Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

poniedziałek, 7 lipca 2014

Wilkołaki z Mercy Falls: Ukojenie - Maggie Stiefvater


Tytuł oryginału: Forever
Tytuł polski: Ukojenie
Autorka: Maggie Stiefvater
Data premiery: 2 kwietnia 2012
Wydawca: Wydawnictwo Wilga
Liczba stron: 512



„Trzeci tom bestsellerowej powieści 'Drżenie'. Zbliża się polowanie, czy ktoś uratuje wilki...?

Współczesna powieść o wilkołakach? Tak! A w niej nie tylko wielka miłość, ale także pożegnania i śmierć, ból niezrozumienia i niemożność bycia razem.

Grace i Sam spotykają się w „Drżeniu”. W „Niepokoju” walczą o to, żeby być razem. W „Ukojeniu” ich życiu zagraża prawdziwe niebezpieczeństwo. Stawka staje się coraz wyższa. Zaczyna się polowanie na wilki…

Sam zrobi dla Grace wszystko. Ale czy jeden człowiek i jedna miłość mogą naprawdę zmienić wrogi świat? Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość zderzają się ze sobą w jednej chwili – chwili śmierci lub powrotu do życia. Czy bohaterowie naszej sagi wreszcie odnajdą ukojenie?”
- lubimyczytac.pl

„Wilkołaki z Mercy Falls”

Drżenie | Niepokój | Ukojenie

!!! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY Z POPRZEDNICH CZĘŚCI !!!

Nic nie ma lepszego smaku od śmiechu ukochanej osoby w twoich ustach.

Czy wilkołaki istnieją naprawdę? Tego pewnie nie dowiemy się nigdy, ale przynajmniej możemy o nich poczytać. Kilka różnych spojrzeń na sprawę może naprawdę pobudzić wodze wyobraźni, żeby każdy mógł zacząć się zastanawiać nad tym sam. Maggie Stiefvater zaproponowała nam pewną teorię. Człowiek, który jest wilkołakiem nie może zmienić się wtedy, gdy tyko mu się podoba. Musi poczekać na odpowiednio niską temperaturę, jednak jest pewne „ale”. Z każdym kolejnym latem, zmienia się na znacznie dłużej w wilka, aż w końcu zostaje nim na zawsze. Jest to bardzo ciekawa teoria, dzięki której rozpoczęłam czytanie tej serii. Teraz z ogromnym żalem ją kończę, chociaż ta część… nie była zbyt wysokich lotów. Szczerze? Podobała mi się najmniej z całej trylogii. Ale zapraszam do dalszej części recenzji.

Grace jest wilkołakiem, który nie do końca potrafi radzić sobie w ekstremalnych warunkach. Nie została wychowana przy sforze, bez sama nie jest w stanie się bronić. Natomiast Sam… Dalej pracuje w księgarni w mieście, gdzie nie jest mile widziany. Ciągle podejrzewają go o porwanie Grace, która zniknęła bez śladu. Nikt nie wie, co jej się przytrafiło, a w związku z tym, że przez Sama wpadła już w kłopoty z rodzicami i, naturalnie, jest od niej starszy, cała wina spada na niego. Jakby tego było mało, zostaje wydane zarządzenie o pozbyciu się wilków z lasu, gdyż więcej szkodzą niż pomagają. Pozostawione samemu sobie ciało nagiej nastolatki z miasteczka tylko dolewa oliwy do ognia. To postanowione. Wilki trzeba zabić.

Jeszcze jakiś czas temu uważałam, że ta seria ma w sobie coś niesamowitego, choć ciągle i ciągle powtarza już utarte schematy. Tu jest inaczej. Grace drażniła mnie swoim zachowaniem, nawet bohaterki Sam, który mógłby uchodzić za ideał, nie wystarczał, by napawać mnie radością czytania. Znudziło mi się i tyle. Za dużo tych samych historii, tej nastoletniej, choć na pewno na całe życie, miłości. Za dużo wszystkiego, co mogę spotkać w każdej pierwszej lepszej książce. niestety, ostatni tom nie zrobił na mnie najmniejszego wrażenia.

Sam tom mógłby uchodzić za przeciętny i nie czepiałabym się o nic (no, prawie), gdyby tylko po nim było coś jeszcze. Jednak „Ukojenie” to ostatnia część z serii, trylogii, która miała opanować moje serce. Myślałam chociaż, że dzięki trzeciemu tomowi cyklu, poczuję coś więcej. Niestety nie. zakończenie nie powaliło mnie na łopatki. Ba, ono mnie nawet nie zaskoczyło. Może ciężko było przewidzieć, co stanie się na samym końcu, ale jednak oczekiwałam czegoś więcej od… No, niestety Wam tego nie napiszę, więc jeśli jesteście ciekawi, to raczej nie sięgajcie po książkę, bo nie jest ona warta czasu.

Jest to lektura do szybkiego przeczytania w jeden wieczór, jednak nie powala ani akcją, ani humorem. Jest jedynie przyjemnie i lekko napisana. Problemy Grace i Sama są porównywalne do problemów bohaterów z innych, znacznie lepszych powieści. Oczekiwałam niesamowitego finału, a dostałam połowicznie dokończoną historię, jakby autorce nie chciało się dalej pisać i wysilać mózgownicy na coś genialnego.

Chciałabym móc powiedzieć, że spędziłam miłe chwile przy tej książce. niestety, nie mogę. Jednakowoż cały cykl, jeśli weźmie pod uwagę go jako jedność, nie wypada tak źle, jak można by się tego spodziewać. Wprawdzie nie jest to arcydzieło, ale taki typowy chłam także nie. Można mieć wiele do zarzucenia tej trylogii, ale wciąga na pewno. I właśnie najdziwniejsze jest to, że wciąga, choć nie jest czymś nadzwyczajnym. To chyba dlatego tak chętnie śledziłam losy tej dwójki. Może za dużo oczekiwałam od Maggie Stiefvater? Bardzo możliwe.

Podsumowując, nie jest to coś wspaniałego, ale nie można nazwać tego czymś beznadziejnym. Książka ma swoje mocne i słabe strony, ale niezaprzeczalnie wciąga. Czytelnik musi, po prostu musi, poznać dalsze losy głównych bohaterów, mimo że można przewidzieć, co zdarzy się dalej. Jeśli szukacie czegoś naprawdę lekkiego i niewymagającego, śmiało sięgnijcie po tę trylogię. Ja do niej raczej nie wrócę i własnych pieniędzy bym na nią nie wydała, ale czasem potrzeba wytchnienia od opasłych tomiszczy klasyki.

Czasami nie trzeba czegoś widzieć, żeby wiedzieć, że istnieje.


★★★★★☆☆☆☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniach:




10 komentarzy :

  1. Ja w sumie polubiłam tą serię, ostatnia oceniłam na 7/10, czyli tak samo jak całość...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam żadnej książki z tego cyklu. Może kiedyś to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam już dwie części, została mi tylko właśnie ta ostatnia. Tak więc mimo iż nie jest zachwycająca to z pewnością przeczytam. Mam nadzieję, że mimo wszystko nie będzie tak źle, choć już z drugą częścią (bodajże to "Niepokój") nie szło mi za dobrze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swego czasu miałam ochotę na tę serię, a potem paranormale mi się znudziły i zrezygnowałam. Zatem podziękuję za ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię tę serię, choć zgodzę się, że ostatni tom wypadł zdecydowanie najsłabiej. "Ukojenie" czytałam już bardzo dawno temu i być może dlatego nie zwracałam uwagi na schematyczność historii. Książki mam na swojej półce i mówiąc szczerze - chętnie bym do nich powróciła. Bardzo dobra recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ tomisko! I bardzo ciekawa recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam u siebie pierwszy tom tej serii, jeszcze nieczytany, kupiony w antykwariacie. Zobaczymy, czy mi się spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy tom przeczytałam i niestety nie chwycił mnie za serce tak jak tego oczekiwałam :( Jakoś nie mam ochoty sięgać po dalsze części.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam już za sobą całą trylogię ''Drżenie'' i wspominam ją całkiem pozytywnie, aczkolwiek trzeci tom faktycznie był najsłabszy i najmniej emocjonalny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Po pierwszym tomie spasowałam, kompletnie mnie nie przekonał i wynudziłam się jak diabli ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka