Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 7 grudnia 2013

Seria książkowo-zdjęciowa #3


Na wstępie chciałabym Was bardzo przeprosić za brak jakichkolwiek postów na blogu, ale niestety nie mam czasu ani na czytanie, ani na pisanie. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, ale cóż ja poradzę na to, że szkoła męczy mnie niemiłosiernie? Pisałam już na moim profilu na Google+ (klik), że nowe posty z recenzjami pojawią się dopiero w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Długo trzeba czekać, ale naprawdę, nie jestem w stanie ogarnąć tego wszystkiego. Mam nadzieję, że mi wybaczycie i, jak na razie, zadowolicie się tym marnym postem. Mówię „marnym”, bo nawet czasu na jego przygotowanie nie miałam wiele. W tej odsłonie mam pięć zdjęć. Z czego tylko jedno dotyczy aktualnie czytanych książek (a to był zamysł całej zabawy). Niestety, ciągle czytam to samo, więc pokaże Wam dziś coś innego. Także zapraszam, jeśli macie ochotę. I trzymajcie za mnie kciuki, bo ten nadchodzący tydzień będzie jednym wielkim koszmarem. 

Seria książkowo-zdjęciowa
#1 | #2 | #3




 Zacznę od tego, co aktualnie leży na moim stoliku. A są to „Nowy Przywódca” Julianny Baggott oraz „Pan Tadeusz”, którego chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Na razie ta pierwsza książką poszła w odstawkę, wiadomo – szkoła najważniejsza, a co za tym idzie? Również lektury. Muszę przeczytać to na 16 grudnia i po prostu nie wiem jak zamierzam tego dokonać. Nie lubię tak pisanych utworów. Jakieś rady?


Tutaj możecie zobaczyć mój prezent Mikołajkowy, który dostałam w szkole. Urządziliśmy sobie w klasie coś takiego, każdy chyba to zna. Mnie akurat wylosował mój chłopak, co jest takim śmiesznym zbiegiem okoliczności.
Niestety, za rok nie zamierzam brać udziału w klasowych Mikołajkach, bo zamieszanie, które zostało wywołane przez taką nową dziewczynę bardzo mnie zdenerwowało i zbulwersowało i w rezultacie osoba, której kupowałam prezent, tego prezentu nie dostała. Ech, szkoda gadać po prostu. 

 







  A kolejne zdjęcie przedstawia to, co było w torebusi. JESTEM TAKA SZCZĘŚLIWA. Co z tego, że nie mam jeszcze serii o Percym, ale dodatki do niej mam już wszystkie? Na szczęście, dostanę cały komplecik pod choinkę i teraz jedyne co mi pozostanie dokupić to taki przewodnik do „Olimpijskich herosów”. Prawdopodobnie zostanie sfinansowany dzięki pomocy świątecznego napływu gotówki! 


 

 A na tym zdjęciu macie fragment mojej biblioteczki. Ta akurat stoi na półce pod oknem, gdzie mój kot lubi przesiadywać. Mam tam taki lampion, ale rzadko go zapalam, ponieważ nad nim wisi zasłonka i nie chcę jakiegoś przykrego incydentu. 



  

Ostatnie zdjęcie to moje artystyczne wariacje podczas ciemnych wieczorów. Tata kupił mi bardzo fajne lampki, które powiesiłam na oknie i teraz jest tak magicznie i świątecznie! Polecam to zrobić również u Was w pokojach, na pewno od razu będziecie mieć lepszy humor :)





A Wy co dostaliście na Mikołajki? I co aktualnie czytacie? Pochwalcie się, chętnie się tego dowiem :D
Jeszcze raz przepraszam za marny post, ale jakoś nie mam melodii, ani czasu, jak już wspominałam :< Mam nadzieję, że gdy przyjdą święta będzie lepiej, a po Nowym Roku szkoła nie będzie dla mnie taka uciążliwa (w co wątpię).
Trzymajcie się cieplutko!
 

10 komentarzy :

  1. Bardzo fajne zdjęcia - zazdroszczę możliwości czytania tak pięknego wydania Pana Tadeusza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! "Pan Tadeusz" to świetna lektura :)

      Usuń
  2. Do mnie wczoraj listonosz przyniósł czytnik Kindle 5 ale niestety musiałam go oddać bo to prezent na Gwiazdkę, muszę do 24 wytrzymać ;/ ale jako nagrodę pocieszenia dostałam słodycze i uroczy kubek z bałwanem :D Zazdroszczę przewodnika po świecie herosów, wciągnęłam się w serię o Percym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj z Panem Tadeuszem to pamiętam, że miałam ciężką przeprawę :) też już powiesiłam lampki na oknie i powoli wprawiam się w świąteczny klimat :) chwilowo nie czytam zupełnie nic, bo męczy mnie grypa, która za cholerę nie chce się odczepić ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja Pana Tadeusza nie czytałam. Właściwie lektury, które przeczytałam w gimnazjum mogę policzyć na placach jednej ręki. Taki paradoks, że uwielbiam czytać wszystko po za czymś co MUSZĘ przeczytać (a raczej to, że mój wolny, niezależny duch nie znosi terroru). Ja Mikołajki miałam udane, zresztą jeśli chcesz możesz zobaczyć na moim blogu. Widzę, że masz całego Harry'ego w angielskiej wersji, a w polskiej również posiadasz? :)
    Takie lampki to rzeczywiście świetny pomysł. Sama u siebie w pokoju wieszam od 2 lat, problem w tym, że moje ściany są prawie gołe i jeszcze nie wykombionwałam jak mam je rozwieszać, aby nie były tykającą bombą atomową w każdej chwili gotowej spaść.
    Pozdrawiam i również trzymaj się ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na palcach jednej ręki mogę wymienić lektury, których NIE przeczytałam :D Mimo że nie bardzo podoba mi się ich czytanie, to się staram bo matura sama się nie napisze.
      Harry'ego w polskiej wersji również mam, stoi na innej półce, cały obdarty i zużyty przez wielokrotne czytanie :)
      Zajrzę do Ciebie w wolnej chwili, ale jak na razie woła mnie funkcja kwadratowa :C

      Usuń
    2. U nas w gimnazjum zawsze dokładnie omawiano najważniejsze kwestie więc problemu na egzaminie nie było, ale teraz w liceum nie ma już tak lekko i jednak zaczęłam lektury czytać. Na przykład teraz czytam Dżumę - nawet nie taka zła, narracja mi się nawet podoba. :)
      Ja Harry'ego teraz kompletuję i to w twardych oprawach, bo mam w miękkich 2 tomy i wiem jak bardzo się niszczą. ;)

      Usuń
    3. Ja właśnie mam w miękkich, ale szczerze to nie przepadam za książkami w twardych oprawach. Są zwykle droższe, no i oczywiście cięższe. Choć fakt, niszczą się i to dość szybko.
      Mnie zastanawia jedna rzecz, dotycząca lektur... Ja wiem, że ważne jest znanie utworów, które przyczyniły się do takiego, a nie innego obrotu sprawy w naszym państwie, ale też bez przesady. Jak ktoś jest na profilu matematyczno-geograficznym, nie powinno się go cisnąć większą ilością lektur niż materiał obejmujący moje rozszerzone przedmioty. Od początku roku szkolnego zrobiliśmy już 4 czy 5 lektur obowiązkowych oraz kilka tych, których uczeń nie musi znać. W tym samym czasie moje koleżanki z profilu z rozszerzonym polskim zrobiły może 1 lub 2 lektury. Więc o co tu chodzi?

      Usuń
  5. Przerwa będzie, to sobie poczytamy ;)
    Ja dostałam "Poradnik pozytywnego myślenia" od siostry i jutro coś w szkole jeszcze dostanę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama planuję powiesić lampki, ale jeszcze nie wiem, czy to zrobię na oknie czy na ścianie. Lampiony każdego wieczoru zapalam, stwarzają niesamowity klimat! A dodatkowo czas umila mi "Władca Pierścieni".
    Ludzie potrafią zrobić sporo zamieszania, naprawdę. Szkoda, że osoba, która miała otrzymać prezent tegoż nie otrzymała. Ale chociaż Ty cieszysz się ze swojego ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka