Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

piątek, 13 września 2013

Baśnie Barda Beedle'a - J.K. Rowling


Tytuł oryginału: The Tales of Beedle the Bard
Tytuł polski: Baśnie Barda Beedle’a
Autorka: J.K. Rowling
Data premiery: 6 grudnia 2008
Wydawca: Wydawnictwo Media Rodzina
Liczba stron: 109

„Zbiór pięciu opowieści. Każda z nich ma własny magiczny charakter i wywołuje wzruszenie, śmiech i dreszcz lęku przed śmiercią. Komentarze profesora Albusa Dumbledore'a ucieszą zarówno mugoli, jak i czarodziejów. Profesor zastanawia się w nich nad morałem każdej baśni i ujawnia sporo nowych informacji o życiu w Hogwarcie.”
- lubimyczytac.pl
                         Baśnie Barda Beedle’a ma stosunkowo niewielka ilość osób. Ja się naszukałam bardzo długo, a do tej pory jak na razie swojego wydania nie kupiłam. Miałam jednak szczęście, że moja koleżanka z gimnazjum posiadała jeden egzemplarz i mi go pożyczyła. Raz przeczytałam, oddałam i tak moja przygoda z tą książką na tamten czas się skończyła. Będąc jednak jakiś czas temu w bibliotece znalazłam ten oto egzemplarz, zaskoczona, że taką perełkę mogłam u siebie znaleźć. Postanowiłam bez wahania ją pożyczyć i przypomnieć sobie wszystkie te baśnie, które czytałam gdy byłam w gimnazjum. Jak tylko znajdę gdzieś egzemplarz do sprzedania to kupię na pewno, bo bardzo chciałabym zebrać wszystkie dodatkowe książeczki do serii o Harrym Potterze.

                          W tej cienkiej i, na pierwszy rzut oka, niepozornej książeczce znajduje się pięć baśni, którymi karmione od dzieciństwa są młodzi czarodzieje. Wszystko to poprzedzone jest wstępem od pani Rowling, a każda z opowieści zakończona jest komentarzem Albusa Dumblerdore’a.
                          Pierwsza baśń, czyli Czarodziej i skaczący garnek opowiada, jak sam tytuł nam to pokazuje, o czarodzieju i jego magicznym garnuszku, z którego wyjmuje rzekomo potrzebne rzeczy do zniwelowania wszystkich mugolskich problemów swoich sąsiadów. Po śmierci przekazuje ów garnek swojemu synowi, które nie pała nawet najmniejszą sympatią do otaczających go mugoli.
                          Fontanna Szczęśliwego Losu to druga w kolejności opowiastka dla młodych dzieci czarodziejów. Opowiada ona o pewnym ogrodzie, który jest otoczony wysokim murem, gdzie na szczycie wzgórza stoi właśnie owa fontanna. Każdy kto się w niej wykąpał miał zapewnione szczęście na całe życie. Raz do roku, między wschodem i zachodem słońca najdłuższego dnia, zaklęcia [rzucone na ogród] traciły swoją moc, a w murze otwierała się szczelina, by wpuścić do zaczarowanego ogrodu tylko jednego nieszczęśnika, którego odtąd można było nazywać nie lada szczęśliwcem, bo mógł się skąpać w wodach fontanny i zapewnić sobie szczęśliwy los na resztę życia.* Kiedy w końcu nadchodzi ten dzień, trzy czarownice: Asza, Altheda i Amata poznają się przed murami magicznego ogrodu. Każda miała jakieś troski, które chciała zniszczyć wodą z fontanny. Postanowiły, że gdy to któraś dostąpi tego zaszczytu wejścia do ogrodu, to jakimś sposobem pójdą we trzy. W końcu otwarła się w murze szczelina, a pnącza wybrały Aszę, która pociągnęła za sobą pozostałe dwie czarownice oraz Barona Pechowca, nieszczęśliwego rycerza-mugola.
                          Kolejną baśnią jest Włochate Serce Czarodzieja. Jest to nieco inna historia od wcześniej opisanych, bowiem nie kończy się szczęśliwie. A więc… Był sobie pewien czarodziej, który uważał miłość za coś bezsensownego i odbierającego zdolność do normalnego myślenia i zachowania. Sprawił więc, że jego serce stało się obojętne na uczucia i schował je w kryształowej szkatułce na dnie swojego zamku. Kiedy dowiedział się jednak o plotkach krążących na jego temat postanowił w końcu znaleźć sobie najlepszą kobietę ze wszystkich. Czy jednak pozbawiony serca umiał zapewnić jej tego, czego potrzebowała?
                          Czara Mara i jej gdaczący pieniek to przedostania już baśń w tej książeczce. Opowiada ona o królu, który chciał być jedyną osobą w całym królestwie, która potrafi władać magią. Rozwiesił więc ogłoszenia o tym, że szuka nauczyciela, równocześnie tworząc Brygadę Łowców Czarownic. Przyszedł do niego pewien szarlatan, który podawał się za czarodzieja. Wyłudziwszy od niego tyle kosztowności ile się mu udało, zaczął uczyć wymachiwać go zwykłą gałązką zerwaną z drzewa. Mara, czyli królewska praczka, wiedząc o całym tym spisku tego szarlatana, któregoś razu zaczęła wyśmiewać się z tańczącego pokracznie na błoniach króla. W końcu ogłosił on szarlatanowi, że chce rzucać prawdziwe zaklęcia na oczach swojego ludu. Przerażony mężczyzna zastraszył Marę, która była jednak od niego sprytniejsza.
                          Piąta i ostatnia baśń to Opowieść o trzech braciach, znana z siódmego tomu cyklu o Harrym Potterze. Opisuje ona losy trzech braci, którzy znalazłszy się nad wartkim strumieniem wyczarowali most i oszukali Śmierć. Ta, w zamian za ich czarodziejskie moce i niezwykłą inteligencję, postanowiła dać im po jednej rzeczy, której pragną. Pierwszy brat chciał być niezwyciężonym czarodziejem, toteż dostał dzisiaj nazywaną Różdżkę Śmierci zrobioną z czarnego bzu. Drugi, pragnący połączyć się znów ze zmarłą ukochaną dostał Kamień Wskrzeszenia. A trzeci chciał się ukryć przed Śmiercią, nie ufając jej wcale. Dostał więc Pelerynę Niewidkę. Każdy z braci skończył swój żywot, bowiem Śmierć nigdy nie była łaskawa. Ale czytając tę opowiastkę można się domyślić co i jak.

                          Ja, jako wierna fanka Harry’ego Pottera jestem oczarowana po raz kolejny historiami, które zaserwowała nam na deser pani Rowling. Każda baśń ma swój wyjątkowy morał, które niekiedy pokrywają się z tymi mugolskimi, ale przecież w bajkach zawsze o to chodzi – a dobro i zło na świecie zawsze jest to samo. Nigdy inne. A komentarze Albusa Dumbledore’a, najznakomitszego czarodzieja wszechczasów są jak zwykle trafne i pokazujące najlepsze strony tego wszystkiego. Dokładne dopiski i opisy niektórych terminów mogą pomóc, za co serdecznie tłumaczowi dziękujemy, bo nie zawsze jest możliwość sięgnięcia do Internetu czy innych dodatków do serii o Chłopcu, który przeżył.

                          Jedynym minusem tej książeczki jest jej objętość – krótka! Zdecydowanie za krótka! Autorka, według mnie, mogłaby się bardziej postarać i napisać jeszcze kilka takich historii, bo wiadome jest to, że fani Harry’ego by je pokochali. Ja na przykład chętniej przeczytałam te baśnie od tych naszych i podobają mi się one znacznie bardziej. Niemniej jednak bardzo polecam „Baśnie Barda Beedle’a”. Nie tylko czytelnikom całej serii, ale tym, którzy po prostu chcą poczytać krótkie opowiadanka z morałem, który odmieni myślenie lub nawet życie niektórych z nich. Oprawa graficzna również mnie urzekła. Bardzo realistyczna, niczym z Hogwartowskiej Biblioteki.

★★★★★★★★★☆

siążka bierze udział w wyzwaniu „Czytam fantastykę”.


*Strona 31

11 komentarzy :

  1. Wiem, że jest w bibliotece. Mam zamiar wypożyczyć :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę, że miałaś możliwość przeczytania tej książki... Ja nie umiem znaleźć tej książki w bibliotekach niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i bardzo mi się podobały te krótkie baśnie :) Szkoda, że nie było ich więcej...
    Pozdrawiam
    www.miedzy-stronnicami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie się ta książka prezentuje, muszę ją chyba dodać do listy planowanych książek i być może przeczytać.Fajna recenzja :)

    A w między czasie zapraszam na mojego nowego bloga także o książkach,proszę zostawić ślad po sobie
    - http://www.pozytywniezaczytany.blogspot.com/

    Pozdrawiam Damian.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam szczerze, że do tej pory nie słyszałam o tej książce. A to wręcz dziwne o.0

    Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją gdzieś w odmętach mojego czytnika, ale ciągle zwlekam z lekturą. Czas chyba się z nią przeprosić, bo widzę, że wiele tracę. Ciekawi mnie twórczość Rowling - ta postpotterowska. Wszystkie uzupełnienia sagi dodawane na jej stronę, nowe opowiadania, zbiory, eseje, fragmenty biografii - nie wiem czy to śledzisz, ale czasami naprawdę warto;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam wszystkie książki, które w jakiś sposób nawiązują do Harry'ego ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jako fanka Harrego Pottera czuje sie zobowiązania zaopatrzyc sie w te pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oooo.... Zaciekawiłaś mnie. Mam nadzieję, że kiedyś zajrzę do tych baśni, choć za Potterem jakoś szczególnie nie przepadam!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, już okładka robi piorunujące wrażenie. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chcę przeczytać, niestety nigdzie nie mogę znaleźć. ;x

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka