Wszystkie recenzje, inne teksty, zdjęcia stosików i zdjęcia książek zamieszczone na blogu Siostry W Bibliotece są naszą własnością i nie zgadzamy się na ich kopiowanie bez naszej wiedzy i zgody.
(Na mocy Dz.U.1994 nr 24 poz. 83, Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

wtorek, 27 sierpnia 2013

Skok 225: Infoszok - David Louis Edelman



Tytuł oryginału: Infoquake
Tytuł polski: Infoszok
Autor: David Louis Edelman
Data premiery: 2012
Wydawca: Fabryka Słów
Liczba stron: 480

„Nowatorska i prowokacyjna książka z zaskakującym przekazem emocjonalnym
Kate Elliott, autorka „Korony Gwiazd”

Świat tak fantastyczny, jak Diuna i tak realny, jak najnowszy numer Wall Street Journal.
Epoka myślących maszyn zakończyła się rzezią miliardów ludzi, zwaną „rewolucją autonomiczną”. Późniejsze lata kryzysu i niewyobrażalna nędza zabiły kolejne rzesze ludzkości.

Nastały nowe czasy. Bio-logika zrodziła nową cywilizację. Różnice między światem wirtualnym i rzeczywistym niemal całkowicie się zatarły. Najskuteczniejszą bronią są prezentacje produktów i hasła reklamowe. Najpopularniejszym biznesem - pisanie oprogramowania dla ludzkiej fizjologii. Ciało, umysł i soft stały się jednością.

Natch to młody, szalony i zachłanny rekin bio-logiki. Szef wspinającego się na szczyt feudkorpu, jeden z głównych graczy zbliżającej się rewolucji, która może przeorać świat jak jej poprzedniczki. Niepokojąca wizja świata, który na własne życzenie pozbywa się człowieczeństwa, zachowując najgorsze cechy rodzaju ludzkiego.
Jarosław Grzędowicz, autor Pana Lodowego Ogrodu
- lubimyczytac.pl
Trylogia „Skok 225”

Infoszok | MultiRzeczywistość | Geosynchron

                  Ta powieść to powieść, którą sama sobie wyszukałam i która chciałam bardzo mocno  znaleźć i przeczytać. Potem jakoś mój entuzjazm opadł, a potem kompletnie zapomniałam o tej powieści, choć w czeluściach portalu lubimyczytac.pl, gdzieś w kategorii „Chcę przeczytać” ta powieść się znajdowała na moim profilu. W końcu w ogóle nie szukałam tej książki, ale pewnego razu podczas wizyty w bibliotece zastałam ją na półce. Od razu po nią sięgnęłam i mając komplet pozycji ruszyłam do miejsca, gdzie mi zakodują je na karcie. Niesamowicie cieszyłam się z tego bibliotecznego nabytku. Nie mogłam się doczekać, kiedy tylko ją zacznę czytać. Jakie były moje odczucia od razu po zaczęciu? Zapraszam do dalszej części recenzji.

                  Świat ponownie został podzielony w pewnej chronologicznej ścisłości. Od Starożytności zaczynając, przez Rewolucję Autonomiczną i Wielki Podział przechodząc, a na Przebudzeniu kończąc. Każda z tych epok trwała (bądź trwa) określony czas. Tutaj nie ma zwykłych lat. Tutaj jest RZEP – Rok Zerowy Ery Przebudzenia. W momencie rozpoczęcia książki data wydarzeń to 359 RZEP epoki Przebudzenia. W tej właśnie chwili dowiadujemy się o Natchu. Naukowcu bio/logicznym, mistrzu swojego feudokorpu, Feudokorpu Oprogramowania Osobistego Natcha. Ten mężczyzna jest młodym „przedsiębiorcą”, który musi zmagać się z wieloma problemami dotyczącymi jego przeszłości, ale nie tylko. Chce opanować pierwsze miejsce Listy Primo (przewodnik inwestycyjny) oraz zawładnąć całym światem bio/logiki. Po co? Bo jest rządny władzy, niezrównoważony psychicznie, po prostu taki obrał sobie cel? Któż to wie, co dzieje się w tym zwariowanym Natchowym umyśle? Ale, ale… Może od początku. Cała ta technologia i bio/logika rozpoczęła się od Sheldona Suriny, ojca tej bio/logicznej technologii. W Przebudzeniu żyje jedna z jego potomkiń – Margaret Surina, która od 16 lat nie wpuściła na rynek nic nowego. W końcu jednak postanawia zawrzeć z Feodokorpem Oprogramowania Osobistego  Natcha pewną umowę na niezwykle ważny projekt, jakim jest MultiRzeczywistość, coś, nad czym Margaret pracowała od 16 lat (a wcześniej jeszcze jej ojciec, Marcus Surina). Czy to bezpieczne i zapewni dochody? Czy Natch będzie musiał zrezygnować z tego projektu dla bezpieczeństwa własnego i swoich pracowników? Żeby tego się dowiedzieć musicie przeczytać „Infoszok”, ale teraz – czy na podstawie samego krótkiego opisu chcecie po niego sięgnąć? Czy czekacie na moją opinię?

                  Czytając którąś z recenzji powieści autorstwa Davida Louisa Edelmana natknęłam się na stwierdzenie, że ten człowiek nie ma pojęcia o tym, o czym pisze. Ja nie wiem, bo się nie znam, w każdym razie jak dla mnie autor wykazał się kreatywnością i przynajmniej minimalnym pojęciem o tym wszystkim. Pewnie wiele takich książek na świecie, o nowej technologii, o przyszłości ludzkości poruszającej te aspekty co w pierwszym tomie trylogii „Skoku 225”, ale to naprawdę kawał dobrej i ciekawe roboty. Mimo że momentami (zdarzały się one częściej niż raz na 20 stron) nie miałam pojęcia o czym jest mowa, to jako tako powieść mnie wciągnęła i chciałam poznać dalsze losy Natcha i jego czeladników, jak potoczy się walka o MultiRzeczywistość i co z tego wszystkiego wyniknie.

                  Dobrym pomysłem jest również wplecenie wątków z przeszłości. Dlaczego Natch zyskał taką niesławę, dlaczego był na łamach pism tyle razy i niekoniecznie z dobrego powodu? Dlaczego nie mógł znaleźć inwestorów i mało kto chciał kupować od niego programy? Tego dowiedzieć się możecie tylko, jeśli „Infoszok” przeczytacie. Jeśli nie są straszne Wam dziwne nazwy i nieznana technologia to na pewno Wam się spodoba.

                  Nie można powiedzieć, że ta powieść to totalna porażka. Mnie jednak nie urzekła, choć wciągnęła na tyle, że pewnie sięgną po kolejne części, a wręcz nie mogę się ich już doczekać. Coś w tej książce jest, nie rozgryzłam jeszcze co, ale dla tego „czegoś” naprawdę warto po nią sięgnąć. Pokazuje, że człowiek musi dążyć do wyznaczonych celów, ale nie zapominać o moralnej stronie życia. Że nie należy podejmować zbyt pochopnych decyzji, gdyż to może zagrozić nie tylko naszemu własnemu życiu, ale życiu naszych przyjaciół i rodzin. Uświadamia również jednak, że mimo złej reputacji można osiągnąć bardzo wiele, jeśli człowiek tylko się o to postara. Ale pamiętajcie: nie zawsze trzeba być na szczycie, żeby osiągnąć sukces!

                  Jeśli o bohaterów chodzi to jest to mocna strona pana Edelmana. Natch to typowy mężczyzna, dla którego jest tylko hasło „mnie, mi, ja”. On jest najważniejszy i tylko jego osiągnięcia, jego firma ma prawo do rynku, pieniędzy i sukcesu. Czasem mnie drażnił swoim egoizmem i braku szacunku do innych ludzi, ale ujdzie. Jest mocną postacią, której ciężko się pozbyć i dlatego jest on taki wyjątkowy.
                  Jedną z czeladniczek pracujących dla Natcha jest Jara. Kobieta naprawdę niezwykła, czasem zbyt ją ponosi, jednak potrafi być opanowana jeśli wymaga tego sytuacja. W życiu chcę osiągnąć wiele i myśli, że dzięki pracy u Natcha to osiągnie. Jak to będzie w rezultacie? Zobaczymy.
                  Horvil to programista, z którym nasz bohater uczył się w ulu, jako dzieci i nastolatki, z którym przeżył Inicjację. To również jego jedyny przyjaciel, który przeważnie staje po jego stronie. Nie musi się o nic martwić, bo pieniądze zapewnia mu bogata rodzina, pracuje bo lubi i bo chce coś robić.
                  Jest też dużo więcej innych bohaterów, którzy nie mają raczej większego znaczenia, a nawet jeśli to nie będę Wam wszystkiego zdradzała, bo to nie miałoby sensu. Zdecydowanie jednak mogę stwierdzić, że ten aspekt to mocna strona autora i bardzo się z tego cieszę.

                  Samo zakończenie tej książki mnie nie porwało i podejrzewam, że wielu z Was również by tego nie zrobiło. Mam jednak nadzieję, że autor w kolejnych częściach postara się bardziej i będę mogła postawić wyższą ocenę niż temu tomowi. Jak na razie jest to całkiem dobrze zapowiadająca się trylogia. Ciekawe science-fiction, jakiego nie miałam jeszcze okazji przeczytać.

★★★★★★☆☆☆☆

Książka bierze udział w wyzwaniu „Czytam fantastykę”.


7 komentarzy :

  1. monmonomnomnomonomnomnomo lofki <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dałabym tej książce szansę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś słyszałam o tej książce. Choć ostatnio mnóstwo na rynku tego typu powieści to tę chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś sięgnę :) Na razie mam co czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie specjalnie mnie ciągnie do tej książki, ale może kiedyś się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Być może kiedyś po nią sięgnę, ale na dzień dzisiejszy nie jestem do końca co do tej lektury przekonana. Czas pokaże...

    Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla nas wielką motywacją do pisania tego bloga i ulepszania go, dlatego dziękujemy bardzo za każde słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka