Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Wampir Lestat - Anne Rice


Tytuł oryginału: The Vampire Lestat

Tytuł polski: Wampir Lestat

Autorka: Anne Rice

Data premiery: 2007

Wydawca: Wydawnictwo REBIS

Liczba stron: 648
 
„Lestat, stwórca Louisa de Pointe du Lac i Klaudii, opowiada własną historię. Przebudziwszy się po pięćdziesięciu pięciu latach, zostaje gwiazdą rocka i wywiera ogromny wpływ na rzesze młodzieży. Ma jednak długą i mroczną historię, sięgającą jeszcze osiemnastego wieku. Był wtedy aktorem w Paryżu, został wampirem i podróżował po Europie, szukając innych wampirów oraz odpowiedzi na dręczące go pytania. Kiedy wreszcie odnalazł pierwsze wampiry, z poszukiwacza stał się ściganym, jego towarzysze bowiem obawiali się, że zburzy ich relacje ze śmiertelnikami.”
- lubimyczytac.pl

Seria „Kroniki Wampirów”

Wywiad z wampirem | Wampir Lestat | Królowa Potępionych | Opowieść o złodzieju ciał | Memnoch Diabeł | Wampir Armand | Merrick | Krew i Złoto | Posiadłość Blackwood | Krwawy kantyk

Będąc jeszcze w gimnazjum, jednak z koleżanek z klasy polecała mi pierwszy tom tej serii, czyli Wywiad z wampirem. Nigdy jednak nie nadarzyła się okazja pożyczenia tej książki, a ja o niej całkowicie zapomniałam. Stosunkowo dawno temu trafiła do mnie druga część drogą przypadkową, ale dopiero teraz zabrałam się za jej czytanie i dopiero teraz wiem, że Wampir Lestat okazał się być drugą częścią większej serii. Nie zamierzałam jednak odkładać tej powieści na kolejne x lat, więc gdy tylko wylosowałam ją z mojego The Book Jar, to zabrałam się za czytanie. Zaraz się dowiecie, czy było warto.
Początki często są trudne, ale gdy przeczytałam pierwsze kilkanaście stron Wampira Lestata to po prostu miałam ochotę rzucić go w kąt i nigdy więcej nie czytać. Nie mogłam jednak się zrazić od razu, coś musiało być w tej książce, uważanej za jedną z najlepszych historii o wampirach, której porównywać do Zmierzchu nie można. Problem w tym, że ja sagę Zmierzch lubię i to nawet bardzo. Gdzieś tak po osiemdziesiątej stronie powieść stała się znośna, a po setnej ciekawa i wciągająca. A gdy przeczytałam już połowę, to reszta poszła bardzo szybko. Jednak jaki z tego wniosek? Albo byłam zbyt pochłonięta szkołą i nie miałam odpowiedniej możliwości na oddanie się czytaniu, albo książka była po prostu beznadziejna. Jak było naprawdę? Zapraszam do recenzji!

Lestat to zwyczajny młodzieniec żyjący na prowincji Francji w XVIII wieku. Jego życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni podczas polowania na wilki. Coś w nim umiera, a sam chłopak jest nie do poznania. Od tego czasu nic nie jest takie samo, a on nie potrafi sobie z tym poradzić. Poznaje Nicholasa, z którym wiąże wielkie plany. Jak może zakończyć się taka historia, gdzie nic nie jest naturalne, a wręcz jest nadprzyrodzone?

Zacznijmy może od tego jak długi czas męczyłam się z tą książką. Rozpoczęłam jej czytanie gdzieś na początku marca? Może w połowie? A skończyłam pod koniec kwietnia, czyli wychodziłby prawie miesiąc, o ile nie więcej. Zastrzegam jednak, że to nie z winy powieści tak się stało, miałam szkołę, swoje sprawy i po prostu tak się złożyło. Bo Wampira Lestata czyta się naprawdę szybko, niezależnie czy to akcja, czy opis przyrody albo uczuć i emocji bohatera. Tu daje ogromnego plusa autorce, bo rzadko kiedy zdarza się, przynajmniej w moim przypadku, że nawet jeśli historia mnie nudzi, to czyta się ją błyskawicznie. Tutaj mogę mówić o takiej „anomalii” właśnie. Najszybciej czytało mi się końcówkę i to nie dlatego, że byłam szczęśliwa, że wreszcie będę mogła się zabrać za coś innego, a dlatego, że to była najlepsza część całej powieści. Żałuję bardzo, że nie zaczęłam od Wywiadu z wampirem, no ale co się stało, to się nie odstanie.

Bardzo denerwującą sprawą są bohaterowie. O ile Lestat mógł podbić moje serce, o tyle cała reszta już nie. wszyscy są zbyt idealni, przedstawieni tak perfekcyjnie, że aż trudno w to uwierzyć. Jasne, Anne Rice tak wyobraża sobie wampiry (zresztą jak większość autorów tego typu książek), ale strasznie ciężko jest zmaterializować obok siebie taką postać. Wampir to silna istota, emanująca od niej ciemność potrafi pochłonąć normalnego śmiertelnika, ale również go przyciąga, nie oszukujmy się jednak, każdy ma swoje słabostki i pięty achillesowe, prawda?

Jeśli miałabym wybrać, co podobało mi się najbardziej to chyba początek i koniec – historia Lestata o tym, jak stał się gwiazdą muzyki rock i jego „perypetie” w tamtym czasie. Również moje serce podbił starożytny wampir Marius, którego historię pochłonęłam w zastraszającym tempie. Ten ponad tysiącletni wampir to najlepiej przedstawiony bohater, nawet lepiej niż sam Lestat, który miał być główną postacią.
Przeraźliwie drażniła mnie Gabrielle, czyli matka tytułowego wampira oraz później jego… kochanka. To był okropny wątek, nie oszukujmy się, w dodatku jej niezależność, a jednocześnie żałość żywota tak ze sobą nie współgrały, że chyba nigdy wcześniej nie widziałam gorszej żeńskiej postaci w literaturze (pomijam Izabelę z Lalki, nie porównujmy tu „klasyki” do literatury współczesnej).

Podobało mi się wplecenie wątku mitologicznego, przynajmniej z naszego punktu widzenia, w całą akcję. Nie będę zdradzała tu szczegółów, bo inaczej bezsensem byłoby Wasze czytanie książki, ale to naprawdę ciekawa koncepcja postania mitycznych i złowrogich istot takich jak wampiry i demony.
Ogólnie cały ten wątek „przeszłości” zasługuje na potężną piątkę. Dawno nie czytałam tak ciekawego i niesamowitego opisu czasów starożytnych i tych jeszcze wcześniejszych. Ojciec i Matka to postaci równie ciekawe, ale, jak już mówiłam, nie chcę o nich wspominać, bo odbiorę Wam całą radość z czytania.
Bohaterów jest wielu i wydaje mi się, że przynajmniej dwóch czy trzech można by odjąć, by skupić się na innych rzeczach, ponieważ przy wielu wątkach czułam pewien niedosyt w otrzymaniu klarownej informacji. Czasem odnosiłam wrażenie, jakby autorka zapominała, by poinformować czytelnika o czymś niezwykle ważnym, a on wytrwale brnie do końca po co? Po nic, bo to jakby rozpłynęło się w powietrzu.

Podsumowując, książka jest całkiem niezła i na pewno przypadnie do gustu tym, którzy czytali pierwszy tom, czyli Wywiad z wampirem. Jako dodatek sprawdzi się na pewno idealnie. Ale mimo że nie trzeba go czytać, by móc zabrać się za „Wampira Lestata”, to odradzam takiego podejścia, bo raczej się rozczarujecie.
Jest to pełna akcji, niekiedy i humoru, historia, której zakończenie możemy dopowiedzieć sobie sami (przynajmniej jeśli nie zostało to wyjaśnione w pierwszym tomie, bo tego nie wiem). Zaskoczenia większego nie przeżyłam podczas tej lektury, ale może niektórym się ono przydarzy?
Nie jest to zła książka, bardzo możliwe, że ja czytałam ją w swoim kiepskim okresie szkolnym i czytelniczym. Nie odradzam, nie polecam. Sami zdecydujcie, czy może się Wam spodobać.

★★★★★☆☆☆☆☆
Książka bierze udział w wyzwaniach:

Klucznik(Śmierć w rozdziale i Autor jeszcze nie czytany)

8 komentarzy :

  1. Nawet gdybym nie miala rozpoczetych tylu serii, ile mam, to i tak bym nie siegnela po te pozycje. :c Tez uwielbiam Zmierzch <3!

    OdpowiedzUsuń
  2. Choć lubię wampiry i inne nadzwyczajne istoty, ta książka jakoś mnie nie przekonuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam. I nie mam nic przeciwko seriom książek o wampirach. Ale jakbym miała rozpocząć czytanie tej serii, to jednak od pierwszego tomu. Może bardziej, w ten sposób, zżyłabym się z bohaterami powieści.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam pierwszy tom w baardzo starym wydaniu. I próbowałam przebrnąć ale mi nie szło - może dlatego, że dawno temu próbowałam. Kiedyś zacznę jeszcze raz :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak miło widzieć u Ciebie recenzję :)
    Nie wiem czy po nią sięgnę, ale recenzję czytało się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam połowę tej książki i zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam zamiar wziąć się własnie za "Wywiad z Wampirem", więc to czy sięgnę po "Lestata" będzie zależało właśnie od tej pierwszej książki...

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka