Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

środa, 16 lipca 2014

[geim] - Anders de la Motte


Tytuł oryginału: [geim]

Tytuł polski: [geim]

Autor: Anders de la Motte

Data premiery: 19 września 2012

Wydawca: Wydawnictwo Czarna Owca

Liczba stron: 406

„Henrik HP Pettersson to 30-letni kombinator i próżniak, którego życiowe ambicje mogą być śmiało podsumowane jednym zdaniem: być numerem jeden. Jest zadufany w sobie, beznadziejnie impulsywny, a przy tym dręczy go poczucie bycia niedocenianym. Pewnego dnia znajduje telefon komórkowy, który zaprasza go do tajemniczej Gry w Alternatywną Rzeczywistość. Po wykonaniu testu próbnego HP otrzymuje szereg fascynujących i niebezpiecznych zadań, które są filmowane, a następnie publikowane na liście rankingowej, ocenianej przez społeczność w sieci. Napięcie w grze rośnie, nagrody są coraz cenniejsze, a fani wystawiają mu świetne noty. HP powoli staje się gwiazdą. Podejmuje się coraz bardziej ryzykownych zadań, by tylko pozostać w grze.
Inspektor Rebecca Normén jest jego przeciwieństwem. Kontroluje swoje życie w każdym szczególe i szybko pnie się po szczeblach kariery. Wszystko układałoby się idealnie, gdyby nie anonimowe, niepokojące liściki, które znajduje w swojej szafce. Ktokolwiek je pisze, wie o jej przeszłości więcej, niż powinien. Dlaczego? Czy ktoś się z nią bawi?
Podczas gdy gra stopniowo wkracza w życie HP i Rebecki, ich światy nieuchronnie się łączą. Pochłonięty kolejnymi zadaniami HP zaczyna zdawać sobie sprawę, że gra niesie za sobą śmiertelne niebezpieczeństwo…
Kto stoi za tajemniczą rozgrywką?”
- lubimyczytac.pl

Cykl „Henrik Petterson”
[geim] | [buzz] | [bubble]



Przygoda bez ryzyka to tylko jebany Disneyland!

Kiedy na blogach huczało i buczało o tej powieści, myślałam, że umrę z zazdrości tym, którym udało się ją przeczytać. Byłam niezmiernie szczęśliwa, gdy na „wycieczce” bibliotecznej po nowy stosik udało mu się upolować na półce tę książkę! Wreszcie udało mi się ją przeczytać, ale czy była ona warta mojej radości i poświęconego czasu? Zdecydowanie nie. Ale po więcej informacji zapraszam do dalszej części tej recenzji. 

Głównym bohaterem jest HP, mężczyzna koło trzydziestki, który nie wyrósł jeszcze z czasów liceum i korzysta z życia jak tylko może. Jego życie odmienia się wtedy, gdy znajduje srebrny telefon komórkowy, który sam się z nim kontaktuje. Czy HP jest w niebezpieczeństwie, czy może bawi się w niewinną grę?

W międzyczasie poznajemy Rebeckę, która jest dobrze wyszkoloną policjantką. Co łączy ją i Henrika? Jakie skutki w jej życiu będzie miała tajemnicza gra, o której kobieta nie ma bladego pojęcia, przynajmniej początkowo? 

Ciężko napisać coś więcej z fabuły, gdyż wtedy musiałabym Wam zdradzić niepotrzebnie zbyt dużo szczegółów. Ale szczerze? Żeby je poznać, nie warto brnąć przez te czterysta parę stron. Męczyłam się niemiłosiernie podczas czytania [geim], nie wiem czy było to spowodowane surowym i wulgarnym stylem autora, czy może nijaką akcję i kończeniem rozdziałów wtedy, kiedy nie potrzeba. Nie mam bladego pojęcia, naprawdę, ale usypiałam po przeczytaniu dziesięciu stron i potrzebowałam niemałej mobilizacji, żeby dokończyć tę powieść. Fakt faktem przeczytałam ją niezwykle szybko, ale to chyba tylko dlatego, żeby móc odsunąć ją na bok, oddać do biblioteki i móc zabrać się za coś innego, znacznie ciekawszego. 

Po kolejne części prawdopodobnie sięgnę, z czystej ciekawości co stanie się z HP (oby umarł) i z Rebecką, no i nie lubię zostawiać niedokończonych serii. Ale podejrzewam, że żadnej radości z przeczytania drugiego i trzeciego tomu cyklu czerpać nie będę. Chociaż liczę na cud i może polubię tego autora, no i głównych bohaterów. 

[geim] to nic nowatorskiego, Gra w Alternatywną Rzeczywistość? Pospolite jak chleb ze smalcem. Uważam, że nie warto marnować czasu na tak słabą historię, która mogłaby być opisana znacznie lepiej (ale dalej być tą słabą historią) w zupełnie inny sposób. Jak dla mnie – za dużo przekleństw, za dużo nienormalnych akcji i nieprawdopodobnych zdarzeń. Niech główny bohater umiera jak najszybciej, bo mam go dosyć.

Jeśli mam być szczera, to nie daję sobie uciąć ręki ani głowy, ale jest to prawdopodobnie najgorsza powieść jaką kiedykolwiek czytałam. Już Pamiętniki wampirów są na wyższym poziomie niż… to. Nie wiem, co ten autor ma w sobie, tak samo jak jego historia, że ludzie chętnie ją czytają, a nawet kupują! Gdybym wydała pieniądze na [geim]… szkoda gadać, chyba bym sobie tego nigdy nie wybaczyła.

Nie jest to ani ciekawe fabularnie, ani genialne pod względem stylistycznym, więc uważam za marnowanie czasu czytanie tej powieści. Jeśli sami chcecie się przekonać, proszę bardzo, ale żeby nie było: ostrzegałam Was!


Ale najbardziej chore było to, że mimo krzywd, jakie mu wyrządzono, wciąż marzył o powrocie do gry. Chciał, żeby mu wybaczyli i pozwolili grać dalej. Pragnął wspinać się po szczeblach i zbierać pochwały od fanów. Wiedział, że to chore, właściwie na maksa pojebane, ale nie mógł się powstrzymać.
 
★☆☆☆☆☆☆☆☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniach:


5 komentarzy :

  1. Podczas ostatniej wizyty w bibliotece miałam tę książkę w ręce, ale chyba dobrze się stało, że jej nie wypożyczyłam. W dalszym ciągu jestem jej ciekawa, ale po przeczytaniu Twojej recenzji doszłam do wniosku, że ta pozycja może jeszcze poczekać.

    » minsjel.blogspot.com «

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj szkoda, że książka tak Cię zawiodła. Ja rewelacyjnie spędziłam czas przy całej trylogii o Grze w Alternatywną Rzeczywistość :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam, że będzie coś ciekawego i w ogóle, bo takie fajne tytuły książek z serii, a tu o :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć!
    Nominowałam Cię do TAGu. Zapraszam do wzięcia udziału w zabawie! :))
    http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com/2014/07/pogaduchy-dziewuchy-3.html#more

    OdpowiedzUsuń
  5. mi się cała seria (no mnie trójka jest nieco słabsza) bardzo podobała. polubiłam pewnego siebie Henrika i jego przygody. szkoda, że Ciebie geim tak bardzo zawiódł.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka