Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

czwartek, 5 września 2013

Olimpijscy Herosi: Syn Neptuna - Rick Riordan



Tytuł oryginału: The Heroes of Olympus. Book Two: The Song of Neptune
Tytuł polski: Olimpijscy Herosi. Tom II: Syn Neptuna
Autor: Rick Riordan
Data premiery: 25 stycznia 2012
Wydawca: Galeria Książka
Liczba stron: 480

PERCY MA ZAMĘT W GŁOWIE. Budzi się z długiego snu i nie pamięta zbyt wiele poza własnym imieniem. Nie odzyskuje pamięci nawet wówczas, gdy wilczyca Lupa mówi mu, że jest półbogiem, i uczy go władania magicznym mieczem. Odbywa wędrówkę, podczas której musi pokonać wiele potworów, i w końcu trafia do obozu herosów… ale i tutaj niczego sobie nie przypomina. Pamięta tylko jeszcze jedno imię: Annabeth.
HAZEL POWRÓCIŁA Z TAMTEGO ŚWIATA. W poprzednim życiu starała się być posłuszną córką, choć jej matka wykorzystywała szczególny „dar” córki, by zaspokoić swoją chciwość. Kiedy więc tajemniczy Głos opętał matkę i jej ustami nakazał użyć owego „daru”, by obudzić wielkie zło, Hazel zbyt późno zdobyła się na odwagę, by mu się sprzeciwić. Na skutek jej błędu zagrożone są losy całego świata. Teraz Hazel marzy tylko o tym, by uciec od tego wszystkiego na zaczarowanym koniu, który pojawia się w jej snach.
FRANK JEST NIEZDARĄ. Choć jego babcia twierdzi, że ich przodkowie byli potężnymi bohaterami, a on sam może się stać, kim tylko zechce, Frankowi nie jest łatwo w to uwierzyć. Nie wie nawet, kim jest jego ojciec. Ma nadzieję, że okaże się nim Apollo, bo strzelanie z łuku to jedyne, w czym chłopak jest dobry – choć nie aż tak dobry, by odnosić sukcesy w obozowych manewrach. Wstydzi się swojej niezdarności, zwłaszcza w towarzystwie Hazel, najbliższej przyjaciółki. To właśnie jej postanawia powierzyć swój największy sekret.

Niesamowite przygody młodych bohaterów zaczynają się w „innym obozie” półbogów, a potem przenoszą ich daleko, do krainy, nad którą bogowie nie mają już władzy. Pojawiają się nowi herosi, odżywają straszliwe potwory i rodzą się nowe przerażające istoty, a wszystko to ma związek ze spełnianiem się Przepowiedni o Siedmiorgu.”
- lubimyczytac.pl
Seria „Olimpijscy Herosi”

Zagubiony Heros | Syn Neptuna | Znak Ateny | Dom Hadesa | piąta powieść w przygotowaniu

                   Ci, którzy czytają mojego bloga wiedząc zapewne, że Rick Riordan to jeden z moich ulubionych autorów ever, a seria o Percym Jacksonie znajduje się na liście TOP 5 Ulubionych Serii Alicji. Niestety, tak jak „Percy” mi się podobał, tak „Kronikami Rodu Kane” się nieco zawiodłam. Olimpijscy herosi byli nieco dziwni, jednak nie chodzi o to, że sama książka była dziwna, tylko moje odczucia co do niej. Przynajmniej z perspektywy czasu. Bo jak patrzę, to widzę 5 z plusem pod recenzją pierwszego tomu. No ale cóż. Jak widać odczucia mogą się zmienić. Teraz wydaje mi się być taka… No nie mogę znaleźć słowa, ale mam nadzieję, że pod koniec tej recenzji uda mi się Wam wszystko dobrze i klarownie przekazać. Więc jedziemy!

                   Percy Jackson budzi się z ośmio-miesięcznego snu i nic nie pamięta. Wilczyca Lupa, która przez jakiś czas prowadziła go przez życie zostawiła w go w końcu i kazała udać się do Obozu Jupiter, o którym biedny Percy nie miał bladego pojęcia. Złe gorgony, które go śledzą nie dają mu spokoju. Ile razy ich by nie zabił one wracają go nękać aż w końcu zabić. Udaje mu się jednak zbiec i znaleźć tajemniczy Obóz Jupiter. Tam spotyka Junonę, która daje mu wybór i opowiada co nieco. Jednak każde jej słowo wydaje się chłopakowi niezrozumiałe. Co takiego przygotowała dla niego owa bogini? Czy znów będzie musiał stoczyć bój na śmierć i życie o którym nie pamięta? Kolejna dziwna przepowiednia, niezrozumiała dla żadnego z półbogów.
                   Hazel i Frank pilnują wejścia do Obozu. To tam Percy się na nich natyka, a goniące go gorgony rozpętują walkę. To oni uratowali mu życie i pozwolili przekroczyć bramę. Inaczej byłoby już po nim. Frank, chiński Kanadyjczyk któremu na wojnie zginęła mama wychował się ze stanowczą babcią, która uprzykrzała mu trochę życie. Kochał ją jednak i było mu smutno, gdy to on szedł wraz z Lupą na spotkanie z przyszłością. Hazel powinna być martwa. Nico di Angelo, którego znamy z serii o Percym Jacksonie pozwolił jej wrócić (choć można by stwierdzić, że to raczej Hades… Ups. Pluton jej na to pozwolił. By odkupiła swoje grzechy, których jej się tam w sercu nagromadziło. Jaki związek mają bohaterowie z „Zagubionego Herosa” z Hazel i Frankiem? Jaką rolę do odegrania ma w tym wszystkim Percy Jackson? I co z jego dziewczyną, Annabeth, której imię ciągle siedzi mu w głowie? Żeby tego wszystkiego się dowiedzieć musicie sięgnąć po „Syna Neptuna”. Nie pożałujecie.

                   Autor wprowadza nowych bohaterów głównych, jak widzicie zresztą. Są oni dobrze dopracowani, ale zdecydowanie mniej niż sam Percy Jackson. Nie wiem czy to dobrze, chyba nie. Wydaje mi się, że kiedy ktoś decyduje się na nowych bohaterów głównych, kiedy cały świat pokochał jednego chłopaka z jego poprzedniej serii powinien postarać się nieco bardziej. [spoiler] W dodatku kiedy chodzi o Wielką Przepowiednię Siedmiorga. W końcu to oni rozsądzą, jakie będą losy świata w przyszłości. To już właśnie na początku mi się nie podoba, jednak z każdą kolejną stroną albo się przyzwyczaiłam, ale nie było tak źle, jak mi się teraz wydaje. Pod koniec całkiem fajnie i ładnie to wyszło, więc tragicznie nie było. Jednak według mnie można by to poprawić i Rick Riordan powinien wcześniej o to zadbać. Ponadto są inni, pomniejsi bohaterowie, którym nie mam nic do zarzucenia, bo jak na ich epizodyczne role to są naprawdę nieźle zrobieni i wszystko trzyma się kupy, że tak powiem, więc to zdecydowany plus.

                   Dzięki temu tomowi już się nieco oswoiłam z mitologią rzymską, jednak niezbyt mi ona przypasowała. Pozostaje wierna greckim odpowiednikom tych bóstw mitologicznych i bardzo się cieszę, że seria o Percym jest moją ulubioną. Wprawdzie i tego chłopaka jest tutaj dużo i będzie na pewno bo to i jego dotyczy, to to nie jest to samo co czytanie wcześniej wspomnianego cyklu. Raduje mnie fakt niezmiernie, że zapamiętałam już większość nazw rzymskich i jestem w stanie bez problemu podczas czytania ich odgadnąć nie zaglądając do słowniczka, który znajduje się na końcu książki. A przy pierwszym tomie było to niezwykle męczące.

                   Podoba mi się misja, którą Frank wraz z Hazel i Percym dostali od Aresa.. tfu. Marsa. Ale Mars, tak samo jak Ares mi nie przypadli do gustu. Gburowaci faceci myślący tylko o wojnie, jakby to był priorytet ich życia. Nie, stanowcze nie dla tych panów. Obu. Junona również nie wywarła na mnie pozytywnego wrażenia, jeśli chodzi o jej tą postać. Jakoś zawsze mnie ci Rzymianie przerażali. I to się chyba przeniosło na rzymską mitologię i te bóstwa. Jak dla mnie mitologia jest tylko jedna. GRECKA.

                   Cała historia jest ładnie i spójnie połączona. Nie ma w niej żadnych luk, co czasem przy większych objętościowo powieściach czasem się zdarza. Autor przemyślał wszystko dokładnie i serwuje nam coś naprawdę dobrego. Kolejny niezły kąsek ze swojej puli niezłych kąsków, które pewnie nie raz nas jeszcze zaskoczą, pozytywnie.

                   Ten tom odebrałam bardzo pozytywnie. Czasem się z nim smuciłam, czasem radowałam. Było kilka elementów zaskoczenia, co ja bardzo lubię (ale nie zawsze). Rick Riordan i po tej powieści jest na mojej liście ulubionych autorów i prędko z niej na pewno nie zniknie. Jak zwykle pokazał, że potrafi stworzyć coś niesamowitego i że nauka wcale nie musi być nudna. Bo i mitologia jest nauką, w gimnazjum, ba i w liceum się o niej trochę uczymy. Z lekcji polskiego nie pamiętałabym nic, a dzięki temu panu jestem w stanie wymienić większość bóstw i czego patronami są, umiem opowiedzieć kilka mitów z nimi związanych i pokazać i opisać szereg mitologicznych potworów, które również są nam potrzebne. Zatem powiadam Wam: bierzcie się za czytanie Ricka Riordana!

★★★★★★★★☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniu „Czytam fantastykę”.


4 komentarze :

  1. Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś sięgnąć nie mogę po tę serię :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam wszystko, gdzie jest Percy :D Czytałam tę książkę dość dawno, ale wiem, że mi się też bardzo podobała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne są książki z Percy`m i w ogóle wszystkie Riordana. Ja właśnie z niecierpliwością czekam na Dom Hadesa i zaczęłam czytać "Kroniki rodu Kane" Wszystko świetne ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka