Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

niedziela, 23 lutego 2014

Postcrossing, czyli trochę o moim hobby

Dzisiaj przychodzę do Was z nieco innym postem, ale mam nadzieję, że i tak przypadnie Wam do gustu. Może kogoś zachęcę? Zobaczymy, może będzie więcej tego typu postów. A więc do dzieła!

Co to jest Postcrossing?

A więc Postcrossing to projekt, w ramach którego my wysyłamy kartkę do kogoś z innego kraju i w zamian również otrzymujemy kartkę od jeszcze innej osoby.

 Send a postcard and receive a postcard back from a random person somewhere in the world!

Jak to działa? 

Już od razu po rejestracji na stronie postcrossing.com możecie zaczynać zabawę! Na początku mamy limit pięciu kartek, które mogą podróżować w jednym momencie. Dostajemy pięć adresów, na które musimy wysłać kartkę. Każda kartka ma swój własny numer ID. Takie numery nigdy się nie powtarzają. Dla Polski wygląda to tak: PL-numer kartki wysłanej z kraju. Taki numer ID osoba, która dostanie kartkę musi wpisać na stronę, gdzie następnie można dodać zdjęcie, o ile nie dodał go nadawca. I już. Kiedy ktoś już zarejestruje naszą kartkę, mamy możliwość wylosowania kolejnego adresu i wysłania następnej kartki, która poleci gdzieś w świat. 

Za każdą wysłaną kartkę również powinniśmy otrzymać jedną. Jednak wiadomo, jak to czasem bywa, zdarzają się ludzie, którzy rejestrują się bez wcześniejszego przemyślenia i zostawiają swoje konto aktywne bez wysyłania kartek. Zdarzają się jednak takie sytuacje (ja miałam taką), gdzie za jedną wysłaną kartkę, otrzymujemy więcej. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale chyba jeśli użytkownik jest niezwykle aktywny, tj. rejestruje dużo kartek i jego kartki są często i gęsto rejestrowane, to jego adres do losowania pojawia się w puli adresów więcej razy niż zakładano i dostaje się wtedy więcej kartek. Ja przy 20 kartkach wysłanych, miałam około 35 otrzymanych, czyli o 15 więcej niż mieć powinnam. Ciekawa sprawa w sumie, taka nagroda za czynny udział w projekcie. 

Czy to kosztuje?

Sama rejestracja oczywiście jest darmowa, ale każda wysłana kartka nas kosztuje, wiadomo, kupienie takiej pocztówki oraz znaczków to jednak jest wydatek. Ile więc, pewnie spytacie? Przed podwyżką z 1 lutego bieżącego roku, znaczek na kartkę NIE priorytetową kosztował 4,6 zł, a na priorytetową 5 zł. Teraz jednak, jak już wspomniałam, 1 lutego 2014 roku nastąpiła podwyżka cen na znaczki i teraz za jedną kartkę NIE priorytetową należy zapłacić 5 zł, a za priorytetową 5,2 zł. Nie wiecie nawet jak ogromne było moje zdziwienie, gdy mama wróciła z poczty i poinformowała o tej zmianie. Byłam trochę załamana, bo od 1 lutego zdążyłam wysłać około 10 pocztówek ze znaczkami starej ceny. Na szczęście kartki doszły bez problemu. Może po tak szybkich zmianach, ludzie na poczcie jeszcze przymykają na to oko? 

Słowem: nie jest to tanie przedsięwzięcie, ale które hobby takie są? Nawet nasze książki są droższe od jednej wysłanej kartki ze znaczkiem priorytetowym.

Jakie kartki wysyłać?

W swoim profilu każdy użytkownik może podać swoje preferencje, co do pocztówek, jednakże osoba wysyłająca takiej osobie kartkę NIE MUSI się do nich stosować. To jest tylko luźna propozycja i ułatwienie nadawcy zadania. Ale wiadomo, milej jest dostać coś, co się lubi. 

Bardzo dużo osób nie chcę dostawać ręcznie robionych kartek (głupota, ja bym chciała!), ani żadnych reklam i ulotek (mi to bez różnicy, bo ciekawią mnie inne kraje i nie mam problemu z tego typu kartkami - ale szanujmy się, jeśli ktoś wysyła paragon albo coś w tym stylu, to podziękujmy). 

Niektórzy proszą o lekkie monety o małym nominale, więc jeśli ktoś chce spełnić taką prośbę, to kartkę należy wysłać w kopercie. Niektórzy lubią, inni nie, mi bez różnicy (choć wcześniej bardzo mi to przeszkadzało).

Wiadomo, każdy lubi co innego, ale nie wszystkim możemy dogodzić, więc należy cieszyć się z każdej otrzymanej kartki - ja tak robię i mam się dobrze. 

Co pisać na pocztówkach?

Wszystko, co chcecie! Tutaj każdy ma pole do popisu, możecie opisać swój dzień, Wasze zainteresowania, rodzinę. Niektórzy proszą o rekomendację książki albo przepis. To zależy od Waszej inwencji twórczej. Ja lubię czytać o wszystkim, ale głównie dostaje krótkie opisy nadawcy - to też bardzo ciekawe, bo każdy jest inni. Jednak zauważyłam, że dużo osób będących na Postcrossingu, lubi czytać książki.

Czy można usunąć konto na tej stronie?

Wydaje mi się, że nie, ale jeśli kogoś znudziła ta zabawa, a nie chce zachowywać się nie fair w stosunku do innych, to w ustawieniach profilu można ustawić swoje konto jako nieaktywne. Wtedy nie mamy możliwości wylosowania żadnej kartki, a i inne osoby nie będą losować naszego adresu. To dobra opcja dla osób na wakacjach, albo jak ktoś zmienia adres z powodu wyprowadzki. Ja na razie z tego nie korzystałam i chyba nie zamierzam. Za bardzo mi się podoba ten projekt.

Co innego?

Kolejną fajną rzeczą jest też to, że można znaleźć tam wielu penfriendów i pisać z nimi listy... na pocztówkach! Albo na zwykłej papeterii, a pocztówki wrzucać do koperty jako dodatek. Ja znalazłam penfrienda w dziewczynie z Ukrainy, rok ode mnie młodszej. Ostatnio właśnie wysyłałam do niej list na mojej nowej warszawskiej papeterii, która jest po prostu piękna! 

Jest to ciekawy projekt, osoby, które lubią podróżować, ale na przykład nie mogą, są w stanie dostać cząstkę odrębnej kultury w skrzynce na listy! Jest tyle możliwości, bo aż 218 miejsc, z których można otrzymać coś ciekawego! Mi się najbardziej marzą kartki ze Szwecji (mam jedną, ale jeszcze nie wysyłałam tam żadnej, a szkoda :C), ale każde inne też są cudowne! 

Postcrossing w liczbach

457,955 members
218 countries
1,560 postcards/hour
22,055,264 postcards received
500,311 postcards traveling

113,059,462,428 km traveled

Polska zajmuje 10 miejsce pod względem ilości wysłanych kartek, więc jesteśmy stosunkowo wysoko. Na pierwszych miejscach plasują się (w kolejności): Niemcy, USA, Holandia i Rosja. Ale co się dziwić, skoro jest tam dużo mieszkańców?  

Moje ogólne odczucie

Wydaje mi się, że ten projekt to bardzo fajna sprawa, która może urozmaicić nasz wolny czas, ale nie tylko. Dzięki niemu możemy poszerzyć nasze horyzonty myślowe oraz językowe, bliżej poznać kulturę innych krajów i religii, a nawet... znaleźć przyjaciół! Dodatkowo - kolorowe pocztówki potrafią naprawdę poprawić humor w szary, jesienny dzień. Z niecierpliwością oczekuje się listonosza, żeby zbiec do skrzynki pocztowej i znaleźć w niej masę kartek, które potem można przeglądać bez końca.

Mój profil na Postcrossingu - klik

Zdjęcia

Wszystkie pocztówki trzymam w pudełku po butach - ale za to w jakim!

Otrzymane kartki są oddzielone folią bąbelkową, żeby nic mi się nie pomieszało.


Stosik otrzymanych pocztówek, niektóre dostałam w kopertach (nic nie wyrzucam).
Koperty są czasem ładniejsze od ich zawartości!
Jedne z pierwszych kartek, jakie dostałam. Pierwsza jest ta z kotem (3D).
Prawie cała kolekcja otrzymanych pocztówek.
Te kartki, są moimi najulubieńszymi :)
Ale ta jest moją ulubioną ze wszystkich *.* Ma ponad 60 lat; dostałam ją z Holandii.
Tutaj jest stosik pocztówek do wysłania.
 
Te są moimi ulubionymi z tych "do wysłania". To już chyba trzeci taki komplet, który kupiłam.
A tak prezentuje się cała moja kolekcja.
Mam nadzieję, że post Wam się podobał i będziecie chcieli dołączyć, albo przynajmniej oglądać moje zdobycze, których ostatnimi czasy jest mało (nie wiem czemu :<). Na dziś to tyle. Pozdrawiam gorąco! :) 

Jeśli macie jakieś pytania, to śmiało zadawajcie je pod tym postem! :)

15 komentarzy :

  1. Naprawdę bardzo ciekawy projekt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Imponująca kolekcja :)
    Ja swoją przygodę z postcrossingiem rozpoczęłam rok temu, ale musiałam ją niestety zawiesić i teraz planuję powrócić. Największy problem u mnie polega na tym, że nie mam gdzie kupować pocztówek. A Ty gdzie kupujesz swoje, bo muszę przyznać, są piękne? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość pocztówek to miałam starych, które już poszły w świat, ale cały czas dokupuję nowe ze strony http://www.postallove.pl/
      Mają naprawdę świetne pocztówki, tylko czasem same znaczki i adres zajmują więcej miejsca niż tekst :)
      W sklepach teraz to ciężko o dobre, porządne pocztówki, bo nikt już nie wysyła tego (tak się przynajmniej sądzi), niestety :C

      Usuń
  3. Mega fajna inicjatywa, tylko powiedz mi jak przekonałaś swoją mamę do tego hobby, bo moją będzie trudno przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to najpierw założyłam sobie profil na tej stronce i nie myślałam, że uda mi się rodziców przekonać, była to spontaniczna decyzja. Ale kiedy w końcu się zdecydowałam, to po prostu rodzicom to oznajmiłam. Nie mieli większego problemu, byli raczej zmartwieni nie wydatkami lub tym, że kartki nie będą dochodzić, ale raczej tym, że szybko mi się to może znudzić.
      Ale nie ma tak łatwo! haha Od czerwca, czy lipca z takim samym zapałem piszę i wysyłam każdą kartkę :)

      Usuń
    2. Czyli mam sobie założyć konto i powiedzieć mamie."Cześć, założyłam sobie konto na postcrossing'u". Bo nie wyobrażam siebie, pytającą ją o to. A jak ją przekonać, bo moja mama chyba nie będzie przekonana, żeby wydawać pieniądze na pocztówki i znaczki.

      Usuń
    3. Znaczy wiesz, możesz starać się przekonać Swoją Mamę, że dzięki temu poprawisz sobie znajomość języka angielskiego, bo to w głównej mierze nim się posługujemy na pocztówkach. Ale są osoby, które znają inne języki i może akurat trafisz na osobę, która zna ten, którego uczysz się dodatkowo. Ja po tych kilku miesiącach pisania po angielsku i niemiecku, czasem nawet hiszpańsku (od dwóch lat nie mam styczności z tym językiem) zauważyłam znaczną poprawę. Łatwiej mi nie tylko pisać, ale również mówić, znam o wiele więcej słówek, które mogą mi się przydać. To na pewno jest argument za założeniem sobie tam konta.
      Możesz również powiedzieć Swojej Mamie, że chciałabyś wziąć w czymś takim udział i zaproponować, że pierwsze kilka kartek sfinansujesz z własnych pieniędzy, a jak zobaczy, że naprawdę się w to zaangażowałaś, to możecie ustalić, że już będziesz na to dostawała pieniążki.

      Usuń
  4. Świetne hobby, może kiedyś sama spróbuję ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie spotkałam się wcześniej z takim pomysłem. Brzmi bardzo fajnie. Zastanowię się i może też z czasem się przyłącze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Projekt ciekawy i świetne zbiory :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, genialne!:) Każdy lubi dostawać kartki, a dostać taką od nieznajomej osoby z zupełnie nieznanego kraju, to dopiero fajna sprawa!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ajajajjj jakie śliczne kartki *o* Kusi mnie założenie konta ale niestety mam przeczucie, że szybko by mi się to znudziło.. Eh lenistwo. ;) Ale widzę że ty już dosyć długo w tym jesteś. Pozazdrościć takich zbiorów z różnych krańców świata. *o*

    OdpowiedzUsuń
  9. Mogłabyś powiedzieć dokładniej w któym miejscu można ustawić konto jako nieaktywne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie głównej, jak jesteś zalogowana, to po lewej stronie masz różne opcje dotyczące swojego konta. I masz: Edit > Account i jak Ci się załaduje strona to na samej górze masz: Your status i po prostu zmieniasz na inactive. Wpisujesz hasło i zapisujesz :)

      Usuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka