Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

czwartek, 7 listopada 2013

Ulysses Moore: Wrota czasu - Pierdomenico Baccalario


Tytuł oryginału: Ulysses Moore. La Porta del Tempo
Tytuł polski: Ulysses Moore. Zeszyt pierwszy: Wrota Czasu
Autor: Pierdomenico Baccalario
Data premiery: 23 maja 2006
Wydawca: Firma Księgarska Jacek i Krzysztof Olesiejuk
Liczba stron: 224

Troje dzieci, Jason, Julia i Rick, rozkochanych w przygodzie. Willa Argo nad urwiskiem, wysoko nad morzem, z tajemniczymi pokojami. Drzwi ukryte za szafą, zamknięte na cztery spusty, niedające się otworzyć. Ale dzieci za wszelką cenę chcą je otworzyć...

Jeśli z czterech jedne otworzysz przypadkiem. Z czterech trzecie wskażą motto. Z czterech dwoje zaprowadzi na śmierć. A jeden z czterech - poprowadzi na dół. - Ulysses Moore.”
- lubimyczytac.pl
Seria „Ulysses Moore”

Wrota Czasu | Antykwariat ze starymi mapami | Dom Luster | Wyspa Masek | Kamienni Strażnicy | Pierwszy Klucz | Ukryte Miasto | Mistrz Piorunów | Labirynt Cienia | Lodowa Kraina | Ogród Popiołu | Klub Podróżników W Wyobraźni

                     Tę serię poznałam jeszcze jak byłam w podstawówce. Wtedy składała się jeszcze tylko z sześciu tomów i nie zapowiadało się na to, że kolejne mają powstać, choć zakończenie szóstej części nie było do końca  stricte zakończeniem. Darowałam sobie tę serię, nie licząc na kolejne tomy, mimo że książki bardzo mi się podobały, a pochłonęłam je w kilka wieczorów. Dopiero jak przeprowadziłam się do Warszawy i poszłam do gimnazjum, to okazało się, że ma być dwanaście zeszytów Ulyssesa Moore. Taka mnie radość rozpierała! Czekałam z niecierpliwością na każdy kolejny, i tak, teraz mając wszystkie, postanowiłam, że znów zapoznam się z tą serię i Wam ją zaprezentuję. To również jest jedna z moich bardziej lubianych serii, ale wiadomo, że dla trochę młodszych czytelników, więc aktualnie zajmuje niższe miejsce w moim rankingu. Ale nie roztkliwiajmy się nad tym więcej, zapraszam serdecznie do reszty recenzji!

                     Julia i Jason to niebieskookie i blondwłose bliźnięta, które z gwarnego Londynu przeprowadzają się nagle do Kilmore Cove, do Willi Argo, którą każy mieszkaniec miasteczka kojarzy z niedawno zmarłym Ulyssesem Moorem, dziwnym staruszkiem, który nigdy nie wychodził do miasta, jego żoną, która czasem się tam pojawiała i ogrodnikiem Nestorem, który nie przywykł do ludzi i zbytnio ich nie lubił. Teraz jednak wszystko w tej wielkiej rezydencji ma się zmienić. Nowi właściciele: Pan i Pani Covenant będą o nią dbać i jej doglądać, a dzieciaki dostarczą Nestorowi nieco rozrywki i wprowadzą radosny nastrój. Tajemniczy i wielki dom, owionięty mroczną tajemnicą ich przyciąga, a nieobecność rodziców i nowy kolega Rick zachęcają tylko do nowych przygód. Niby niewinnych, bo tworzenie planu domu i kąpiel w morzu pod skałą to nic takiego. Dzieci jednak odkrywają tajemnicze drzwi z czterema zamkami, których nie za się otworzyć. Jeszcze te kroki na „wieży z latarnią”, ciągłe przeciągi i znikąd pojawiające się rzeczy. O co w tym wszystkim chodzi? Czym są tytułowe „Wrota czasu” i jak potoczy się cała historia? O tym przekonać się musicie sami, a naprawdę nie jest trudno.

                     Pierdomenico Baccalario to włoski pisarz, który znany jest głównie z serii „Ulysses Moore” i „Century”, której jeszcze nie miałam okazji czytać, ale podejrzewam, że to się niedługo zmieni. Jego książki przetłumaczone zostały na kilkanaście języków. Nawet teraz, po premierze każdego tomu z tych obu serii, ludzie z całego świata sięgają po jego utwory i chętnie do nich wracają. Na przykład ja. Bardzo cenię sobie tego autora, gdyż stworzył on jedną z pierwszych cykli książek, które pochłonęłam w zawrotnym tempie. Może nie od tego się zaczęło, ale byłam bodajże w trzeciej klasie podstawówki, no, może troszkę starsza, kiedy rozpoczęłam czytanie „Ulyssesa Moore’a”. 

                      Styl Baccalario jest naprawdę lekki i przyjemny w odbiorze. Fakt, nieco zbyt prosty i dziecinny, łatwy dla młodszych czytelników, ale taki musi być, w końcu to bardziej książka dla dzieci w wieku szkolnym podstawówowym i wczesnogimnazjalnym. Nic więc dziwnego. Nie przeszkadza mi to, bo dzięki temu książkę czyta się bardzo szybko i, naprawdę, wystarczyło mi jedno popołudnie, nawet niecałe, żeby tę powieść skończyć i zacząć drugą. Już oczywiście nie tego autora.

                      Dwanaście tomów w jednej serii może wydawać się komuś dużo, niektórym już sześciu nie chce się czytać, a z oporami zgodzą się na trzy. Dla mnie to nie ma różnicy, im więcej, tym lepiej – takie jest moje zdanie. Jednak jeśli komuś to przeszkadza, to od razu mówię – nie poczujecie tego, iż tych tomów jest tak dużo. Nie! czyta się je w tak szybkim tempie i tak bardzo ta książka wciąga, że śmiało możecie rozpocząć swoje spotkanie z „Ulyssesem Moore’em”, który na pewno się z tego ucieszy. I w dodatku macie bardzo duże szanse, ze te książki znajdują się w Waszej bibliotece i wcale nie musicie ich kupować, choć są śmiesznie tanie.

                      Podsumowując, „Wrota czasu” napisane są niezwykle lekkim i przyjemnym stylem, który większość ludzi pokocha od pierwszej strony. Autor stworzył niesamowitą historię, która z każdym kolejnym tomem będzie się rozwijała i rozwijała, więc to kolejny argument „za” żeby sięgnąć po tę powieść. Rozdziały się krótkie i czyta się je bardzo szybko, więc w zawrotnym tempie zobaczycie koniec, i będziecie niezwykle zawiedzeni i nie będzie siły, która Wam nie pozwoli sięgnąć po kolejny tom. Będziecie musieli to zrobić i to bardzo szybko! A każdy kolejny jest naprawdę coraz lepszy i coraz bardziej niezwykły.

★★★★★★☆☆☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniu „Czytam fantastykę”. 



4 komentarze :

  1. Nieźle się zapowiada : ) Wspaniałe okładki! A recenzja naprawdę bardzo dobra : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałem, że to tak liczna seria :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam niektóre części, było dosyć fajne :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałam zabrać się za tę serię, ale boję się, że nie doczytam końca...

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka