w ostatnich kilkunastu stronach.

Teraz posprzątam i się dopakuje na wyjazd, a potem zabiorę się za Tunele. Otchłań. Nie uda mi się ich skończyć, to wiem, ale... przynajmniej przeczytam tyle, ile mogę.

No i ostatni dzień dobiega końca, a ja nie skończyłam jeszcze ostatniej książki. No ale nieważne. Chyba i tak udało mi się przeczytać większość z tego, co sobie zaplanowałam, a nawet jeszcze więcej.

Powinnam przeczytać: 725
Przeczytałam:  117 (Tunele. Otchłań) + 310 (Wierna) = 427
Zostało: 289


PODSUMOWANIE

No i trzecia edycja akcji ReadWeek dobiegła właśnie końca, a ja jestem prawie na końcu Tuneli. Otchłań. Wprawdzie nie udało mi się dokończyć tej książki, to i tak jestem z siebie niesamowicie dumna. Chyba przez całe wakacje nie przeczytałam tyle, ile w ciągu tego tygodnia! Może to za sprawą choroby, ale nieważne. Fakt, że opuściłam zajęcia właśnie z powodu choroby, no ale nie miałam na to wpływu. Odrobi się! Teraz garść statystyk.


Przeczytałam stron: 3361
Przeczytałam książek: 10
Stron dziennie: 480
Książek dziennie: 1 + 0,3
Najlepsza książka: Dom Hadesa
Najgorsza książka: Mroczne umysły


Dom Hadesa - Rick Riordan
The Perks of Being a Wallflower - Stephen Chbosky
Niebo istnieje... Naprawdę! - Todd Burpo i Lynn Vincent
Przewodnik po świecie herosów - Mary-Jane Knight
Diupa - Ewa Nowak
Mroczne umysły -  Alexandra Bracken
Klątwa Tytana - Rick Riordan
Wierna - Veronica Roth
Pretty Little Liars: Niewiarygodne - Sara Shepard
Wyspa Masek - Pierdomenico Baccalario
Tunele. Otchłań - Roderick Gordon i Brian Williams

Wydaje mi się, że jak na pierwszy raz nie poszło mi źle, a mogę rzec nawet, że poszło mi wspaniale! W życiu chyba nie przeczytałam takiej dużej ilości stron w stosunkowo krótkim czasie. Obym wzięła udział w następnej takiej akcji, ale nie wiem, czy mi się uda, jeśli będzie organizowana w roku szkolnym, bo maturalna i te sprawy... No ale nic.

Chciałabym bardzo podziękować Marcie, za stworzenie takiej fajnej akcji i motywowanie mnie, i innych, do masowego czytania! :)

OD AUTORKI: Jest to mój ostatni post przed Szwecją, który sama dodaję. Kolejne są zaplanowane, albo będą dodawane przez Asię. Mam nadzieję, że się nie gniewacie! Życzę Wam udanego końca wakacji i wspaniałych lektur w tym czasie. Ja z rana wyjeżdżam najpierw do Gdańska, a potem do Szwecji, obym dobrze zniosła tak długą podróż!

Pozdrawiam gorąco :*

11 komentarzy :

  1. Wow! Jestem w szoku! Aż tak szczegółowego podsumowania się nie spodziewałam :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow. Cudowny wynik! Może wezmę udział w czwartej edycji, bo w te wakacje mam strasznego lenia. Ehh...nie cierpię tego!
    Jestem zaskoczona twoim zdaniem o "Mrocznych umysłach", ponieważ jestem całkowicie zakochana w tej książce oraz kontynuacji. Książki Ricka Riordana uwielbiam. PLL jak dla mnie są nieprawdopodobne, jak dla mnie jedna z najlepszych serii. Jestem ciekawa "Wiernej", choć jak na razie przeczytałam tylko "Niezgodną".
    Udanego wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I trzecie wow ;D Nie no dziewczyno, zaszalałaś i to konkretnie. 10 książek w 7 dni! Szaleństwo :P Az nie wiem co powiedzieć,chyba tylko tyle, że tym fajnym zakończeniem "Wiernej" zachęciłaś mnie do sięgnięcia po "Zbuntowaną" :D Zobaczymy, a Tobie gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również słyszałam o tej akcji, ale jakoś nie zdążyłabym się wyrobić w tym roku. Ale może sama sobie zorganizuję coś podobnego. Najpierw jednak musiałabym zebrać książki, które mogłabym w takim tygodniu przeczytać :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, brawo. Ja chyba nie dałabym rady tyle przeczytać w tak krótkim czasie. Miłego wyjazdu i wracaj szybko! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite ile przeczytałaś, u mnie znacznie gorzej, ale i tak ponad zwykłą normę ;)
    Udanego wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo, bardzo chciałabym przeczytać : "Niebo istnieje..." :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój rekord to 28 książek w 2 miesiące (z czeko każda po min 400 stron). :)
    Gratuluje wyniku! I chetnie poczytalabym o zajeciach dodatkowych na ktore chcesz sie zapisac. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szwecja jest piękna, cudownego wyjazdu życzę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowity wynik, wielkie gratulacje z mojej strony. :) Szkoda, że i ja nie skusiłam się na akcję, taka motywajcja czasem jest potrzebna. :)

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem pod wrażeniem. Mi osobiście podobały się "Mroczne umysły", innych książek ze stosu nie miałam okazji przeczytać. Może skuszę się na "Dom Hadesa". :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka