Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 28 grudnia 2013

Seria książkowo-zdjęciowa #5

     Początek zacznę tradycyjnie, czyli od przeprosin. Oj, to się już za dużo razy zdarza, ale co ja mam poradzić T.T Przepraszam, że nie było w zeszłym tygodniu postu z tej serii, ale niestety, nie miałam kompletnie zdjęć, ani pomysłów na nie, ani w ogóle niczego. Teraz niby jest wolne, ale jakoś tak szybko mi upłynęło, no i miałam przyszłościowe plany na ilość przeczytanych książek, a tu psikus. Czemu? Przeczytałam tylko JEDNĄ. Atlas chmur wymagał ode mnie wielkiego skupienia i ogromnej ilości czasu. Co z tego wyszło? Przekonacie się niedługo w recenzji, a teraz zapraszam Was na zdjęcia! :D 
Seria książkowo-zdjęciowa
#1 | #2 | #3 | #4 | #5

W dzisiejszym poście głównym tematem będzie chyba mój kot! Nie wiem, co mnie opętało i czemu dodaję aż tyle jego zdjęć. Chociaż nie. Wiem. To przez to, że w ciągu całych Świąt przeczytałam tylko jedną książkę, której się obfotografować z każdej strony nie da! W dodatku, jeśli się komuś nie podobała, to nie ma już ochoty na nią patrzeć (czytaj: JA).
A wracając do tematu mojego kota - patrzcie, jak słodziutko wyglądał na Wigilii.



Dawno już nie wysyłałam na raz takiej ilości pocztówek. Postcrossing to naprawdę fajny i wciągający projekt. No i można poznać ciekawych ludzi z całego świata! 
A wczoraj dostałam swoją pierwszą kartkę ze Szwecji! Jakie to szczęście, na ponad 450 tysięcy użytkowników z całego świata, Szwedów jest tylko 977 O.O Teraz tylko czekam, aż ja będę mogła tam wysłać jakąś pocztówkę.
(Dla niewtajemniczonych, Szwecja to mój ulubiony kraj, kocham szwedzkie kryminały, szwedzkie modelki i wszystko, co szwedzkie. Uczyłam się nawet tego języka, ale chwilowo nie mam czasu :<) 
 






Patrzcie, ile Riordana! A to nie wszystko, bo jak pokazywałyśmy z siostrą w Poście Świątecznym, dostałam całego Percy'ego pod choinkę, a Archiwum herosów mam jeszcze z gimnazjum. Jaram się, jak pizza w piecu *.* hehehehehe Nie mogę się doczekać nowego stosu, w którym większość to będzie nasz ukochany wujaszek Rick.


Podczas czytania Atlasu chmur. Nawet nie wiecie, jaka jestem teraz confjuzd. Za recenzje tej książki zabrać się jakoś nie mogę, ale postaram się ją dodać do końca tego roku.







Mój kot z miną pod tytułem: IDŹ MI STĄD I NIE PRZESZKADZAJ. ŚPIĘ, NIE WIDZISZ, GŁUPI CZŁOWIEKU?! 
Kochaniutki, bardzo często tak na mnie łypie swoim morderczym spojrzeniem. Uwielbia spać za włączonym laptopem, choć tam dla jego tłustego brzucha nie ma prawie miejsca! 










 Książka, o której na pewno nie zapomnę. Ale raczej nie z powodu, że tak bardzo mi się podobała. Rok ją odkładałam i jeszcze kolejny mogłaby poleżeć na tej półce. Nic bym nie straciła.
Mimo że okładka śliczna, a dobrych recenzji zebrała w bród, to ja jakoś nie pałam do niej większą sympatią... A liczyłam na jakąś naprawdę zaskakującą i niesamowitą powieść, która stałaby u mnie na półce i za każdym razem, jakbym obok niej przechodziła, mówiłabym: Och tak Atlas Chmur, każdy musi to przeczytać!






Na koniec macie chyba najbardziej rozbrajające zdjęcie na całym naszym blogu, a może i w całych Internetach! (tak, wiem, że to nie jest poprawnie)









12 komentarzy :

  1. Bardzo ładne zdjęcia :)
    Ostatnie zdjęcie jest genialne :P

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój kot jest absolutnie cudowny i jak najbardziej mi pasuje, jako główny temat tego posta :D ale cóż innego miałaby napisać taka kociara, jak ja, która ma na stanie dwie mruczysławy?

    Zachwyt książkami Riordana również nie jest mi obcy ;) Tak jak Ty, uwielbiam tego autora i zaczytuję się bez pamięci we wszystkich pozycjach, które wyszły spod jego pióra. Obecnie zbieram fundusze na zakup Domu Hadesa ;)

    Jeśli zaś chodzi o Atlas chmur, to tutaj nasze zdanie diametralnie się różnie - ja byłam tą książką oczarowana ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. To ostatnie zdjęcie rzeczywiście rozbrajające :)
    "Atlas chmur" ci się nie spodobał? A tak bardzo chciałam go przeczytać... No cóż, wysłucham twojego zdania i się zastanowię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozwól, że się powtórzę, a ty mnie nie poprawiaj, bo to nie jest krwiożercza bestia (XD). Słodki kociaczek. <3 Bardzo fotogeniczny. :D
    "Atlasu chmur" zapewne nigdy nie przeczytam. Hmm... nie powinnam tego raczej żałować.
    Co do tego wysyłania kartek.. świetna ta akcja jest. Słyszałam o niej wiele razy i sama chciałam wziąć udział.. al jakoś tak nie wzięłam.
    Czekam na następny post z tej serii! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeejciu, jaki słodki kotek :* Zazdroszczę tyle Ricka Riordana *_* Ostatnio próbowałam zabrać się za ekranizację "Atlasu chmur", ale początek był taki nudny, że nie chciało mi się oglądać dalej.
    Pozdrawiam :3
    www.wiktoriansblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. kot rewelacyjny - też mam podobnego (ogólnie mam 3) stos ciekawy a Atlas chmur - ciekawa książka, ale trudna w czytaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hehe ktoś tu do nas jęzor wystawia :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zdjęcia! Ekstra książki, ciekawa jestem "Atlasu chmur", a kotek jest przeuroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też Atlas Chmur leży rok na półce i nie mam jakoś okazji, żeby się do niego zabrać. Faktycznie zebrał wiele pozytywnych recenzji, ale coraz częściej słyszę, że nie jest aż tak fenomenalny, muszę się więc szybko o tym przekonać na własnej skórze. Co do stosików to Riordan dobry na każdą porę. A kociak uroczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnie zdjęcie jest cudowne! Słodziak z niego :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka