Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

poniedziałek, 26 maja 2014

Pamiętnik nastolatki 2.5: Wakacje Natki - Beata Andrzejczuk





Tytuł oryginału (polski): Pamiętnik Nastolatki 2 Wakacje Natki

Autorka: Beata Andrzejczuk

Data premiery: 2011

Wydawca: Dom Wydawniczy Rafael

Liczba stron: 221

"Natka, bohaterka "Pamiętnika nastolatki", na wakacjach.

To najbardziej upragniony moment w całym roku ! Teraz tylko słońce, plaża i ja... Nareszcie oderwę się od nudnej codzienności. Może uda mi się przemyśleć kilka bardzo ważnych spraw? A może poznam kogoś ciekawego, kto pomoże rozwiać moje wątpliwości Może wreszcie zdecyduję, czego sama chcę? Odpowiedź na te i inne pytania znajdziesz w tej części mojego pamiętnika. Przede wszystkim zaś dowiesz się, jakie wakacyjne przygody spotkały mnie tego lata. Będzie super!”
- lubimyczytac.pl

Seria „Pamiętnik nastolatki” z Natką

Tom 1 | Tom 2 | Tom 2.5 | Tom 3 | Tom 4 | Tom 5 | Tom 6 | Tom 7

Wiecie, jak bardzo nie lubię niedokończonych serii? A wiecie, jak bardzo kocham durnowate powieści o nastolatkach? Jeśli tak, to już wiecie, dlaczego na blogu pojawia się recenzja „Pamiętnika nastolatki 2.5”! Nie mam pojęcia, czemu ciągnie mnie do takich historii. Może dlatego, że są (albo były) kiedyś mi tak bliskie, bo sama je przeżywałam? Bardzo możliwe. Nawet teraz, mając osiemnaście lat, uwielbiam sięgać po książki dla młodzieży o młodzieży z problemami, szkołą i chłopakiem na głowie. Czemu? Właśnie nie do końca jestem pewna, ale nie zamierzam przestać czytać takich powieści. A już zwłaszcza Pamiętnika nastolatki! Wkręcił mnie i to bardzo. Ten tom przeczytałam kilka dni temu podczas dwóch (nawet niecałych) godzin upalnego wieczora. Cudownie było móc czytać o wakacjach, mając jeszcze rok szkolny, ale go wcale nie czując! Ale niepotrzebnie się już rozwodzę na ten temat. Zapraszam na recenzję!
Nasza Natka jedzie na wakacje poprzedzające jej trzecią klasę gimnazjum. Rozstanie z Jackiem na taki długi okres czasu, w dodatku nie będąc parą, jest dla niej niczym wiadro zimnej wody – niespodziewane i koszmarnie dołujące. Jednak wakacje, które są przed nią, mimo że zapowiadają się niefajnie, wcale takie nie zamierzają być. A to dlaczego? A to za sprawą pewnej grupki znajomych, których Natka pozna zupełnym przypadkiem. Dzięki Kacprowi, czyli psu jej cioci Kasi, dziewczyna zdobędzie przyjaźń na długi okres czasu (ale czy na pewno?), tak mi się przynajmniej wydaje.
Maksym, bo tak ma na imię najprzystojniejszy chłopak w paczce, ma siedemnaście lat, burzę brązowych włosów i śliczne oczy, którymi świdruje naszą młodą bohaterkę. Mając na nią ogromny wpływ, będzie się starał jej pomóc w zrozumieniu tego, co czuje i czego chce. Czy mu się uda? Kiedyś na pewno. Ale co, jeśli w końcu będą musieli się rozstać, gdyż wakacje dobiegną końca? Natalia na pewno będzie zrozpaczona, czyż nie? A Maksym? Może dla niego byłby to tylko przelotny wakacyjny romans, a może nie? Tego dowiecie się tylko wtedy, gdy sięgniecie po wcześniejsze tomy, no i ten Pamiętnika nastolatki.

Zapomniałam już, jak dobrze jest czytać głupawą młodzieżówkę! Nie wiecie nawet, jak bardzo tęskniłam za tego typu książkami, pogrążona ostatnim czasem w fantastyce szerokiego rozumowania. Brakowało mi tej nutki nastoletniego szaleństwa w powieściach, gdzie zawsze główna bohaterka była niezwykle odpowiedzialną dziewczyną, która chce zbawić cały świat. Natka taka nie jest, nie jest również idealna, ale ma swój urok, który z każdą książka coraz bardziej do mnie przemawia. Jest taka, jaka każda nastolatka w tym wieku: niezdecydowana, ale na pewno prawdziwa, a bynajmniej nie sztuczna. Zadziwiające, jak Beata Andrzejczuk dobrze zna teraźniejszą młodzież. W tym tomie to zdecydowanie pokazuje.

Pamiętnik nastolatki 2.5 czytało mi się niezwykle szybko. Jak już wspomniałam, niecałe dwie godziny. Pytanie tylko, czy warsztat pisarski jest wprost proporcjonalny do czasu czytania? Czy to dzięki niemu, tak szybko udało mi się skończyć książkę? Obawiam się, że nie, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Na pewno jest lepiej niż w poprzednich dwóch tomach. To na bank! Podoba mi się, że autorka pracuje nad sobą i chce jeszcze bardziej zadowolić czytelników. Czasem młodzieżowy slang drażni oko, ale co się dziwić – taka to książka i nie mogę oczekiwać od pani Andrzejczuk rozmów rodem z Lalki, czy Krzyżaków.

Jedyną rzeczą, która naprawdę mnie drażniła, a raczej osobą, był Maksym. W naszych czasach nie spotyka się takich ludzi, a nawet jeśli, to są niezwykle interesujący, ale do czasu. Tutaj mamy do czynienia z typowym przystojniakiem, który wie, że podoba się dziewczynom, ale ma to głęboko gdzieś, szukając swojej największej miłości. Zachowuje się dziwnie, wręcz… nienormalnie. Gdybym spotkała na swojej drodze kogoś jego pokroju, to raczej bym trzymała się od tej osoby z daleka. Choć inteligentny i na pewno skory do rozmowy na każdy temat, nie przekonuje mnie swoim ironicznym podejściem do Natalii, która lubi mieć wszystko czarno na białym.

Była jedna sytuacja, która mnie zaskoczyła i to naprawdę tak zaskoczyła, że musiałam czytać kilka stron po raz kolejny. Zdziwiło mnie to! Z jednej strony czułam ogromną sympatię do osoby, która była w to zamieszana, a z drugiej nie spodobało mi się takie podejście. Towarzyszyły mi mieszane uczucia i dalej towarzyszą, bo kto wie co stanie się dalej?

Mając teraz mieszane uczucia co do wszystkiego (nie chodzi o książkę, a raczej o życie), jestem zadowolona, że w końcu coś naprowadziło mnie na właściwe tory. Przemyślałam sobie wiele spraw, które wcześniej były nieprzemyślane i stwierdzam, że niektóre cytaty z tej powieści są wartościowe i bardzo mi pomogły. Nie wiem, czy każdy by tak miał, ja po części utożsamiam się z Natką, więc to zapewne dlatego, ale każdy znajdzie coś dla siebie. Wiadomo, nie wszyscy przeżywają swoją pierwszą miłość w wieku 15 lat, ale tu wiek nie ma znaczenia, schodzi na dalszy plan, bo to dotyczy wszystkich. Nie tylko zakochanych gimnazjalistek, które nie wiedzą, z którym chłopcem mają się spotykać.

Sama książka nie jest arcydziełem, które należy przeczytać. To fajna, odprężająca lektura, którą można sobie odpuścić, ale jeśli ktoś lubi tego typu historie, to warto przeczytać. Nie jest to pozbawiona sensu powieść. Zawarte w niej są najprostsze i najbardziej prozaiczne mądrości świata, o którym w nawale codziennej pracy zapominamy, gdyż są tak oczywiste. Wcześniej sądziłam o tych książkach, że są pustą lekturą, niewartą uwagi, teraz wiem, że nawet najbanalniejsza sytuacja, może nieść za sobą morał. Jaki jest tutaj? Każdy pewnie wie, ale ja Wam go nie zdradzę. Sami musicie dowiedzieć się, co takiego mądrego zostało ukryte na stronicach Pamiętnika nastolatki 2.5.

★★★★★★★☆☆☆


Książka bierze udział w wyzwaniach: 


ODAUTORSKO
No i jest recenzja. A wiecie, że tej książki nie ma w stosiku? Pożyczyłam ją ostatnio i bardzo się cieszę, że wreszcie zabrnęłam dalej z tą serią. Nie mogę się doczekać końca! Już niedługo zbliżają się wakacje, a w szkole i tak nie ma luzu. Choć czas na czytanie znajduję, bo uczę się coraz mniej :D walczę jednak o czerwony pasek i muszę się przyłożyć. Mam kilka recenzji do napisania, więc nudzić się nie będziecie, ale gdy pula nowych postów się skończy… Może być kiepsko.
Co teraz czytacie? Skończyliście już naukę na ten rok, czy jeszcze walczycie o dobre stopnie? :D Piszcie!

6 komentarzy :

  1. Kochana, nie wiem czy to u mnie jest jakiś błąd, ale Twoja czcionka jest w tym samym kolorze, co tło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A weszłaś przez komputer czy urządzenie mobilne? Bo ja wchodząc z telefonu i tabletu też najpierw miałam jakiś problem, ale teraz już wszystko powinno wszystko grać :)

      Usuń
  2. Nie mam ochoty na tę serię... Za takimi nie przepadam :/

    Powodzenia w walce o pasek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W porównaniu do poprzednich części, ta jest dobrze napisana, choć nie jest to jakieś arcydzieło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nadal lubię zaczytywać się od czasu do czasu w młodzieżowych pozycjach, przy których świetnie się relaksuję, choć lat już mam 22. "Pamiętnika nastolatki" chyba nie czytałam, za to co jakiś czas sięgam po kolejne tomy "Plotkary". ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam zamiar przeczytać tę serię, ale potem stwierdziłam że jestem "za duża" :D Chcę jednak w końcu przeczytać choćby pierwszą część. :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka