Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 5 lipca 2014

[delirium] - Lauren Oliver


Tytuł oryginału: Delirium
Tytuł polski: [delirium]
Autorka: Lauren Oliver
Data premiery: 18 kwietnia 2012
Wydawca: Wydawictwo Otwarte: Moondrive
Liczba stron: 356


Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie.


Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.

Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?”
- lubimyczytac.pl

Trylogia „Delirium”
Delirium | Pandemonium | Requiem

Ten, kto skacze do nieba, może upaść, to prawda. Ale może też poszybować w górę. 

Miłość jest chorobą. Przekleństwem, które sprowadza na ludzi złe samopoczucie, myśli samobójcze. Jej pęta nie oszczędzą nikogo. Każdy choć razu musi powiedzieć komuś „Kocham Cię”, zapewne zaraz po tym podcinając sobie gardło lub skacząc z klifu do morza. Co byś zrobił, żyjąc w takim świecie? W świecie, gdzie miłość to choroba, ale istnieje na nią lekarstwo? Jednak jest pewne „ale”. Dopiero w wieku osiemnastu lat zostaje podana substancja, która na zawsze uwolni ludzi od miłości. Pojawia się jednak nurtujące pytanie: co, jeśli ktoś zakocha się wcześniej? Przecież to taki okres, kiedy nastolatki durzą się w sobie, gdy tylko nadarza się okazja. Może to tylko jedno wielkie kłamstwo. Może. 

Lena ma siedemnaście lat i mieszka w Portland, jednym z miasteczek w Stanach Zjednoczonych. Na pozór jest to normalne miasto, ale… z jednej strony otoczone jest wysokim na dwa metry murem, który znajduje się pod napięciem. Po co? Otóż za barykadą, w Głuszy, żyją ci, którzy zbuntowali się rządowi, ci, którzy nie chcieli tracić możliwości kochania i bycia kochanymi. Według tych z miasta są „chorzy”, bo nie przyjęli lekarstwa. Wobec tego są zagrożeniem. Jednak do tego czasu nikt nie wierzył, by ludzie rzeczywiście ukrywali się w Głuszy. To były legendy, opowieści z zamierzchłych czasów, którymi straszono nieposłuszne dzieci. Ale… co jeśli to prawda? W dodatku jeśli planują obalić rząd i przeprowadzić wiele niebezpiecznych akcji, mających na celu uświadomienie bezradnych „owiec” idących na rzeź? Co, jeśli dotychczasowe życie wszystkich mieszkańców było kontrolowane, a lekarstwo na miłość tak naprawdę nie istnieje i stwarzane są pozory utrzymywania emocji pod kontrolą? Jeśli coś się komuś wmówi, to ta osoba naprawdę może w to uwierzyć. Tak więc: gdzie leży prawda? I co ludzie z tą prawdą, jak już ją odkryją, zrobią?

Styl Lauren Oliver nie jest nie wiadomo jak genialny, ale można znaleźć w nim wiele pozytywów. Jest choćby łatwy w odbiorze i lekki. Nie pamiętam, czy były jakieś błędy, bo czytałam tę powieść już stosunkowo dawno, ale miło ją wspominam. Charakterystyczne jest to, że na początku każdego rozdziału jest fragment z jakiejś Księgi Zasad (nie pamiętam już, jak to się nazywało, ale można tak powiedzieć), który mówi właśnie albo o tym, że miłość jest zła, albo co trzeba zrobić, gdy ktoś z rodziny (lub po prostu z otoczenia) będzie wykazywał symptomy zakochania, jak trzeba unikać, co stosować, gdzie nie chodzić. To było naprawdę ciekawe, bo tak naprawdę autorka stworzyła własny „Kodeks” praw i obowiązków obywateli, specyfikację i leczenie choroby, choć do końca nie wiem, jakim cudem jakiś płyn może niwelować miłość i uczucie zakochania w naszym organizmie. Tego nie wyjaśniła, i tu należy się minus, bo bardzo mnie to ciekawi. Może dowiem się tego w następnych tomach, kto wie. 

Lena to taka szara myszka. Nie wyróżnia się raczej niczym, przynajmniej w jej środowisku. U nas, to znaczy w książkach, które czytamy, im bardziej nijaka bohaterka, tym bardziej chcemy o niej czytać. Przynajmniej ja zauważyłam taką tendencje. Jeśli ktoś od samego początku jest nie wiadomo jak odstający od grupy, wyróżniający się Bóg jeden wie czym, tym większe prawdopodobieństwo, że powieść nam się nie spodoba, bo autor, lub autorka, za wszelką cenę chce zwrócić naszą uwagę. A to właśnie powinno być odwrotnie – pusty, szary bohater w miarę rozwoju akcji się uwydatnia i zmienia zachowanie, postępowanie, rozumie więcej, niż mógłby przypuszczać. I tu jest rzeczywiście sens, bo co by było, gdyby każdy był genialny. Wtedy nikt by tak naprawdę genialny nie był. 

Jeśli zaś chodzi o Alexa, to jest typowym męskim bohaterem powieści dla młodzieży – przystojny, sprowadza dziewczyny na złą drogę, okłamuje je, a i tak te go kochają. Nie wiem, co jest w nim takiego magicznego, ale chłopak rzeczywiście potrafi omotać dziewczyny, równie dobrze jak ratować je z opresji! W Delirium poza nim jest jeszcze kilku męskich bohaterów, ale oczywiście są oni pokazani w zdecydowanie gorszy sposób, niż on sam. Czasem to już nudzi i tutaj właśnie tak było. Jestem po przeczytaniu miliona innych powieści z tym samym schematem, że już nie wiem, co było pierwsze, żeby stwierdzić, kto z kogo ściągnął. Pytanie tylko – kto? Dzięki Bogu autorka nie zastosowała trójkąta miłosnego, tak popularnego w młodzieżówkach (Igrzyska Śmierci, Pamiętniki Wampirów), choć jeszcze wszystko przede mną, może coś rozwinie się w następnych tomach? 

Podsumowując, Delirum to historia, która powtarza pewne schematy, jednak autorka wprowadziła coś od siebie. Bardzo podoba mi się zastosowanie miłości jako choroby. Jest to pełna akcji i uczucia historia, która niekoniecznie jest napisana jakimś genialnym językiem, ale jednak pochłania czytelnika i nie można się od niej oderwać. Lena momentami mnie drażniła, ale to na pewno dobra dziewczyna. Zakończenie rozstroiło mnie totalnie, ale nie będę tutaj nic zdradzała, bo to trzeba „przeżyć” na własnej skórze, znaczy… przeczytać. Jeśli nie macie nic zaplanowanego na wakacje, to polecam gorąco. Na pewno się nie rozczarujecie. 


Kocham cię. Pamiętaj. Tego nam nie odbiorą.

★★★★★★★☆☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniach:





OD AUTORKI: Wreszcie udało mi się napisać recenzję [delirium], nie mogę się już doczekać, aż zabiorę się za kolejne tomy! Wakacje idą pełną parą! 5 lipca wyjeżdżam (nie wiem, kiedy dodam tę recenzję) i wracam 19, ale możliwe że będę w Warszawie wcześniej. Mam w zanadrzu 5 recenzji, więc nudzić na pewno się nie będziecie. Jeszcze moja siostra powinna coś dodać w międzyczasie, więc postów nie zabraknie.


10 komentarzy :

  1. Nie przepadam za fantastyką, ale to mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten tom podobał mi się najmniej; zawiódł mnie bardzo. Pandemonium i (zwłaszcza) Requiem są znacznie lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudowny nagłówek *.* Czytałam parę lat temu i byłam zachwycona, ale po kolejne części nie sięgnęłam, choć nie mam pojęcia dlaczego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja przyjaciółka przeczytała "Delirium" i uznała, że choć pomysł fajny to książka była masakrycznie nudna.W normalnych okolicznościach bym jej posłuchała i nie czytała, ale książkę mam akurat na półce i z każdą pozytywną recenzją nabieram przekonania, że jednak coś musi w niej być ;D Poza tym obejrzałam zwiastun odcinka serialu i jeszcze bardziej chcę poznać tę historię ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, odrobinę byłam rozczarowana, aczkolwiek źle nie było i miły czas spędziłam z tą książką, jak i kolejnymi częściami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda,że nie oceniłaś jej wyżej , bo jak dla mnie to jest moja ulubiona trylogia z tego gatunku i będę ją wychwalać pod niebiosa ;) Mam nadzieję,że tom drugi jeszcze bardziej Ci się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się bardzo podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Delirium mnie rozczarowało, ale Pandemonium odmieniło ten stan rzeczy. Teraz przede mną tylko trzeci tom i mam nadzieję, że autorka nie zmarnuje szansy którą jej dam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo zaciekawiła mnie fabuła tej książki, mam nadzieję, że za jakiś czas ją przeczytam :)


    fotografiazpieknem.blogspot.com
    lovebooks777.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej serii i jakoś mnie nie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka