Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

sobota, 28 września 2013

Wyspa Motyli - Corina Bomann



Tytuł oryginału: Die Schmetterlingsinsel
Tytuł polski: Wyspa Motyli
Autorka: Corina Bomann
Data premiery: 15 lipca 2013
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte
Liczba stron: 464

„Tajemnica z przeszłości i namiętna miłość ukryte pośród herbacianych wzgórz.

Diana, wzięta prawniczka, nigdy nie przypuszczała, że z dnia na dzień wyjedzie na drugi koniec świata. Trzymając w ręku zdjęcie młodej kobiety na tle wzgórz, decyduje się wyruszyć na Cejlon, by rozwikłać rodzinną tajemnicę sprzed stu lat. Diana chce spełnić ostatnią wolę ukochanej ciotki, poznać swoje korzenie i uciec od niewiernego męża. Na urzekającej wyspie spowitej aromatem herbacianych krzewów odkrywa historię namiętnego, zakazanego uczucia, które na zawsze zmieniło losy jej rodziny. Czy to sprawi, że Diana znajdzie szczęście i miłość?”
- lubimyczytac.pl
                         Jak pewnie wiecie z recenzji mojej siostry, Wyspa Motyli to książka, którą dostałyśmy od Wydawnictwa Otwartego. Bardzo jestem zadowolona, że udało mi się zdobyć tę powieść, bo jest ona z opisu bardzo intrygująca i zachęcająca do swojej lektury. Byłam nią zachwycona, jeszcze zanim do mnie przyszła pocztą. Potem mój entuzjazm nieco opadł, kiedy trafiła w moje łapki i tak to niedawno zabrałam się za jej czytanie ze zwykłego braku czasu związanego z rokiem szkolnym, który się rozpoczął jakiś czas temu. Teraz znalazłam trochę czasu na tę książkę i wreszcie udało mi się ją po kilku dniach skończyć. Mam nadzieję, że moja recenzja Was zachęci do sięgnięcia po „Wyspę Motyli”.

                         Diana mieszka w Niemczech razem z Phillipem, jej mężem i prowadzi kancelarię. Pewnego dnia dostate telefon, że jej ciotka, Emmely, znów trafiła do szpitala i może to być ostatni moment na odwiedzenie jedynej rodziny Diany. Kobieta wyrusza do Anglii, do Treymane House, gdzie żyje staruszka. W końcu jednak ostatnia rodzina Diany Wagenbach umiera, jednak coś jej po rodzinie pozostało. A mianowicie paskudna tajemnica, o której się nikomu nawet nie śniło. Diana musi rozwiązać przykry sekret, ciążący nad Treymane’ami od bardzo długiego czasu. Czy jej się uda? Czy Cejlon zachwyci ją, tak bardzo jak wszystkich innych? Czy uda jej się na Sri Lance odnaleźć nie tylko tajemnicę, ale i samą siebie? Otóż, żeby się o tym przekonać, musicie sięgnąć po tę fantastyczną i intrygującą powieść, jaką jest Wyspa Motyli.

                         Corina Bomann stworzyła naprawdę piękną i intrygująca historię, którą czyta się niezwykle szybko i z zapartym tchem. Ogólnie, książka podzielona jest na dwie księgi, w każdej z nich znajdują się dwa wątki. Jeden współczesny – z Dianą, jej ciotką i całą resztą akcji, oraz drugi – pokazana w nim jest przeszłość, czyli Grace i Victoria, które wyruszyły na Sri Lankę wraz z Henrym Traymane’em. Bardzo mi się podoba taki zabieg, bo możemy poznać historię z dwóch perspektyw i wiemy, co dokładnie się wydarzyło, jeszcze zanim Dianie udaje się rozwiązać całą tajemnicę. Sami możemy wcielić się w „detektywa” poszukującego rozwiązania całej tej sprawy. To naprawdę bardzo fajna sprawa i książka jest napisana tak, że to właśnie czytelnik może być również „Dianą”.

                         Styl autorki jest naprawdę świetny, rewelacyjny, można by rzecz! Czyta się książkę naprawdę w zawrotnym tempie, choć nie udało mi się jej skończyć w przeciągu jednego czy dwóch dni, ze względu na to, że miałam szkołę i nie mogłam jej zawalić. Czytać ją musiałam w przeróżnych odstępach i wyszło jak wyszło, recenzja pojawia się dopiero teraz.

                         Bardzo podoba mi się jeszcze jeden wątek „życiowy, że tak powiem, dotyczący bezpośrednio i tylko Diany, a nie całej jej wcześniejszej rodziny. Bardzo mi się to podoba, bo wtedy wiemy, że nie jest to wyidealizowana powieść, których ja nie cierpię i czytać nie potrafię. Potem i również ten wątek zostaje wyjaśniony i przebiega w zupełnie innym miejscu, że aż szkoda nie przeczytać tej książki. Lubię i takie wątki i takie historie, więc u mnie powieść, jak najbardziej na tak.
                         Uważam, że Corina Bomann stworzyła oś wyjątkowego i naprawdę godnego polecania. Książkę czytało mi się miło, nie było żadnych zgrzytów ani momentów, kiedy chciałam ją odłożyć. Musiałam, ale to co innego! Dwie płaszczyzny historii to również coś, co lubię. Gorąco polecam Wam „Wyspę Motyli”, gdyż jest to naprawdę uczuciowa i wartościowa powieść.

★★★★★★★☆☆☆

ODAUTORSKO

                         Chciałabym Was gorąco przeprosić za brak jakichkolwiek postów na blogu, ale niestety, szkoła nie służy czytaniu i większość czasu poświęcam lekcjom i nauce. Bardzo Was przepraszam i mam jednak nadzieję, że nie przestaniecie czytać naszego bloga. Następna recenzja nie wiem kiedy się ukaże, ponieważ czytam 3 część „Dziadów” Adama Mickiewicza, a we wtorek mam sprawdzian z dwóch działów z matematyki i nic tylko nauka zaprząta mój umysł. Wybaczcie mi, bardzo proszę!
                         A jak u Was z nauką i czytaniem książek? Pogodziliście jakoś te dwie rzeczy? Jeśli tak, to co właśnie czytacie? :)

10 komentarzy :

  1. Koniecznie sie za nią rozejrzę ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm... Może być ciekawa, choć może nie teraz :)
    Pozdrawiam!

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też tak jak Ty bd musiała chyba odłożyć czytanie na jakiś czas ;)
    ale hej Dziady są świetne ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaintrygowałaś mnie tą książką! To połączenie dwóch płaszczyzn czasowych jest świetnym pomysłem i fajnie, że jest to w jednej książce, a nie została ona podzielona na kilka części :)
    Ja studia zaczynam we wtorek, a drugie w sobotę, ale jestem dość dobrze zorganizowana, bo jeśli odpowiednio ułożę czas i wypełnię go maksymalnie, to udaje mi się czytać bardzo sporo :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka mnie zainteresowała. No i ma piękną okładkę :)
    A co do szkoły, to jakoś udało mi się ją pogodzić z czytaniem. Po książki sięgam głównie podczas dojazdów (wychodzi ok. 2h dziennie), czasami też rano jak mam na późniejszą godzinę lekcje no i zdarza się wieczorami jak znajdę trochę czasu :)

    PS. Na blogu organizuję małe rozdanie. Wpadnijcie jeśli macie ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniała recenzja, więc czuję się naprawdę zainteresowana tą pozycją c;

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią przeczytam tę książkę ; D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam na tę książkę ochotę od jakiegoś czasu, a do szkoły nie chodzę od dawna :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna okładka i świadomość, ze to literatura niemiecka sprawiają, ze z checią siegnę po tą pozycję;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka jest rewelacyjna i zarywa się nockę przez nią :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka